The X Factor - sukces czy porażka?
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Ja X Factora traktuje jako bardzo osobistą odsłone pana Steve'a. Jak sie nie mylę nad jego życiem pojawiły sie w tym okresie "ciemne chmury". Wtedy chyba po raz pierwszy ujawniły sie wątpliwości co do przyszłości zespołu. Odejście Bruce'a paradoksalnie również odcisnęło na na tej płycie swoję piętno. I to wszystko słychać w tych utworach.
Brzmienie, a raczej klimat tego krążka przypomina mi "Defenders..." Judasów. Najlepiej sie go słucha wieczorem na spokojnie w samotności...
Niski wokal Blaze,a dodatkowo dodaje mrocznego klimatu ( tylko ja dla mnie jest troche za cicho nagrany )
Jeżeli chodzi o teksty to myśle, że idealnie współgrają z warstwą muzyczną. Nie mówie że na wcześniejszych albumach teksty były do bani, ale w X Factorze tak jakoś wszystko jest "na swoim miejscu" i ładnie sieuzupełnia. To coś jak Siódmy Syn tyle że starszy
Brzmienie, a raczej klimat tego krążka przypomina mi "Defenders..." Judasów. Najlepiej sie go słucha wieczorem na spokojnie w samotności...
Niski wokal Blaze,a dodatkowo dodaje mrocznego klimatu ( tylko ja dla mnie jest troche za cicho nagrany )
Jeżeli chodzi o teksty to myśle, że idealnie współgrają z warstwą muzyczną. Nie mówie że na wcześniejszych albumach teksty były do bani, ale w X Factorze tak jakoś wszystko jest "na swoim miejscu" i ładnie sieuzupełnia. To coś jak Siódmy Syn tyle że starszy
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
To w zasadzie zupełnie źle zrozumiałeś z mojego postu. Ja sie nie wtrącam do tego co robi kto inny, a tym bardziej nie powiem o kimś że jest debilem bo interesuje go co zespół miał do przekazaniaMaYeR pisze:Kwestionuje tylko Twoje podejscie - skoro uwazasz, ze Ty nie chcesz sie wglebiac w teksty to rownoczesnie uwazasz, kogos kto to robi za debila/dziwaka/etc.
Tak przynajmniej to zrozumialem z Twojego postu
Może ironi troche w tym było, ale pytanie zadałam jak najbardziej poważnie.MaYeR pisze:W pytaniu odczulem ironie, ktora dla mnie osobiscie jest nie na miejscu.
Racja przepraszam. Źle napisałam dodająć "muzyka". Mialo być płyta. Dla mnie kolejność zawsze jest muuzyka>>>>>>>>>>>>teksty. No cóż każdy od muzyki wymaga czegoś innego.MaYeR pisze:Co to oznacza? Kto pisal, o "rozumieniu" muzyki? Ja przynajmniej caly czas mowie o rozumieniu "X Factor" jako albumu skladajacego sie z tekstow i muzyki (w takiej wlasnie kolejnosci)
Nie tak nie uważam. Ale sama się kiedyś zabierałam za teksty Maiden i wiem jakie to jest cholernie trudne, żeby to zgrabnie przetłumaczyć. Musiałam sięgać do jakiś ogromnych słowników żeby dojsć do tego że "Bottle Top" to nie szczyt butelki a coś tam powiązanego z odwagą. I nie powiesz mi, że osoba z normlanym wykształceniem języka by to wiedziałaMaYeR pisze:Moze mi sie zdaje ale chyba uwazasz, iz malo kto na tym forum zna j. angielski
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
W takim wypadku chyba wszystko zostalo wyjasnione.EvE pisze:Racja przepraszam. Źle napisałam dodająć "muzyka". Mialo być płyta. Dla mnie kolejność zawsze jest muuzyka>>>>>>>>>>>>teksty. No cóż każdy od muzyki wymaga czegoś innego.
EvE pisze:Nie tak nie uważam. Ale sama się kiedyś zabierałam za teksty Maiden i wiem jakie to jest cholernie trudne, żeby to zgrabnie przetłumaczyć. Musiałam sięgać do jakiś ogromnych słowników żeby dojsć do tego że "Bottle Top" to nie szczyt butelki a coś tam powiązanego z odwagą. I nie powiesz mi, że osoba z normlanym wykształceniem języka by to wiedziała. Niestety, trudność polega na tym, że oni czasem takie rzeczy stosują że głowa mała (Anglicy...). A już zupełnie bez sesnu uważam wgłebianie sie w tekst całkowicie pobieżnie w takim wypadku. To dopiero moze doprowadzić do niezrozumienia.
Nie zgadzam sie
Podobnie, jesli ktos nie jest po polonistyce to nie powinnien czepiac sie interpretacji polskich klasykow?
Mysle, ze wszystko nalezy zaczac robic od najmniejszych kroczkow - zaczac sobie czytac to co sie rozumie i po trochu dowiadywac sie wiecej - czy to jest dobre, czy cos trzeba poprawic itd. Nie od razu Rzym zbudowano
Pozdrawiam
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
A zapowiadał się taki ładny flamewar 
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Ja kocham te ksiazke. Przeczytalem na wakacjach teraz znowu bo lektura w szkole a film tez jest zawalisty, ogólnie czytam wszystko co zainspirowalo Maiden, filmy takżeCubeX pisze:Imię róży" chciałem przeczytać właściwie "od zawsze". Tyle, że u mnie kolejka takich rzeczy, które "od zawsze" chcę przeczytać to sięga zenitu. Może na emeryturze uda się ją zredukować.
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Brawo MaYeR - mam takie samo zdanie... Wielu ludzi zarzuca Ironom, że ich teksty są(a właściwie były, do czasu "The X Factor") oderwane od rzeczywistości, że nie oferują niczego... A przecież opieranie swoich tekstów o książki("Diuna", "Imię Róży", "Siódmy Syn", "Tylko Dla Orłów"), poezję("Rymy o Sędziwym Marynarzu"), fakty historyczne(mit o Dedalu i Ikarze, najazd Wikingów na Anglię, Aleksander Wielki) czy filmy lub seriale("Więzień", "Upadek") to fantastyczna sprawa. Zwłaszcza, że to interesujące rzeczy, sam z chęcią sięgnąłem po "Siódmego Syna" pod wpływem wiadomego albumu... W ten sposób pośrednio przyczyniają się do popularyzacji takich form sztuki, pokazują, że jest coś poza telewizją i komputerem, co może okazać się ciekawe...MaYeR pisze:W obecnych czasach, kiedy czytanie ksiazek uwazane jest za "ciotostwo", siegniecie na przyklad po powiesc Umberto Eco "Imie Rozy" tylko dlatego, ze ktos sie dowiedzial, że Sign Of The Cross bylo po czesci inspirowane ta ksiazka uwazam za duzy sukces Harrisa.
Teksty znajdujące się bliżej rzeczywistości również się pojawiły, tylko, że z czasem, wiadomo - im dłużej żyjesz, tym więcej masz doświadczeń i jak widać panowie postanowili się tymi przemyśleniami podzielić....
A co do "The X Factor" - ja podobnie jak EvE - na pierwszym miejscy stawiam zdecydowanie muzykę, w teksty prawie się nie wgłębiam(oczywiście wiem mniej więcej o czym traktują, albo czym były inspirowane), co nie znaczy, że tekst jest nieważny. Steve powiedział chyba kiedyś, że dla niego muzyka też jest zdecydowane najważniejsza, ale tekst nie może być głupi, że musi "opowiadać dobrą historię" i z tym się zgadzam. No, ale i bez wgłębiania się w teksty na "The X Factor" uwielbiam ten album... Z nim jest coś takiego(wg mnie
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
i tu się zgadzam w 100%Artur pisze:No, ale i bez wgłębiania się w teksty na "The X Factor" uwielbiam ten album... Z nim jest coś takiego(wg mnie), że nawet nie znając liryków możesz się domyślić o czym traktują, bo album ma bardzo specyficzny klimat i to jest od razu słyszalne...
dla mnie też muzyka jest najważniejsza ale lubię teksty nad którymi trzeba co nieco pomyśleć. a X Factor to jest genialna płyta której największym problemem jest to że 'Iron Maiden' jest na okładce. no i najlepsze solóweczki. stokroć wolę duet Gers - Murray niż Smith - Muray
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Ja w tym problemu nie widzęMatek pisze:płyta której największym problemem jest to że 'Iron Maiden' jest na okładce
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
nie zrozumiałeś mnie
chodzi mi o to że płytka jest wiecznie porównywana do dokonań maiden z brucem i nie wchodzi jej to na korzyść bo to prawie zupełnie inna muzyka 
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Ależ ja serio wiem Matku, że to była ironia i że to jest właśnie ów problemMatek pisze:nie zrozumiałeś mnie chodzi mi o to że płytka jest wiecznie porównywana do dokonań maiden z brucem i nie wchodzi jej to na korzyść bo to prawie zupełnie inna muzyka
A co do tego, że to prawie zupełnie inna muzyka - jakoś nigdy nie miałem takiego wrażenia
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
no dobra zakończmy na tym że to wspaniały album 
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Weto - to fantastyczny albumMatek pisze:no dobra zakończmy na tym że to wspaniały album
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
z tym sie zgodze :rocxArtur pisze:Weto - to fantastyczny albumMatek pisze:no dobra zakończmy na tym że to wspaniały album
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Napewno nie ma co się równać z pierwszymi 7 albumami i z Bravem ,co do reszty ,może ewentualnie iśc w pojedynek z Fearem i Dance of Death, i może nawet jest od nich lepsza, cięzko powiedzieć, ogólnie to stawiam te trzy płyty obok siebiei ,jako takie "dobre, ale coś brakuje". Oceny starszych fanów płyty są bardzo negatywne, z kolei wielu z tych ,których do końca nie przekonał głos Bruca, bądź ci "bardzo nowocześni" uważają ją za jedną z najlepszych, myśle ,że ci i ci troche przesadzają.
Ale jedno jest pewne ,że gdyby nie ta płyta, nie mielibyśmy Brave New Worlda, bo jest on logiczną konsekwencją tego co Ironi robili z Blazem.
Ale jedno jest pewne ,że gdyby nie ta płyta, nie mielibyśmy Brave New Worlda, bo jest on logiczną konsekwencją tego co Ironi robili z Blazem.
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
A ja jestem innyThunderBird pisze:Napewno nie ma co się równać z pierwszymi 7 albumami i z Bravem ,co do reszty ,może ewentualnie iśc w pojedynek z Fearem i Dance of Death, i może nawet jest od nich lepsza, cięzko powiedzieć, ogólnie to stawiam te trzy płyty obok siebiei ,jako takie "dobre, ale coś brakuje". Oceny starszych fanów płyty są bardzo negatywne, z kolei wielu z tych ,których do końca nie przekonał głos Bruca, bądź ci "bardzo nowocześni" uważają ją za jedną z najlepszych, myśle ,że ci i ci troche przesadzają.
Ale jedno jest pewne ,że gdyby nie ta płyta, nie mielibyśmy Brave New Worlda, bo jest on logiczną konsekwencją tego co Ironi robili z Blazem.
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
:beer Nie jestem samBartSmith pisze:A ja jestem inny i uważam, że Dance Of Death jest lepsze od Brave New World
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Nie wiem co takiesuper jest w DoD, ze az tak jest wychwalana przez Was 
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
wiesz Fear co do Maiden to zauważyłem że mamy podobne zdanie... no cóż, wszystko się może zdarzyć
też nie mam pojęcia w czym Dance może być lepszy... choćby w jednej sekundzie
nawet pokusilbym się o stwierdzenie że na Dance nie ma żadnego kawałka który byłby lepszy od któregokolwiek z Brave'a. ale to już moja, zdecydowanie skrajna opinia i jej dyskusja nie ma sensu
do tych 'bardzo nowoczesnych' chyba też nie. chyba bo nie wiem co to znaczy
a uważam X Factora za arcydzielo. i przesady w tym nie widze...
ja nie należe raczej do tych których głos Bruce'a nie przekonałrycerz pisze:Oceny starszych fanów płyty są bardzo negatywne, z kolei wielu z tych ,których do końca nie przekonał głos Bruca, bądź ci "bardzo nowocześni" uważają ją za jedną z najlepszych, myśle ,że ci i ci troche przesadzają.
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Jak widac ;]Matek pisze:wiesz Fear co do Maiden to zauważyłem że mamy podobne zdanie... no cóż, wszystko się może zdarzyć
I tutaj mam takie samo zdanie;] Brave w kazdym calu jest świetny!Matek pisze:nawet pokusilbym się o stwierdzenie że na Dance nie ma żadnego kawałka który byłby lepszy od któregokolwiek z Brave'a. ale to już moja, zdecydowanie skrajna opinia i jej dyskusja nie ma sensu
-
kansas
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Jak dla mnei to jeden z najlepszych albumów. Słucham go prawie że w kółko od ponad roku.




