Mój pierwszy utwór...
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Mój pierwszy utwór...
Hmmm....zdaje się że to było Heaven Can Wait w jakimś koncertowym, nieoficjalnym wykonaniu z Blazem na wokalu. Trzeba przyznać że na początku nie bardzo mnie to zachwyciło ale później pojawiły się już płytki z oficjalnej dyskografii...i tak o to polubiłem ten zespół 
-
<-GOTHMOG_666->
- -#Wrathchild

- Posty: 87
- Rejestracja: ndz lip 06, 2003 3:19 pm
- Skąd: Oborniki Śl. - podwrocławskie zadupie
Re: Mój pierwszy utwór...
The Wicker Man w telewizji, można powiedzieć, że była to miłość od pierwszego wejrzenia
Potem załatwiłem sobie The Number Of The Beast i Powerslave i zaczęło się na dobre :solo :rocx
Potem załatwiłem sobie The Number Of The Beast i Powerslave i zaczęło się na dobre :solo :rocx
Re: Mój pierwszy utwór...
Pierwsze co uslyszalem to bylo Hallowed Be Thy Name :rocx
Re: Mój pierwszy utwór...
Tak, to był ten pamiętny 2002 rok
Zaczęło się po prostu od nawracania mnie przez kumpla, w sumie wtedy w ogóle nie interesowałem się muzyką, byłem kompletnie nie w temacie.
Nazwa mi się spodobała, od razu mi się skojarzyła z tym jakże pomysłowym narzędzem tortur. Poprosiłem kolegę żeby mi nagrał na płytkę jakieś kawałki i się zaczęło
Pierwszy kawałek to Ghost of Navigator, wbiło mnie w fotel, doznałem czegoś na granicy szoku i ekstazy
Taki to właśnie miałem dobry dobrego początek :solo

Nazwa mi się spodobała, od razu mi się skojarzyła z tym jakże pomysłowym narzędzem tortur. Poprosiłem kolegę żeby mi nagrał na płytkę jakieś kawałki i się zaczęło
Pierwszy kawałek to Ghost of Navigator, wbiło mnie w fotel, doznałem czegoś na granicy szoku i ekstazy
Taki to właśnie miałem dobry dobrego początek :solo
jeszcze Be Quick or Be Dead.... nawiasem mówiąc bardzo fajna gierka, można się było wyżyćMichcio pisze:The Trooper,The Man On The Edge, Aces High.. gierka Carmageddon <rulezz> :rocx :rocx
Re: Mój pierwszy utwór...
Rok 1987. Kuzyn kupił Live After Death na winylu - oczywiście nie dla muzyki, spodobała mu sie okładka. Byliśmy wtedy sczeniakami z podstawówki zasłuchanymi w Pet Shop Boys i innych tego typu bandach. Wieczorem zasiedliśmy przy adapterze. Pierwszy utwór - jakiś koleś mówi przepitym głosem (tak nam się wydawało) - czyli Intro: Churchill's Speech. A potem... istna lawina, szok, ekstaza, odlot, czad zaklęty w niesamowite melodie - Aces High!!! Ten wieczór okazał się brzemienny w skutkach - odczuwam je do dziś (na szczęscie).
- Wakterstein
- -#Trooper

- Posty: 365
- Rejestracja: ndz lis 20, 2005 2:01 am
Re: Mój pierwszy utwór...
Tzn. ja Iron Maiden miałem chyba pare lat w podświadomości. Gdy byłem w pierwszej klasie podtsawówki zobaczyłem kiedyś teledysk (facet stał z gitarą i piorun w niego walnął), nie pamiętam melodii, ale pamiętałem nazwę. W zasadzie słuchałem popowej papki tylko dlatego, że nie miałem dostępu i znajomości do muzyki, która naprawdę mi się podobała (tata mi kiedyś jak się urodziłem puszczał Deep Purple i ZZ Top). Potem w którejś klasie podstawówki, kupiłem carmageddona, poszedłem do kolegi u ktorego działała muzyka na cd (zobaczyłem napis ostre przygrywki Iron Maiden i coś mnie tknęło.) chyba wiadomo co się stało jak w słuchawkach odsłuchałem "Be quick or be dead"
. To był prawdopodobnie mój pierwszy utwór. Potem rok przerwy (brak dostępu do internetu = brak dostępu do wiedzy o muzyce). Dopiero jak dostałem internet zdobyłem pare mp3 od kolegi, który skąś ściągnął i wtedy się powoli się zaczęło (2001 rok chyba). W gimnazjum hurtowo załatwiłem 5 cd i ciągle słuchałem;). Co tu dużo mówić, cały czas nie wiedziałem jak nazywał się utwór z carmageddona, a chciałem go znowu posłuchać. Nie dziwcie się, że nie odrazu miałem dostęp do Ironów, w okół techno, hh. A ja tak naprawdę nie słuchałem muzyki, nie miałem ulubionego zespołu, zanim dostałem się całkowicie do Iron Maiden potknęłem się o metallicę, bo ich kaseta była moim pierwszym tego typu zakupem, moim powrotem do korzenie
... Do tego na czym się wychowałem...
Pozdrawiam
Pozdrawiam
- APPARITION
- -#Prisoner

- Posty: 121
- Rejestracja: pn lis 21, 2005 11:19 pm
- Skąd: Paschendale
Re: Mój pierwszy utwór...
mój 1-erwszy utwór to aces high .a stalo się to tak ze pozyczyłe, od taty mojego kolegi płyte deep purple kiedy byłem u niego zobaczyłem powerslave i pożyczyłem natychmiast gdyz wiedzialem że mam doczynienia z czyms wielkim i nieziemskim
:beer
- Nicko McBrain
- -#Long distance runner

- Posty: 862
- Rejestracja: pt maja 01, 2009 2:15 pm
- Skąd: Katowice
Re: Mój pierwszy utwór...
Moim pierwszym utworem był Wicker Man-z Rock In Rio
Jak pierwszy raz usłyszałem ten kawałek to zakochałem się w Ironach
Jak pierwszy raz usłyszałem ten kawałek to zakochałem się w Ironach
Re: Mój pierwszy utwór...
u mnie to był maj 2003, na biwaku klasowym kumpel grał na akustyku poczatek z dream of mirrors, wczesniej nie znalem sie na muzyce metalowej, myslalem ze Iron Maiden to tacy co jedza koty na scenie:P. jak wrocilismy z biwaku od razu pokazał mi dream of mirrors wysyłajac mnie do domu z dwiema płytkami tdk z napisem rock in rio...
Re: Mój pierwszy utwór...
Ccomo Estais Amigos podczas gry z Commandosów
piękne!!
piękne!!
Re: Mój pierwszy utwór...
U mnie to Sign Of The Cross, z kasetowego X-Factor. Wcześniej czytałem wywiad z Murrayem w Metal Hammerze i stwierdziłem, ze musi być członkiem naprawdę fajnego zespołu heh. To był październik/listopad 96 chyba... w tym samym numerze była relacja z koncertu Metaliki w Spodku.
Re: Mój pierwszy utwór...
chyba cos z bnw w roku wydania
Re: Mój pierwszy utwór...
childhood's end - oryginalnie i nietypowo 
-
Deleted User 4432
Re: Mój pierwszy utwór...
pierwszym kawałkiem maiden jaki poznałem był futureal. wcześniej nie miałem styczności z ostrzejszą muzyką , jak i z muzyką w ogóle ( tzn , sam z własnej woli niczego nie słuchałem )
nie muszę się chyba rozpisywać jak potężny cios w rzyć zadał mi ten pierwszy kontakt z ironami . od tej pory mam wielki sentyment do albumu virtual XI i do wokalu blejza, nie potrafię chyba spojrzeć na tę płytę naprawdę obiektywnie .
nie muszę się chyba rozpisywać jak potężny cios w rzyć zadał mi ten pierwszy kontakt z ironami . od tej pory mam wielki sentyment do albumu virtual XI i do wokalu blejza, nie potrafię chyba spojrzeć na tę płytę naprawdę obiektywnie .
Re: Mój pierwszy utwór...
ale chyba tylko na Xi nie poprzestałeś bo dużo byś stracił 
Re: Mój pierwszy utwór...
no to pewnie jak XI Ci się spodobał to resztą jesteś zachwycony? :>
Re: Mój pierwszy utwór...
Ale Nico trupa odkopał.
Kurcze jacy ludzie tu pisali...
Aż śmiesznie się czyta. 
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
Re: Mój pierwszy utwór...
W moim wypadku pierwszy utworem było... coś z Rock in Rio napewno... może Clansman?
-
Deleted User 4432
Re: Mój pierwszy utwór...
ja tam uważam ze virtual nie odstaje poziomem od większości pozostałych wydawnictw.Budziol pisze:no to pewnie jak XI Ci się spodobał to resztą jesteś zachwycony? :>
zresztą wypowiem się w odpowiednim temacie.


