The X Factor - sukces czy porażka?

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
paniron
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1967
Rejestracja: śr sty 25, 2006 7:00 pm
Skąd: Elm Street 1428

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: paniron »

Ja X Factora traktuje jako bardzo osobistą odsłone pana Steve'a. Jak sie nie mylę nad jego życiem pojawiły sie w tym okresie "ciemne chmury". Wtedy chyba po raz pierwszy ujawniły sie wątpliwości co do przyszłości zespołu. Odejście Bruce'a paradoksalnie również odcisnęło na na tej płycie swoję piętno. I to wszystko słychać w tych utworach.

Brzmienie, a raczej klimat tego krążka przypomina mi "Defenders..." Judasów. Najlepiej sie go słucha wieczorem na spokojnie w samotności...
Niski wokal Blaze,a dodatkowo dodaje mrocznego klimatu ( tylko ja dla mnie jest troche za cicho nagrany )

Jeżeli chodzi o teksty to myśle, że idealnie współgrają z warstwą muzyczną. Nie mówie że na wcześniejszych albumach teksty były do bani, ale w X Factorze tak jakoś wszystko jest "na swoim miejscu" i ładnie sieuzupełnia. To coś jak Siódmy Syn tyle że starszy
iEvE
Administratorka
Administratorka
Posty: 4000
Rejestracja: czw cze 09, 2005 8:16 pm
Skąd: Elm Street 1428

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: iEvE »

MaYeR pisze:Kwestionuje tylko Twoje podejscie - skoro uwazasz, ze Ty nie chcesz sie wglebiac w teksty to rownoczesnie uwazasz, kogos kto to robi za debila/dziwaka/etc.
Tak przynajmniej to zrozumialem z Twojego postu
To w zasadzie zupełnie źle zrozumiałeś z mojego postu. Ja sie nie wtrącam do tego co robi kto inny, a tym bardziej nie powiem o kimś że jest debilem bo interesuje go co zespół miał do przekazania ;)
MaYeR pisze:W pytaniu odczulem ironie, ktora dla mnie osobiscie jest nie na miejscu.
Może ironi troche w tym było, ale pytanie zadałam jak najbardziej poważnie.
MaYeR pisze:Co to oznacza? Kto pisal, o "rozumieniu" muzyki? Ja przynajmniej caly czas mowie o rozumieniu "X Factor" jako albumu skladajacego sie z tekstow i muzyki (w takiej wlasnie kolejnosci)
Racja przepraszam. Źle napisałam dodająć "muzyka". Mialo być płyta. Dla mnie kolejność zawsze jest muuzyka>>>>>>>>>>>>teksty. No cóż każdy od muzyki wymaga czegoś innego.
MaYeR pisze:Moze mi sie zdaje ale chyba uwazasz, iz malo kto na tym forum zna j. angielski
Nie tak nie uważam. Ale sama się kiedyś zabierałam za teksty Maiden i wiem jakie to jest cholernie trudne, żeby to zgrabnie przetłumaczyć. Musiałam sięgać do jakiś ogromnych słowników żeby dojsć do tego że "Bottle Top" to nie szczyt butelki a coś tam powiązanego z odwagą. I nie powiesz mi, że osoba z normlanym wykształceniem języka by to wiedziała :?. Niestety, trudność polega na tym, że oni czasem takie rzeczy stosują że głowa mała (Anglicy...). A już zupełnie bez sesnu uważam wgłebianie sie w tekst całkowicie pobieżnie w takim wypadku. To dopiero moze doprowadzić do niezrozumienia.
MaYeR
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 485
Rejestracja: pn mar 31, 2003 12:55 pm
Skąd: Lublin

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: MaYeR »

EvE pisze:Racja przepraszam. Źle napisałam dodająć "muzyka". Mialo być płyta. Dla mnie kolejność zawsze jest muuzyka>>>>>>>>>>>>teksty. No cóż każdy od muzyki wymaga czegoś innego.
W takim wypadku chyba wszystko zostalo wyjasnione. :wink:

EvE pisze:Nie tak nie uważam. Ale sama się kiedyś zabierałam za teksty Maiden i wiem jakie to jest cholernie trudne, żeby to zgrabnie przetłumaczyć. Musiałam sięgać do jakiś ogromnych słowników żeby dojsć do tego że "Bottle Top" to nie szczyt butelki a coś tam powiązanego z odwagą. I nie powiesz mi, że osoba z normlanym wykształceniem języka by to wiedziała :?. Niestety, trudność polega na tym, że oni czasem takie rzeczy stosują że głowa mała (Anglicy...). A już zupełnie bez sesnu uważam wgłebianie sie w tekst całkowicie pobieżnie w takim wypadku. To dopiero moze doprowadzić do niezrozumienia.


Nie zgadzam sie :) Jesli ktos da sobie spokoj z tlumaczeniem tylko dlatego, iz nie jest po anglistyce to duzy blad.
Podobnie, jesli ktos nie jest po polonistyce to nie powinnien czepiac sie interpretacji polskich klasykow? :o
Mysle, ze wszystko nalezy zaczac robic od najmniejszych kroczkow - zaczac sobie czytac to co sie rozumie i po trochu dowiadywac sie wiecej - czy to jest dobre, czy cos trzeba poprawic itd. Nie od razu Rzym zbudowano :) Ale to juz temat na inna dyskusje.
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Ascot
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 939
Rejestracja: pt mar 15, 2013 9:19 am

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Ascot »

A zapowiadał się taki ładny flamewar :(
Awatar użytkownika
remi
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3070
Rejestracja: pn mar 14, 2005 7:01 pm
Skąd: Białystok

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: remi »

CubeX pisze:Imię róży" chciałem przeczytać właściwie "od zawsze". Tyle, że u mnie kolejka takich rzeczy, które "od zawsze" chcę przeczytać to sięga zenitu. Może na emeryturze uda się ją zredukować.
Ja kocham te ksiazke. Przeczytalem na wakacjach teraz znowu bo lektura w szkole a film tez jest zawalisty, ogólnie czytam wszystko co zainspirowalo Maiden, filmy także :D
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Artur »

MaYeR pisze:W obecnych czasach, kiedy czytanie ksiazek uwazane jest za "ciotostwo", siegniecie na przyklad po powiesc Umberto Eco "Imie Rozy" tylko dlatego, ze ktos sie dowiedzial, że Sign Of The Cross bylo po czesci inspirowane ta ksiazka uwazam za duzy sukces Harrisa.
Brawo MaYeR - mam takie samo zdanie... Wielu ludzi zarzuca Ironom, że ich teksty są(a właściwie były, do czasu "The X Factor") oderwane od rzeczywistości, że nie oferują niczego... A przecież opieranie swoich tekstów o książki("Diuna", "Imię Róży", "Siódmy Syn", "Tylko Dla Orłów"), poezję("Rymy o Sędziwym Marynarzu"), fakty historyczne(mit o Dedalu i Ikarze, najazd Wikingów na Anglię, Aleksander Wielki) czy filmy lub seriale("Więzień", "Upadek") to fantastyczna sprawa. Zwłaszcza, że to interesujące rzeczy, sam z chęcią sięgnąłem po "Siódmego Syna" pod wpływem wiadomego albumu... W ten sposób pośrednio przyczyniają się do popularyzacji takich form sztuki, pokazują, że jest coś poza telewizją i komputerem, co może okazać się ciekawe...
Teksty znajdujące się bliżej rzeczywistości również się pojawiły, tylko, że z czasem, wiadomo - im dłużej żyjesz, tym więcej masz doświadczeń i jak widać panowie postanowili się tymi przemyśleniami podzielić....
A co do "The X Factor" - ja podobnie jak EvE - na pierwszym miejscy stawiam zdecydowanie muzykę, w teksty prawie się nie wgłębiam(oczywiście wiem mniej więcej o czym traktują, albo czym były inspirowane), co nie znaczy, że tekst jest nieważny. Steve powiedział chyba kiedyś, że dla niego muzyka też jest zdecydowane najważniejsza, ale tekst nie może być głupi, że musi "opowiadać dobrą historię" i z tym się zgadzam. No, ale i bez wgłębiania się w teksty na "The X Factor" uwielbiam ten album... Z nim jest coś takiego(wg mnie :wink: ), że nawet nie znając liryków możesz się domyślić o czym traktują, bo album ma bardzo specyficzny klimat i to jest od razu słyszalne...
Matek
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5477
Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Matek »

Artur pisze:No, ale i bez wgłębiania się w teksty na "The X Factor" uwielbiam ten album... Z nim jest coś takiego(wg mnie :wink: ), że nawet nie znając liryków możesz się domyślić o czym traktują, bo album ma bardzo specyficzny klimat i to jest od razu słyszalne...
i tu się zgadzam w 100% 8)
dla mnie też muzyka jest najważniejsza ale lubię teksty nad którymi trzeba co nieco pomyśleć. a X Factor to jest genialna płyta której największym problemem jest to że 'Iron Maiden' jest na okładce. no i najlepsze solóweczki. stokroć wolę duet Gers - Murray niż Smith - Muray ;) (no chyba że mam 3 na raz 8) )
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Artur »

Matek pisze:płyta której największym problemem jest to że 'Iron Maiden' jest na okładce
Ja w tym problemu nie widzę :wink:
Matek
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5477
Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Matek »

nie zrozumiałeś mnie ;) chodzi mi o to że płytka jest wiecznie porównywana do dokonań maiden z brucem i nie wchodzi jej to na korzyść bo to prawie zupełnie inna muzyka :wink:
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Artur »

Matek pisze:nie zrozumiałeś mnie chodzi mi o to że płytka jest wiecznie porównywana do dokonań maiden z brucem i nie wchodzi jej to na korzyść bo to prawie zupełnie inna muzyka
Ależ ja serio wiem Matku, że to była ironia i że to jest właśnie ów problem :wink: Tylko, że mi właśnie chodziło o to, że ja w tym problemu nie widzę, bo nie porównuję na siłę z poprzednikami i następcami :rocx
A co do tego, że to prawie zupełnie inna muzyka - jakoś nigdy nie miałem takiego wrażenia :D Dla mnie to takie bardziej stonowane Maiden i tyle. Pewne charakterystyczne elementy są w muzyce Maiden wieczne :wink:
Matek
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5477
Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Matek »

no dobra zakończmy na tym że to wspaniały album :mrgreen:
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Artur »

Matek pisze:no dobra zakończmy na tym że to wspaniały album
Weto - to fantastyczny album :lol:
Awatar użytkownika
Krzysiu
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 110
Rejestracja: pn lis 28, 2005 6:51 pm
Skąd: Grodno :P

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Krzysiu »

Artur pisze:
Matek pisze:no dobra zakończmy na tym że to wspaniały album
Weto - to fantastyczny album :lol:
z tym sie zgodze :rocx
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Nomad »

Napewno nie ma co się równać z pierwszymi 7 albumami i z Bravem ,co do reszty ,może ewentualnie iśc w pojedynek z Fearem i Dance of Death, i może nawet jest od nich lepsza, cięzko powiedzieć, ogólnie to stawiam te trzy płyty obok siebiei ,jako takie "dobre, ale coś brakuje". Oceny starszych fanów płyty są bardzo negatywne, z kolei wielu z tych ,których do końca nie przekonał głos Bruca, bądź ci "bardzo nowocześni" uważają ją za jedną z najlepszych, myśle ,że ci i ci troche przesadzają.
Ale jedno jest pewne ,że gdyby nie ta płyta, nie mielibyśmy Brave New Worlda, bo jest on logiczną konsekwencją tego co Ironi robili z Blazem.
BartSmith
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 837
Rejestracja: pn mar 21, 2005 11:16 pm
Skąd: Gniezno

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: BartSmith »

ThunderBird pisze:Napewno nie ma co się równać z pierwszymi 7 albumami i z Bravem ,co do reszty ,może ewentualnie iśc w pojedynek z Fearem i Dance of Death, i może nawet jest od nich lepsza, cięzko powiedzieć, ogólnie to stawiam te trzy płyty obok siebiei ,jako takie "dobre, ale coś brakuje". Oceny starszych fanów płyty są bardzo negatywne, z kolei wielu z tych ,których do końca nie przekonał głos Bruca, bądź ci "bardzo nowocześni" uważają ją za jedną z najlepszych, myśle ,że ci i ci troche przesadzają.
Ale jedno jest pewne ,że gdyby nie ta płyta, nie mielibyśmy Brave New Worlda, bo jest on logiczną konsekwencją tego co Ironi robili z Blazem.
A ja jestem inny :) i uważam, że Dance Of Death jest lepsze od Brave New World. Jednak co do tras koncertowych to było zupełnie odwrotnie.
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: syzygy »

BartSmith pisze:A ja jestem inny i uważam, że Dance Of Death jest lepsze od Brave New World
:beer Nie jestem sam :D Chociaż ja jednak stawiam je na równi chyba...
Fear
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2221
Rejestracja: pn lip 04, 2005 10:28 pm
Skąd: Czeladź Główna

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Fear »

Nie wiem co takiesuper jest w DoD, ze az tak jest wychwalana przez Was :roll:
Matek
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5477
Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Matek »

wiesz Fear co do Maiden to zauważyłem że mamy podobne zdanie... no cóż, wszystko się może zdarzyć :P też nie mam pojęcia w czym Dance może być lepszy... choćby w jednej sekundzie :wink: nawet pokusilbym się o stwierdzenie że na Dance nie ma żadnego kawałka który byłby lepszy od któregokolwiek z Brave'a. ale to już moja, zdecydowanie skrajna opinia i jej dyskusja nie ma sensu ;)
rycerz pisze:Oceny starszych fanów płyty są bardzo negatywne, z kolei wielu z tych ,których do końca nie przekonał głos Bruca, bądź ci "bardzo nowocześni" uważają ją za jedną z najlepszych, myśle ,że ci i ci troche przesadzają.
ja nie należe raczej do tych których głos Bruce'a nie przekonał :lol: do tych 'bardzo nowoczesnych' chyba też nie. chyba bo nie wiem co to znaczy :lol: a uważam X Factora za arcydzielo. i przesady w tym nie widze...
Fear
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2221
Rejestracja: pn lip 04, 2005 10:28 pm
Skąd: Czeladź Główna

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Fear »

Matek pisze:wiesz Fear co do Maiden to zauważyłem że mamy podobne zdanie... no cóż, wszystko się może zdarzyć
Jak widac ;]
Matek pisze:nawet pokusilbym się o stwierdzenie że na Dance nie ma żadnego kawałka który byłby lepszy od któregokolwiek z Brave'a. ale to już moja, zdecydowanie skrajna opinia i jej dyskusja nie ma sensu
I tutaj mam takie samo zdanie;] Brave w kazdym calu jest świetny! :wink:
kansas

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: kansas »

Jak dla mnei to jeden z najlepszych albumów. Słucham go prawie że w kółko od ponad roku.
ODPOWIEDZ