Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?

Dyskusja o najnowszej płycie Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?

Satellite 15...The Final Frontier
1
3%
El Dorado
1
3%
Mother of mercy
2
5%
Coming Home
7
19%
The Alchemist
1
3%
Isle of Avalon
3
8%
Starblind
3
8%
The Talisman
9
24%
The Man Who Would Be King
0
Brak głosów
When the Wild Wind Blows
10
27%
 
Liczba głosów: 37

Awatar użytkownika
Rainmaker.
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 504
Rejestracja: śr paź 22, 2003 7:46 pm
Skąd: Będzin

Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?

Post autor: Rainmaker. »

No właśnie ;-) ...trzeba szczerze przyznać że ostatnie dwie płyty Maidenów, mimo znakomitych pomysłów zawartych na albumach są jednak najsłabsze wokalnie w całej karierze Iron Maiden wliczając w to nawet ere z Blazem. Pytanie więc brzmi ;-) które utwory z ostatniego "Satellite 15...The Final Frontier" wypadają w miarę dobrze, ja mimo wahań pomiędzy "Mother of mercy" a "When the Wild Wind Blows czy też nawet "The Man Who Would Be King" obstawiam to pierwsze :)

Mother of mercy
When the Wild Wind Blows
The Man Who Would Be King
Coming Home
Satellite 15...The Final Frontier
El Dorado
...dalej to już ciężko :D
Awatar użytkownika
MaidenFan
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5390
Rejestracja: śr cze 09, 2010 8:04 pm
Skąd: Rzeszów

Re: Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?

Post autor: MaidenFan »

Jak dla mnie Starblind, pomimo tego, że Bruce na żywo by się chyba udusił :)
PanPrezes
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1731
Rejestracja: czw paź 21, 2010 5:06 pm
Skąd: Żywiec

Re: Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?

Post autor: PanPrezes »

Trudno powiedzieć, płyta jest pełna karkołomnych momentów i prawdziwej wokalnej ekwilibrystyki, ale najlepiej wyszedł chyba "When the Wild Wind Blows", Bronek niesamowicie wczuł się w klimat i zaśpiewał z niesamowitymi emocjami.
Awatar użytkownika
Rainmaker.
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 504
Rejestracja: śr paź 22, 2003 7:46 pm
Skąd: Będzin

Re: Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?

Post autor: Rainmaker. »

PanPrezes pisze:Trudno powiedzieć, płyta jest pełna karkołomnych momentów i prawdziwej wokalnej ekwilibrystyki, ale najlepiej wyszedł chyba "When the Wild Wind Blows", Bronek niesamowicie wczuł się w klimat i zaśpiewał z niesamowitymi emocjami.

No coś w tym jest "When the Wild Wind Blows" fajnie wyszedł, może to i temu kawałkowi należy się pierwsze miejsce :mryellow: chociaż Mother of mercy zabija początkiem, później troszke gorzej ale jednak jest ok :D
PanPrezes
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1731
Rejestracja: czw paź 21, 2010 5:06 pm
Skąd: Żywiec

Re: Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?

Post autor: PanPrezes »

Mother of mercy jest chyba najtrudniejsze wokalnie obok Starblinda, pełno tam tych rytmicznych łamańców.
Awatar użytkownika
Rainmaker.
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 504
Rejestracja: śr paź 22, 2003 7:46 pm
Skąd: Będzin

Re: Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?

Post autor: Rainmaker. »

PanPrezes pisze:Mother of mercy jest chyba najtrudniejsze wokalnie obok Starblinda, pełno tam tych rytmicznych łamańców.

...ale właśnie Starblind świetny numer, ale niestety nie lubię go słuchać ze względu na jednak słaby wokal :roll:
PanPrezes
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1731
Rejestracja: czw paź 21, 2010 5:06 pm
Skąd: Żywiec

Re: Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?

Post autor: PanPrezes »

Inny wokal nie pasował by do tego kawałka, musi być zaśpiewany z pewnym pazurem i brudem. Jak dla mnie jeden z ich najlepszych utworów ever, ale o tym już dużo (może nawet za dużo) napisałem ;-)
Awatar użytkownika
Rainmaker.
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 504
Rejestracja: śr paź 22, 2003 7:46 pm
Skąd: Będzin

Re: Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?

Post autor: Rainmaker. »

PanPrezes pisze:Inny wokal nie pasował by do tego kawałka, musi być zaśpiewany z pewnym pazurem i brudem. Jak dla mnie jeden z ich najlepszych utworów ever, ale o tym już dużo (może nawet za dużo) napisałem ;-)


To jest usprawiedliwianie na siłę jednak, przynajmniej moim zdaniem :D ...bo wokalnie powinno być znacznie lepiej :razz:
PanPrezes
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1731
Rejestracja: czw paź 21, 2010 5:06 pm
Skąd: Żywiec

Re: Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?

Post autor: PanPrezes »

Jakby chcieli, żeby to pięknie brzmiało, to tak by to nagrali, nie wierzę żeby to był dla nich jakikolwiek problem. W bluesie zawsze były "brudne" dźwięki i mocno zawodzący wokal, wystarczy posłuchać Roberta Johnsona. To nie żadne usprawiedliwianie na siłę, tylko po prost całkiem inna estetyka, diametralnie różna od wypicowanych lat osiemdziesiątych.
Awatar użytkownika
Dziku
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: pn wrz 27, 2004 7:24 pm
Skąd: Żyrardów

Re: Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?

Post autor: Dziku »

Jak dla mnie Isle Of Avalon, Starblind i Coming Home.
Awatar użytkownika
michalhusta
-#Invader
-#Invader
Posty: 188
Rejestracja: śr kwie 13, 2011 10:53 pm
Skąd: Warszawa

Re: Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?

Post autor: michalhusta »

Witam wszystkich na forum jestem michalhusta i jest to mój pierwszy post ; ) A co do pytania to moim faworytem jest Isle of Avalon i Talisman. Ostatecznie postawiłem na Avalona :)
Maiden England!
Awatar użytkownika
Rainmaker.
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 504
Rejestracja: śr paź 22, 2003 7:46 pm
Skąd: Będzin

Re: Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?

Post autor: Rainmaker. »

PanPrezes pisze:Jakby chcieli, żeby to pięknie brzmiało, to tak by to nagrali, nie wierzę żeby to był dla nich jakikolwiek problem. W bluesie zawsze były "brudne" dźwięki i mocno zawodzący wokal, wystarczy posłuchać Roberta Johnsona. To nie żadne usprawiedliwianie na siłę, tylko po prost całkiem inna estetyka, diametralnie różna od wypicowanych lat osiemdziesiątych.

Ja natomiast mam trochę inne zdanie na ten temat, wydaje mi się jednak że Bruce troszkę już może nie dawać już rady, a Steve w nadmiar złego wpadł w samofascynacje, głosi te teorie o brzmieniu live itp. przez co zaprzestali znaczącym obróbkom w studio, a przecież kiedyś nawet "Live After Death" było dogrywane w studio, Kevin Shirley stał się tylko marionetką w rękach wielkiego zespołu, dziwić tylko może album "Brave New World" który jest świetnie nagrany ale z drugiej strony nie było takiej fascynacji Steva, bo nie wiedziano jak to będzie po powrocie... aa teraz wszystko na luz, bo jesteśmy gigantycznym zespołem...
Awatar użytkownika
wojteq
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1850
Rejestracja: pt cze 30, 2006 11:37 am
Skąd: Szczecin

Re: Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?

Post autor: wojteq »

MoM jest super, ale ostatnio CH przewyższył dla mnie wszystkie pozostałe....
Awatar użytkownika
Emilio
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4071
Rejestracja: sob cze 12, 2010 12:47 am
Skąd: Oborniki, k Poznania

Re: Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?

Post autor: Emilio »

Najlepiej zaśpiewane jest Coming Home i When the Wild Wind Blows.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
ZłapanyWCzasie
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1416
Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am

Re: Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?

Post autor: ZłapanyWCzasie »

Rainmaker. pisze:
PanPrezes pisze:Jakby chcieli, żeby to pięknie brzmiało, to tak by to nagrali, nie wierzę żeby to był dla nich jakikolwiek problem. W bluesie zawsze były "brudne" dźwięki i mocno zawodzący wokal, wystarczy posłuchać Roberta Johnsona. To nie żadne usprawiedliwianie na siłę, tylko po prost całkiem inna estetyka, diametralnie różna od wypicowanych lat osiemdziesiątych.

Ja natomiast mam trochę inne zdanie na ten temat, wydaje mi się jednak że Bruce troszkę już może nie dawać już rady, a Steve w nadmiar złego wpadł w samofascynacje, głosi te teorie o brzmieniu live itp. przez co zaprzestali znaczącym obróbkom w studio, a przecież kiedyś nawet "Live After Death" było dogrywane w studio, Kevin Shirley stał się tylko marionetką w rękach wielkiego zespołu, dziwić tylko może album "Brave New World" który jest świetnie nagrany ale z drugiej strony nie było takiej fascynacji Steva, bo nie wiedziano jak to będzie po powrocie... aa teraz wszystko na luz, bo jesteśmy gigantycznym zespołem...
sporo prawdy w tym jest

w temacie to Isle of Avalon i to zdecydowanie, na podium The Talisman i ...otwieracz
Awatar użytkownika
Mr. M
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6220
Rejestracja: pt sty 08, 2010 4:21 pm

Re: Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?

Post autor: Mr. M »

Rainmaker. pisze: Ja natomiast mam trochę inne zdanie na ten temat, wydaje mi się jednak że Bruce troszkę już może nie dawać już rady, a Steve w nadmiar złego wpadł w samofascynacje, głosi te teorie o brzmieniu live itp. przez co zaprzestali znaczącym obróbkom w studio, a przecież kiedyś nawet "Live After Death" było dogrywane w studio, Kevin Shirley stał się tylko marionetką w rękach wielkiego zespołu, dziwić tylko może album "Brave New World" który jest świetnie nagrany ale z drugiej strony nie było takiej fascynacji Steva, bo nie wiedziano jak to będzie po powrocie... aa teraz wszystko na luz, bo jesteśmy gigantycznym zespołem...
Ale chyba właśnie dobrze, że obrali taką drogę? Podejrzewam, że mogliby tak "dopicować" wokal Bruce'a w studiu, że brzmiałby jak w latach 80-tych, ale live by to kiepsko wychodziło. Natomiast tak jak jest teraz, mi jak najbardziej pasuje...

Co do tematu: Wahałem się między Talismanem, The Alchemist i The Man Who Would Be King i ostatecznie wybrałem ten drugi.
Awatar użytkownika
Kai.
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 306
Rejestracja: wt cze 01, 2010 5:53 pm
Skąd: Lublin

Re: Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?

Post autor: Kai. »

1. MoM
2. CH
3. WtWWB

.. reszta też b. fajnie!
You can't kill the metal, The metal will live on. Iron Maiden is my religion!
PanPrezes
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1731
Rejestracja: czw paź 21, 2010 5:06 pm
Skąd: Żywiec

Re: Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?

Post autor: PanPrezes »

Rainmaker. pisze:Ja natomiast mam trochę inne zdanie na ten temat, wydaje mi się jednak że Bruce troszkę już może nie dawać już rady, a Steve w nadmiar złego wpadł w samofascynacje, głosi te teorie o brzmieniu live itp. przez co zaprzestali znaczącym obróbkom w studio,
Oczywiście, że Bronek nie ma już tej pary w gardle co 20 lat temu, ale to nie zmienia faktu, że dalej świetnie śpiewa. W końcu Coming Home, czy WTWWB są zaśpiewane perfekcyjnie, więc jakim problemem byłoby zrobić takie wokale w pozostałych utworach, gdyby tylko tego chcieli? Możecie mówić, co chcecie, ale ja rozumiem tą wizję Steve'a, wystarczy posłuchać priestowego Painkillera i porównać go z formą Halforda na trasie promującej ten album. Momentami było to wręcz groteskowe.
Awatar użytkownika
Rainmaker.
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 504
Rejestracja: śr paź 22, 2003 7:46 pm
Skąd: Będzin

Re: Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?

Post autor: Rainmaker. »

PanPrezes pisze:wystarczy posłuchać priestowego Painkillera i porównać go z formą Halforda na trasie promującej ten album. Momentami było to wręcz groteskowe.

...z tą różnicą że album na stałe zapisał się jako wielki, a o trasie nikt już nie pamięta, zresztą co to ma do rzeczy, Maideni i tak graja tylko 5 kawałków z nowej płyty, czyli bardzo malutko w porównaniu z innymi trasami.
PanPrezes
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1731
Rejestracja: czw paź 21, 2010 5:06 pm
Skąd: Żywiec

Re: Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?

Post autor: PanPrezes »

Tylko to 5 kawałków trwa prawie tyle co taki np Number w całości.
ODPOWIEDZ