The Rolling Stones
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6609
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: The Rolling Stones
Na większości zestawień #1 w kategorii album ro(c)ku. I trudno się nie zgodzić. Nikt chyba nie spodziewał się po 80-latkach takiej formy - toż to przebija wszystko co wydali przynajmniej od "Tattoo You".
Jednak Andrew Watt to geniusz, który potrafi wykrzesać kreatywność nawet od starych, zblazowanych pryków jak Stonesi, Ozzy czy Iggy Pop. Notabene - Stonesi nie osiedli na laurach i dopracowują/nagrywają już materiał na kontynuację "Hackney Diamonds". Jak dobrze pójdzie to następca wyjdzie nawet i za rok. 
Re: The Rolling Stones
Wicker, bardzo łatwo się z tym nie zgodzić - nowi Stonsi to rzecz najwyżej przeciętna w ich bogatej dyskografii, jeśli nie rozpatrywać jej w kategorii "o, ale wyczyn 80-cio latów". A tymi kategoriami patrzeć nie należy, bo to nie rywalizaca sportowa, przynajmniej dla ludzi przytomnych. Cieszmy się więc tym, że emeryci nadal są w stanie nagrać coś znośnego, w czym faktycznie sporą zasługa wspomnianego producenta, ale nie stosujemy projekcji, że to jakiegoś mistrzostwo świata, "bo tak uważam ja i różne redakcję". Materiał muzyczny nie popiera bynajmniej tezy o mistrzostwie.
Re: The Rolling Stones
Z tym Wattem to różnie jest. Stonesów jeszcze nie słuchałem, ale z Ozzym z jednej strony zrobił naprawdę udanego Pacjenta, a z drugiej mieeerne Ordinary Man. Natomiast Iggy Pop jeszcze przed związaniem współpracy z Wattem nagrał dobrze przyjęte płyty.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9594
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: The Rolling Stones
10 lipca ukaże się nowy album grupy. Na "Foreign Tongues" znajdzie się 14 utworów. Wśród gości pojawią się między innymi: Paul McCartney, Robert Smith (The Cure) czy Chad Smith (Red Hot Chili Peppers). Dwie kompozycje śmigają po streamingu już 
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9566
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: The Rolling Stones
Ależ ten album jest doskonały, nie spodziewałem się! Wczoraj urodzinowo zrobiłem sobie prezent i przerwę od grzania nowego Deep Purple, sądziłem że tylko chwilową. A tu kolejny już raz słucham i nie mogę się uwolnić od takich strzałów jak Jealous Lover, Mr Charm, Never Wanna Lose You czy Side Effects. Nawet covery mi nie przeszkadzają. Wielka rzecz!
- Recit The Thornographer
- -#Assassin

- Posty: 2328
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
- Skąd: Midian
Re: The Rolling Stones
Fajna ta płyta. Miło pobrzmiewa w tle dużo pozytywnej energii. Dokładnie te piosenki, które wymieniłeś też najbardziej mi pasją, plus jeszcze Divine Intervention.
Wokal jak na jakimś Bridges to Babylon, to w studiu takie cuda porobili, czy Jagger naprawdę tak brzmi?
Wokal jak na jakimś Bridges to Babylon, to w studiu takie cuda porobili, czy Jagger naprawdę tak brzmi?
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9566
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: The Rolling Stones
Tak, Divine nomen omen boski numer, do tego jeszcze Hit Me In The Head. Nie wiem jak to zrobili, ale efekt jest powalający.
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6609
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: The Rolling Stones
Płyta jest świetna, chociaż wypolerowana do bólu - brakuje mi trochę brudu gitar, który jeszcze słychać trochę na "Rough & Twisted". W ogóle mam wrażenie, że Keitha na tej płycie jest jak na lekarstwo - co poniekąd współgra z informacjami o jego zdrowiu... To trochę solowa wersja Micka podana w sosie stonesowym, ale jakże wyborna! Do tego Ronnie gra najlepiej od lat - gość w latach 80/90 nie miał okazji wykazać się za bardzo solówkami i partiami na płytach, a teraz wysuwa się na pierwszy plan.
Topowe numery: "Some of Us" (ten duet Micka i Keitha pod koniec jest totalny!), "Covered In You", "Side Effects" (notabene, rozważany na tytuł płyty), "Mr. Charm" (zdecydowanie powinien być pierwszym singlem), "Ringing Hollow", "Divine Intervention".
Topowe numery: "Some of Us" (ten duet Micka i Keitha pod koniec jest totalny!), "Covered In You", "Side Effects" (notabene, rozważany na tytuł płyty), "Mr. Charm" (zdecydowanie powinien być pierwszym singlem), "Ringing Hollow", "Divine Intervention".
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9566
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: The Rolling Stones
Mnie brzmienie bardzo odpowiada, choć rozumiem o co cho. Można tak wymieniać, w zasadzie słabsze są tylko covery (spoko, ale zupełnie zbędne) i Keith po raz nie wiem który udający hybrydę Dylana, Springsteena i Knopflera, choć ma to swój urok. Nomen omen Mr Charm to ścisły top moich utworów ostatnich lat, ten numer siadł mi jak platyna.
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9566
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: The Rolling Stones
Po tygodniu ciągłego grzania płyta nie tylko mi się nie znudziła, ale nadal zyskuje z każdym odsłuchem. Żadna klasyczna Stonesów nie przyniosła mi tyle radochy - gdyby ją skrócić o te niecałe 8.5 minut i dwa covery to byłaby idealna.
Re: The Rolling Stones
Ja zabierałem się za słuchanie na raty. Robiłem to w pracy, więc ciągle mi przerywali. Dopiero w piątek przy czwartym podejściu udało się za jednym razem całość przesłuchać. Fajna płyta. Dobrze się tego słucha.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: The Rolling Stones
Ja puściłem dopiero dzis - ale to jest fajna płyta. Dużo lepiej mi się tego słucha niż Hackney Diamonds. I Jagger brzmi tu dużo lepiej, bo na poprzedniej przegięli z autotune. Słychać radość, werwę i przede wszystkim bardzo dobry songwriting, prawie wszystko tu wpada w ucho.
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01

