
Okładka mówi wszystko. Nie wiem czy to jest dość nowa płyta, ale chyba tak bo wcześniej o niej nie słyszałam. Chyba z tego roku. Mielismy już Maiden w wersji smyczkowej. Wszyscy zapewne pamietają String Quartet i ich Anatomy Of Evil. A teraz pianino. Oczywiście potraktujcie to jako ciekawostke. Nie jest to nic nadzwyczajnego. Dla mnie takie tributy potwierdzają jednynie fakt jak pieknie skomponowana jest melodia w piosenkach Ironow. Przesłuchałam większość z tych "pianinowych" wersji i musze powiedzieć, że dwie z nich świetnie brzmią, mianowicie: Brave New World (szczegolnie wstęp jest piękny) i Caught Somewhere in Time.
Edek ma fajny uśmiech


