Ogólnie o koncertach

Info o koncercie? Zlocie? Imprezie? Patrz tutaj

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13235
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: Schizoid »

johnny_o pisze: pn sie 17, 2026 7:39 pm Żeby życie miało smaczek... Raz wymówka, raz kremówka ;)

Oczywiście, i zdaję sobie sprawę z tego że jest to zupełnie nieracjonalne z mojej strony. Ale ja do wielu rzeczy podchodzę zerojedynkowo, swego czasu usrałem się co do festów że albo wszystko, albo nic i się tego trzymam.
Tego nie rozumiem, ale mnie zaciekawiłeś. Skąd takie nastawienie?

De facto teraz często można iść na klubówkę, na której grają np. 4 kapele. W zasadzie niejednokrotnie nie różni się to zbytnio od formuły festiwalu, z tym że festy są zwyczajowo robione w formule open air.

Dodatkowo często bywa tak, że zespół w ramach setu festiwalowego gra cały repertuar, jaki ma przygotowany na trasę (np. właśnie Mercyful Fate, o którym m.in. była ta rozmowa w wątku poprzednim), więc niczego się nie traci.

Fest to też dużo lepsza okazja do poczilowania i spotkań towarzyskich. Nie zawsze (a wręcz rzadko kiedy) wszystko w rozpisce pasuje, można coś przekąsić, wypić, jednocześnie gadając ze znajomymi.

Festiwale mogą być fajne, kopsnij się kiedyś na tego Mystica ;)

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Caracalized
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1952
Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
Skąd: Catland

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: Caracalized »

Ja trochę rozumiem johnny'ego, bo jak już korzystać z jakiegoś wydarzenia muzycznego to naprawdę w pełni, a na Mysticu to jest niemożliwe, aby zobaczyć wszystkie występy jakie festiwal ma do zaoferowania, o co też zapewne może tutaj chodzić, bo dla johnny'ego przy klubówkach też ważne jest to, by wszystko łącznie z supportami zaliczyć. I oglądanie czterech zespołów w klubie wydaje się jednak mniej męczące i łatwiejsze do ogarnięcia od iluś tam kapel jednego dnia w ramach gdańskiego festu, gdzie musisz albo się przemieszczać między scenami albo sterczeć 9 czy 10 godzin przy głównej scenie, na której przerwy między poszczególnymi występami są kuriozalnie długie. I to też nic fajnego jak albo jest deszcz albo słońce ci po oczach napierdala. Takie spędy mają jednak swoje niedogodności, których kluby są pozbawione (najgorsze co może się w nich przytrafić to brak klimatyzacji) i festiwalowa publika, nie oszukując się, potrafi być bardziej irytująca i skupiona bardziej na robieniu bydła czy chlaniu niż muzyce. Interpretując trafnie lub nietrafnie przeze mnie tę wspomnianą zerojedynkowość Mystic dla johnny'ego jest po prostu absolutnie niewykonalny :D No i towarzysko przy wielu innych okazjach się można z kimś zobaczyć, jakiś festiwal, przynajmniej dla mnie, nie jest do tego koniecznie potrzebny.

I ja sam najpewniej zrezygnuję z Mystica, nawet jak będą dwa wiadome zespoły, bo przez Bloodstock doszczętnie znienawidziłem takie spędy. W zeszłym roku nie miałem złych doświadczeń, ale jak Dżosef twierdził, że teraz pływaków i ludzi generalnie doszczętnie tam popierdoliło to wolę jednak dla swojej własnej psychiki zrezygnować z Mercyful Fate; no chyba, że obejrzałbym z jakiejś dalszej odległości, ale to nie będzie to samo. Pierdolę bycie wojownikiem stali i w ostateczności nawet odpuszczę kolejne doświadczenie z tak wspaniałym zespołem jak będzie miał zamiar robić same festiwale. Szczerze, nie warto się tak poświęcać dla jakiegokolwiek artysty, oni i tak mają w dupie swoich fanów i nawet by na nich nie splunęli, tylko i wyłącznie kasę by brali.
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12411
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: Bon Dzosef »

ale jak Dżosef twierdził, że teraz pływaków i ludzi generalnie doszczętnie tam popierdoliło to wolę jednak dla swojej własnej psychiki zrezygnować z Mercyful Fate;
Nooooooooo chwile chwile. Mystic 2024 np był pod tym względem bardzo spokojny, na Diamondzie byłem w sumie w Stoczni dwa razy na barierce i okej, pchanko było ale jednak w granicach rozsadku, co moze potwierdzic kol. Schizoid. Zreszta nawet w pozostałe dni tegorocznego Mystica było spokojnie pod scenami, ludziom odpierdoliło od zestawu Heathen-Overkill-Anthrax-Megadeth, Blitz i Ian zreszta jeszcze podkrecali publike i zachecali do rozpierdolu. Takze byłbym ostrozny ze skreślaniem Mystica z tego powodu, plus mozna zobaczyc MF z soundboardu lub drugiego rzedu mocno z boku gdzie juz pływac nikt nie bedzie.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 9575
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: johnny_o »

Release the Caracal! :lol: Wróciłeś w idealnym momencie ;)
Z grubsza o to chodzi - na myśl o tym że miałbym biegać między scenami to mi się słabo robi, nie mam najmniejszej ochoty oglądać tylko fragmentów występów albo ich ucinać żeby zająć lepsze miejsce na innym. W klubie przyjdę sobie spokojnie przed pierwszym supportem, od początku do końca całość zaliczona w jednym miejscu i git. Względy towarzyskie spoko, ale jednak koncerty ważniejsze i wolę to w miarę możliwości rozdzielić. Tu muszę wspomnieć o pewnym urazie - podczas Megadeth na bemowskim Big 4 poszedłem z kumplem na piwo i do dziś mnie to prześladuje.
Jeśli dwa razy odpuściłem Saxon na Mysticu to wiedz że nie trafię już tam nigdy ;)
Ostatnio zmieniony wt sie 18, 2026 11:08 am przez johnny_o, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Zajzajer
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9834
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 1:25 am
Skąd: Bat Country

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: Zajzajer »

Ja ostatni raz byłem na takim feście, że otwarta przestrzeń na Fezen 2019, grało DT, na nich pojechałem, było arch enemy z tą z niebieskimi włosami i pare innych, ale nie pamiętam już kto. Całe koncert przesiedziałem na krzesełku przy budce z jakimś żarciem z 30 metrów od sceny, nie chciało mi się na barierkach stać, za gorąco było. Paliłem sobie szlugi i oglądałem gig z daleka. Strasznie dużo grubasów na Węgrzech, ale tam chyba największe grubasy w europie zaraz po Rumunach.
Zajzajer on the Road 2026:
Awatar użytkownika
Shin
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 145
Rejestracja: pt lip 24, 2026 8:49 am
Skąd: Łódź

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: Shin »

Zbijam pionę z Johnnym - też nie jestem festiwalowy. Jak stereotypowy mężczyzna na zakupach - jak przyjeżdżam po coś, to przyjeżdżam po coś, a nie obejrzeć 617 popierdółek w innych alejkach/na innych scenach. Choćby nawet były to wyjątkowo ładne popierdółki ;)
Nie mówiąc już o kolizjach/zazębieniach.

No, chyba że ktoś ściągnie Anthem do Europy wyłącznie na festy. Wtedy się złamię :D
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11507
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: nugz »

Nie byłem nigdy na kilkudniowym feście i akurat tego nie mam zamiaru zmieniać :)
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13235
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: Schizoid »

Dokładnie tak jak Dzosef pisze. Zdarzało mi się robić barierki na Mysticu na różnych jego edycjach (2019, 2022, 2025 - main stage, pomniejszych scen nie liczę) i osobiście żadnych patologicznych sytuacji tam nie miałem. Szkoda, że w tym roku było inaczej, ale Megadeth wieńczyło dzień thrash metalu, a nie od dziś wiadomo, że to muzyka ściągająca najbardziej zbydlęconą publikę. Ten festiwal był dla nich teraz naturalnym magnesem, no to ściągnął wielu gagatków, którzy robią to, co robią. Nie uważam, by racjonalne było ocenianie klimatu całego dorocznego wydarzenia (będącego jednak wydarzeniem, jak na polskie warunki, bardzo dużych rozmiarów) na podstawie relacji z jednego dnia jednej edycji. W przypadku takiego Judas Priest, to zdarzyło mi się w życiu kilka barierek cięższych od Mystica. Diamond, czy to solowo, czy z Mercyfulami, to w ogóle nigdy problematyczny nie był, zawsze trafiała się może nie plaża typu koncert Deep Purple, ale jednak lajtowa atmosfera.
Caracalized pisze: wt sie 18, 2026 1:30 am No i towarzysko przy wielu innych okazjach się można z kimś zobaczyć, jakiś festiwal, przynajmniej dla mnie, nie jest do tego koniecznie potrzebny.
Patrząc jednak po dotychczasowych "zlotach kuracjuszy", to one odbywają się albo na koncertach bardzo wyselekcjonowanych wykonawców, albo właśnie na Mysticu. Na to ma wpływ wiele różnych czynników, ale ogólnie po prostu łatwiej złapać się na imprezie tego typu, pomimo skali przedsięwzięcia. No i na feście też generalnie łatwiej usiąść/postać i pogadać, bo w klubie czy arenie zazwyczaj kończy się na szybkiej pionie i tyle.

Jest też, mam wrażenie, pewna różnica między klubówkami i festiwalami. O ile te pierwsze mogą być robione z jakąś myślą przewodnią, może istnieć jakiś wspólny mianownik dla kapel grających jednego dnia, o tyle festiwale (zasadniczo) nie są tak jednolite. One mają ściągnąć zróżnicowaną publikę, bo samymi fanami np. heavy metalu festiwalu nie wypełnisz. Co za tym idzie, nie wszystko na takim wydarzeniu jest dla odbiorcy interesujące, a ja osobiście nie widzę sensu w zmuszaniu się do oglądania zespołu, który w ogóle jest spoza mojej bajki, skoro to nie dla niego przyszedłem, a w tym samym czasie mogę albo wypić piwko z kumplami albo zobaczyć coś innego.

A co do oglądania gigu nie z barierek - gdyby mi na tych barierkach nie zależało, ale jednocześnie chciałbym zespół oglądać z bliska, to de facto w każdym przypadku mógłbym pod tego maina/park wbijać na godzinę-pół godziny przed startem koncertu i pomimo tego miałbym dobre miejsce. Istnieją 3 kapele, dla których mogę sterczeć przez kilka godzin przed koncertem, wszystkie z nich polubiły się z Gdańskiem, więc tak się po prostu zdarzyło, że na Mysticu kilkukrotnie siedziałem pod tymi barierkami. Ale gdyby to były dla mnie koncerty mniejszego kalibru, które i tak chciałbym zobaczyć z relatywnie fajnej odległości? Nie byłoby z tym problemu. "Latania między scenami" uświadczyłem w zasadzie tylko raz, jak w 2023 miałem ciąg The Hellacopters - Lucifer - Danzig - Watain (rozbite odpowiednio na main, desert, main i park). Wydaje mi się, że całe to zjawisko wygląda dużo bardziej dramatycznie, jeśli się tego nie doświadczyło, niż jeżeli faktycznie się to kiedyś robiło. Zresztą zasadniczo orgowie też starają się to wszystko planować tak, by poważnych dylematów z planowaniem gigów nie było, choć oczywiście wyjątki się zdarzają.

Jeśli można Mysticowi zarzucić coś poważnego, to problemy logistyczne, z niejednokrotnie poruszanym tutaj tematem przejścia z maina na park na czele (no i sytuacje z klubami na Elektryków). Ale pozostałe rzeczy? "Festiwalowa publika" to pustosłowie, na koncertach klubowych czy arenowych bywa bardzo podobnie. W 2018 na Maiden było bydło, jakiego Stocznia nigdy nie widziała, a w 2023 ludzie nie wiedzieli, co się dzieje. Publika metalowa zwyczajnie nie jest tak ogarnięta, jak lubi się przedstawiać i większe imprezy nie są tutaj odstępstwem od reguły. Już w ogóle nie wspominając o tym, że wszystko zależy od miejsca, jakie się zajęło. Posługując się przykładem sprzed kilku tygodni: nie mam pojęcia, jaka publiczność trafiła się Priest w Ostrawie, ale tam polska ekipa rozkręcała pieniężną imprezkę, więc nawet nie obchodzi mnie, czy Pepiki stojące 5 metrów dalej bawiły się równie dobrze. Z Mystica pamiętam 2 szczególne sytuacje. Jedną zeszłoroczną, kiedy parę osób w bok ode mnie na Kingu stała sobie jakaś nastolatka w wieku szkolnym, w corpse paincie Diamonda. Srała tam ze szczęścia, to była bardzo fajna sprawa, rzadko kiedy widuję tak szczere i emocjonalne reakcje na gigach. Druga to jak w 2022 stałem obok jakiejś laski, która podczas zapowiedzi ostatniego numeru w secie Mercyful Fate, a było nim wówczas Satan's Fall, prawie wykitowała z wrażenia, bo się tego wyboru nie spodziewała, no i ogólnie przez cały występ super się bawiła. Jakiś czas później oglądałem Mercyfuli poza Polską, również na festiwalu, ale emocje tam były znacznie bardziej stonowane, choć oczywiście pozytywne. Także no wszystko zależy od okoliczności, od otoczenia.
Caracalized pisze: wt sie 18, 2026 1:30 am Takie spędy mają jednak swoje niedogodności, których kluby są pozbawione (najgorsze co może się w nich przytrafić to brak klimatyzacji)
Oj, takich wad potrafi być więcej. Chociażby nadsprzedaż, która bywa dostrzegalna. Albo akustyka. Fajnie by było, gdyby Klub Studio był w każdym mieście w Polsce, no ale niestety tak nie jest ;) Są kluby/hale z natury cięższe do nagłośnienia, na festiwalu ogólnie dźwięk powinien być lepszy, bo imprezy open air są łatwiejsze do ogarnięcia dla akustyków. Festiwale oczywiście mają swoje minusy, ale mam wrażenie, że tutaj grzebiemy w bardzo abstrakcyjnych spojrzeniach na to, jak takie wydarzenia funkcjonują.
Ostatnio zmieniony wt sie 18, 2026 1:58 pm przez Schizoid, łącznie zmieniany 1 raz.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12411
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: Bon Dzosef »

Schizoid pisze: wt sie 18, 2026 1:02 pm , że to muzyka ściągająca najbardziej zbydlęconą publikę
Nie no, jednak to co sie dzieje na metalcore'ach i electric callshitach to jest juz w ogóle trzoda.
A co do oglądania gigu nie z barierek - gdyby mi na tych barierkach nie zależało, ale jednocześnie chciałbym zespół oglądać z bliska, to de facto w każdym przypadku mógłbym pod tego maina/park wbijać na godzinę-pół godziny przed startem koncertu i pomimo tego miałbym dobre miejsce. Istnieją 3 kapele, dla których mogę sterczeć przez kilka godzin przed koncertem, wszystkie z nich polubiły się z Gdańskiem, więc tak się po prostu zdarzyło, że na Mysticu kilkukrotnie siedziałem pod tymi barierkami.
Tu bym uzupełnił jeszcze, że oczekiwanie na festiwalu na barierce jest dużo łatwiejsze. Okej, dłużej i masz często więcej zespołów, ale nie ma problemu żeby wyłazić po jedzenie/szame/wc, ludzie dookoła sa bardziej wyluzowani, łatwo sobie robić zamianki, rotacje, przytrzymać miejsce, a nawet usiąść między zespołami.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13235
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: Schizoid »

Takie brzmienia to dla mnie terra incognita i nie zamierzam tego zmieniać, ale bardzo możliwe, że masz rację xD

Tak, co do oczekiwania - prawda. Rok temu wpuściłem forumowego miłośnika Opeth na barierkę na czas koncertu Szwedów, a potem na luzie wróciłem na swoje miejsce. Żadnych problemów nie było.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12411
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: Bon Dzosef »

Schizoid pisze: wt sie 18, 2026 1:57 pm Takie brzmienia to dla mnie terra incognita i nie zamierzam tego zmieniać, ale bardzo możliwe, że masz rację xD
Zazdroszczę, bo niestety Maiden czasami headlinuje na takich imprezach. Chociaż podczas wystepu takiego "Put your hands up muthafuckas" mozna latwo z 200 rzedu dostac sie na barierke pomiedzy tymi plywakami.

W sumie moje barierki na MF i KD zawdzieczam Tobie, wiec to tez dowód ze da sie. Ta w 2022 to byla pojebana akcja, przyjazd do Gdanska o 19 i ciągle barierka na Mercyful.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13235
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: Schizoid »

Ofc, że się da. Miałem, ale chyba już nie mam, fotę zrobioną przed Mercyfulami w 2022. To była już noc, z godzinę przed startem gigu. Pod sceną, poza pierwszym rzędem i może częściowo drugim, totalne pustki. Pamiętam zresztą, że wtedy Sard przyszedł jakoś dość późno pod maina i stał za nami. Jak wspominałem, no ja na poświęcenia tych rozmiarów decyduję się w przypadku bardzo niewielu kapel, ale gdyby mi się tego nie chciało robić, to dalej miałbym dużą szansę na bdb spota. Jak się do tego jest wyższy, to w ogóle sytuacja jest komfortowa, bo można ogarnąć temat w prosty sposób i z mniejszym obciążeniem dla organizmu.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11507
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: nugz »

Wystarczy na pełnej wpierdolić się w ludzi łokciami i godny spocik się wyklaruje. Zgadnijcie, skąd to wiem :)
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 9575
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: johnny_o »

Z Reddita? ;)
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11507
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: nugz »

Nie, na Sanatorium wyczytałem :)
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12411
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: Bon Dzosef »

Kurwa, to był piekny wieczur. I jeszcze ta wyszarpana ochroniarzowi kostka Zioła, która jak sprawdzilismy jest w moim wieku i starsza od Ciebie xD . Niesamowity koncert, wokal Króla był absolutnie szokująco dobry, jeszcze po covidowej przerwie...
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Awatar użytkownika
Kevin18
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1994
Rejestracja: sob mar 27, 2010 4:17 pm

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: Kevin18 »

Schizoid pisze: wt sie 18, 2026 2:19 pm Ofc, że się da. Miałem, ale chyba już nie mam, fotę zrobioną przed Mercyfulami w 2022. To była już noc, z godzinę przed startem gigu. Pod sceną, poza pierwszym rzędem i może częściowo drugim, totalne pustki. Pamiętam zresztą, że wtedy Sard przyszedł jakoś dość późno pod maina i stał za nami. Jak wspominałem, no ja na poświęcenia tych rozmiarów decyduję się w przypadku bardzo niewielu kapel, ale gdyby mi się tego nie chciało robić, to dalej miałbym dużą szansę na bdb spota. Jak się do tego jest wyższy, to w ogóle sytuacja jest komfortowa, bo można ogarnąć temat w prosty sposób i z mniejszym obciążeniem dla organizmu.
Nie ma nic prostszego niż dostać się pod samą scenę na festiwalu. O ile w przypadku klubówek często jest ciężar, tak z wieloletniego doświadczenia wiem że 4-5 rząd na festiwalowym headlinerze można zrobić 15-20 minut przed gigiem i to bez żadnej agresji czy pchania się łokciami. Pod tym względem uwielbiam takie spędy.
www.last.fm/user/darkfuneral18
Awatar użytkownika
Zajzajer
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9834
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 1:25 am
Skąd: Bat Country

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: Zajzajer »

ja na woodstocku 2015 (pojechałem tylko na DT) z 250 metrów gdzies od sceny spokojnie przesuwałem się do przodu, i skończyłem w 4 rzędzie, tam nie było barierek i 3 pierwsze rzędy nie widziały raczej perkusji Manginiego, tak więc uważam, że najlepszy rząd. Jak kończyło Within Temptation to na ostatnim ich utworze spokojnie tam zająłem miejsce. Ale raczej woodstock już nie powtórzę. Bydła w okolicy nie bylo, właściwie pełno randomów wiadomo jak to na takim festiwalu? (jeśli można tak to na nazwać) tylko ja śpiewałem teksty w mojej okolicy, a w koszulkach DT widziałem przez cały dzień może z 10 ludzi.
Zajzajer on the Road 2026:
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12411
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: Bon Dzosef »

Kevin18 pisze: wt sie 18, 2026 2:58 pm
Schizoid pisze: wt sie 18, 2026 2:19 pm Ofc, że się da. Miałem, ale chyba już nie mam, fotę zrobioną przed Mercyfulami w 2022. To była już noc, z godzinę przed startem gigu. Pod sceną, poza pierwszym rzędem i może częściowo drugim, totalne pustki. Pamiętam zresztą, że wtedy Sard przyszedł jakoś dość późno pod maina i stał za nami. Jak wspominałem, no ja na poświęcenia tych rozmiarów decyduję się w przypadku bardzo niewielu kapel, ale gdyby mi się tego nie chciało robić, to dalej miałbym dużą szansę na bdb spota. Jak się do tego jest wyższy, to w ogóle sytuacja jest komfortowa, bo można ogarnąć temat w prosty sposób i z mniejszym obciążeniem dla organizmu.
Nie ma nic prostszego niż dostać się pod samą scenę na festiwalu. O ile w przypadku klubówek często jest ciężar, tak z wieloletniego doświadczenia wiem że 4-5 rząd na festiwalowym headlinerze można zrobić 15-20 minut przed gigiem i to bez żadnej agresji czy pchania się łokciami. Pod tym względem uwielbiam takie spędy.
No chyba ze mówimy o Mysticu, tam rzeczywiscie dostanie sie to była ciezka sprawa. Do klubów było sie wbic bardzo ciezko, szczerze rzadko probówałem, Desert w tym roku tez sie mocno zatykał no i ofc ten WASP w 2025, gdzie trzeba było sie przeciskac miedzy ludzmi i rozsuwac ich zeby w ogóle wbić się w światło sceny. Natomiast na zadnym innym festiwalu na świecie takich problemów nie ma, chyba ze na małej scenie gra jakies objawienie, ale to sytuacje incydentalne
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Awatar użytkownika
Kevin18
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1994
Rejestracja: sob mar 27, 2010 4:17 pm

Re: Ogólnie o koncertach

Post autor: Kevin18 »

Bon Dzosef pisze: wt sie 18, 2026 4:59 pm
Kevin18 pisze: wt sie 18, 2026 2:58 pm
Schizoid pisze: wt sie 18, 2026 2:19 pm Ofc, że się da. Miałem, ale chyba już nie mam, fotę zrobioną przed Mercyfulami w 2022. To była już noc, z godzinę przed startem gigu. Pod sceną, poza pierwszym rzędem i może częściowo drugim, totalne pustki. Pamiętam zresztą, że wtedy Sard przyszedł jakoś dość późno pod maina i stał za nami. Jak wspominałem, no ja na poświęcenia tych rozmiarów decyduję się w przypadku bardzo niewielu kapel, ale gdyby mi się tego nie chciało robić, to dalej miałbym dużą szansę na bdb spota. Jak się do tego jest wyższy, to w ogóle sytuacja jest komfortowa, bo można ogarnąć temat w prosty sposób i z mniejszym obciążeniem dla organizmu.
Nie ma nic prostszego niż dostać się pod samą scenę na festiwalu. O ile w przypadku klubówek często jest ciężar, tak z wieloletniego doświadczenia wiem że 4-5 rząd na festiwalowym headlinerze można zrobić 15-20 minut przed gigiem i to bez żadnej agresji czy pchania się łokciami. Pod tym względem uwielbiam takie spędy.
No chyba ze mówimy o Mysticu, tam rzeczywiscie dostanie sie to była ciezka sprawa. Do klubów było sie wbic bardzo ciezko, szczerze rzadko probówałem, Desert w tym roku tez sie mocno zatykał no i ofc ten WASP w 2025, gdzie trzeba było sie przeciskac miedzy ludzmi i rozsuwac ich zeby w ogóle wbić się w światło sceny. Natomiast na zadnym innym festiwalu na świecie takich problemów nie ma, chyba ze na małej scenie gra jakies objawienie, ale to sytuacje incydentalne
Mystic mooooze faktycznie było ciężej bo ma ( miał?) chujowa infrastrukturę i ścisk. Ale na Brutalu, Wacken, Graspop, Metaldays itp to na headow na luzie przychodziło się chwilę wcześniej ;)
www.last.fm/user/darkfuneral18
ODPOWIEDZ