Strona 1 z 5
Mayhem
: pn sty 22, 2007 11:26 pm
autor: slayer
Pierwszy kawalek dostepny w sieci.
http://www.roadrun.com/blabbermouth.net ... emID=65735
brzmi kiepsko, ale oczywiscie wiem , ze to promo , jakis niedojenbanny mix itd. Pierwsze wrazenia srednio, potem co raz lepiej, w polowie wyczuwalne elementy najlepsze i charakterystyczne dla Mayhem .
Na pewno bedzie lepiej niz na chimerze, wiecej nic nie powiem

Re: Mayhem
: pn sty 22, 2007 11:33 pm
autor: Szkieletor
no niezłe, zobaczymy jaka będzie cała płyta, a może potem jakiś gig w Polsce :solo
Re: Mayhem
: pn sty 22, 2007 11:35 pm
autor: Szajba
na metalmani ?

Re: Mayhem
: pn sty 22, 2007 11:35 pm
autor: slayer
Mogliby zagrac, z Atilla to chcialbym ich w sumie zobaczyc.
Re: Mayhem
: wt sty 23, 2007 7:14 am
autor: herki
Na Black Metal Festiwal.
Teraz mi się nie chce ściagać, posłucham wieczorem.
Re: Mayhem
: wt sty 23, 2007 11:53 am
autor: M@ti
Jakość kiepska, ale kawałek niezły, czuć powiew starego Mayhem. Hellhammer znowu da popis. :rocx
Szkieletor pisze:a może potem jakiś gig w Polsce
Z Mardukiem na supporcie. <marzy>
Re: Mayhem
: wt sty 23, 2007 12:00 pm
autor: Deleted User 357
I tak odwołają
Re: Mayhem
: wt sty 23, 2007 12:11 pm
autor: M@ti
To im dupy na pal powbijam.
Re: Mayhem
: wt sty 23, 2007 4:33 pm
autor: Swarożyc
Mi siem tam podoba. Oby taki klimat na całej płycie. Tylko ten czysty śpiew Attili

myślałem, że się już oduczył. No ale nie narzekam. Przyjemny numer...
Re: Mayhem
: wt sty 23, 2007 4:33 pm
autor: Swarożyc
Mi siem tam podoba. Oby taki klimat na całej płycie. Tylko ten czysty śpiew Attili

myślałem, że się już oduczył. No ale nie narzekam. Przyjemny numer...
Re: Mayhem
: śr sty 31, 2007 10:10 pm
autor: Deep
MayheM- na sama nazwe drze ze strachu

Re: Mayhem
: sob mar 03, 2007 6:30 pm
autor: M@ti
http://muzyka.onet.pl/0,1496089,newsy.html
Jest i nowa okładka. Ale IMO dupowata, mam nadzieję że zawartość będzie duuużo lepsza.
Re: Mayhem
: sob mar 03, 2007 6:39 pm
autor: she-wolf
nie jest taka zła. prosta, powiedzmy, że z klasą. lepsze to, niż fujowe cuda typu np ostatniego dimmu [?].
Re: Mayhem
: sob mar 03, 2007 7:12 pm
autor: M@ti
Kea pisze:nie jest taka zła. prosta, powiedzmy, że z klasą.
Ale ja chcę odwrócone krzyże, pentagramy, wyrywane nagrobki, palone koty i poćwiartowane zwłoki babci w lodówce.

A tak serio to jednak mogliby się bardziej postarać.
Kea pisze:lepsze to, niż fujowe cuda typu np ostatniego dimmu [?].
No fakt.
Re: Mayhem
: sob mar 03, 2007 7:16 pm
autor: she-wolf
M@ti pisze: A tak serio to jednak mogliby się bardziej postarać.
mogli by też równie dobrze spieprzyć to bardziej

ja np bardzo żałuję, że okładka ostatniego sodoma nie wygląda

tak. prosto i fajnie. mayhemowa gorsza, ale na podobnej zasadzie. prosto i dość fajnie.
Re: Mayhem
: sob mar 03, 2007 7:20 pm
autor: M@ti
Kea pisze:mogli by też równie dobrze spieprzyć to bardziej
Tak jak Chimerę np. Poniekąd masz rację.
Kea pisze:ja np bardzo żałuję, że okładka ostatniego sodoma nie wygląda tak
Bo to tylko limitowane edycje taką mają tak? Ta kolorowa wersja ujowa jest, to prawda.
Re: Mayhem
: sob mar 03, 2007 7:27 pm
autor: she-wolf
taki fajny to kartonik jest tylko [przynajmniej ja taką wersję mam. może są też jakieś inne, nie wiem].
Re: Mayhem
: sob mar 03, 2007 7:32 pm
autor: M@ti
Kurde, ja myślałem że są normalne wersje z taką fajną okładką. ;/
Re: Mayhem
: sob mar 03, 2007 7:41 pm
autor: she-wolf
może i są

ale chyba jednak nie. takie fujowe, kolorowe ścierwa. a tak się cieszyłam, że będę mieć ładnie wydaną płytkę. no ale trudno. trzymam w kartoniku
a to jest ostateczna i oficjalna wersja tego mayhema?
w ogóle to najfajnieksza okładka jaką mieli, to imo ta, do grand declaration of war.
Re: Mayhem
: sob mar 03, 2007 7:45 pm
autor: M@ti
Kea pisze:no ale trudno. trzymam w kartoniku
A jak się zniszczy?
Kea pisze:a to jest ostateczna i oficjalna wersja tego mayhema?
Niby tak. Tak napisali więc już chyba się nic nie zmieni. A co jednak zawód lekki co? :>
Kea pisze:w ogóle to najfajnieksza okładka jaką mieli, to imo ta, do grand declaration of war.
tr00, choć fajna jest jeszcze ta z rozwalonym łbem Deada.
