04-07/06/2025 - Mystic Festival - Gdańsk
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
04-07/06/2025 - Mystic Festival - Gdańsk
moja relacja będzie krótka i punktowa
- King rozjebał
- nie wiem jak mozna sluchac nieironicznie tego troglodyckiego szczekania w postaci CoF, w sensie kurwa ja slucham przeroznych dziwacznych rzeczy, ale bez przesady, opamiętajcie się, co to w ogole mialo byc
- najlepiej bawilem sie w sumie na WASP
- nastepnym razem dosypuje pz i blackcocker melatoniny do tego SPECJALa bo chodzenie spac o 10 to przesada
- jesteśmy czytani przez więcej osób niż nam się wydaje "nie pierdolcie, że wy jesteście tymi od SPECJALa te blackcockery"
- można być abstynentem i rzucać polecenia "dawajcie wynosimy go do DPSu"
- deszcz hujowy, a zamykanie tej knajpy przed ludźmi "ze względów bezpieczeństwa" też hujowe - zająłem całą kanapę kolegom i siedzialem tam sam, a nie mogli wejść
- ludzi generalnie za dużo, ale organizacji wszystko co myślę napisał manich
- fajne mystic talksy, fajne wystawy, fajna strefa z gierkami, generalnie bardzo fajnie zorganizowane aktywności pozakoncertowe - szkoda że nie ma na nie czasu XD
- jak w 22 i 23 miałem wrażenie że typowych metali najebusów jest mało, tak po tej edycji zmieniam zdanie, bo byłem świadkiem paru bójek i rzeczywistego upodlenia ludzkiego
- towarzystwo jak zawsze wybitne
- King rozjebał
- nie wiem jak mozna sluchac nieironicznie tego troglodyckiego szczekania w postaci CoF, w sensie kurwa ja slucham przeroznych dziwacznych rzeczy, ale bez przesady, opamiętajcie się, co to w ogole mialo byc
- najlepiej bawilem sie w sumie na WASP
- nastepnym razem dosypuje pz i blackcocker melatoniny do tego SPECJALa bo chodzenie spac o 10 to przesada
- jesteśmy czytani przez więcej osób niż nam się wydaje "nie pierdolcie, że wy jesteście tymi od SPECJALa te blackcockery"
- można być abstynentem i rzucać polecenia "dawajcie wynosimy go do DPSu"
- deszcz hujowy, a zamykanie tej knajpy przed ludźmi "ze względów bezpieczeństwa" też hujowe - zająłem całą kanapę kolegom i siedzialem tam sam, a nie mogli wejść
- ludzi generalnie za dużo, ale organizacji wszystko co myślę napisał manich
- fajne mystic talksy, fajne wystawy, fajna strefa z gierkami, generalnie bardzo fajnie zorganizowane aktywności pozakoncertowe - szkoda że nie ma na nie czasu XD
- jak w 22 i 23 miałem wrażenie że typowych metali najebusów jest mało, tak po tej edycji zmieniam zdanie, bo byłem świadkiem paru bójek i rzeczywistego upodlenia ludzkiego
- towarzystwo jak zawsze wybitne
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
- Frank Drebin
- -#Clansman

- Posty: 4093
- Rejestracja: ndz gru 10, 2017 7:39 pm
- Skąd: Valley Of The Kings
Re: 04-07/06/2025 - Mystic Festival - Gdańsk
Qrwa. a ten się w czasie przeniósł chyba:-)
FotD = TOP5 albumów Maiden
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9549
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: 04-07/06/2025 - Mystic Festival - Gdańsk
Panu Moderatoru z wrażenia aż się roczniki pomyliły 
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12617
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: 04-07/06/2025 - Mystic Festival - Gdańsk
Prawda, publika w tym roku była dużo bardziej SDLowa
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: 04-07/06/2025 - Mystic Festival - Gdańsk
No "bydło" próbujące wynieść ludzi do DPSu wybitne.
Moim idolem był ten gość co najpierw razem z laską zaliczył glebę w sekcji wina i nalewek, a potem z pięściami do ratowników medycznych, ale chyba ochrona go szybko spacyfikowała.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: 04-07/06/2025 - Mystic Festival - Gdańsk
W ogóle ile osób wynosiliśmy do DPSu? Kojarzę 2, ale nie jestem pewien.
Pamiętam natomiast, że okrzyki PO PIERWSZE POLSKA PO PIERWSZE POLACY poskutkowały prośbą o opuszczenie terenu festiwalu
Pamiętam natomiast, że okrzyki PO PIERWSZE POLSKA PO PIERWSZE POLACY poskutkowały prośbą o opuszczenie terenu festiwalu
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12617
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: 04-07/06/2025 - Mystic Festival - Gdańsk
Też kojarzę dwie, hiciorem był gość w koszulce z księżniczkami Disneya <3
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: 04-07/06/2025 - Mystic Festival - Gdańsk
O tak, Pocahontas 
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Recit The Thornographer
- -#Assassin

- Posty: 2323
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
- Skąd: Midian
Re: 04-07/06/2025 - Mystic Festival - Gdańsk
Najlepsze, że jak się człowiek przyzwyczai, to rozumie wszystkie słowa
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
Re: 03-06/06/2026 - Mystic Festival - Gdańsk
Dwa dni strzelily bardzo szybko.A ze trafil sie naszej ekipie 4-osobowej na te dwa dni jeszcze Mitloff z Riverside,to czas znikal momentalnie. Swietne koncerty Kinga,Death Angel,WASP.Mega pozytywnie Pentagram,Opeth,Vader.Na minus pogoda i coraz wiekszy tlok.Odnosze wrazenie ze Stocznia robi sie na ten festival troche za mala.Generalnie bylo spoko,koncerty,towarzystwo,pogaduchy.Za rok pewnie zjawie sie ponownie 
Re: 04-07/06/2025 - Mystic Festival - Gdańsk
Pora dokończyć relację z koncertowania w Stoczni:
W Dniu nr 3 pierwotnie chciałem się wybrać już na Bokassę i Dark Tranquility, ale odpuściłem sobie, bo poprzednie 3 dni były intensywne. Wpadłem dopiero chwilę po rozpoczęciu koncertu Death Angel. Dobra sztuka, Osegundzie chyba podobało się bardziej niż rok temu z Kerrym Kingiem, mimo że grał na zdecydowanie mniejszej scenie. Jakoś wytrzymałem do końca w Sauna Stage, choć przypłaciłem to lekkim przeziębieniem, które cały czas mi doskwiera, bo jednak wychodzić z takiego zaduchu na deszcz i zimny wiatr to nie za przyjemna opcja.
Jako że ominął mnie koncert Vadera, to wybrałem się zobaczyć wystawę poświęconą zespołowi. Dużo fantów i perełek z historii grupy, warto było zobaczyć. Wpadłem też na chwilę do podziemi popatrzeć jak ludzie pykają w Hirołsów i oglądają jakiś film klasy C, ale tylko na chwilę, bo przyszedł czas na występ...
Pentagramu. Jeden z głównych celów mojej wizyty na Mystiku i się nie zawiodłem. Bobby wygląda jak wiedźmin po tylu próbach traw, że już nic go nie położy na tym świecie. Gig bardzo dobry, choć nagłośnienie mogłoby być ciut lepsze. Fajnie jakby wpadli na jakąś klubówkę, nawet za te 50 lat, bo pewnie za tyle Bobby wciąż będzie na scenie.
Odnośnie nagłośnienia, to miałem potem małą niespodziankę, która do teraz mnie zastanawia. Jako że nigdy nie wciągnąłem się w słuchanie Bathory'ego, to żeby nie przepychać się na siłę przez ludzi pod Park Stage, stanąłem sobie z boku od ulicy, pod mocnym kątem do sceny, dość blisko lewych głośników. No i okazało się, że słyszałem najlepiej brzmiący koncert na całym festiwalu. Wszystko selektywnie, każdy instrument z osobna dobrze było słychać, nic za cicho, nic za głośno. Wcześniejsze koncerty W.A.S.P czy ST, które słyszałem bardziej z prawej strony, bliżej środka, brzmiały jednak trochę słabiej. Mimo że to cover band, to moc i wrażenia bardzo dobre, choć trochę goście psuli odbiór, z Adasiem na czele. Jeden wokalista sprawdziłby się zdecydowanie lepiej. Mimo to, podobało mi się tak, że może się w końcu zagłębię w dyskografię Quorthona. Pozdrawiam też gościa, który między kawałkami darł się: "jebać putina to stara kurwa i świnia". Nawet się wpasowało w klimat koncertu.
Następnie przyszedł czas na "headlinera" trzeciego dnia. No właśnie, headlinera może trochę na wyrost. Nie był to zły koncert, można było pomachać głową do klasyków Sepultury, ale to taki występ, który mógłby się spokojnie odbyć we wcześniejszym slocie na Park Stage. Jakbym miał ułożyć w kolejności tych 9 headlinerskich występów, które widziałem przez 3 edycje, to In Flames dałbym na końcu, a Sepulturę na przedostatnim miejscu. No cóż, może jednak ten farewell będzie tylko pozorny i doczekamy się kiedyś powrotu Braci do zespołu. Tym bardziej cieszę się, że nie naszło mnie na wybranie się do Katowic w zeszłym roku, bo jednak to nie był występ, na który warto byłoby specjalnie gdzieś jechać.
Na koniec przyszedł czas na zamknięcie festiwalu w postaci koncertu Tiamat. Nie słuchałem ich nigdy specjalnie, a teraz widzę, że muszę to nadrobić, bo takie gotyckie klimaty mi od jakiegoś czasu coraz bardziej siedzą, tym bardziej, że stałem mniej więcej w miejscu gdzie na prawieBathorym i nagłośnienie też było super. Powtarzane kilkukrotnie podczas koncertu "Love you Poland" przez Jonaha to słowa, które były idealną klamrą nastrojową po 4 intensywnych dniach. Lekką rysę na tym nastroju zostawiła mi jedna dziewczyna, która po koncercie, dzieląc się wrażeniami z koleżanką, powiedziała (cytuję, mode nie banuj): "POSZŁAM NA TIAMAT I TO BYŁO TAK CHUJOWE ŻE O JA PIERDOLĘ". Gruba może jakoś bardzo nie była, ale i tak miałem ochotę poszukać jakiegoś harpuna od kama.
Podsumowując, kolejny wyjazd na Mystic bardzo udany. Co prawda całościowo koncerty w 2023 czy 2024 były ciut lepsze, ale i tak bawiłem się przednio. Już podliczam finanse, aby zakupić Blind Birda na kolejną edycję. Najwięcej znaków zapytania pozostawiła frekwencja. Po małej dramie z ogłoszeniem headlinerów, okazało się, że wszystkie teksty o upadku festiwalu i przeruchanie żartu "kiedy ogłosicie headlinerów" nie miało praktycznie wpływu na frekwencję, ba, dyskutujemy praktycznie tylko o tym, że ludzie było wręcz za dużo. W takim razie kompletnie sobie nie wyobrażam, aby jednym z headlinerów miał być Slipknot czy Korn, który ściągnąłby dodatkowe kilka tysięcy osób. Fajnie, że się udało przestawić Desert Stage, kompletnie nie widzę jak miałby się odbyc koncert Pentagramu na zeszłorocznej scenie na Elektryków. Do poprawienia Park Stage, są różne opcje: ciekawa była ta zaproponowana przez kogoś wcześniej w tym wątku, że można by ją spróbować postawić na przeciwko Maina (tam gdzie są teraz vipowskie toalety). Dzięki czemu dużo mniej ludzi przemieszczałoby się głównym ciągiem komunikacyjnym, bo po prostu odwracałoby się do tyłu. Drugą opcją jest postawienie Park Stage w miejscu obecnej chillout strefy, a samą strefę dać wzdłuż ulicy. Zobaczymy co orgowie wymyślą.
Największy minus? Nieironicznie brak Runnin' Wild
. Niezależnie od formy Rolfa i potencjału frekwencyjnego, byłby to rarytas na miarę Danziga 2 lata temu. Zamiast In Flames czy Sepultury wszedłby idealnie, a, jak się okazało, frekwencja i tak była zadowalająca. Może za rok się uda 
W Dniu nr 3 pierwotnie chciałem się wybrać już na Bokassę i Dark Tranquility, ale odpuściłem sobie, bo poprzednie 3 dni były intensywne. Wpadłem dopiero chwilę po rozpoczęciu koncertu Death Angel. Dobra sztuka, Osegundzie chyba podobało się bardziej niż rok temu z Kerrym Kingiem, mimo że grał na zdecydowanie mniejszej scenie. Jakoś wytrzymałem do końca w Sauna Stage, choć przypłaciłem to lekkim przeziębieniem, które cały czas mi doskwiera, bo jednak wychodzić z takiego zaduchu na deszcz i zimny wiatr to nie za przyjemna opcja.
Jako że ominął mnie koncert Vadera, to wybrałem się zobaczyć wystawę poświęconą zespołowi. Dużo fantów i perełek z historii grupy, warto było zobaczyć. Wpadłem też na chwilę do podziemi popatrzeć jak ludzie pykają w Hirołsów i oglądają jakiś film klasy C, ale tylko na chwilę, bo przyszedł czas na występ...
Pentagramu. Jeden z głównych celów mojej wizyty na Mystiku i się nie zawiodłem. Bobby wygląda jak wiedźmin po tylu próbach traw, że już nic go nie położy na tym świecie. Gig bardzo dobry, choć nagłośnienie mogłoby być ciut lepsze. Fajnie jakby wpadli na jakąś klubówkę, nawet za te 50 lat, bo pewnie za tyle Bobby wciąż będzie na scenie.
Odnośnie nagłośnienia, to miałem potem małą niespodziankę, która do teraz mnie zastanawia. Jako że nigdy nie wciągnąłem się w słuchanie Bathory'ego, to żeby nie przepychać się na siłę przez ludzi pod Park Stage, stanąłem sobie z boku od ulicy, pod mocnym kątem do sceny, dość blisko lewych głośników. No i okazało się, że słyszałem najlepiej brzmiący koncert na całym festiwalu. Wszystko selektywnie, każdy instrument z osobna dobrze było słychać, nic za cicho, nic za głośno. Wcześniejsze koncerty W.A.S.P czy ST, które słyszałem bardziej z prawej strony, bliżej środka, brzmiały jednak trochę słabiej. Mimo że to cover band, to moc i wrażenia bardzo dobre, choć trochę goście psuli odbiór, z Adasiem na czele. Jeden wokalista sprawdziłby się zdecydowanie lepiej. Mimo to, podobało mi się tak, że może się w końcu zagłębię w dyskografię Quorthona. Pozdrawiam też gościa, który między kawałkami darł się: "jebać putina to stara kurwa i świnia". Nawet się wpasowało w klimat koncertu.
Następnie przyszedł czas na "headlinera" trzeciego dnia. No właśnie, headlinera może trochę na wyrost. Nie był to zły koncert, można było pomachać głową do klasyków Sepultury, ale to taki występ, który mógłby się spokojnie odbyć we wcześniejszym slocie na Park Stage. Jakbym miał ułożyć w kolejności tych 9 headlinerskich występów, które widziałem przez 3 edycje, to In Flames dałbym na końcu, a Sepulturę na przedostatnim miejscu. No cóż, może jednak ten farewell będzie tylko pozorny i doczekamy się kiedyś powrotu Braci do zespołu. Tym bardziej cieszę się, że nie naszło mnie na wybranie się do Katowic w zeszłym roku, bo jednak to nie był występ, na który warto byłoby specjalnie gdzieś jechać.
Na koniec przyszedł czas na zamknięcie festiwalu w postaci koncertu Tiamat. Nie słuchałem ich nigdy specjalnie, a teraz widzę, że muszę to nadrobić, bo takie gotyckie klimaty mi od jakiegoś czasu coraz bardziej siedzą, tym bardziej, że stałem mniej więcej w miejscu gdzie na prawieBathorym i nagłośnienie też było super. Powtarzane kilkukrotnie podczas koncertu "Love you Poland" przez Jonaha to słowa, które były idealną klamrą nastrojową po 4 intensywnych dniach. Lekką rysę na tym nastroju zostawiła mi jedna dziewczyna, która po koncercie, dzieląc się wrażeniami z koleżanką, powiedziała (cytuję, mode nie banuj): "POSZŁAM NA TIAMAT I TO BYŁO TAK CHUJOWE ŻE O JA PIERDOLĘ". Gruba może jakoś bardzo nie była, ale i tak miałem ochotę poszukać jakiegoś harpuna od kama.
Podsumowując, kolejny wyjazd na Mystic bardzo udany. Co prawda całościowo koncerty w 2023 czy 2024 były ciut lepsze, ale i tak bawiłem się przednio. Już podliczam finanse, aby zakupić Blind Birda na kolejną edycję. Najwięcej znaków zapytania pozostawiła frekwencja. Po małej dramie z ogłoszeniem headlinerów, okazało się, że wszystkie teksty o upadku festiwalu i przeruchanie żartu "kiedy ogłosicie headlinerów" nie miało praktycznie wpływu na frekwencję, ba, dyskutujemy praktycznie tylko o tym, że ludzie było wręcz za dużo. W takim razie kompletnie sobie nie wyobrażam, aby jednym z headlinerów miał być Slipknot czy Korn, który ściągnąłby dodatkowe kilka tysięcy osób. Fajnie, że się udało przestawić Desert Stage, kompletnie nie widzę jak miałby się odbyc koncert Pentagramu na zeszłorocznej scenie na Elektryków. Do poprawienia Park Stage, są różne opcje: ciekawa była ta zaproponowana przez kogoś wcześniej w tym wątku, że można by ją spróbować postawić na przeciwko Maina (tam gdzie są teraz vipowskie toalety). Dzięki czemu dużo mniej ludzi przemieszczałoby się głównym ciągiem komunikacyjnym, bo po prostu odwracałoby się do tyłu. Drugą opcją jest postawienie Park Stage w miejscu obecnej chillout strefy, a samą strefę dać wzdłuż ulicy. Zobaczymy co orgowie wymyślą.
Największy minus? Nieironicznie brak Runnin' Wild
-
Deleted User 8263
Re: 04-07/06/2025 - Mystic Festival - Gdańsk
Pytanie ile biletów ludzie kupili w ciemno, licząc że będą zespoły równie popularne co Megadeth, Bruce, Machine Head i to gówno ostatniego dnia.Po małej dramie z ogłoszeniem headlinerów, okazało się, że wszystkie teksty o upadku festiwalu i przeruchanie żartu "kiedy ogłosicie headlinerów" nie miało praktycznie wpływu na frekwencję, ba, dyskutujemy praktycznie tylko o tym, że ludzie było wręcz za dużo
Re: 04-07/06/2025 - Mystic Festival - Gdańsk
No ja znam kilka takich
Chociaż na nic nie liczyłem.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
- Recit The Thornographer
- -#Assassin

- Posty: 2323
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
- Skąd: Midian
Re: 04-07/06/2025 - Mystic Festival - Gdańsk
Ja znam tylko 2 takich, z czego jeden to w ogóle liczył na Ghost. Ostatecznie sprzedał karnet. Mnie się wydaje, że frekwencja na Mysticu, na który nie rzuca cienia jedna super hiper gwiazda mogąca zapełnić stadion, buduje się z mniejszych fanbaz, że tak powiem i to jest duża siła tego festu - różnorodność zespołów i pewna otwartość organizatorów temu sprzyjają. Tu serio nie potrzeba mega headlinerów, ta edycja pokazuje, że formuła pozwala się wręcz uodpornić na ich brak. Rok temu mocno robotę zrobiło BMTH, ale przecież sporo ludzi ich olało, a ich fani chyba przyszli głównie na ten zespół. Czy podobnej skali do nich efekt wywołał Bruce Dickinson, Judasi, MegaDave lub Ghost? Nie sądzę, pewnie Ghost miałby największe szanse (a teraz na moje urósł ponad Mystic). Mnie rok temu do przyjazdu skłonił wracający do koncertowania Satyricon.
Z mojego podwórka, że tak to ujmę, przynajmniej 9 znanych mi ze starych czasów z fanklubu CoFPL osób zmotywowało do przyjazdu głównie Cradle Of Filth nie pod dachem klubowym. Zresztą zaskoczyła mnie ilość ich koszulek, nie tylko u boomerów co ciekawe. I pewnie tak to leci. Wyobrażam sobie, że fani Vader mieli w sobotę swoje święto. Moja koleżanka z mężem tylko w sobotę na Apoków, na nich przyszli i po nich wyszli xD Taki jeden znajomy chciał koniecznie Death Angel usłyszeć live. I tak to pewnie leci. W piątek wyraźnie King Diamond najbardziej dopomógł ściskowi, co było widać w dominacji odzieży, ale też zaskakujaco dużo ludzi ten koncert olało. Tacy ukierunkowani ludzie są wśród publiki, a że przy okazji popatrzą na coś innego, zrobią tłum, wypiją piwko...
Teraz jakby na scenie był jakiś większy headliner, który znacząco mógłby zwiększyć liczę uczestników całego wydarzenia, to sorry, ale na moje to tam nie ma miejsca na takie coś. Może wtedy lepiej rozważyć rezygnację ze scen klubowych i zmniejszyć liczbę zespołów? Odejdą mniejsze fanbazy, ale nie będzie wszędzie ścisku jak na otwarciu Lidla.
Ciekawy jestem, którą drogą pójdą organizatorzy. Nie sądzę, że oleją tyle nieprzychylnych komentarzy dotyczących scen i po prostu zrobią to samo.
Z mojego podwórka, że tak to ujmę, przynajmniej 9 znanych mi ze starych czasów z fanklubu CoFPL osób zmotywowało do przyjazdu głównie Cradle Of Filth nie pod dachem klubowym. Zresztą zaskoczyła mnie ilość ich koszulek, nie tylko u boomerów co ciekawe. I pewnie tak to leci. Wyobrażam sobie, że fani Vader mieli w sobotę swoje święto. Moja koleżanka z mężem tylko w sobotę na Apoków, na nich przyszli i po nich wyszli xD Taki jeden znajomy chciał koniecznie Death Angel usłyszeć live. I tak to pewnie leci. W piątek wyraźnie King Diamond najbardziej dopomógł ściskowi, co było widać w dominacji odzieży, ale też zaskakujaco dużo ludzi ten koncert olało. Tacy ukierunkowani ludzie są wśród publiki, a że przy okazji popatrzą na coś innego, zrobią tłum, wypiją piwko...
Teraz jakby na scenie był jakiś większy headliner, który znacząco mógłby zwiększyć liczę uczestników całego wydarzenia, to sorry, ale na moje to tam nie ma miejsca na takie coś. Może wtedy lepiej rozważyć rezygnację ze scen klubowych i zmniejszyć liczbę zespołów? Odejdą mniejsze fanbazy, ale nie będzie wszędzie ścisku jak na otwarciu Lidla.
Ciekawy jestem, którą drogą pójdą organizatorzy. Nie sądzę, że oleją tyle nieprzychylnych komentarzy dotyczących scen i po prostu zrobią to samo.
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
Re: 04-07/06/2025 - Mystic Festival - Gdańsk
Kiedy MC bookowało Pentagram, to była to kapela tych rozmiarów, że stary Desert spokojnie by się na nich nadawał
Przecież tam dzieciaki poszły oglądać śmiesznego pana z internetu. Mam tylko nadzieję, że wyciągnęły z tego rewelacyjnego występu coś więcej niż miny Bobby'ego.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Recit The Thornographer
- -#Assassin

- Posty: 2323
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
- Skąd: Midian
Re: 04-07/06/2025 - Mystic Festival - Gdańsk
Swoją drogą net nieźle mu pomógł w rozpoznawalności. Pewnie sporo ludzi jego i zespół poznało dzięki temu. Taki jeden influencer na Fejsie też napisał, że poszedł zobaczyć mema, dostał niezły koncert. Sam nie słuchałem Pentagram od długich lat, a niedawno kupiłem nawet nowy album.
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
Re: 04-07/06/2025 - Mystic Festival - Gdańsk
Otóż to.....właśnie kupiłem bilety na Running Wild za 237 złotych sztuka....w Czechach wszystko jest możliwe. Aż dziw, ze nie ma na ten festiwal osobnego wątku.
15.08 Rock Castle (Running Wild), 23.08 Turbo - Śląskie Larmo, 21.09 Lady Pank - Opole, 08.11 Mikkey Dee - Oslo

