AC/DC

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 9574
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: AC/DC

Post autor: johnny_o »

Zgadza się, mam podobnie i nawet liczbę sztuk ulubionego zespołu identyczną :)

Heh, wspólny mianownik ewidentny ;)

Nie trzeba używać AI do streszczania, bo wystarczy pierwsze zdanie przeczytać :lol:
Ostatnio zmieniony wt cze 16, 2026 4:12 pm przez johnny_o, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13235
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: AC/DC

Post autor: Schizoid »

Sardi pisze: wt cze 16, 2026 4:08 pm po prostu musisz częściej jeździć na koncerty do Bratysławy
Może, ale już mi się trochę nie chce :lol: Aczkolwiek faktem jest, że każdy gig, jaki oglądałem na Słowacji, był naprawdę rewelacyjny.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Mr. M
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6217
Rejestracja: pt sty 08, 2010 4:21 pm

Re: AC/DC

Post autor: Mr. M »

Zeszłoroczny koncert na Narodowym był fajny, ale chyba miałem wrażenie najbardziej przepłaconego wydarzenia na jakim byłem i pomimo szczerego funu płynącego ze sceny, w szczególności od Briana, ciężko było nie czuć unoszącego się dookoła odoru wielkiego skoku na kasę i chęci wydojenia marki póki są jeszcze na to możliwości. Najbardziej absurdalnym podsumowaniem było to, że Gunsi, kiedyś ikona i synonim przepłaconych gwiazdorów rocka, tydzień później, przy podobnej scenografii i pewnie też porównywalnych kosztach organizacji koncertu, mieli bilety po 40-50% tańsze na analogiczne miejsca niż AC/DC.

Ok, do tej pory takie stawki działały, bo na koncertach były tłumy, ale kto miał zobaczyć, to zobaczył, i w tym roku drugi leg po USA i Kanadzie sprzedaje się fatalnie, polecam zobaczyć na ticketmasterze mapki biletów w Atlancie, St. Louis czy innym Winnipeg. W porównaniu do nich, frekwencja na Narodowym była fenomenalna. W Europie co prawda zostało im trochę miejsc, w których nie byli, ale jeśli nie zejdą z absurdalnych stawek, to ciężko mi sobie wyobrazić tłumy w Bułgarii czy Rumunii chętne płacić 150+ Euro za wejściówkę. Jeśli rzeczywiście mieliby grać dalej w 2027, to obstawiam, że management będzie naciskał na farewell tour, aby lepiej sprzedać trasę, znowu zagrać w najlepszych rynkowo miejscach i wycisnąć cytrynkę do ostatniej kropli.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13235
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: AC/DC

Post autor: Schizoid »

A jakie są ceny tixów w USA? Bo jeśli trzymają się amerykańskiego wzoru, to John czy tam inny Chris muszą tyrać na miejsce na trybunie przez miesiąc ;) Że bilety na AC/DC są drogie, to jest fakt, natomiast akurat ceny na PGE to był popis Live Nation i jeśli dobrze kojarzę, to inne miasta wychodziły taniej.

Pewnie, można tę trasę postrzegać jako skok na kasę, aczkolwiek i Angus i Brian to są jedne z najbogatszych postaci na scenie. Samo Back in Black im pewnie ustawiło rodziny na 3 kolejne pokolenia :) Wydaje mi się, że po prostu lubią grać na żywo. Jak czytałem autobiografię Johnsona, to odniosłem wrażenie, że gość faktycznie czuje rock 'n' rolla. Brakowało mu kontaktu z publicznością, jak Muse zaprosiło go na gościnny występ, to widać było, że dużo to dla niego znaczyło. Muzycy z tamtych lat są ulepieni z trochę innej gliny... Wielu z nich po prostu nie zna życia bez tras, to po prostu wszystko, czym się zajmowali przez całe dekady. Nie mieli przerw, nie przechodzili na emerytury, tylko cały czas jakoś się realizowali twórczo.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Mr. M
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6217
Rejestracja: pt sty 08, 2010 4:21 pm

Re: AC/DC

Post autor: Mr. M »

Podstawowe ceny oczywiście wywalone w kosmos, ale przy tak słabej sprzedaży weszły już promki i na razie średnio to pomaga. W przywoływanej Atlancie najtańsze miejsca są już za $61,55 + podatek, więc podejrzenie tanio.

Na Narodowym rzeczywiście było drożej niż gdzie indziej, ale wciąż średnia trasowa była wysoka, jeśli dobrze pamiętam, to mniej więcej te 140-150 Euro. W porównaniu do Warszawy różnica znaczna, ale wciąż na inne stadionowe zespoły można kupić tańsze wejściówki, chociażby na przywoływanych Gunsów.

No i w Ameryce Południowej ceny też były z kosmosu, pamiętam jak kiedyś z ciekawości to przeliczałem, to w Brazylii płyta coś ok. 900 zł przy tamtejszych średnich zarobkach ok. 3000 zł.

Co do skoku na kasę, to może nie doprecyzowałem, nie obwiniam za to Briana czy Angusa, bo nie wiem na ile to ich decyzja. Patrząc na takiego Briana, który występuje przede wszystkim dla rock'n'rolla i kontaktu z publiką, nie zdziwiłbym się, gdyby wysokie stawki i ceny to decyzja managementu/organizatorów tras i innych podmiotów, które mają w tej marce swój udział, a mają coś do powiedzenia w tym względzie. Ostatnio czytałem wywiad z Gillanem, który mówił, że w przypadku Purpli nazwa trasy "The Long Goodbye" była decyzją managementu, który ewidentnie chciał podbić sprzedaż biletów, a nie któregokolwiek z członków zespołu. Nie zdziwiłbym się, gdyby tutaj było podobnie.
Awatar użytkownika
Mr. M
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6217
Rejestracja: pt sty 08, 2010 4:21 pm

Re: AC/DC

Post autor: Mr. M »

Ciekawostka: w St. Louis gościem specjalnym będą... Foo Fighters. Pewnie podbije to sprzedaż biletów, bo, tak jak na wielu przystankach amerykańskiej trasy, ta idzie bardzo słabo, obecnie najtańsze miejsca pod dachem można dostać już za... 51,60 $ + sales tax, czyli ponad połowę taniej niż analogiczne miejsca w Warszawie.

Druga ciekawostka: na amerykańskim ticketmasterze dodali opcję, że po wybraniu miejsca pokazuje się obrazek, jaki mniej więcej było widok na scenę z danego punktu. Pewnie AI generated, ale zawsze to jakiś dodatkowy bonus, mogący pomóc rozwiać wątpliwości przy zakupie.
Awatar użytkownika
Kevin18
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1994
Rejestracja: sob mar 27, 2010 4:17 pm

Re: AC/DC

Post autor: Kevin18 »

Mr. M pisze: czw sie 20, 2026 2:30 pm Ciekawostka: w St. Louis gościem specjalnym będą... Foo Fighters. Pewnie podbije to sprzedaż biletów, bo, tak jak na wielu przystankach amerykańskiej trasy, ta idzie bardzo słabo, obecnie najtańsze miejsca pod dachem można dostać już za... 51,60 $ + sales tax, czyli ponad połowę taniej niż analogiczne miejsca w Warszawie.

Druga ciekawostka: na amerykańskim ticketmasterze dodali opcję, że po wybraniu miejsca pokazuje się obrazek, jaki mniej więcej było widok na scenę z danego punktu. Pewnie AI generated, ale zawsze to jakiś dodatkowy bonus, mogący pomóc rozwiać wątpliwości przy zakupie.
Od początku fani na Reddit pisali że ten leg nie ma najmniejszego sensu. Kolejne tournee po USA bez nowej płyty, z tą samą trasą z coraz gorszą jednak formą.
www.last.fm/user/darkfuneral18
Awatar użytkownika
zgo
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1693
Rejestracja: śr lis 27, 2013 10:48 pm
Skąd: Bydgoszcz/Wrocław

Re: AC/DC

Post autor: zgo »

Kevin18 pisze: czw sie 20, 2026 3:05 pm Od początku fani na Reddit pisali że ten leg nie ma najmniejszego sensu. Kolejne tournee po USA bez nowej płyty, z tą samą trasą z coraz gorszą jednak formą.
Syndrom "Ghosta" x)

Mogli wrócić do Europy na 3 leg - same niemcy by liczbę zrobiły
Awatar użytkownika
kalectwo
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 546
Rejestracja: czw mar 16, 2023 12:31 pm
Skąd: При́пʼять

Re: AC/DC

Post autor: kalectwo »

Mogli już sobie odpuścić kolejne legi, zmienić radykalnie set i jechać w nową trasę. No i wywalić Pretty Reckless. Czwarty raz bym nie poszedł na to samo.
Awatar użytkownika
Mr. M
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6217
Rejestracja: pt sty 08, 2010 4:21 pm

Re: AC/DC

Post autor: Mr. M »

Kevin18 pisze: czw sie 20, 2026 3:05 pm Od początku fani na Reddit pisali że ten leg nie ma najmniejszego sensu. Kolejne tournee po USA bez nowej płyty, z tą samą trasą z coraz gorszą jednak formą.
Dosyć absurdalnie to brzmi w przypadku rockowej legendy: "nie ma sensu grać kolejnego legu po USA". Można by sparafrazować tekst Kazika "Jeszcze USA..." :wink:.
zgo pisze: pt sie 21, 2026 10:40 am Mogli wrócić do Europy na 3 leg - same niemcy by liczbę zrobiły
Akurat to potwierdzili, że obecny leg po USA jest ostatnim pod szyldem "Power Up". Pytanie co dalej - czy sprawdzą się domysły o jeszcze jednej płycie z riffami pozostawionymi przez Malcoma, czy może management pokusi się o wyciągnięcie dżokera pod nazwą "farewell tour".
ODPOWIEDZ