Maiden England

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
ttomasz
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2082
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Maiden England

Post autor: ttomasz »

Spytaj się przeciętnego fana o najlepszą koncertówke, a odpowie LAD, lub Rock in Rio...nic dziwnego, obydwa występy są świetne, pytanie tylko czemu prawie nikt nie wymieni Maiden England?
Jak dla mnie właśnie ona przebija wyżej wymienione o głowę! Przepiękne wykonania tychu utworów o których dziś możemy tylko pomażyć, jak chociażby Still Live, Invinite Dreams, Killers, czy Die With Your Boots...z dzisiejszych spodziewanych setowych klasyków znajdziemy tam tylko TNOTB i IM.
O zaletach nie ma co się rozpisywać, bo jest ich zbyt wiele. Minus jest tylko jeden, mianowicie tylko dwie pozycje z SiT, z czego jedna to najsłabszy Heaven Can Wait, ale i to nie zniszczy magi tej płyty.
Awatar użytkownika
IronCezarek
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1175
Rejestracja: sob cze 26, 2010 10:55 am
Skąd: Nowe Skalmierzyce

Re: Maiden England

Post autor: IronCezarek »

Uwielbiam tą koncertówkę ,druga po LaD. Świetnie wykonanie, setlista i oczywiście scenografia i film. Mam nadzieję że wyjdzie kiedyś na DVD
Awatar użytkownika
Erton
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 104
Rejestracja: czw sty 07, 2010 4:16 pm
Skąd: Warszawa

Re: Maiden England

Post autor: Erton »

ttomasz pisze:Jak dla mnie właśnie ona przebija wyżej wymienione o głowę! Przepiękne wykonania tychu utworów o których dziś możemy tylko pomażyć, jak chociażby Still Live, Invinite Dreams, Killers, czy Die With Your Boots...z dzisiejszych spodziewanych setowych klasyków znajdziemy tam tylko TNOTB i IM.
Dla mnie Topem tego koncertu jest Siódmy Syn. W wersji z Maiden England ta piosenka dorównuje mocą "Stargazerowi" i jest dla mnie szczytem zajebistości Maidenów.

Fakt faktem, nie wiem, czemu to Heaven Can Wait męczą, rozumiem, że Caught Somewhere in Time mogło być wyczerpujące dla Bruce'a, ale Sea of Madness albo Stranger in A Stranger Land dużo lepiej by pasowały moim skromnym zdaniem.

Reszta jest mega. Też się dziwię, że nie wymienia się Maiden England jednym tchem z LAD i Rock in Rio, bo mi na mp3 zdecydowanie najlepiej słucha się koncertu z 1988 roku. A Siódmego Syna jak wracam z metra to sobie puszczam i ten pojedynek solówek na końcu zawsze mnie rozbija :dance:

Także nie mogę się doczekać wersji DVD.
Awatar użytkownika
MrCrowley
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 472
Rejestracja: sob sie 14, 2010 5:33 pm
Skąd: Poręba

Re: Maiden England

Post autor: MrCrowley »

Erton pisze: Dla mnie Topem tego koncertu jest Siódmy Syn. W wersji z Maiden England ta piosenka dorównuje mocą "Stargazerowi" i jest dla mnie szczytem zajebistości Maidenów.

Także nie mogę się doczekać wersji DVD.
Jak dla mnie tekst miesiąca.

Tak jak poprzednicy myślę, że atutem koncertówki jest setlista. Najlepsza płyta wszechświata na żywo. Żal tylko tych kilku kawałków... Ale wracając do tematu, jest świetna! Szczególnie Infinite Dreams.
Awatar użytkownika
IronCezarek
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1175
Rejestracja: sob cze 26, 2010 10:55 am
Skąd: Nowe Skalmierzyce

Re: Maiden England

Post autor: IronCezarek »

Płyta ma tylko jedną, a raczej dwie wady: nie zagrali The Prophecy i Tylko dobrzy umierają młodo :(
Awatar użytkownika
Lando
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3055
Rejestracja: sob wrz 18, 2010 11:44 am
Skąd: Łódź

Re: Maiden England

Post autor: Lando »

Świetna płytka :) i dobrze, że nie zagrali The Prophecy ;) ssie ;) poza tym setlista fajna, no i w ogóle scenografia rewelacyjna ;)
Night Mistress Fan Club Łódź
Awatar użytkownika
IronCezarek
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1175
Rejestracja: sob cze 26, 2010 10:55 am
Skąd: Nowe Skalmierzyce

Re: Maiden England

Post autor: IronCezarek »

Lando pisze:i dobrze, że nie zagrali The Prophecy ;) ssie ;)
Ty ssiesz, a pewnie u ciebie The Number ,Run to the Hills albo Fear już nie ssie, co?
Awatar użytkownika
Zilian
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 800
Rejestracja: wt cze 08, 2010 12:39 pm
Skąd: Głogów

Re: Maiden England

Post autor: Zilian »

A ja będę przeciwny większości i powiem że mi koncert do gustu nie przypadł. Fakt są świetne utwory itd ale ja osobiście nie umiem się do niego przekonać. Scenografia nie podpasowała mi w ogóle jakaś taka mdła dla mnie jest. Poza tym hmm wydaje mi się że zespół jest tam jakiś taki grzeczny i w ogóle nie odnajduje w nich tego heavy. Brakuje mi tej jakiejś energii chęci zabawy z Rock In Rio czy tego nieszczęsnego i gnojonego Donnington. Na Maiden England zespól wydaje mi się być skupiony bardziej na tym żeby dać świetny koncert na miarę LAD niż dobrze się bawić. Nie wiem mogę się mylić i zaraz pewnie pojawią się glosy że właśnie się mylę ale to moje odczucia i tyle. Co do utworów i ich wykonania to nie ma się tak naprawdę do czego przyczepić. Ale dla mnie hmm nie przypasował mi ten koncert i tyle.
Awatar użytkownika
IronCezarek
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1175
Rejestracja: sob cze 26, 2010 10:55 am
Skąd: Nowe Skalmierzyce

Re: Maiden England

Post autor: IronCezarek »

Zilian pisze:A ja będę przeciwny większości i powiem że mi koncert do gustu nie przypadł. Fakt są świetne utwory itd ale ja osobiście nie umiem się do niego przekonać. Scenografia nie podpasowała mi w ogóle jakaś taka mdła dla mnie jest. Poza tym hmm wydaje mi się że zespół jest tam jakiś taki grzeczny i w ogóle nie odnajduje w nich tego heavy. Brakuje mi tej jakiejś energii chęci zabawy z Rock In Rio czy tego nieszczęsnego i gnojonego Donnington. Na Maiden England zespól wydaje mi się być skupiony bardziej na tym żeby dać świetny koncert na miarę LAD niż dobrze się bawić. Nie wiem mogę się mylić i zaraz pewnie pojawią się glosy że właśnie się mylę ale to moje odczucia i tyle. Co do utworów i ich wykonania to nie ma się tak naprawdę do czego przyczepić. Ale dla mnie hmm nie przypasował mi ten koncert i tyle.
To nie jest koncert, IMO to sztuka... Jakby cały koncert to było jedno opowiadanie, taki Concept Concert :D Wszystko tu jest ważne, Nicko gra najlepsze partie perkusyjne, a Bruce jest w szczytowej formie, na prawdę, koncert jest piękny, i warto do niego wracać.
Awatar użytkownika
Zilian
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 800
Rejestracja: wt cze 08, 2010 12:39 pm
Skąd: Głogów

Re: Maiden England

Post autor: Zilian »

Może i tak ale mówie każdy ma swoje zdanie.
Awatar użytkownika
Emilio
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3952
Rejestracja: sob cze 12, 2010 12:47 am
Skąd: Oborniki, k Poznania

Re: Maiden England

Post autor: Emilio »

Widziałem kilka razy, świetna rzecz, opus magnum tego koncertu to rewelacyjne wykonanie Infinite dreams i Seventh Son of a Seventh Son.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Awatar użytkownika
Lando
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3055
Rejestracja: sob wrz 18, 2010 11:44 am
Skąd: Łódź

Re: Maiden England

Post autor: Lando »

IronCezarek pisze:
Lando pisze:i dobrze, że nie zagrali The Prophecy ;) ssie ;)
Ty ssiesz, a pewnie u ciebie The Number ,Run to the Hills albo Fear już nie ssie, co?
Ale Ciebie jest łatwo sprowokować :jee:
Wymienione utwory są świetne, a the Prophecy to najsłabszy utwór z Siódmego Syna :cool:
Night Mistress Fan Club Łódź
Awatar użytkownika
IronCezarek
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1175
Rejestracja: sob cze 26, 2010 10:55 am
Skąd: Nowe Skalmierzyce

Re: Maiden England

Post autor: IronCezarek »

IMO nie można wyróżnić jednego, najlepszego kawałka. Ta płyta jest zarąbista, ale całością , wystarczy że wyrzucili by takiego chociażby najgorszy kawałek z 7th sona "Can i play with madness" i już koncert straciłby na wartości. To tak jakby z jakiegoś spektaklu usunąć by scenę, a ten spektakl od razu utraciłby na wartości.
Awatar użytkownika
Emilio
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3952
Rejestracja: sob cze 12, 2010 12:47 am
Skąd: Oborniki, k Poznania

Re: Maiden England

Post autor: Emilio »

Lando pisze:Wymienione utwory są świetne, a the Prophecy to najsłabszy utwór z Siódmego Syna
Dla mnie najsłabsze z Siódmego Syna jest "Can i play with madness", choć koncertowo daje rade ;-)
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Awatar użytkownika
IronCezarek
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1175
Rejestracja: sob cze 26, 2010 10:55 am
Skąd: Nowe Skalmierzyce

Re: Maiden England

Post autor: IronCezarek »

Emilio pisze:
Lando pisze:Wymienione utwory są świetne, a the Prophecy to najsłabszy utwór z Siódmego Syna
Dla mnie najsłabsze z Siódmego Syna jest "Can i play with madness", choć koncertowo daje rade ;-)
Mądre słowa ;)
Do Lando: Dobra, załóżmy że Prophecy jest słabe, ale wyobraź sobie, jak świetnie by wypadał na koncertach, ten klimat, no i oczywiście świetne intro ;).
Awatar użytkownika
matik
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 752
Rejestracja: czw sie 12, 2010 9:17 pm

Re: Maiden England

Post autor: matik »

Maiden kapitalnie wypada tu przed swoją brytyjską publicznością . Widać ze koncert sam sie nakręca jest taki klimat ze Bruce jednym gestem ręki powoduje ze hala drży od krzyku fanów ( np na początku The Prisoner ) . Widac ze grają w domu u siebie . Dla mnie kapitalnie wypada cały fragment koncertu od Still Life poprzez Die With Your Boots On , Infinite Dreams i Killers no i potem oczywiscie pod koniec 7 Syn... Fantastyczna scenografia i oswietlenie . Energia zespołu godna podziwu . No i są gadki Bruce'a pomiedzy numerami nie wycięte na szczescie ;-)
Who motivates the motivator
Siwy
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3404
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: już nie Warszawa

Re: Maiden England

Post autor: Siwy »

Ten koncert jest mało popularny dlatego, że jest to limitowane i takie trochę półoficjalne wydawnictwo, do którego dostęp był utrudniony. Oczywiście teraz, w dobie internetu nie ma z tym żadnego problemu, ale przez długie lata do kanonu weszły te w pełni oficjalne i szeroko dostępne wydawnictwa, a o takich się trochę zapomniało.
Dodatkowo za całą produkcję odpowiadał tylko Steve, co niestety widać, bo jakościowo kuleje w stosunku do starszego LAD.
Mi to nie przeszkadza, bo uważam, że Maiden England jest sto razy lepsze od Live After Death i przede wszystkim Bruce jest tutaj w dużo lepszej formie. No a dodatkowo trasa z Siódmego jest jedną z lepszych tras w historii IM i oprócz tego, dobrze zarejestrowanego występu, posiada też pierwszy występ z Donington, który w sumie był historycznym wydarzeniem.

Ale dla mnie numerem jeden jest jednak RiR. Brazylijska publika jest świetna, zespół w doskonałej formie, a show tak żywiołowe, że zawsze jak to oglądam, to nie mogę usiedzieć w miejscu ;)
Son after sin
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 132
Rejestracja: sob wrz 18, 2010 2:56 pm

Re: Maiden England

Post autor: Son after sin »

Panowie pozwolą, że się wyłamię. la mnie najlepsze jest "Beast Over Hammersmith" ;)

Jak oni wtedy grali !

Co do "Maiden England", to nie wiem ale jakoś nie jestem zauroczony tym wydawnictwem. To znaczy jest fajnie, jest wszystko dobrze, ale dla mnie czegoś brakuje.

Może dlatego, że nie znoszę przesadnego patosu, a dla mnie 7 syn, a zwłaszcza trasa i jej scengrafia balansowały na granicy takiej już przesady pompy i megalomaństwa.

Choć płyta genialna, koncerty świetna, to coś mi tu nie pasi do końca. Może nie moje klimaty ;)
I don't give a fuck
ZłapanyWCzasie
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1419
Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am

Re: Maiden England

Post autor: ZłapanyWCzasie »

Fantastyczny koncert,znakomity tak do oglądania jak i słuchania. Jest tu cała masa smaczków muzycznych,Bruce jest już w pełni ukształtowanych frontmanem przez co buduje rewelacyjny klimat swoimi dla odmiany fajnymi gadkami. Co do scenografii to akurat nie ejst dla mnie najważniejsza,jest ok,ale nie ona buduję koncert. Zespół jest w formie fantastycznej, zwróćcię uwagę jak rewelacyjnie świeżo brzmią starsze kawałki jak Killers czy Prisoner. Do tego ujęcią kamer,na RiR mamy szybkie zmiany obrazu,tutaj jest tak klasycznie,dostojnie wręcz.
Poza tym to koncert halowy,przez co jest jakiś taki lepszy klimat.
Seventh Son of Seventh Son z tego koncertu to coś jak Rime of the Ancient Mariner z Life after Death opus magnum w ogóle Iron Maiden, brylant,totalna moc Iron Maiden


ps.zgadzam się z przedmówcą,że Beast Over Hammersmith jest znakomite
Siwy
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3404
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: już nie Warszawa

Re: Maiden England

Post autor: Siwy »

też uważam, że Beast Over Hammersmith jest genialne i stoi u mnie na drugim miejscu po RiR
ODPOWIEDZ