Strona 5 z 98
Re: Bruce Solo
: wt sie 22, 2017 7:44 pm
autor: krusejder
Re: Bruce Solo
: wt sie 22, 2017 7:57 pm
autor: Zakkahletz
Właśnie zwiększam częstotliwość.

Re: Bruce Solo
: śr sie 23, 2017 9:06 am
autor: pucha
Kurde, znowu winyle

Re: Bruce Solo
: śr sie 23, 2017 11:25 am
autor: jesper
Obowiązkowo trzeba będzie kupić.
Re: Bruce Solo
: czw sie 24, 2017 7:19 am
autor: Budziol
Re: The Book of Souls World Tour 2016/17 - daty
: czw sie 24, 2017 5:21 pm
autor: Deleted User 1499
No podobno chciał pod koniec roku. Przecież If Eternity... zostało napisane z myślą o solowej płycie.
Re: The Book of Souls World Tour 2016/17 - daty
: czw sie 24, 2017 7:09 pm
autor: Bon Dzosef
sekcjazwlok pisze: ↑czw sie 24, 2017 5:21 pm
No podobno chciał pod koniec roku. Przecież If Eternity... zostało napisane z myślą o solowej płycie.
Serio? Niezbyt Bruce'owy numer
Re: The Book of Souls World Tour 2016/17 - daty
: czw sie 24, 2017 7:59 pm
autor: Mikojaski
Ja bym powiedział że nawet bardzo

Re: The Book of Souls World Tour 2016/17 - daty
: czw sie 24, 2017 8:38 pm
autor: Deleted User 1499
Mikojaski pisze: ↑czw sie 24, 2017 7:59 pm
Ja bym powiedział że nawet bardzo
Ja tak samo.
Re: The Book of Souls World Tour 2016/17 - daty
: czw sie 24, 2017 10:53 pm
autor: Bon Dzosef
Nie jest nudny, jest całkiem szybki... zupełnie nie jak Bruce solo.
Re: The Book of Souls World Tour 2016/17 - daty
: pt sie 25, 2017 12:24 am
autor: Schizoid
Dzosef pisze: ↑czw sie 24, 2017 10:53 pm
Nie jest nudny, jest całkiem szybki... zupełnie nie jak Bruce solo.
O, chłopie...A Abduction, Road To Hell, Silver Wings? Przecież Bruce solo to nie tylko Tears Of The Dragon i Jerusalem.
Polecam jeszcze raz przesłuchać jego ostatnie 3 krążki

Świetny materiał, w życiu nie powiedziałbym, że nudny. Mnie elektryzuje bardziej, niż cokolwiek wydanego po reunionie Maiden.
Re: The Book of Souls World Tour 2016/17 - daty
: pt sie 25, 2017 12:36 am
autor: Bon Dzosef
Przesluchalem całego Milionera, Chemical i Birth. Całkowicie zmarnowany czas, nudne, bezjajeczne, poziom najgorszych dołów No Prayer i Fear.
Re: The Book of Souls World Tour 2016/17 - daty
: pt sie 25, 2017 12:38 am
autor: Deleted User 2259
A jak dla mnie 3 ostatnie albumy kopią zadek jak mało co

Re: The Book of Souls World Tour 2016/17 - daty
: pt sie 25, 2017 12:39 am
autor: Bon Dzosef
Do solowego Blaze'a nawet nie ma startu.
Re: The Book of Souls World Tour 2016/17 - daty
: pt sie 25, 2017 7:41 am
autor: pucha
Dzosef Ty tak serio czy trollujesz? Przecież "Chemical Wedding" i "Accident of Birth" to są majstersztyki, albumy które można wysłać w kosmos żeby nauczyć kosmitów co to jest heavy metal. Blaze solo, jakby nie patrzeć z kilkoma świetnymi albumami, jest jednak zbity w całości jak bura suka tymi dwoma krążkami Bruce'a.
Re: The Book of Souls World Tour 2016/17 - daty
: pt sie 25, 2017 10:58 am
autor: Deleted User 1499
Dzosef pisze: ↑pt sie 25, 2017 12:39 am
Do solowego Blaze'a nawet nie ma startu.
Powiem ci tak. Z całym szacunkiem do Blaze , ale nawet jego najlepsze wg. mnie płyty czyli Silicon... i Tenth , mają mnóstwo wypełniaczy i powielonych pomysłów. Ot zwykłe Heavy metalowe młucenie. Nudy i nic poza tym , a każda kolejna jego płyta to kalka poprzedniej, z max 2 ciekawymi utworami.
Bruce`a płyty to zupełnie inny świat , a już 2 płyty z Adrianem to mistrzostwo. Poza tym cenie sobie bardzo Skunkworks

Re: The Book of Souls World Tour 2016/17 - daty
: pt sie 25, 2017 11:20 am
autor: zgo
Tyranny of Souls i Devil on a hog <3
Zresztą, cały album jest świetny.
Re: Bruce Solo
: pt sie 25, 2017 11:53 am
autor: Bon Dzosef
pucha pisze: ↑pt sie 25, 2017 7:41 am
Dzosef Ty tak serio czy trollujesz? Przecież "Chemical Wedding" i "Accident of Birth" to są majstersztyki, albumy które można wysłać w kosmos żeby nauczyć kosmitów co to jest heavy metal. Blaze solo, jakby nie patrzeć z kilkoma świetnymi albumami, jest jednak zbity w całości jak bura suka tymi dwoma krążkami Bruce'a.
Dla mnie to żaden heavy metal, wręcz niebezpiecznie balansują na granicy heavy metalu i mehrocka. Nauczyć kosmitów heavy metalu? Gdzie Bruce'owi do Saxon, Judas Priest, Manilla Road, Manowar... tak tak skakanie po odmianach, stylach i konwencjach, ale według mnie Bruce solo jest przeciętny, większość kawałków ma zamulone partie, w których nic się nie dzieje. Ja w solowych Brusie słyszę to, co najgorsze w Ironach. Część numerów jest dobra, np. "Silver Wings" albo "Road to Hell", ale giną w tłumie nieciekawych riffów i wolnych numerów (taki np. Alchemist, beznadzieja). Albo tytułowy Chemical, przecież te zwrotki są koszmarne. Dopiero przyśpieszenie do 1.25 umożliwia słuchanie.
Nie odrzucam całości, tytułowy z "Accident" jest fajny, jest trochę dobrych solówek Adriana i... tyle.
EDIT na potrzeby tej dyskusji sobie jeszcze odświeżyłem i przyspieszenie do 1.25 naprawdę ratuje te albumy

Re: Bruce Solo
: pt sie 25, 2017 4:10 pm
autor: Schizoid
Akurat co do tego, że Blaze>>>>Bruce solo, to nigdy nie miałem wątpliwości. Dickinson to dla mnie tak naprawdę 3 albumy (ostatnie), a Blejza lubię wszystko, z wyjątkiem The King Of Metal. A i tam znajdą się dobre kąski, jak na przykład Rainbow Fades To Black.
Re: Bruce Solo
: sob sie 26, 2017 5:06 pm
autor: paniron
Ktos bedzie bral ten box Bruce'a?