Strona 31 z 35
Re: Death On The Road - album live!
: śr gru 21, 2005 2:26 pm
autor: ironed
Uwazam ze maideni sa dla "troche bardziej bogatych" fanow ze wzgledu na ceny i wydania (dosc czeste) ale co sie tud dziwic - maidenowi fani tak naprawde kupja wszystko (no jeszcze zostaje troche rozsadku) i ciesza sie z kazdego wydawnictwa mniej lub bardziej. Death On The Road jako audio mi sie zabardzo nie podoba - ale kiedys napewno ja sobie kupie jak bede mial kapuste
Re: Death On The Road - album live!
: śr gru 21, 2005 8:24 pm
autor: jeżyk
Też jeszcze DOTR nie mam. MP3 tylko i wiem, że jeśli stan mojego portfela się poprawi

, to sobie kupię, bo uważam że warto. Nie wiem jeszcze czy nie kupię sobie np. tylko DVD z tym dokumentem, bo zapowiada się bardzo intrygujący.
Ta płyta broni sie w moim odczuciu przede wszystkim lepszymi wykonaniami utworów z DOD. Są bardziej dynamiczne, zagrane z większym kopem. Takie Wildest Dreams, którego szczerze mówiąc nie lubię, zrobiło się naprawde fajne na tej koncertówce. Journeyman też zyskuje wiele w wersji live. Powalają wykonania Dance of Death i Paschendale'a, które mimo, że w niektórych partiach przypominają chorobę Bruce'a to sa upiększone znakomitymi wstępami. Moje wielkie brawa za Can I Play With Madness, zagrane i zaśpiewane żywiej i bardziej na luzie, niz to jest na RL/DO i Donington. Kawałek, który bardzo lubię, zyskał.

. Również Lord of the Flies w trzy gitarowej wersji brzmi, jak dla mnie, naprawdę dobrze.I na koniec FOTD, w którym najbardziej podoba mi sie wokal w czasie pierwszej zwrotki. Trochę 666 i RTTH jest słabsze, co zresztą podobno nowością nie jest, ale to klasyki i może faktycznie żal byłoby je usuwać z setu.
Re: Death On The Road - album live!
: czw gru 22, 2005 2:20 pm
autor: syzygy
bzduryyyyy, DOTR Suuuuxxxxx. Bruce jest w fatalnej kondycji, czy Wy nie słyszycie jak zawalił DOD i Paschendale?? Wrathchild jest fatalny, zupełnie bez ikry, Can I play ma zawalone chórki, 666 jak zwykle nie do słuchania na koncertówkach, jednak są jaśniejsze punkty tego wydawnictwa- HBTN jest chyba najlepsze jakie słyszałem, rainmaker też da się przeżyć, iron maiden dużo straciło przez wycięcie wstawek ze środka utworu, jest dziwnie czyste, journeyman może być

Re: Death On The Road - album live!
: czw gru 22, 2005 2:45 pm
autor: Deleted User 1499
syzygy pisze:bzduryyyyy, DOTR Suuuuxxxxx. Bruce jest w fatalnej kondycji, czy Wy nie słyszycie jak zawalił DOD i Paschendale?? Wrathchild jest fatalny, zupełnie bez ikry, Can I play ma zawalone chórki, 666 jak zwykle nie do słuchania na koncertówkach, jednak są jaśniejsze punkty tego wydawnictwa- HBTN jest chyba najlepsze jakie słyszałem, rainmaker też da się przeżyć, iron maiden dużo straciło przez wycięcie wstawek ze środka utworu, jest dziwnie czyste, journeyman może być

Co ty wygadujesz?????Paschenadle zaspiewal dobrze DOD takze , nie wydaje mi sie zeby bruce byl w zlej kondycji.Nie zapominajmy jednak ze ten koncert byl pare dni bo jego chorobie wiec nawet jezeli gdzies cos spartolil to mozna mu wybaczyc.
Ogólnie do albumu mam zastrzezenia tylko o te wyciete gadki bruca, jednak brzmienie jest fantastyczne, wszystkie dobrze zagrane.Paschendale,Journeyman,No More Lies,rainmaker- brzmia lepiej niz na studyjnym wydawnictwie,W reszczcie numerow slychac swiezosc
Ogolna ocena 5--
Re: Death On The Road - album live!
: czw gru 22, 2005 3:02 pm
autor: syzygy
sekcjazwlok pisze:Paschenadle zaspiewal dobrze DOD takze
szczególnie wstęp DoD jest skaszaniony, choiciaż nie, to przejście "and I dance..." między spokojną a agresywną częścią utworu jest poprostu fatalne

Sam uwielbiam kocertówki, ale ta jest zwyczajnie słaba i nie ma się co oczarowywać i się na siłe do niej przekonywać....100x bardziej wolę Ullevi vel Gothenburg 2005 (bootleg) i z niecierpliwością czekam na oficjala z tego koncertu, chociaż wiem, że prędzej jak w 2007 się nie doczekam:P
Re: Death On The Road - album live!
: czw gru 22, 2005 3:11 pm
autor: Stranger
Dancea zawsze spiewal troche inaczej niz na plycie wiec gdyby to byl koncert w innym miejscu to nic by to nie zmienilo. Oczywiscie ze koncert gorszy niz RiR, natomiast wartosciowy ze wzgledu na nowe utwory.
Re: Death On The Road - album live!
: czw gru 22, 2005 3:18 pm
autor: syzygy
Stranger pisze:Oczywiscie ze koncert gorszy niz RiR, natomiast wartosciowy ze wzgledu na nowe utwory.
oczywiście, lepiej, że jest niż żeby go miało nie być

w ogóle jakoś CD2 jest jakoś lepsze nie wiem, tak mi się wydaje, No more lies z ciekawiej zaśpiewanym refrenie niż w studiu, wspomniany przeze mnie Hallowed- genialnie wykonany, choroby Bruca w ogóle na tym jednym, jedynym utworze nie słychać, słabe fear w porównaniu do RiR ale Bruce jest cfaniak i wiedząc, że nie da rady zaśpeiwać pierwszych wersów uwtoru tak genialnie jak na RiR zrobił powrót do koncertów z przed lat, śpiewając refren mniej więcej tak jak w studiu

Nie powiem, nie wypada to źle, ale dalej już jest typowa DoTrowa kiszka.... Iron Maiden też mi się podoba, Journeyman nawet nieźle wykonany, ale ten utwór jest dla mnie tylko uspokajaczem po całej płytce DOD więc w tym wydaniu też mnie specjalnie nie rusza... ostatnich dwóch nie skomentuje

Re: Death On The Road - album live!
: czw gru 22, 2005 3:27 pm
autor: Nomad
Ten kto był na tym koncercie we Wrocławiu, nie może bez irytacji słuchać DotR, przecież to jakieś totalne nieporuzumienie że wybrali Dortmund, a nie Wrocław. We Wrocławiu zespół zagrał o wiele lepiej, koncert miał większą dramaturgie, klimat.
A tak poza tym,to ja i tak będe trwał przy swoim, że koncert częśto gubi moc utworu, jednak żadna wersja live nie ma takiej mocy jak utwory z NotB czy 7th Sona. Ironi mistrzami koncertów są, ale chodzi tu raczej o scenografie, żywiolośc, jednak brzmieniowo ich studyjne wejsce mi sie o wiele lepiej podobają. Oczywiście są wyjątki,ale generalnie wole Maiden ze studia. Poza tym na koncercie to ja lubie być,a nie go słuchać,heh.
Re: Death On The Road - album live!
: czw gru 22, 2005 5:07 pm
autor: Deleted User 804
Nagranie mogłoby być lepsze, ale mi i tak się podoba zwłaszcza że są nowe kawałki. A płyte oczywiście że kupiłem. Najpierw na cd, później na LP a teraz czekam na DVD. Jak szaleć to szaleć

Re: Death On The Road - album live!
: czw gru 22, 2005 8:10 pm
autor: Green Man
Pashendale i DoD na Death On The Road wgniatają (przynajmniej mnie :rocx ), ale to już zależy co kto lubi

Re: Death On The Road - album live!
: czw gru 22, 2005 9:52 pm
autor: Szary
Mam CD, czekam na DVD a co do koncertu to największych zastrzeżeń nie mam, ale...no to "ale" to to, że jednek mógli wybrać Wrocław (do dziś mi jezcze w uszach dudni po tym koncercie

)!
Re: Death On The Road - album live!
: czw gru 22, 2005 9:56 pm
autor: Deleted User 1499
Ja mam jedna wielka nadzieje, ze na Dvd nie beda wyciete gadki bruca, bo jak bede to chyba nie kupie, bo to psuje caly klimat
Re: Death On The Road - album live!
: pt gru 23, 2005 3:21 pm
autor: Stranger
Mysle ze bardzo prawdopodobne ze beda wyciete. Na DVD z RiR nie znalazly sie wyciete gadki Brucea... Chociaz to zbrodnia jesli w tak duzym stopniu obetna koncert.
Re: Death On The Road - album live!
: pt gru 23, 2005 3:23 pm
autor: Nomad
Właśnie dzięki tym gadkom Bruce'a słuchanie koncertu ma jakąś istosną róznice od słuchania normalnych utworów studyjnych. To one nadają magii i specyficznego klimatu
Ps.Post nr.1000 :rocx
Re: Death On The Road - album live!
: pt gru 23, 2005 4:09 pm
autor: syzygy
ThunderBird pisze: To one nadają magii i specyficznego klimatu
właśnie, urwali temu koncertowi jaja

Re: Death On The Road - album live!
: wt gru 27, 2005 1:36 pm
autor: WICKER MAN
Znamy już zawartość trzeciego dysku DVD "Death On The Road":
Disc 3:
1. Death On The Road Documentary (Approx 75 Mins)
2. Life On The Road Documentary (Approx 45 Mins)
3. The Fans - Interviews With The Fans (Approx 30 Mins)
4. Promotional Epk
5. Promo Videos - Rainmaker, Wildest Dreams. Plus Design Sketches And On-set Photos.
6. Photo And Artwork Galleries
Re: Death On The Road - album live!
: wt gru 27, 2005 2:54 pm
autor: S1MON
na fan.pl poki co orientacyjna cene daja 106 zl....heh...moze stanieje

Re: Death On The Road - album live!
: wt gru 27, 2005 8:47 pm
autor: Benson
WICKER MAN pisze:5. Promo Videos - Rainmaker, Wildest Dreams. Plus Design Sketches And On-set Photos.
Bez "No more lies" ?

Re: Death On The Road - album live!
: wt gru 27, 2005 10:23 pm
autor: WICKER MAN
Jak widać.

No More Lies było klipem koncertowym i nie był to zwykły singiel z Dance of Death.
Re: Death On The Road - album live!
: wt gru 27, 2005 11:54 pm
autor: Deleted User 1309
Fajnie ponad 2 godziny dokumentu , tylko gorzej maja Ci co angielskiego zupełnie nie kumaju .