Po pierwsze chciałbym zaznaczyć, że nie jestem audiofilem, niemniej jednak jestem człowiekiem o audiofilskich aspiracjach.
Tyle o mnie, natomiast co do słuchawek Onkyo... po pierwsze słuchawki są bardzo leciutkie i przyzwoicie wykonane. Dobrze leżą na głowie. Kabelek typu sznurówka, niezbyt długi, co oznacza, że słuchawki super nadają się do słuchania muzyki "w ruchu". Innymi słowy - design, komfort, wygoda poręczność... te wszystkie elementy stoją na najwyższym poziomie.
Co do dźwięku - zacząłem od słuchania kawałków z TNOTB (wersja FLAC, na odtwarzaczu firmy Fiio) i miałem śmieszne wrażenie na początku. Otóż puszczane kawałki sprawiały wrażenie wolniejszych niż ze wcześniejszych odsłuchów.
Co do minusów brzmienia - przy niektórych kawałkach dźwięk wydawał się sztuczny i brakowało pier...nięcia (w porównaniu z moimi Ultrasone). Nie jestem fanem basów typu Beats by Dr Dre, niemniej jednak momentami czegoś mi brakowało.
Tak czy inaczej Harry'emu udało się osiągnąć zamierzony cel - tzn. stworzyć produkt, w którym średnie tony (czyli tam gdzie znajdują się gitary) będą bardziej wyeksponowane, w porównaniu z wieloma "mainstreamowymi" słuchawkami, gdzie niskie i wysokie tony bardzo się wyróżniają, a średnie tony są wręcz nieobecne.
Mój werdykt na ten moment: 8,5/10. Za te pieniądze (c. 50 funtów w promocji, czyli ok. 250 zł) lepszego produktu chyba nie znajdziecie. Oryginalna cena to 200 funtów (czyli ok. tysiąca złotych), i bardzo możliwe, że istnieją lepsze słuchawki w tej cenie. Tak czy owak, ED-PH0N3Sy są lepsze od większości mainstreamowych słuchawek i mogę je śmiało polecić innym fanom metalu.
Chętnie odpowiem na Wasze pytania, czekam też na opinie innych posiadaczy ED-PH0N3S.


