Strona 1 z 9
Mike Patton
: czw maja 03, 2007 1:43 pm
autor: syzygy
Żebyśmy mieli gdzie pogadać o nowym Tomahawku. A i tak ogólnie temat też się przyda raczej
Mam mieszane uczucia po pierwszym przesłuchaniu Anonymous... Mocno odjechana jest, mało normalnych wokali (szczęście, że w ogóle są

). Trochę zmiana stylu Tomahawka... brakuje jakiegoś killera typu Flashback, czy Rape This Day.
Lekkie rozczarowanie czuję..ale tylko lekkie, bo te kawałki, mimo że odjechane, podobają mi się (Crow Dance!), a po paru przesłuchaniach może być naprawdę świetnie, ciężko mi coś więcej powiedzieć....na razie czuję lekki żal, że jest tak mało Pattona w Pattonie, tzn. zbyt mało jego wokali.
Ale ogólnie raczej nie ma mowy o zawodzie.
Re: Mike Patton
: czw maja 03, 2007 1:52 pm
autor: slayer
Heh, znow tematy wcina, bo byl kiedys o Mike'u.
Tomahawk nowy, faktycznie zupelnie nie Tomahawkowy. Ale czy to zle?
lepiej pojsc w nowe miejsce niz wrocic, tak samo w to samo.
Odjechany jest, moze faktycznie mogloby byc wiecej Pattona. Ale generalnie to jest zajebiscie. Na pewno trzeba poswiecic temu wiecej czasu, ale sa takie perly w stylu War Song , ghost Dance czy wlasnie Crow Dance podkrecaja atmosfere i bardzo sluza temu nowemu materialowi. uja. Patton nigdy nie zawodzi!
Re: Mike Patton
: czw maja 03, 2007 1:58 pm
autor: syzygy
slayer pisze:Heh, znow tematy wcina, bo byl kiedys o Mike'u.
już dawno wcięło, bo szukałem w lutym, kiedy chciałem sobie o pattonie pogadać, to nie było.. miałem wtedy założyć, ale jakoś w końcu tego nie zrobiłem
slayer pisze:Tomahawk nowy, faktycznie zupelnie nie Tomahawkowy. Ale czy to zle?
No ja się trochę martwię.. bo to był jedyny projekt Mike'a, który choć trochę nawiązywał do FNM.. i był w miarę normalny.

Ale nie mówię nic naprzód, bo to nowe oblicze T. pewnie mi się spodoba.
slayer pisze:Patton nigdy nie zawodzi!
prawda

Re: Mike Patton
: czw maja 03, 2007 2:00 pm
autor: slayer
syzygy pisze:i był w miarę normalny
i wlasnie chyba o to chodzilo, tu nie moze byc normalnie ;]
Re: Mike Patton
: czw maja 03, 2007 2:10 pm
autor: Deleted User 622
nie lubię, nie słucham, nie bijcie
Re: Mike Patton
: czw maja 03, 2007 2:45 pm
autor: sobota
o, w końcu fajny temat jakiś
tomahawk nowy posrany troszkę, ale mnie to się podoba i po pierwszym przesłuchaniu super pozytywnie.

Patton zaskakuje, Patton nie zawodzi.

generalnie ze Slayem się zgodzę że
slayer pisze:lepiej pojsc w nowe miejsce niz wrocic, tak samo w to samo.
łamać konwencje trzeba i taka też ideologia chyba Mike'owi przyświeca
slayer pisze:Na pewno trzeba poswiecic temu wiecej czasu, ale sa takie perly w stylu War Song , ghost Dance czy wlasnie Crow Dance podkrecaja atmosfere i bardzo sluza temu nowemu materialowi
dorzuć jeszcze song of victory i omaha dance i idziemy na piwo

:beer
syzygy pisze:jedyny projekt Mike'a, który (...) był w miarę normalny
toż Peeping Tom bardzo normalny, bardzo przebojowy i przezajebisty jest

chyba nadal mój ulubiony projekt Pattona.
metal pisze:nie lubię, nie słucham, nie bijcie
posłuchaj, polub, polubimy i Ciebie

Re: Mike Patton
: czw maja 03, 2007 2:51 pm
autor: syzygy
sobota pisze:toż Peeping Tom bardzo normalny, bardzo przebojowy i przezajebisty jest
No tak, ale czy to będzie projekt długoterminowy, tak jak Tomahawk ze stałym składem i regularnie wydawanymi płytami? Jestem za, tylko że chyba nigdzie nie jest to powiedziane, jak na razie można to traktować jako taki (przezajebisty) wybryk, taki jak np. Lovage, czy płyta z Kaadą...
sobota pisze:łamać konwencje trzeba i taka też ideologia chyba Mike'owi przyświeca
Tylko że coś normalnego od czasu do czasu też by się przydało

Nie chcę, żeby się z toma zrobił drugi fantomas

I żeby Patton nie przesadził i nie starał się na siłę być oryginalny. Mógłby przecież nagrać płytę osadzoną w rokowych ramach a jednocześnie świeżą- na pewno przyszło by mu to z łatwością, szkoda, że o coś takiego się nie pokusi raczej.
Re: Mike Patton
: czw maja 03, 2007 2:57 pm
autor: sobota
syzygy pisze:Tylko że coś normalnego od czasu do czasu też by się przydało
no ale właśnie wychodzą takie płyty jak Peeping Tom czy Lovage, na przemian z Fantomasami i innymi dewiacjami, więc imo jest dobrze
poza tym właśnie te ostatnie płyty - pt i tomahawk to świadectwo, że Pattonowi nie grozi zamknięcie się w jakimś getcie kombinatorstwa, w którym tylko on siebie rozumie. on nie musi starać się być oryginalny, on to chyba ma we krwi
syzygy pisze:Mógłby przecież nagrać płytę osadzoną w rokowych ramach a jednocześnie świeżą- na pewno przyszło by mu to z łatwością
jeszcze nagra taką, bądź spokojny.

Re: Mike Patton
: czw maja 03, 2007 3:15 pm
autor: syzygy
sobota pisze: czy Lovage
Lovage nie jest normalny

Za dużo tam gadek o niczym, przerywników- i to samo na co cierpi nowy Tomahawka- za mało Pattona.
Re: Mike Patton
: czw maja 03, 2007 3:20 pm
autor: sobota
syzygy pisze:Lovage nie jest normalny
jak na Pattona całkiem konwencjonalny
syzygy pisze:Za dużo tam gadek o niczym, przerywników- i to samo na co cierpi nowy Tomahawka- za mało Pattona
no może trochę tak, ale jakoś mi to wcale w odbiorze nie przeszkadza. chcę posłuchać Pattona to puszczam fnm albo pt.

Re: Mike Patton
: pt maja 04, 2007 12:15 am
autor: slayer
sobota pisze: i idziemy na piwo
i tak idziemy, a dodalbym jeszcze Red Foxa, bardzo mi sie wkrecil
sobota pisze:chyba nadal mój ulubiony projekt Pattona.
Niech tylko ponagrywaja pod nim, bo Patton jako przebojowiec sprawdza sie idealnie.
syzygy pisze:czy płyta z Kaadą...
Z Kaada chyba pojawi/ł sie album koncertowy czyz nie?
poza tym Peeping Tom wazne by byl stalym projektem pod ta nazwa, przeciez goscie sie moga zmieniac. hehe, moglby zaprosic Ostrego
syzygy pisze:Za dużo tam gadek o niczym, przerywników- i to samo na co cierpi nowy Tomahawka- za mało Pattona.
Własnie w tym tkwi Patton.

Re: Mike Patton
: pt maja 04, 2007 10:20 am
autor: syzygy
sobota pisze:slayer pisze:
slayer pisze:Na pewno trzeba poswiecic temu wiecej czasu, ale sa takie perly w stylu War Song , ghost Dance czy wlasnie Crow Dance podkrecaja atmosfere i bardzo sluza temu nowemu materialowi
dorzuć jeszcze song of victory i omaha dance i idziemy na piwo

:beer
Totem jeszcze dorzućcie, świetny jest

Re: Mike Patton
: pt maja 04, 2007 12:27 pm
autor: slayer
ej bo ta plyta jest naprawde swietna

Re: Mike Patton
: pt maja 04, 2007 3:36 pm
autor: sobota
no też dochodzę do takiego wniosku... O_o czołówka roku imo.

Re: Mike Patton
: pt maja 04, 2007 4:16 pm
autor: slayer
pierwsza 5 jak narazie.
Re: Mike Patton
: pt maja 04, 2007 4:23 pm
autor: sobota
http://muzyka.onet.pl/10173,1529604,newsy.html
O_o
łoż w morde... taka płyta, to byłoby COŚ...

Re: Mike Patton
: pt maja 04, 2007 4:27 pm
autor: syzygy
Kto to jest ten Christian?

Re: Mike Patton
: pt maja 04, 2007 4:29 pm
autor: sobota
http://en.wikipedia.org/wiki/Fennesz
w sumie jakoś super jego twórczości nie znam, ale to co słyszałem mnie się bardzo podobało.

Re: Mike Patton
: pt maja 04, 2007 4:31 pm
autor: syzygy
elektroniczna muzyka? Może być, patton by coś fajnego na pewno nagrał i w tej stylistyce

Re: Mike Patton
: pt maja 04, 2007 11:26 pm
autor: Matek
ja jestem za mało zajebisty żeby pattona słuchać jednak. na dzień dzisiejszy reaguje na niego irytacją. za dużo. lubię PT, Lovage, troche z FNM ale odpowiednie dawkowanie to tak raz na pół roku. więc panu pattonowi podziękuję.