Bay Area Thrashers
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Stormshield
- -#Moonchild

- Posty: 1908
- Rejestracja: śr wrz 13, 2006 8:58 pm
- Skąd: Tychy/Katowice
Bay Area Thrashers
Chciałbym poruszyć temat jednej z najsilniejszych scen thrash metalowych na świecie. Oczywiście wiadomo, że z niej wywodzi się Exodus, Testament i Metallica, ale chciałbym pogadać z wami o mniej znanych kapelach tego zakątka świata typu Forbidden, Vio-lence i Death Angel. Co o nich myślicie?
Dla mnie albumy "Forbidden Evil", "Eternal Nightmare" i "The Ultra-Violence" stanowią już klasyki tego gatunku.
Dla mnie albumy "Forbidden Evil", "Eternal Nightmare" i "The Ultra-Violence" stanowią już klasyki tego gatunku.
-
Lucy Phere
- -#Ancient mariner

- Posty: 654
- Rejestracja: pt sie 04, 2006 10:26 am
- Skąd: Jelenia Góra
Re: Bay Area Thrashers
I Love Wielką Czwórkę Thrash Metalu. A z Bay Area kocham Metę. Ach, Gdyby taki klimat jak tam panował u nas w kraju...
Re: Bay Area Thrashers
Z Forbidden i Vio-lence zapoznam się w najbliższym czasie, Death Angel też czeka w kolejce.
Póki co raczej siedzę w tych największych legendach thrashowych szczerze mówiąc
Póki co raczej siedzę w tych największych legendach thrashowych szczerze mówiąc
Re: Bay Area Thrashers
DTestament
1987 i debiutuja genialnym Legacy. Kontynuja to jeszcze lepszym New Orderem , wyznaczaja nowa jakosc w thrashu, w calej swiatowej muzyce.
Potem bylo lepiej/gorzej, ale caly czas byl i jest to Testament i to w nich cenie. Na kazdym albumie potrafie znalezc jakas perelke (poza Demonic) . A TNO i TG to absoluty sceny i caloksztaltowe perly. Kto Testa nie zna, nie ma prawa metalem sie zajmowac
klasyk .
Exodus
Death Angel
Tych gosci to wielbie i chyba napisze cos wiecej, bo Testa, Exo , czy Mete zna prawie kazdy . Kazdy wie, ze to dobre i przekonywac nie trzeba. DA zawsze jednak byl gdzies troche bardziej z tylu. Czemu? nie mam pojecia.
The Ultra-Violence to taka dyskoteka thrashowa, co leb urywa i juz nie oddaje. Jest to albumw w 100% perfekcyjny.
Co trzeba dodac, to na pewno DA mial i ma swoj niepowtarzalny styl za co ja i tysiace fanow kocha ten zespol. Buntowniczy , mlodzienczy klimat, z fantastycznym zadziornym wokalem Marka Osegueda .
Uwielbiam Act III, na ktorym sa dwie jedne z najlepszych ballad ever. Jak i ten ostatni - Art Of Dying, o ktorym jak mysle to jedno slowo mi sie kojarzy. Zajebisty kopniak w dupe. Dawno nie mialem w rekach tak energetyzujacej plyty. Death Angel to diament na tej scenie, diament w ogole.
Metallica
czy musze pisac? ze od tego sie zaczynalo. Ze okladka Mastera do dzis ciary na plecach wywoluje i to , ze mlodziencze 'zabijanie wszystkich' podoba mi sie najbardziej ?
Wielki zespol, ktory niestety im dalej w przyszlosc tym gorzej..ale to nic . Oni na zawsze pozostana wielcy i zawsze chetnie pojawie sie pod barierkami na ich koncercie.
Bay Area, to taka bardzo specyficzna scena. Scena tylko thrashowa, ale kazdy zespol z niej jest inny, jest oryginalny . To byla fala, tak olbrzymia, ze trwa do dzis i mysle, ze bedzie trwala zawsze. A jej kontynuatorzy znajda i znajduja sie na calym globie. To jest w tym wszystkim chyba najlepsze! :]
Thrashers!
1987 i debiutuja genialnym Legacy. Kontynuja to jeszcze lepszym New Orderem , wyznaczaja nowa jakosc w thrashu, w calej swiatowej muzyce.
Potem bylo lepiej/gorzej, ale caly czas byl i jest to Testament i to w nich cenie. Na kazdym albumie potrafie znalezc jakas perelke (poza Demonic) . A TNO i TG to absoluty sceny i caloksztaltowe perly. Kto Testa nie zna, nie ma prawa metalem sie zajmowac
Exodus
BbB i za to co robia teraz, za to, ze sa jednymi z tych gigantow z Bay Area, ktorzy teraz sa w wielkiej formie.murder in the front row
crowd begins to bang
and there's blood upon the stage
bang you head against the stage
and metal takes its price
bonded by blood
Death Angel
Tych gosci to wielbie i chyba napisze cos wiecej, bo Testa, Exo , czy Mete zna prawie kazdy . Kazdy wie, ze to dobre i przekonywac nie trzeba. DA zawsze jednak byl gdzies troche bardziej z tylu. Czemu? nie mam pojecia.
The Ultra-Violence to taka dyskoteka thrashowa, co leb urywa i juz nie oddaje. Jest to albumw w 100% perfekcyjny.
Co trzeba dodac, to na pewno DA mial i ma swoj niepowtarzalny styl za co ja i tysiace fanow kocha ten zespol. Buntowniczy , mlodzienczy klimat, z fantastycznym zadziornym wokalem Marka Osegueda .
Uwielbiam Act III, na ktorym sa dwie jedne z najlepszych ballad ever. Jak i ten ostatni - Art Of Dying, o ktorym jak mysle to jedno slowo mi sie kojarzy. Zajebisty kopniak w dupe. Dawno nie mialem w rekach tak energetyzujacej plyty. Death Angel to diament na tej scenie, diament w ogole.
Metallica
czy musze pisac? ze od tego sie zaczynalo. Ze okladka Mastera do dzis ciary na plecach wywoluje i to , ze mlodziencze 'zabijanie wszystkich' podoba mi sie najbardziej ?
Wielki zespol, ktory niestety im dalej w przyszlosc tym gorzej..ale to nic . Oni na zawsze pozostana wielcy i zawsze chetnie pojawie sie pod barierkami na ich koncercie.
Bay Area, to taka bardzo specyficzna scena. Scena tylko thrashowa, ale kazdy zespol z niej jest inny, jest oryginalny . To byla fala, tak olbrzymia, ze trwa do dzis i mysle, ze bedzie trwala zawsze. A jej kontynuatorzy znajda i znajduja sie na calym globie. To jest w tym wszystkim chyba najlepsze! :]
Thrashers!
Jazz is not dead, it just smells funny.
-
Lucy Phere
- -#Ancient mariner

- Posty: 654
- Rejestracja: pt sie 04, 2006 10:26 am
- Skąd: Jelenia Góra
Re: Bay Area Thrashers
Kill'em All to dla mnie jeden z albumów jakie kiedykolwiek zobaczył świat.slayer pisze:'zabijanie wszystkich' podoba mi sie najbardziej ?
'Souls of Black' Testamentu też jest świetne
Anthrax, Hirax, Armored Saint tez sa świetne
-
Bloody Sabbath
- -#Invader

- Posty: 186
- Rejestracja: wt lis 18, 2003 4:41 pm
- Skąd: B-Stok
Re: Bay Area Thrashers
?Cygan pisze: Kill'em All to dla mnie jeden z albumów jakie kiedykolwiek zobaczył świat.
Death Angel jest wielki, kolesie zaczynali jako nastolatkowie i wywolali niemalo zamieszania na scenie- ulubione albumy to The Ultra-Violence i Act III (ze wskazaniem na ten pierwszy). Nowego nie slyszalem
Forbidden... coz powiedziec debiut i TitF sa rewelacyjne, polecam kazdemu, szkoda ze nie sa nalezycie doceniane
Wiecej napisze pozniej bo teraz czasu nie mam
Re: Bay Area Thrashers
warto! warto! warto!Bloody Sabbath pisze:Nowego nie slyszalem
Jazz is not dead, it just smells funny.
Re: Bay Area Thrashers
No co do gigantów sceny to:
Metallica - wielki zespół. W zasadzie jest tym wielkim zespołem do dziś, choćby pod względem poziomu koncertów, które są znakomite, 31 maja 2004 roku wspominam jako cudowny wieczór... Tak jak Slayer, uważam, że dziś muzycznie to już nie "to", ale dozgonny szacuneczek u mnie mają. Genialne "Master Of Puppets", "...And Justice For All" i "Metallica", zajebiste "Ride The Lightning" i świetne "Kill 'Em All" to albumy, dzięki którym pamiętał będę o nich zawsze. Pozostałe nie są złe, ale nie są też tak dobre jak którykolwiek z pierwszych 5-ciu... Wybaczcie ten czysty subiektywizm, ale dla mnie to po prostu aksjomat - każda z pierwszych 5-ciu >>>>>>>>> jakakolwiek z późniejszych....
Na pewno nie można im zarzucić braku rozwoju, natomiast patent na płyty całościowo doskonałe gdzieś zatracili...
Ale i tak czekam na new album, bo wiem, że przynajmniej dobrze będzie brzmiał
TestAmenT - dla mnie po prostu mistrzowie. Tak jak napisał Slayer, w 1987 wychodzi genialny w zasadzie debiut, którego jedynym w zasadzie mankamentem jest brzmienie, ale to przecież niemalże każdy zespół tego doświadcza... W 1988 wydają arcydzieło - "The New Order". Wspaniały album, brzmienie może nie jest zabójcze, ale już znacznie lepsze niż "The Legacy" i po prostu i tak bardzo dobre. Na "Practice What You Preach" czuć już jakieś zmęczenie meteriału, jakąs stagnację, ale i tak jest to w moim odczuciu płyta bardzo dobra, która ma nawet kilka genialnych utworów, jak tytułowy, "Sins Of Omission" i "The Ballad". Reszta troszkę w cieniu, ale generalnie słabizn nie ma, a średniaków w zasadzie też. "Souls Of Black" świadczy niestety o spadku formy TestAmenTu od czasu "The New Order" jeszcze dobitniej, bo to wg mnie najsłabszy materiał wydany do tamtego momentu. Na szczęście panowie odświeżyli nieco swój styl, formułę grania na świetnym "The Ritual". Płyta lżejsza, bardziej melodyjna, prostsza, ale po prostu świetna, kapitalne wokale, melodie... Jeśli tylko nie będziemy nieufni wobec tej płyty to powinna sie spodobać. I na tym jak wiemy okres klasyczny się kończy... Wg wielu później było już tylko gorzej... Wg mnie ?? ABSOLUTNIE ! Pojawiają się wprawdzie elementy bliskie death metalowi, jednak nie na tyle duże, by TestAmenT przestał być Testamentem. 1994 - "Low". Album zajebisty, wydaje się, że niedoceniany, przynajmniej ja tak to odbieram, a to kawał kapitalnego grania. "Demonic", następca, to dla mnie najsłabszy album tej grupy... zbyt deathmetalowy jednak... ale porażka to jednak nie jest... słuchać w każdym razie się da. No i w 1999 roku nadchodzi potężny, mocarny, fantastyczny "The Gathering", naładowany energią, po prostu bombastyczny. Obok "The New Order" i "Low" mój ulubiony album.
Bardzo żałuję, że nie było ich na tegorocznej Metalmanii, ale wierzę że jeszzce ich zobaczę. No i przede wszystkim, że wydadzą wreszcie nowy album, który mną pozamiata
Exodus - tej kapeli słucham najkrócej, przynajmniej na dużą skalę, że tak powiem, bo "Tempo Of The Damned" znam od bardzo dawna. Pewne analogie do TestAmenTu znaleźc można u nich. Choćby to, że po 3-ech bardzo udanych albumach nagrali nieco słabszy 4-ty, a na 5-tym wyraźnie złagodzili brzmienie. Genialny debiut, później bardzo dobre, acz jednak słabsze od "BBB", "Pleasures Of The Flesh", a następnie świetny "Fabulous Disaster". "Impact Is Imminent" to taki odpowiednik "Souls Of Black" właśnie, czyli nadal klasycznie thrashowy materiał, ale już dość wymęczony... "Force Of Habit" to już ten charakterystyczny dla thrashowych gigantów, 5-ty, lżejszy album
Analogie ??
Metallica, Megadeth, TestAmenT właśnie...
Później ta długa przerwa no i w 2004 roku nadchodzi album, któr okresliłbym podobnymi epitetami co "The Gathering" - mocarny, fantastyczny, potężny może też ale w to bardziej pod względem samego poziomu muzyki, formy, bo aż tak cięzki jak "TG" nie jest
No i rok później kapiatlne "Shovel Headed Kill Machine"... Nie mam najmniejszych wątpliwości, że to oni są teraz na thrashowym tronie. Czekam na koncert niecierpliwie
No, to tyle.
Jak zapoznam się wnikliwie z muzyką Forbidden, Vio-lence i Death Angel to obiecuję tutaj napisać coś więcej
Metallica - wielki zespół. W zasadzie jest tym wielkim zespołem do dziś, choćby pod względem poziomu koncertów, które są znakomite, 31 maja 2004 roku wspominam jako cudowny wieczór... Tak jak Slayer, uważam, że dziś muzycznie to już nie "to", ale dozgonny szacuneczek u mnie mają. Genialne "Master Of Puppets", "...And Justice For All" i "Metallica", zajebiste "Ride The Lightning" i świetne "Kill 'Em All" to albumy, dzięki którym pamiętał będę o nich zawsze. Pozostałe nie są złe, ale nie są też tak dobre jak którykolwiek z pierwszych 5-ciu... Wybaczcie ten czysty subiektywizm, ale dla mnie to po prostu aksjomat - każda z pierwszych 5-ciu >>>>>>>>> jakakolwiek z późniejszych....
Na pewno nie można im zarzucić braku rozwoju, natomiast patent na płyty całościowo doskonałe gdzieś zatracili...
Ale i tak czekam na new album, bo wiem, że przynajmniej dobrze będzie brzmiał
TestAmenT - dla mnie po prostu mistrzowie. Tak jak napisał Slayer, w 1987 wychodzi genialny w zasadzie debiut, którego jedynym w zasadzie mankamentem jest brzmienie, ale to przecież niemalże każdy zespół tego doświadcza... W 1988 wydają arcydzieło - "The New Order". Wspaniały album, brzmienie może nie jest zabójcze, ale już znacznie lepsze niż "The Legacy" i po prostu i tak bardzo dobre. Na "Practice What You Preach" czuć już jakieś zmęczenie meteriału, jakąs stagnację, ale i tak jest to w moim odczuciu płyta bardzo dobra, która ma nawet kilka genialnych utworów, jak tytułowy, "Sins Of Omission" i "The Ballad". Reszta troszkę w cieniu, ale generalnie słabizn nie ma, a średniaków w zasadzie też. "Souls Of Black" świadczy niestety o spadku formy TestAmenTu od czasu "The New Order" jeszcze dobitniej, bo to wg mnie najsłabszy materiał wydany do tamtego momentu. Na szczęście panowie odświeżyli nieco swój styl, formułę grania na świetnym "The Ritual". Płyta lżejsza, bardziej melodyjna, prostsza, ale po prostu świetna, kapitalne wokale, melodie... Jeśli tylko nie będziemy nieufni wobec tej płyty to powinna sie spodobać. I na tym jak wiemy okres klasyczny się kończy... Wg wielu później było już tylko gorzej... Wg mnie ?? ABSOLUTNIE ! Pojawiają się wprawdzie elementy bliskie death metalowi, jednak nie na tyle duże, by TestAmenT przestał być Testamentem. 1994 - "Low". Album zajebisty, wydaje się, że niedoceniany, przynajmniej ja tak to odbieram, a to kawał kapitalnego grania. "Demonic", następca, to dla mnie najsłabszy album tej grupy... zbyt deathmetalowy jednak... ale porażka to jednak nie jest... słuchać w każdym razie się da. No i w 1999 roku nadchodzi potężny, mocarny, fantastyczny "The Gathering", naładowany energią, po prostu bombastyczny. Obok "The New Order" i "Low" mój ulubiony album.
Bardzo żałuję, że nie było ich na tegorocznej Metalmanii, ale wierzę że jeszzce ich zobaczę. No i przede wszystkim, że wydadzą wreszcie nowy album, który mną pozamiata
Exodus - tej kapeli słucham najkrócej, przynajmniej na dużą skalę, że tak powiem, bo "Tempo Of The Damned" znam od bardzo dawna. Pewne analogie do TestAmenTu znaleźc można u nich. Choćby to, że po 3-ech bardzo udanych albumach nagrali nieco słabszy 4-ty, a na 5-tym wyraźnie złagodzili brzmienie. Genialny debiut, później bardzo dobre, acz jednak słabsze od "BBB", "Pleasures Of The Flesh", a następnie świetny "Fabulous Disaster". "Impact Is Imminent" to taki odpowiednik "Souls Of Black" właśnie, czyli nadal klasycznie thrashowy materiał, ale już dość wymęczony... "Force Of Habit" to już ten charakterystyczny dla thrashowych gigantów, 5-ty, lżejszy album
Później ta długa przerwa no i w 2004 roku nadchodzi album, któr okresliłbym podobnymi epitetami co "The Gathering" - mocarny, fantastyczny, potężny może też ale w to bardziej pod względem samego poziomu muzyki, formy, bo aż tak cięzki jak "TG" nie jest
No, to tyle.
Jak zapoznam się wnikliwie z muzyką Forbidden, Vio-lence i Death Angel to obiecuję tutaj napisać coś więcej
Re: Bay Area Thrashers
Z Forbidden już od dłuższego czasu próbuję się zapoznać, słyszałem conieco i podoba mi się bardzo. Slayera i Testament wielbię ze wszystkich sił, podobnie Megadeth. Dużo by wymieniać ale bez takich kapel (nie licząc w/w) jak Exodus, Anthrax i Death Angel amerykańska scena thrashowa by nie istniała. Jedynie Anthrax mi nie bardzo podchodzi jako całość bo mają raptem 2 świetne płyty, reszta mi nie leży. W wielkiej thrashowej czwórce to właśnie Testament powinien zając miejsce wąglika IMO.
Re: Bay Area Thrashers
Powinna być w zasadzie Wielka PiątkaM@ti pisze:W wielkiej thrashowej czwórce to właśnie Testament powinien zając miejsce wąglika IMO.
Re: Bay Area Thrashers
No w sumie... napewno by tam bardziej pasował niż Anthrax. Niewiem może to ja jakiś dziwny jestem ale nie widzę nic nadzwyczajnego w tej kapeli, oprócz Spreading the disease i ewentualnie Persistence of time.Artur pisze:Powinna być w zasadzie Wielka Piątka Wink Bo Exodusa bym w niej też widział
Re: Bay Area Thrashers
A co Anthraxa jeszcze słyszałeś? Polecam jeszcze "Among The Living", "Fistful Of Metal" i "State Of Euphoria". Jak Cię to nie ruszy to ja już nie wiem :]M@ti pisze:No w sumie... napewno by tam bardziej pasował niż Anthrax. Niewiem może to ja jakiś dziwny jestem ale nie widzę nic nadzwyczajnego w tej kapeli, oprócz Spreading the disease i ewentualnie Persistence of time.Artur pisze:Powinna być w zasadzie Wielka Piątka Wink Bo Exodusa bym w niej też widział
Re: Bay Area Thrashers
Among i Fistful słyszałem, ten pierwszy lepszy ale i tak jakoś nie przemawia to do mnie, niewiem czemu a słyszałem opinie że Among the living to jeden z najlepszych albumów Wąglika. Musiałbym się dobrze wsłuchać.A co Anthraxa jeszcze słyszałeś? Polecam jeszcze "Among The Living", "Fistful Of Metal" i "State Of Euphoria".
ja też.Jak Cię to nie ruszy to ja już nie wiem :]
-
Stormshield
- -#Moonchild

- Posty: 1908
- Rejestracja: śr wrz 13, 2006 8:58 pm
- Skąd: Tychy/Katowice
Re: Bay Area Thrashers
Artur, polecam jeszcze Dark Angel, kanadyjski Sacrifice, no i brytyjski Sabbat.Artur pisze:Z Forbidden i Vio-lence zapoznam się w najbliższym czasie, Death Angel też czeka w kolejce.
Re: Bay Area Thrashers
Dzięki, za jakiś czas sprawdzę na pewno, tym bardziej, że gdzieś widziałemlinki do albumów Dark Angela...Stormshield pisze:Artur, polecam jeszcze Dark Angel, kanadyjski Sacrifice, no i brytyjski Sabbat.
A w Sabbat to Andy Sneap grał ?? Bo coś mi się tak o uszy obiło... A to wszak mój produkcyjny guru
-
Stormshield
- -#Moonchild

- Posty: 1908
- Rejestracja: śr wrz 13, 2006 8:58 pm
- Skąd: Tychy/Katowice
Re: Bay Area Thrashers
Tak. Szkoda, że się wycofał z grania, ale trzeba przyznać, że płytki produkuje pierwszorzędnie! "History Of A Time To Come" i "Dreamweaver" zabijają, nie wspominając już o wideo "The End of the Beginning" z Niemiec.Artur pisze:A w Sabbat to Andy Sneap grał ?? Bo coś mi się tak o uszy obiło... A to wszak mój produkcyjny guru
Wokalista po rozpadzie Sabbatu założył Skyclad.
Re: Bay Area Thrashers
Stormshield pisze:Wokalista po rozpadzie Sabbatu założył Skyclad.
Nie inaczejStormshield pisze:ale trzeba przyznać, że płytki produkuje pierwszorzędnie!
Re: Bay Area Thrashers
A ja słyszałem że wrócił do składu i razem z Sabbatem będzie supportował Cradle of Filth na trasie po Wielkiej Brytanii.Stormshield pisze:Tak. Szkoda, że się wycofał z grania, ale trzeba przyznać, że płytki produkuje pierwszorzędnie!
-
Stormshield
- -#Moonchild

- Posty: 1908
- Rejestracja: śr wrz 13, 2006 8:58 pm
- Skąd: Tychy/Katowice
Re: Bay Area Thrashers
Pisałem o tym w którymś temacie. To jest już drugi rejunajt Sabbata, pierwszy był bez Sneapa. Ale i tak do Polski pewnie nie przyjadą...M@ti pisze:A ja słyszałem że wrócił do składu i razem z Sabbatem będzie supportował Cradle of Filth na trasie po Wielkiej Brytanii.Stormshield pisze:Tak. Szkoda, że się wycofał z grania, ale trzeba przyznać, że płytki produkuje pierwszorzędnie!
Re: Bay Area Thrashers
Teraz raczej nie, może kiedyś...Stormshield pisze:Ale i tak do Polski pewnie nie przyjadą...
