brzmi kiepsko, ale oczywiscie wiem , ze to promo , jakis niedojenbanny mix itd. Pierwsze wrazenia srednio, potem co raz lepiej, w polowie wyczuwalne elementy najlepsze i charakterystyczne dla Mayhem .
Na pewno bedzie lepiej niz na chimerze, wiecej nic nie powiem
Ostatnio zmieniony sob lis 05, 2011 5:08 pm przez slayer, łącznie zmieniany 2 razy.
Mi siem tam podoba. Oby taki klimat na całej płycie. Tylko ten czysty śpiew Attili myślałem, że się już oduczył. No ale nie narzekam. Przyjemny numer...
Mi siem tam podoba. Oby taki klimat na całej płycie. Tylko ten czysty śpiew Attili myślałem, że się już oduczył. No ale nie narzekam. Przyjemny numer...
Kea pisze:nie jest taka zła. prosta, powiedzmy, że z klasą.
Ale ja chcę odwrócone krzyże, pentagramy, wyrywane nagrobki, palone koty i poćwiartowane zwłoki babci w lodówce. A tak serio to jednak mogliby się bardziej postarać.
Kea pisze:lepsze to, niż fujowe cuda typu np ostatniego dimmu [?].
M@ti pisze: A tak serio to jednak mogliby się bardziej postarać.
mogli by też równie dobrze spieprzyć to bardziej ja np bardzo żałuję, że okładka ostatniego sodoma nie wygląda tak. prosto i fajnie. mayhemowa gorsza, ale na podobnej zasadzie. prosto i dość fajnie.
może i są ale chyba jednak nie. takie fujowe, kolorowe ścierwa. a tak się cieszyłam, że będę mieć ładnie wydaną płytkę. no ale trudno. trzymam w kartoniku
a to jest ostateczna i oficjalna wersja tego mayhema?
w ogóle to najfajnieksza okładka jaką mieli, to imo ta, do grand declaration of war.