Morbid Angel
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Morbid Angel
Nie znalazłem tematu o Morbid Angel, a przy okazji tego, że już niedługo (6 czerwca bodajże) wydają nową płytę pod tytułem: "Illud Divinum Insanus", postanowiłem takowy założyć.
Z tego, co można znaleźć na youtube, nowa płyta będzie czymś zupełnie nowym w ich oldschoolowym dorobku.
Link do sampli: http://www.youtube.com/watch?v=7aivCrKtHGE
Poczytajcie sobie komentarze pod filmem. Płyty jeszcze nie ma, a fani już jej nienawidzą.
A co Wy o tym sądzicie?
Z tego, co można znaleźć na youtube, nowa płyta będzie czymś zupełnie nowym w ich oldschoolowym dorobku.
Link do sampli: http://www.youtube.com/watch?v=7aivCrKtHGE
Poczytajcie sobie komentarze pod filmem. Płyty jeszcze nie ma, a fani już jej nienawidzą.
A co Wy o tym sądzicie?
- panzerschreck
- -#Lord of the flies

- Posty: 3329
- Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
- Skąd: Gło/Wro
Re: Morbid Angel
Płyty ejszcze nie ma a już jej nienawidzę!
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
Re: Morbid Angel
Wszyscy narzekaja wiec pewnie bedzie dobra.
Re: Morbid Angel
Fajna plyta, lepsza niz dwie poprzednie.
- panzerschreck
- -#Lord of the flies

- Posty: 3329
- Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
- Skąd: Gło/Wro
Re: Morbid Angel
A ja sam nie wiem co o niej sądzić... Słucham i słucham, ale jakoś bez przekonania
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
- Elevatorman
- -#Clansman

- Posty: 4390
- Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
- Skąd: Wrocław
Re: Morbid Angel
słaba płyta. Zasnąłęm na niej
Re: Morbid Angel
To jest dobra plyta, nic na miare A-F, ale widzac ze maja za soba okres niezbyt produktywnego rzezbienia w gownie z Tuckerem, postanowili sprobowac czegos nowego. I dobrze. Tylko trzeba tego sluchac naprawde glosno, sluchawki tez daja dobry efekt.
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19515
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Morbid Angel
Dla mnie, jak i pewnie dla wielu katastrofa na całej linii
Choć zbytnio "Heretic" nie wielbie, to wole sobie zapuścić te płyte po raz 666 niż to ostatnie badziewie. Ostatnio szczerze zwątpiłem w te kapele, tym bardziej, ze przy dźwiękach "Altars Of Madness" czy "Blessed Are The Sick" się chowałem
Tak na marginesie, taki "Gateways To Annihilation" roz**erdala to disco w drobny mak po kilku sekundach.
Choć zbytnio "Heretic" nie wielbie, to wole sobie zapuścić te płyte po raz 666 niż to ostatnie badziewie. Ostatnio szczerze zwątpiłem w te kapele, tym bardziej, ze przy dźwiękach "Altars Of Madness" czy "Blessed Are The Sick" się chowałem
Tak na marginesie, taki "Gateways To Annihilation" roz**erdala to disco w drobny mak po kilku sekundach.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Morbid Angel
Najlepszych jest pierwszych 5 albumów, później już jednak widoczny spadek formy
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19515
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Morbid Angel
Nie wiem czy liczysz z "Abominations Of Desolation" czy nie (tez bardzo lubię), czy tam z koncertowym "Entangled In Chaos", to powiem Ci, ze nawet na wspomnianym "Gateways To Annihilation" Morbid Angel potrafili mnie czymś zaskoczyć. W odróżnieniu od ostatniego LP. Po pierwszym przesłuchaniu, nie mogłem normalnie w to uwierzyć. Sprawdzałem na stronach po kilka razy teksty, czy to aby się ktoś nie jeb*ął albo jakiś jaj sobie nie zrobił. Kiedy dotarło do mnie wreszcie, ze to na 100% nowa pozycja w dyskografii Morbid Angel, przez długi czas byłem zwyczajnie załamany. Smutno mi było patrzeć, jak TAKA kapela sie zwyczajnie szmaci
Sory, ale ja tego inaczej nazwać nie umiem.....
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19515
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Morbid Angel
Nie no kur**. Zapuściłem sobie od rana jeszcze raz "Illud Divinum Insanus" i cały czas nie mogę tego gów** strawić i przeboleć
Nawet te "normalne" kawałki nie wpływają jakoś lepiej na ogólną ocenę tej płyty. Takie "Existo Vulgoré", "Nevermore" to numery, które w trakcie słuchania sprawiają wrażenie, jakby były napisane na kolanie, są jak na Azagthotha bardzo przeciętne. A motyw poprzedzający refren w "I Am Morbid" dla mnie to po prostu jakaś kpina... Prościej już chyba się nie dało... W dodatku za każdym razem słuchając "Radikult" przychodzi mi namyśl kroczący tam gdzieś, raz po raz Marilyn Manson....
Nie wiem, ale jak na 8 lat przerwy między "Heretic", a "Illud..." te ślimoki mogli się bardziej przyłożyć, tym bardziej, że ludzie po tak długim czasie wiązali z tą płytą wygórowane oczekiwania....
Na szczęście, dzięki rogatemu jest sobie jeszcze taki Nunslaughter, Incantation czy Immolation, na których można stawiać w ciemno. Choć, co do tych ostatnich to ostatnie trzy płyty moim zdaniem, pozostawiają troszeczkę do życzenia. Pewnie każda kapela, chciałaby nagrać taki LP, bo niby wszystko się tam zgadza, ale czegoś jednak brakuje. Tak czy siak, przynajmniej Immolation nagrywa death metalowe płyty do których przyzwyczaili nas już w latach 90tych i nie zabrali się za poszerzanie muzycznych horyzontów i "rozwijanie się".
Nie wiem, ale jak na 8 lat przerwy między "Heretic", a "Illud..." te ślimoki mogli się bardziej przyłożyć, tym bardziej, że ludzie po tak długim czasie wiązali z tą płytą wygórowane oczekiwania....
Na szczęście, dzięki rogatemu jest sobie jeszcze taki Nunslaughter, Incantation czy Immolation, na których można stawiać w ciemno. Choć, co do tych ostatnich to ostatnie trzy płyty moim zdaniem, pozostawiają troszeczkę do życzenia. Pewnie każda kapela, chciałaby nagrać taki LP, bo niby wszystko się tam zgadza, ale czegoś jednak brakuje. Tak czy siak, przynajmniej Immolation nagrywa death metalowe płyty do których przyzwyczaili nas już w latach 90tych i nie zabrali się za poszerzanie muzycznych horyzontów i "rozwijanie się".
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Morbid Angel
Maiłem w sumie na myśli albumy od A-FLukaSieka pisze:Nie wiem czy liczysz z "Abominations Of Desolation" czy nie (tez bardzo lubię), czy tam z koncertowym "Entangled In Chaos", to powiem Ci, ze nawet na wspomnianym "Gateways To Annihilation" Morbid Angel potrafili mnie czymś zaskoczyć
A Insanus z perspektywy czasu nie broni się, to jednak najsłabsza ich pozycja do tej pory. W ogóle dość śmieszne jest zderzenie muzyki na z tym co o albumie mówił Vincent w wywiadach
Immolation nie słyszałem ostatniego albumu, natomiast Majesty and Decay było znakomite.
Ale za całokształt i tak Entombed ponad wszystko.
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19515
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Morbid Angel
Ja właśnie środka ("Wolverine Blues", "To Ride, Shoot Straight And Speak The Truth", "Same Difference") nie toleruje w ogóle, tak z resztą mam z innymi szwedzkimi hordami. Taki "Soulless" czy "Hating Life" Grave to kicha jak c*uj... Dismember czy Unleashed też nie lepszy. Wole już znacznie Death Breath, który przez długi, długi czas porywał mnie do tańca jak mało covoivod' pisze:Ale za całokształt i tak Entombed ponad wszystko.
Co do samego death metalu w ogóle, to ten gatunek w połowie lat 90tych, zwyczajnie się wypalił. Morgoth, Incubator, Pestilence, Gorefest się spierd**ili. Black metalowe kapele zaczęły rządzić i dzielić sceną... A teraz? Nawet propozycje wspomnianego przez Ciebie Hate Eternal (King Of All Kings !), Nile, Severe Torture czy tam innego Krisiun, Rebaelliun nie ratują sytuacji. Bo w przeciągu kilku zaledwie lat nie tak dawno gów**anych naśladowców Cannibal Corpse i Morbid Angel narobiło się tyle i na takim poziomie, że już sam momentami nie wiedziałem czy śmiać się czy płakać. Zdecydowanie wole te młodsze pokolenie thrashowe.
Ostatnio zmieniony pn paź 28, 2013 1:08 pm przez LukaSieka, łącznie zmieniany 2 razy.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Morbid Angel
Ten środek (Wolverine Blues, Hollowman i 666) to mój ulubiony okres. Jedne z najlepszych płyt hard rockowych lat 90-tych. Niesamowity feeling udało im się wtedy uzyskać. Strasznie żałuje że Nicke odszedł i nie pociągnęli tego dalej.
Death Breath tez jest fantastyczne. Andersson po latach udowodnił, że wciąż jest najlepszy w te klocki...
Death Breath tez jest fantastyczne. Andersson po latach udowodnił, że wciąż jest najlepszy w te klocki...
No ja bym powiedział że wtedy nie tylko death, ale cały metal się skończył. Black był ostatnim naprawdę istotnym i kreatywnym nurtem, potem już tylko pojedyncze kapele od czasu do czasu popchnęły coś do przodu.LukaSieka pisze:Co do samego death metalu w ogóle, to ten gatunek w połowie lat 90tych, zwyczajnie się wypalił. Morgoth, Incubator, Pestilence, Gorefest się spierd**ili. Black metalowe kapele zaczęły rządzić i dzielić sceną... A teraz? Nawet propozycje wspomnianego przez Ciebie Hate Eternal (King Of All Kings !), Nile, Severe Torture czy tam innego Krisiun, Rebaelliun nie ratują sytuacji. Bo w przeciągu kilku zaledwie lat nie tak dawno gów**anych naśladowców Cannibal Corpse i Morbid Angel narobiło się tyle i na tkaim poziomi, ze już sam momentami nie wiedziałem czy śmiać się czy płakać. Zdecydowanie wole te młodsze pokolenie thrashowe.
Ostatnio zmieniony pn paź 28, 2013 1:10 pm przez voivod', łącznie zmieniany 1 raz.
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19515
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Morbid Angel
Właśnie hard rockowych, a skoro mowa o death metalu to wiesz... Może zbyt konserwatywny jestem w tym temacie, ale po prostu w ogóle tych materiałów nie uważam.voivod' pisze:Ten środek (Wolverine Blues, Hollowman i 666) to mój ulubiony okres. Jedne z najlepszych płyt hard rockowych lat 90-tych.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Morbid Angel
To już kwestia gustu, ale akurat moim zdaniem, zrezygnowanie z tych wszystkich metalowych klisz i schematów i połączenie czystej agresji z wyrosłym z bluesa, rockowym feelingiem, było posunięciem wręcz wizjonerskim

- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19515
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Morbid Angel
W tamtym czasie na scenie death czy black metalowej zaczęło się robić tak ciasno, że aż nudno. Death metal ten tradycyjny, brutalny, bezkompromisowy skostniał, zatrzymał się w ślepym punkcie. Tak jak pisałem późniejszych odsłon Morgoth, Pestilence ze "Spheres" czy i tak dosyć nietuzinkowego Incubator nie trawie jak jasny c*uj. Co się działo później w Szwecji, w jakim kierunku to poszło każdy wie. Wystarczy popatrzeć na In Flames czy Dark Tranquility.... Za sprawą zespołów pokroju Tiamat, My Dying Bride, Samael ludzie jakby zapomnieli o klasycznym graniu. Pojawiły się nowsze techniki nagrywania, realizacji materiału, doszło do tego, że instrumenty nie brzmiały jak prawdziwe instrumenty. Zaczęto przy tym eksperymentować, coraz odważniej i odważniej, próbowali łączyć i krzyżować wszystko ze wszystkim, jednym słowem w moim odczuciu to był już jakiś cyrk, definitywny koniec pewnej epoki.voivod' pisze:No ja bym powiedział że wtedy nie tylko death, ale cały metal się skończył. Black był ostatnim naprawdę istotnym i kreatywnym nurtem, potem już tylko pojedyncze kapele od czasu do czasu popchnęły coś do przodu.
Dla mnie oczywiste jest to, ze death metal ma pewno swoje granice i na pewno ma mniejsze pole do popisu jeżeli chodzi o wykorzystanie różnych środków muzycznych niż gdzie indziej, ale mimo wszystko jest jeszcze coś na tej płaszczyźnie do powiedzenia.
Nie zrozum mnie źle, ale w zasadzie wbrew pozorom death metal był pierwszym nurtem, w którym zaczęły się pojawiać trendy. Od kiedy zaczęły egzystować szeroko pojęta telewizja muzyczna, z Headbangers Ball w MTV na czele, masa, na prawdę masa zinów, których w pewnym momencie zaczęło wychodzić tyle co grzybów po deszczu, kiedy pojawiła się prawdziwa promocja i duże pieniądze z nią związane, sama muzyka zeszła jakby na dalszy plan. Stało się tak właśnie nawet w death metalu, który był zawsze uznawany za muzykę elitarną, niszową, poza komercyjną. Tak samo z resztą jest z black metalem. Konsekwencją takiego stanu jest pojawienie się ogromnej ilości zespołów, które tak na prawdę nie potrafiły jeszcze dobrze grać, a już wydawały płyty. Choć były przypadki kiedy to, zespoły wykonujące ten gatunek były popularniejsze trochę później niż w dobie największego rozkwitu death i black metalu. Także nie raz pojawiające się na tym forum stwierdzenie, że tylko trend ma wpływ na sukces danego zespołu nie do końca jest prawdą.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Morbid Angel
moim zdaniem to wszystko było efektem tego, że koncerny zauważyły wtedy że na metalu, nawet tym ekstremalnym, można zarobić niezłą kasę. najpierw czarny album metaliki i countdown megadethu, potem klipy morbid angel i cannibal corpse w mtv i machina ruszyła. a tam gdzie pojawia się biznes znika prawdziwa muzyka i na pierwszy plan wychodzą pozerzy mający za sobą poparcie korporacji i celujący w łatwe do oszukania gusta małolatówLukaSieka pisze:W tamtym czasie na scenie death czy black metalowej zaczęło się robić tak ciasno, że aż nudno. Death metal ten tradycyjny, brutalny, bezkompromisowy skostniał, zatrzymał się w ślepym punkcie. Tak jak pisałem późniejszych odsłon Morgoth, Pestilence ze "Spheres" czy i tak dosyć nietuzinkowego Incubator nie trawie jak jasny c*uj. Co się działo później w Szwecji, w jakim kierunku to poszło każdy wie. Wystarczy popatrzeć na In Flames czy Dark Tranquility.... Za sprawą zespołów pokroju Tiamat, My Dying Bride, Samael ludzie jakby zapomnieli o klasycznym graniu. Pojawiły się nowsze techniki nagrywania, realizacji materiału, doszło do tego, że instrumenty nie brzmiały jak prawdziwe instrumenty. Zaczęto przy tym eksperymentować, coraz odważniej i odważniej, próbowali łączyć i krzyżować wszystko ze wszystkim, jednym słowem w moim odczuciu to był już jakiś cyrk, definitywny koniec pewnej epoki.
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19515
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Morbid Angel
http://www.metalnews.pl/?fn_mode=fullnews&fn_id=561
Uwierzył by kto ?
Ja to nie wiem już, co sie dzieje z tą kapelą.....
Uwierzył by kto ?
Ja to nie wiem już, co sie dzieje z tą kapelą.....
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.

