Megadeth

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

najlepszy album MegadetH to:

Killing Is My Business... And Business Is Good
16
9%
Peace Sells... But Who's Buying?
20
11%
So Far, So Good... So What!
7
4%
Rust In Peace
81
46%
Countdown to Extinction
24
13%
Youthanasia
18
10%
Hidden Treasures
0
Brak głosów
Cryptic Writings
4
2%
Risk
2
1%
The World Needs a Hero
2
1%
The System Has Failed
1
1%
United Abominations
3
2%
 
Liczba głosów: 178

Awatar użytkownika
Pawcio
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 940
Rejestracja: pn lip 11, 2011 11:16 am
Skąd: Śrem

Re: Megadeth

Post autor: Pawcio »

Nie wyciągałbym pochopnych wniosków.. Chociaż nie powiem, bardzo byłbym zadowolony, a zobaczyc ten skład na żywo - coś pięknego
Deleted User 2259

Re: Megadeth

Post autor: Deleted User 2259 »

Obrazek

Moja koleżanka wraz z mężem wzięła udział w konkursie na świąteczną kartkę, 3 miejsce na świecie : Nagroda to wejściówka VIP 2 osoby na Backstage Megadeth (Chyba) i Youthanasia/Hidden Treasure (ta wersja 2 cd) podpisana przez Rudego. :B
Awatar użytkownika
Michał
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5297
Rejestracja: sob lis 02, 2013 10:19 pm
Skąd: Ruda Śląska

Re: Megadeth

Post autor: Michał »

Invader pisze:Obrazek

Moja koleżanka wraz z mężem wzięła udział w konkursie na świąteczną kartkę, 3 miejsce na świecie : Nagroda to wejściówka VIP 2 osoby na Backstage Megadeth (Chyba) i Youthanasia/Hidden Treasure (ta wersja 2 cd) podpisana przez Rudego. :B
Skubana :D
Ale Dave ostatnio wszędzie te autografy wrzuca. Przez jakiś czas było, że przy dołączeniu do fc dostajesz autograf (albo dostajesz zniżkę na jakąś płytę + autograf, nie jestem pewien), potem były różne aukcje i też z autografami :razz:. Zazdroszczę bardzo bo autograf bym chciał, ale my niekreatywni musimy listy wysyłać :mryellow:
Deleted User 2259

Re: Megadeth

Post autor: Deleted User 2259 »

Michał pisze:ale my niekreatywni musimy listy wysyłać :mryellow:
Albo próbować na M&G lub gdzieś przed/po gigu, ale mam chociaż Juniora na pocieszenie na Peace Sells i wspólną fotkę.
Awatar użytkownika
Saimon1995
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 9595
Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
Skąd: Będzin

Re: Megadeth

Post autor: Saimon1995 »

Invader pisze:Megadeth czyżby w klasycznym składzie ? :P :D :mrgreen:

Jeśli to prawda to będzie się działo, najlepszy news ostatnich kilku miechów :twisted:

http://www.eyescreamconcerts.com/allacc ... cRpEs.dpbs
+1

Nie pogardziłbym takim rozwiązaniem. I zobaczyć ten skład na żywo to byłoby COŚ.
Zakkahletz
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6536
Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
Skąd: na północ (od W-wy)

Re: Megadeth

Post autor: Zakkahletz »

Awatar użytkownika
Saimon1995
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 9595
Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
Skąd: Będzin

Re: Megadeth

Post autor: Saimon1995 »

http://www.terazrock.pl/aktualnosci/czy ... adeth.html

Czyli: nie potwierdzam, nie zaprzeczam. Dalej nic nie wiadomo. ;-)
Awatar użytkownika
voivod'
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1570
Rejestracja: pt paź 05, 2012 8:30 pm

Re: Megadeth

Post autor: voivod' »

ten zespol od tak dawna nagrywa tak nijakie albumy ze nie moge zrozumiec zainteresowania tymi zmianami w skladzie za bardzo ;)
Awatar użytkownika
Pawcio
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 940
Rejestracja: pn lip 11, 2011 11:16 am
Skąd: Śrem

Re: Megadeth

Post autor: Pawcio »

The System Has Failed i Endgame były całkiem słuchalne
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7768
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Megadeth

Post autor: widman »

Tylko Endgame. Reszta męka a ostatni LP to dyskoteka.
Awatar użytkownika
Pawcio
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 940
Rejestracja: pn lip 11, 2011 11:16 am
Skąd: Śrem

Re: Megadeth

Post autor: Pawcio »

Jeżeli jedynym kryterium jakim się kierujesz jest intensywność, szybkość, ogólnie mówiąc "napi*rdol" to może i masz rację.
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7768
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Megadeth

Post autor: widman »

Pawcio pisze:Jeżeli jedynym kryterium jakim się kierujesz jest intensywność, szybkość, ogólnie mówiąc "napi*rdol" to może i masz rację.
No kurczę czego oczekujesz od kapeli thrashowej? Żeby grała ballady, hard rockowe przytupajki? Po to chyba zaczęli grać thrash żeby piłować łeb riffami z prędkością światła, świdrować mózg solówkami godnymi najlepszych wiertarek świata, żeby perkusista mógł podpięty pod mała elektrownię dać prąd małemu miastu.
Rudy ma potencjał ale kompletnie nie umie go wykorzystać. Już dawno mógł być jedną z najjaśniej błyszczących gwiazd thrashu a sam sobie podkłada nogę i sam się wkurza że nikt go nie rozumie. Niech założy sobie solową kapele i gra te dyskotekowe rytmy a nie szarga nazwy Megadeth z którą, bądź co bądź wypracował solidną markę w połowie lat 80 i stworzył chociażby taką perełkę thrashu jak "Peace Sells...but who's buyin?!" czy, naprawdę dobry, "Rust in Peace" chwilę potem. Ale to w jakim kierunku ten koleś zmierzał później to woła o pomstę do nieba... Szkoda, że nie brał na support Hot Chocolate albo Modern Talking.
Ja oczekuję od kapeli thrashowej - thrashu. Dlatego uważam, ze taki Exodus nigdy się nie sku... i nie musi niczego udowadniać. Overkill po dłuższej przerwie znów wrócił na właściwe tory kopania dupy. Tankard cały czas z wrodzonym poczuciem humoru raczy orzeźwiającym thrashem niczym zimne niemieckie piwko... Nie mówiąc już o Sodom, który cały czas ma na nogach rurasy, białe buty i koszulki Motorhead...
Rudy, wysil głowę a dasz radę :)
Awatar użytkownika
Dejavu
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4927
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: Megadeth

Post autor: Dejavu »

Nie rozumiem tego szufladkowania na thrash, heavy czy cokolwiek tam jeszcze jest. Nie lepsza jest po prostu dobra muzyka, nieważne z jakiej szufladki? Może warto trochę luźniej podejść do tematu, a nie zastanawiać się, czy kapela jest "prawdziwa" i twierdzić że ma grać po wieku wieków tą samą muzykę co na początku.
widman pisze: No kurczę czego oczekujesz od kapeli thrashowej? Żeby grała ballady, hard rockowe przytupajki? Po to chyba zaczęli grać thrash żeby piłować łeb riffami z prędkością światła, świdrować mózg solówkami godnymi najlepszych wiertarek świata, żeby perkusista mógł podpięty pod mała elektrownię dać prąd małemu miastu.
No tak, bo najważniejsza jest szufladka i jeśli jest w szufladce "thrash" to ma do końca życia grać ten thrash. Bo tak chce widman z forum Iron Maiden :lol:
widman pisze:Niech założy sobie solową kapele i gra te dyskotekowe rytmy a nie szarga nazwy Megadeth
Szarga nazwę Megadeth ;)? Nie sądzisz, że Dave sam lepiej wie co jest szarganiem nazwy jego kapeli, niż przypadkowy koleś z forum?
widman pisze:Ale to w jakim kierunku ten koleś zmierzał później to woła o pomstę do nieba... Szkoda, że nie brał na support Hot Chocolate albo Modern Talking.
Wniosek: jeśli kapela thrashowa przestała grać thrash, to automatycznie powinna grać z Hot Chocolate (nie wiem nawet co to jest?) czy Modern Talking. No, w sumie to logiczne :lol:
widman pisze:Dlatego uważam, ze taki Exodus nigdy się nie sku... i nie musi niczego udowadniać.
Szkoda, że Metallica nie nagrała ponownie KEA albo Ride, albo Megadeth Peace Sells, ciekawe czy też przemilczałbyś ten fakt, tak jak w przypadku Bonded by Blood Exodusa. No, ale Exodus - konsekwencja i prawdziwy metal, a Megadeth i Metallica odcinają kupony i w ogóle sprzedali się.
widman pisze:Sodom, który cały czas ma na nogach rurasy, białe buty i koszulki Motorhead...
I tu dochodzimy chyba do sedna, dla niektórych może ważniejsze, albo równie ważne jak muzyka jest to, żeby były rurasy, białe buty i koszulki.
voivod' pisze:ten zespol od tak dawna nagrywa tak nijakie albumy ze nie moge zrozumiec zainteresowania tymi zmianami w skladzie za bardzo ;)
Hmm, ciekawe skąd to zainteresowanie. Aha! Pewnie stąd, że nie każdy sądzi tak jak Ty ;).
Deleted User 2259

Re: Megadeth

Post autor: Deleted User 2259 »

Dejavu pisze:Nie rozumiem tego szufladkowania
I tyle w temacie, wszelkie gadki ja mam rację, ja wiem lepiej można wsadzić do wora, czasy przedszkola się skończyły chyba, nie miałem na celu nikogo obrazić ani nikogo nie wymieniam po nicku ;-)

Może po prostu nie znam się i jak ma być Trash to ma być Trash i taki Load to już sprzedanie się.
Awatar użytkownika
Pawcio
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 940
Rejestracja: pn lip 11, 2011 11:16 am
Skąd: Śrem

Re: Megadeth

Post autor: Pawcio »

Zacząłem coś tam odpisywać, ale ile można w kółko o tym samym. Mamy po prostu kompletnie inne spojrzenie na muzykę i się nie dogadamy.
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19515
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Megadeth

Post autor: LukaSieka »

Dejavu pisze:Szkoda, że Metallica nie nagrała ponownie KEA albo Ride, albo Megadeth Peace Sells, ciekawe czy też przemilczałbyś ten fakt, tak jak w przypadku Bonded by Blood Exodusa. No, ale Exodus - konsekwencja i prawdziwy metal, a Megadeth i Metallica odcinają kupony i w ogóle sprzedali się.
Ja akurat faktu ponownego nagrania "Bonded By Blood" nie przemilczałem, bo pisałem o tym już gdzieś na tym forum wcześniej. Rzecz jasna moje wypociny miały negatywną wymowe, bo potępiam wszystkie tego typu zabiegi. Nie widzę w tym po prostu sensu, tak jak i dogrywanie na nowo partii wokali, gitar basu, perkusji jak to zrobił np. Megadeth na swoich remasterach. Jeżeli zespół wydał w danym czasie płytę, to chyba zrobił to najlepiej jak wtedy mógł. A już tym bardziej na pewno taki Megadeth na "Rust In Peace" np., bo przecież nie byli kapelom, która by nie miała kasy, nagrywała na szybko czy coś w tym stylu. Tak to by można co roku coś zmieniać dopieszczać, albo po prostu nigdy płyty nie wydawać, bo co jakiś krótki cz można by coś poprawiać. Dla mnie to bez sensu.
"Rust In Peace" normalnie nie lubiłem zbytnio kilkanaście lat temu, ale przynajmniej brzmiało to jakoś po ludzku przede wszystkim, a tej wersji z z dogranymi wokalami, tak głośnymi blachami, sopranami i w ogóle zmienionym brzmieniem nie idzie słuchac. Normalnie jakiś koszmar. Muzyka na tym lp straciła kompletnie klimat tamtych lat, brzmi po prostu jak jakieś gówn* wydane w 2019 roku.
Dejavu pisze:
widman pisze:Sodom, który cały czas ma na nogach rurasy, białe buty i koszulki Motorhead...
I tu dochodzimy chyba do sedna, dla niektórych może ważniejsze, albo równie ważne jak muzyka jest to, żeby były rurasy, białe buty i koszulki.
Rozumiem widmana, bo i dla mnie (może akurat nie najważniejsze są adidasy i spodnie :) ) liczy się pewna postawa i podejscie do tego co się robi. Jeżeli ktoś zmienia się co dwa trzy lata, jak chorągiewka to nie jest to dla mnie zbyt szczere i do mnie po prostu nie trafia. Nie trafia do mnie tak samo pierd*lenie o rozwijaniu sie, o jakimś progresie i szukaniu tego czy tamtego. Tym bardziej w przypadku kiedy kapela nagrywa z 5ty czy 10ty album. Dla wielu to po prostu dobra przykrywka do dalszego robienia kasy i tyle.
Skoro to temat o Megadeth to napisać jeszcze tylko mogę, że rudy Mustgej miał od zawsze spory problem i kompleks ekipy Hetfielda, do tego zmieniał się mniej więcej tak jak trzeba akurat było po 1988 roku i czy mu wyszło to na dobre? Chyba nie, bo wiecęj jest teraz na jego koncie płyt (jak to ktoś wcześniej napisał) nijakich niż tych dobrych. Oczywiste jest, że ich najlepsze płyty są tymi thrashowymi tak jak i Metallicy, Testament, Kreator czy Anthrax, bo to zespoły thrash metalowe, a nie robienie z siebie muzycznych poszukiwaczy, muzycznych odkrywców, Kolumbów czy co tam jeszcze. "Rozwijanie się" i jakieś wycieczki w stronę gotyku, progresji, electro czy r'n'b niech zostawią tworom gotyckim, progresywnym, electro czy r'n'b, bo z takich zabiegów na prawdę w większości przypadków nic dobrego nie wychodzi.

Z drugiej strony natomiast nie jestem za tym, aby stać w miejscu, bo o rozwój chodzi także, ale taki naturalny, normalny. Można po za tym siedzieć w jednym gatunku, pielęgnować swój styl, dopracowywać to i tamto, a nie skakać, ze tak powiem z kwiatka na kwiatek, z thrashu na grunge, z deathu na progresywny rock albo z blacku na avantgarde.
Dlatego w moich oczach i uszach najlepiej wyglądają zespoły, które przebrnęły przez te wszystkie trendy, mody i chwilowe zawirowania i graja swoje przez lata. Co nie znaczy oczywiście, ze nie doceniam też i innych. Ale jak dla mnie jednak, niektóre rzeczy są nie do wybaczenia :D
Ostatnio zmieniony czw sty 08, 2015 10:07 pm przez LukaSieka, łącznie zmieniany 5 razy.
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Awatar użytkownika
Dejavu
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4927
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: Megadeth

Post autor: Dejavu »

LukaSieka - prawda, mam podobne zdanie na temat remasterów Megadeth i w ogóle remasterów - nie przepadam za tym. Nie przeszkadza mi to, nie potępiam tego bo w sumie nie interesuje mnie to, ale mając wybór między oryginalną wersją i wersją zremasterowaną, w 90 (może więcej nawet)% przypadków wybieram pierwotną wersję.
Awatar użytkownika
voivod'
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1570
Rejestracja: pt paź 05, 2012 8:30 pm

Re: Megadeth

Post autor: voivod' »

Pawcio pisze:The System Has Failed i Endgame były całkiem słuchalne
The System Has Failed faktycznie najlepszy album po CTE
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19515
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Megadeth

Post autor: LukaSieka »

Dejavu pisze:LukaSieka - prawda, mam podobne zdanie na temat remasterów Megadeth i w ogóle remasterów - nie przepadam za tym. Nie przeszkadza mi to, nie potępiam tego bo w sumie nie interesuje mnie to, ale mając wybór między oryginalną wersją i wersją zremasterowaną, w 90 (może więcej nawet)% przypadków wybieram pierwotną wersję.
Odnośnie remasterów to jestem częściej niestety na nie. No chyba, że są zrobione z głową, ciut dynamiczniej czy są lekko wyczyszczone (pozbawione szumów i takich tam pierdół). Takie jeszcze jestem w stanie zaakceptować. Jednak nigdy raczej nie pokusiłbym się o kupno i takiej rzeczy. Wole 10000 razy bardziej pierwsze wydania płyt, taką formę jaką nagrał/wydał zespól, a nie taką jaką sobie później wymyśliła wytwórnia, co w wielu przypadkach starych, trochę zapomnianych zespołów jest na porządku dziennym niestety. Nie lubię takich zabiegów gdzie niszczy się, pozbawia ducha tamtych czasów, w którym płyta była wydana (kto słyszał np. Accept "Balls To The Wall" wydanie z 2001, czy tez wspomniany już przedtem "Rust In Peace" zrozumie o co chodzi), tego specyficznego klimatu.
Pod tym względem przodują u mnie płyty winylowe, które nie dość brzmią 666 razy bardziej dynamicznie, intensywnie i o wiele bardziej żywo tak na prawdę, to posiadają jeszcze oryginalną szatę graficzną, oryginalne wkładki i co najważniejsze swój niepowtarzalny, specyficzny klimat, tego ducha, charakter i wyjątkową atmosferę.
Za każdym razem kiedy dostawałem paczkę z taką czy taką płytą, kiedy trafiłem gdzieś jakiś lp w sklepie ręce trzęsły mi się z podniecenia, z samego faktu trzymania takiej czy takiej płyty.
Dla potwierdzenia tejże tezy odsyłam do posłuchania i porównania płyt winylowych wczesnego Kiss, Raven, starego Jethro Tull, Rainbow, (przede wszystkim) Thin Lizzy ("Fighting", "Live And Dangerous", "Johnny The Fox", "Jailbreak"), Pink Floyd, John Lee Hookera, pierwszego King Crimson czy Franka Zappy z nośnikiem cd. Różnica jest kolosalna.
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Deleted User 6661

Re: Megadeth

Post autor: Deleted User 6661 »

Wszystko się zgadza - zwycięzca może być tylko jeden. Aczkolwiek z dziesięciolecia na dziesięciolecie jego przewaga nad CTE jakby trochę maleje...
ODPOWIEDZ