Megadeth
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- nameless_charlotte
- -#Wrathchild

- Posty: 87
- Rejestracja: pt sie 12, 2016 9:00 pm
- Skąd: Česko/ Zgorzelec
Re: Megadeth
No ustawił się chłop.
Dzięki Megadeth może dwa razy w roku świętować urodziny.
proč se říká " miluji tě"? Proč se neřekne třeba... třeba... Vejce?
Re: Megadeth
A może to jakaś inna ważna jego rocznica? Narodził się na nowo dołączając do zespołu 
Re: Megadeth
Na fejsa poszedł post z zapytaniem o to co fani chcieliby w secie na jankeską trasę. O dziwo w komentarzach widzę sporo ciekawych wałków. Dance in the rain, skorpion, five magics, last rites, black friday itp. Pewnie nic z tego nie będzie XD
A
B
C
D
E
B
C
D
E
Re: Megadeth
Nadal to fajny ukłon, taki mini by request, cos, na co nie można liczyć od Maiden 
-
Deleted User 8263
Re: Megadeth
Event w Meksyku odwolany. Widac niewielu jankesow było chętnych na wydłużony weekend za 4k usd.
Re: Megadeth
Tymczasem wczoraj w Kalifornii Liar po raz pierwszy od 2006!
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: Megadeth
Waszyngton jest następny wleciał w set
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: Megadeth
Wow, bardzo lubię ten numer, fajnie że wleciał.
Re: Megadeth
Kilka razy już pojawiał mi się ten kanał z różnymi wjazdami na backstage https://youtu.be/eIQz_krrONM?feature=shared
Re: Megadeth
Nie, po prostu przez wiele lat w kolko grali to samo, a w tym roku Rudy postanowił zajrzeć trochę głębiej i przypomnieć kilka dawno niegranych kawałków - myślę że warte odnotowania
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: Megadeth
No, odszczekuję trochę w temacie pańszczyzny Rudego. Moze TM podjudza Mastejna do odkopek 
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12430
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Megadeth
Zajebiście kocham ten kawałek, super że odkopali, chciałbym usłyszeć live
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
04: Hexvessel(?), Thy Catafalque, Kasia Lins/Hellripper
05: Metallica, Furia
06: Mystic Festival, Metallica, Iron Maiden + Alter Bridge + Queensryche, Alter Bridge, The Warning(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
04: Hexvessel(?), Thy Catafalque, Kasia Lins/Hellripper
05: Metallica, Furia
06: Mystic Festival, Metallica, Iron Maiden + Alter Bridge + Queensryche, Alter Bridge, The Warning(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Megadeth
Uważam, że to jeden z topowych numerów w katalogu.
Re: Megadeth
Szkoda, ze Rudy na żywo juz nie robi tego tricku z przekładaniem kciuka u środku numeru, ale i tak zajebisty wykon.
-
Deleted User 8263
Re: Megadeth
Odkopy zaczęły się już w 2018, Conjuring i MLW, potem DATFM i Angry Again w 2020, także widziałbym tu też duza zasługę Dirka, który z tego co wiem (i raz nawet słyszałem na zywo przez drzwi) namawia Rudego na granie więcej. Teemu to kolejny zastrzyk energii, facet jest ponad 20 lat młodszy niż Rudy i ostatnie lata spędził w saunie z debilem Jaarim nagrywając jakieś podcasty, więc nie dosc że wskoczył do metalowej ekstraklasy, to jeszcze pewnie wiele numerów MD katował jako nastolatek i ma ochotę je pograć, a do tego ma masę energii i cieszy się z bycia na scenie.
Wyjazd do USA na MD okazał się strzałem w dychę, świetnie było spuentowac mój najlepszy rok fanowania MD. Przed gigiem w Dallas pogadałem z Rudym i poprosiłem, żeby zagrał Liara i faktycznie znalazł się w secie (co nie było dużym zaskoczeniem, bo z setlistowego patternu wypadało mi, że powinien wlecieć*). Następnego dnia pokazał na mnie paluchem i śmiał się, że "no more requests".
*sporo było na tej trasie schematów typu 2 gigi dzień po dniu i dzień przerwy. Wychodziło mi, że w takiej sytuacji pierwszego dnia set to 17-18 numerów, a drugiego 16 i wtedy pierwszego dnia był zazwyczaj grany Liar. Przy czym to nie jest stały pattern, na Florydzie np było 17.
Z supportów All The Remains zaskakująco przyzwoicie, nic wielkiego ale nie bolało. Mudvayne powinno być zdelegalizowane, gówno obsrane jak to się ładnie mówi.
Pierwszy raz byłem też na koncertach w typowo amerykańskich amfiteatrach. Szczerze mówiąc ma to swoje plusy, mały pit pod sceną sprawia, że przychodząc 5 minut przed i tak ma się fajny widok czy to z trybun czy tylnych rzędów pita, na trawniku lawn ludzie sobie słuchają i piknikują. Wadą takich miejsc jest mniejsza odporność na pogodę, podczas gigu w Austin były 44 stopnie i to już naprawdę było trudno wytrwać. Z kolei w West Palm Beach na Florydzie była taka wilgotność powietrza, że kilka minut po prysznicu byłem już znowu mokry, tym razem od potu.
Jeśli chodzi o same koncerty - w Dallas był Liar, co totalnie zrobiło mi dzień, zwłaszcza że w trakcie koncertu byłem pewien, że już nie poleci - jak wynikało z mojej analizy setlistfm. Dobrze się pomylić.
Z kolei na Florydzie pożegnałem się z MD przed gigiem, chłopaki bardzo miło mnie przyjęli, można się poczuć po vipowsku. A potem totalnie rozbiło mnie, jak Mustaine zapowiedział numer niegrany 15 lat i poleciał Washington.... wiecie, solo trip bez auta po Teksiasie i Florydzie to droga zabawa, miałem lekkie wątpliwości czy było to warte wysiłku (upały, brak snu) i kasy (spokojnie puszczałem licząc noclegi ~120$ dziennie), natomiast zastrzyk emocji jaki dostaje człowiek słysząc topowy numer po raz pierwszy na żywo jest niesamowity i warty każdego kurwa siana. Co ciekawe pogadałem z Dirkiem i Washington był dodany last minute, niedługo przed wejściem na scenę. Czy to był ukłon Rudego w moją stronę? Pewnie nie, ale i tak fajnie wyszło. Na koniec wyjazdu pół dnia spacerowania po Miami z Crockett Theme, Vice City Theme i Flash FM w słuchawkach i oczami świecącymi jak pięciozłotówki na widok pięknej Miami South Beach, uliczek rodem wyjętych z ukochanej gry i budynków art deco wyglądających dokładnie tak samo, jak w filmach i serialach.
14 koncertów, 9 krajów, 3 kontynenty... piękna to była trasa.
EDIT:
sorry, zapomniałem o najwazniejszej informacji, złapałem kostki Dave'a i James mi dał do reki na koniec gigu (czyli grał nia Washington), a Dirk w Dallas rzucił mi drumsticka. Złapałem też drumsticka i frotę All The Remains, ale pałę oddałem dziewczynie obok bo znała ich wszystkie teksty i nawet miała ich vip.
Wyjazd do USA na MD okazał się strzałem w dychę, świetnie było spuentowac mój najlepszy rok fanowania MD. Przed gigiem w Dallas pogadałem z Rudym i poprosiłem, żeby zagrał Liara i faktycznie znalazł się w secie (co nie było dużym zaskoczeniem, bo z setlistowego patternu wypadało mi, że powinien wlecieć*). Następnego dnia pokazał na mnie paluchem i śmiał się, że "no more requests".
*sporo było na tej trasie schematów typu 2 gigi dzień po dniu i dzień przerwy. Wychodziło mi, że w takiej sytuacji pierwszego dnia set to 17-18 numerów, a drugiego 16 i wtedy pierwszego dnia był zazwyczaj grany Liar. Przy czym to nie jest stały pattern, na Florydzie np było 17.
Z supportów All The Remains zaskakująco przyzwoicie, nic wielkiego ale nie bolało. Mudvayne powinno być zdelegalizowane, gówno obsrane jak to się ładnie mówi.
Pierwszy raz byłem też na koncertach w typowo amerykańskich amfiteatrach. Szczerze mówiąc ma to swoje plusy, mały pit pod sceną sprawia, że przychodząc 5 minut przed i tak ma się fajny widok czy to z trybun czy tylnych rzędów pita, na trawniku lawn ludzie sobie słuchają i piknikują. Wadą takich miejsc jest mniejsza odporność na pogodę, podczas gigu w Austin były 44 stopnie i to już naprawdę było trudno wytrwać. Z kolei w West Palm Beach na Florydzie była taka wilgotność powietrza, że kilka minut po prysznicu byłem już znowu mokry, tym razem od potu.
Jeśli chodzi o same koncerty - w Dallas był Liar, co totalnie zrobiło mi dzień, zwłaszcza że w trakcie koncertu byłem pewien, że już nie poleci - jak wynikało z mojej analizy setlistfm. Dobrze się pomylić.
Z kolei na Florydzie pożegnałem się z MD przed gigiem, chłopaki bardzo miło mnie przyjęli, można się poczuć po vipowsku. A potem totalnie rozbiło mnie, jak Mustaine zapowiedział numer niegrany 15 lat i poleciał Washington.... wiecie, solo trip bez auta po Teksiasie i Florydzie to droga zabawa, miałem lekkie wątpliwości czy było to warte wysiłku (upały, brak snu) i kasy (spokojnie puszczałem licząc noclegi ~120$ dziennie), natomiast zastrzyk emocji jaki dostaje człowiek słysząc topowy numer po raz pierwszy na żywo jest niesamowity i warty każdego kurwa siana. Co ciekawe pogadałem z Dirkiem i Washington był dodany last minute, niedługo przed wejściem na scenę. Czy to był ukłon Rudego w moją stronę? Pewnie nie, ale i tak fajnie wyszło. Na koniec wyjazdu pół dnia spacerowania po Miami z Crockett Theme, Vice City Theme i Flash FM w słuchawkach i oczami świecącymi jak pięciozłotówki na widok pięknej Miami South Beach, uliczek rodem wyjętych z ukochanej gry i budynków art deco wyglądających dokładnie tak samo, jak w filmach i serialach.
14 koncertów, 9 krajów, 3 kontynenty... piękna to była trasa.
EDIT:
sorry, zapomniałem o najwazniejszej informacji, złapałem kostki Dave'a i James mi dał do reki na koniec gigu (czyli grał nia Washington), a Dirk w Dallas rzucił mi drumsticka. Złapałem też drumsticka i frotę All The Remains, ale pałę oddałem dziewczynie obok bo znała ich wszystkie teksty i nawet miała ich vip.
Ostatnio zmieniony śr sie 28, 2024 2:05 am przez Deleted User 8263, łącznie zmieniany 2 razy.
Re: Megadeth
Wow...
Re: Megadeth
Fajny trip. Miło było poczytać relację.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Re: Megadeth
Fanowanie w wersji extreme hardcore 
