Co dalej z legendą Iron Maiden-dyskusja
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Co dalej z legendą Iron Maiden-dyskusja
To skąd znasz wszystkie płyty? Pożyczone?
Re: Co dalej z legendą Iron Maiden-dyskusja
Tak miałem troche mp3 (daaawno temu) ale już nawet nie ma po tym śladu, wszystko to sie wrzuciło do kosza, tam gdzie tego miejsce. Teraz mało słucham muzyki, z prostej przyczyny, nie ma mnie w domu, prawie ciągle, jak słucham to albo z moich oryginałów, albo z Media Markt(też zabronione??) albo pożyczam i nie przegrywam ,tylko oddaje. Czasem słucham muzyki z darmowych stron ale tam jakość jest 3 razy gorsza niż na bootlegach,więc nie jest to kradzież.
DVD Ironów mogłem mieć na kompie, ale nie skorzystałem, bo uznałem że tak sie nie robi, jak prawie każdy ściągał, ja nie ściągałem.
Poza tym mam prawo oceniać ludzi którzy
a) robiąc strony internetowe robią to na "odpie....ol" np. Iron Maiden to wspaniały zespół Amerykański itd.
b) mam prawo oceniac ludzi ,którzy wulgaryzują Język Polski, który bardzo szanuje jako język ojczysty
c) i mam wreszcie prawo oceniać tych ,którzy w sposób chamski atakują mój ulubiony zespół.
Nikogo innego nie oceniam, tylko pisze jak by tu przyciągnąć niezdecydowanych,napewno nie atakuje kogoś za to ,że nie słucha Iron Maiden,albo że słucha sezonowo, to prywatna sprawa każdego, a to że chciałbym by fanów było jak najwięcej to inna sprawa.
A co do Nirvany, to słyszałem że grasz na gitarze, to sobie pooglądaj rankingi gitarzystów, czy jest sprawiedliwe że Cobain wyprzedza w nich Van Halena, Vai, Satrianiego, Tiptona, Hendrixa, Murraya czy Blackmore'a, chyba nie...oni tyle lat charowali na sukces i zostają wyprzedzeni przez faceta z medialną buźką, nie drażni cie to,bo mnie tak.
Poza tym nie chciałbym bym by Polska młodzież inspirowała sie nihilistycznymi tekstami Grunge.
EOT , bo temat nie jest ani o mnie,a nie o tobie, tylko o ludziach ,którzy przerastają nas wszystkich o głowe.
DVD Ironów mogłem mieć na kompie, ale nie skorzystałem, bo uznałem że tak sie nie robi, jak prawie każdy ściągał, ja nie ściągałem.
Poza tym mam prawo oceniać ludzi którzy
a) robiąc strony internetowe robią to na "odpie....ol" np. Iron Maiden to wspaniały zespół Amerykański itd.
b) mam prawo oceniac ludzi ,którzy wulgaryzują Język Polski, który bardzo szanuje jako język ojczysty
c) i mam wreszcie prawo oceniać tych ,którzy w sposób chamski atakują mój ulubiony zespół.
Nikogo innego nie oceniam, tylko pisze jak by tu przyciągnąć niezdecydowanych,napewno nie atakuje kogoś za to ,że nie słucha Iron Maiden,albo że słucha sezonowo, to prywatna sprawa każdego, a to że chciałbym by fanów było jak najwięcej to inna sprawa.
A co do Nirvany, to słyszałem że grasz na gitarze, to sobie pooglądaj rankingi gitarzystów, czy jest sprawiedliwe że Cobain wyprzedza w nich Van Halena, Vai, Satrianiego, Tiptona, Hendrixa, Murraya czy Blackmore'a, chyba nie...oni tyle lat charowali na sukces i zostają wyprzedzeni przez faceta z medialną buźką, nie drażni cie to,bo mnie tak.
Poza tym nie chciałbym bym by Polska młodzież inspirowała sie nihilistycznymi tekstami Grunge.
EOT , bo temat nie jest ani o mnie,a nie o tobie, tylko o ludziach ,którzy przerastają nas wszystkich o głowe.
Re: Co dalej z legendą Iron Maiden-dyskusja
Vlad, pytam bo nie wiem czy dobrze zrozumiałem, czy uważasz że poznawanie Ironów z piratów to coś złego? gdyby nie piraty to bym raczej ironów teraz nie słuchał. każdą płytę oprócz dod i death on the road miałem najpierw pirata. i jakoś nie przeszkadzało mi to kupić potem oryginałów. 
piszesz że denerwuje Cię jak ktoś wypowiada się o Maiden nie mając o nich pojęcia. to samo tyczy się grunge'u i tego co wyprawaisz. pomyśl nad tym. mnie takie teksty bardziej denerwują niż nazwanie maiden zespołem amerykańskim.ThunderBird pisze:Poza tym nie chciałbym bym by Polska młodzież inspirowała sie nihilistycznymi tekstami Grunge.
Re: Co dalej z legendą Iron Maiden-dyskusja
a chciałbyś żeby tekstami maidenów? one zbyt zyciowe to nie są raczej. inspiracji do życia w tym za wiele nie ma, to taka 'sztuka dla sztuki' w jakimś sensie, nie pejoratywnym, mało emocjonalna.ThunderBird pisze:Poza tym nie chciałbym bym by Polska młodzież inspirowała sie nihilistycznymi tekstami Grunge.
Re: Co dalej z legendą Iron Maiden-dyskusja
i znowu off-top...ale dobra, ...teksty Ironów nie są że tak powiem mózgopraczami i nie starają sie kształtować... ,jeśli juz to nie treść a forma, patos, epicki nastrój, monumentalizm...tak to są dobre formy, a to że są oderwane od życia...hoho ,właśnie prawdziwe życie to Aleksander Wielki, Wojna Krymska i Wojny Szkotów o Niepodległość, bo to jest historia, a historia jest nauczyceilką życia.miki pisze:a chciałbyś żeby tekstami maidenów? one zbyt zyciowe to nie są raczej. inspiracji do życia w tym za wiele nie ma, to taka 'sztuka dla sztuki' w jakimś sensie, nie pejoratywnym, mało emocjonalna.ThunderBird pisze:Poza tym nie chciałbym bym by Polska młodzież inspirowała sie nihilistycznymi tekstami Grunge.
Re: Co dalej z legendą Iron Maiden-dyskusja
no zalaz chyba sie zdenerwuję troche... dawaj cytat. w ogóle co ty znasz z grungeu? tylko nie mów że Nirvanę bo znać nirvane i wypowiadać sie o calym gatunku to tak samo jak znać def leppard i mówić że sie jest znawcą nwobhm.ThunderBird pisze:teksty Ironów nie są że tak powiem mózgopraczami
Re: Co dalej z legendą Iron Maiden-dyskusja
ale to co? równie dobrze może być dla kogoś złe inspirowanie się tekstami cobaina o smutach róznych, tak samo inny powie, ze niedobre sa teksty o alexandrze wielkim, który mordował i podbijał. zreszta ok, offtop, koniec. jałowuje tu.
a to to nie mówię juz nic.ThunderBird pisze:.teksty Ironów nie są że tak powiem mózgopraczami i nie starają sie kształtować...
Re: Co dalej z legendą Iron Maiden-dyskusja
co mi powie? ze Alex walczyl `line by line` ? ze podczas wojny nie ma odwrotu ? ze dziela klan, ale sie nie damy ? motywy wartosciowe, ale juz wiele razy powtarzane.....ThunderBird pisze:hoho ,właśnie prawdziwe życie to Aleksander Wielki, Wojna Krymska i Wojny Szkotów o Niepodległość, bo to jest historia, a historia jest nauczyceilką życia.
Re: Co dalej z legendą Iron Maiden-dyskusja
nie żebym wielbił piracenie, ale jak ktoś ma do wyboru kupić dwie płyty albo iść na koncert i wybierze koncert, mając albumy dalej w mp3 to uważam, ze lepiej w jakim sensie dla zespołu robi. biorąc pod uwagę koszta, maideni jak każdy zresztą duży zespół więcej mają zysku z wystepów niż sprzedaży płyt. no ta.
Re: Co dalej z legendą Iron Maiden-dyskusja
no ja też jak juz staje sie powiedzmy fanem jakiejś kapeli to poprostu chcę mieć oryginały. ale nei czuje obowiązku. poprostu ochota. a jak kupuje to bardziej przy jakiejś tam okazji niż tak rzucać sie na wszystko co jest pod ręką. i niespieszy mi się zazwyczaj. poprostu wiem że sa takie kapele których dyskografie wcześniej czy później będę miał w oryginale bo poprostu będę tego chciał.

dobra chyba już wystarczy
znam Twoje zdanie, rozumiem, ale mam neico inne 
ja myślę że jeśli kupi w końcu to nie jest to takie straszneVlad Tepes pisze:Nie można być jednocześnie fanem zespołu i jednocześnie przez wiele lat go okradać
dobra chyba już wystarczy
Re: Co dalej z legendą Iron Maiden-dyskusja
no ja np nie mam somewhere'a.. ale wiem że będę go miał kiedyś. na pewno nedejdzie kiedyś czas że akurat będę miał kasy trochę więcej albo będzie jakoś wyjątkwo tanio albo jeszcze coś innegoVlad Tepes pisze:Nie mówię o płytach których ktoś nie lubi...jak ktoś nienawidzi X Factora czy Virtuala to trudno, żeby trzymał to na półce
to tak jak z religią. niektórzy deklarują się katolikami a do kościoła od lat nie chodzą. wierzący niepraktykujący. jedno z głupszych rzeczy jakie słyszałemVlad Tepes pisze:iektórzy tutaj(bez podawania ksywek) siedzą na tym forum od lat, deklarują bycie fanem, pewnie są w fanclubie ale przez te lata nie odczuwali potrzeby posiadania wszystkiego czego słuchają w oryginale.
no chyba źle to odbieraszVlad Tepes pisze:Zasadniczo większość tutaj na forum zachowuje się jak za przeproszeniem dziady bez środków do życia
no generalnie nie przeczę że jestm konformistą. tylko dla mnie sprawa płyt to nie jest kwestia sumienia tylko "chcialbym"Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Znając kilka Twoich wcześniejszych wypowiedzi uważam, że jesteś w tej konkretnej sprawie konformistą, szukasz łatwizny i dopasowujesz sumienie do swojej obecnej sytuacji, czyli je po prostu zagłuszasz na własny użytek jak wielu tutejszych "fanów"
Re: Co dalej z legendą Iron Maiden-dyskusja
akurat teksty to zdecydowanie najsłabsza strona ironów. większość to ja traktuje jak kiczowate bajeczki, i artyzmu czy jakiegoś hm przekazu to ciezko tam znaleźć. no ale co kto lubi, nie będę z tego powodu kogokolwiek odsądzał od czci i wiary (nawet autorów tychże tekstówThunderBird pisze:i znowu off-top...ale dobra, ...teksty Ironów nie są że tak powiem mózgopraczami i nie starają sie kształtować... ,jeśli juz to nie treść a forma, patos, epicki nastrój, monumentalizm...tak to są dobre formy, a to że są oderwane od życia...hoho ,właśnie prawdziwe życie to Aleksander Wielki, Wojna Krymska i Wojny Szkotów o Niepodległość, bo to jest historia, a historia jest nauczyceilką życia.miki pisze:a chciałbyś żeby tekstami maidenów? one zbyt zyciowe to nie są raczej. inspiracji do życia w tym za wiele nie ma, to taka 'sztuka dla sztuki' w jakimś sensie, nie pejoratywnym, mało emocjonalna.ThunderBird pisze:Poza tym nie chciałbym bym by Polska młodzież inspirowała sie nihilistycznymi tekstami Grunge.
wiadomo ze podstawowym kryterium odbioru jest to czy coś sie podoba czy nie. jak ktoś lubi takie liryki no to jego sprawa, ale myślę że ważna jest chocby mała identyfikacja słuchacza z tym czego słucha. no a wybacz ale mnie nie przyprawia o dreszcze słuchanie o aleksandrze wielkim (to chyba najgorszy tekst ajronów w historii
a co Ty się tak Thunder tego grunge'u czepiasz ciągle?
- ironBIDDAF
- -#Trooper

- Posty: 375
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:06 pm
- Skąd: Nekropolia
Re: Co dalej z legendą Iron Maiden-dyskusja
Kto był w wyciagnietym sweterku ;> ??
Re: Co dalej z legendą Iron Maiden-dyskusja
Matek - co Ty masz do osób, które wierzą, a nie praktykują. Czy to coś złego? Ja wierzę w Boga (w całą Trójcę, itp.), a nie w księży, którzy notabene są tylko ludźmi (ale szokujące, ale na wsiach ludzie ciągle myślą, że ksiądz to święty). Ileż to było przypadków gdzie ksiądz mieszkał z kobietą, brał kasę niby na kościół, a tak naprawdę wszystko brał do siebie. O Rydzyku nie wspomnę. Nie można też wrzucać wszyskich do jednego worka. Poprostu nie czuję potrzeby chodzenia do kościoła. Ty możesz robić co chcesz, ale nie wyśmiewaj się z takich osób jak np. ja, bo można być chrześcijaninem, a nie katolikiem. Aż tak trudno to zrozumieć? Zobacz ile jest też osób, które chodzą do kościoła tylko po to żeby obejrzeć nową garsonkę sąsiadki, sobie pogadać, albo "bo tak wypada".
Vlad - ja też sądzę, że żeby nazywać się prawdziwym fanem trzeba mieć chociaż część płyt, może jakieś dvd itp. Zanim kupiłem oryginały to miałem tylko kilka mp3, które notabene mało słuchałem (najczęściej The Trooper). Maidenów tak naprawdę poznałem dopiero po stopniowym kupowaniu płyt. Też mnie wnerwiają dzieciaki, które mają same piraty, kilka vcd (najczęściej dvd-ripy), a nazywają się super fanami. Nawet historii zespołu nie znają dobrze
.
Thunder - co Ty masz do grunge'u? Przecież nie jest taki zły. Ostatnio spodobały mi się Nirvana i Alice In Chains ("dojrzałem" do tych kapel). Ja akurat nie patrzę tak bardzo na teksty piosenek, liczy się dobra muzyka. A rankingi olej bo każdy jest inny i inaczej oceniany (najczęściej autor patrzy jak bardzo zespół jest lubiany, znany, lub jak on go odbiera). Zresztą nikomu się nie dogodzi, bo jeden powie, że Satriani jest the best, drugi, że Vai, a trzeci, że pan Zenek z dworca grający na klasyku
.
Vlad - ja też sądzę, że żeby nazywać się prawdziwym fanem trzeba mieć chociaż część płyt, może jakieś dvd itp. Zanim kupiłem oryginały to miałem tylko kilka mp3, które notabene mało słuchałem (najczęściej The Trooper). Maidenów tak naprawdę poznałem dopiero po stopniowym kupowaniu płyt. Też mnie wnerwiają dzieciaki, które mają same piraty, kilka vcd (najczęściej dvd-ripy), a nazywają się super fanami. Nawet historii zespołu nie znają dobrze
Thunder - co Ty masz do grunge'u? Przecież nie jest taki zły. Ostatnio spodobały mi się Nirvana i Alice In Chains ("dojrzałem" do tych kapel). Ja akurat nie patrzę tak bardzo na teksty piosenek, liczy się dobra muzyka. A rankingi olej bo każdy jest inny i inaczej oceniany (najczęściej autor patrzy jak bardzo zespół jest lubiany, znany, lub jak on go odbiera). Zresztą nikomu się nie dogodzi, bo jeden powie, że Satriani jest the best, drugi, że Vai, a trzeci, że pan Zenek z dworca grający na klasyku
Re: Co dalej z legendą Iron Maiden-dyskusja
BartSmith pisze:Matek - co Ty masz do osób, które wierzą, a nie praktykują. Czy to coś złego? Ja wierzę w Boga (w całą Trójcę, itp.), a nie w księży, którzy notabene są tylko ludźmi (ale szokujące, ale na wsiach ludzie ciągle myślą, że ksiądz to święty). Ileż to było przypadków gdzie ksiądz mieszkał z kobietą, brał kasę niby na kościół, a tak naprawdę wszystko brał do siebie. O Rydzyku nie wspomnę. Nie można też wrzucać wszyskich do jednego worka. Poprostu nie czuję potrzeby chodzenia do kościoła. Ty możesz robić co chcesz, ale nie wyśmiewaj się z takich osób jak np. ja, bo można być chrześcijaninem, a nie katolikiem. Aż tak trudno to zrozumieć? Zobacz ile jest też osób, które chodzą do kościoła tylko po to żeby obejrzeć nową garsonkę sąsiadki, sobie pogadać, albo "bo tak wypada".
Matek pisze:to tak jak z religią. niektórzy deklarują się katolikami a do kościoła od lat nie chodzą. wierzący niepraktykujący. jedno z głupszych rzeczy jakie słyszałem no ale nie można takiemu człowiekowi zarzucić że jest neiwierzący przecież
jasne już? poczytaj najpierw dokładnie a potem wal.Matek w temacie Religia a Muzyka pisze:bo chrześcijanin to jest człowiek wieżący w Boga Jedynego itp. a katolik to jest ktoś praktykujący obrzedy/tradycje kościoła rzymsko katolickiego... tak? coś mi się takiego obiło o uszy. i jeżeli tak sprawę rozpatrywać to zdecydowanie nie jestem katolikiem. nie wierzę w to że Kościół jest jedynym źródłem zbawienia. dla mnie to jest zwyczajna instytucja powołana w celu gromadzenia władzy i pieniędzy
Re: Co dalej z legendą Iron Maiden-dyskusja
z netu kradna, wiec sprzedaz plyt akurat o liczbie fanow Maiden w Polsce nie swiadczy,a przynajmniej nie jest jej glownym wyznacznikiem.ThunderBird pisze:Smutne jest to ,że liczba fanów Maiden w Polsce maleje, najlepszym tego dowodem jest jest sprzedaż dwóch ostatnich płyt Maiden (Brave New World 28 tys. , Dance of Death 14 tys. )
Re: Co dalej z legendą Iron Maiden-dyskusja
A ja w sporej części tekstów Maiden jednak widzę jakiś przekaz...
I to wcale niegłupi i bywa też, że całkiem zbliżony do życia (ktoś tu użył takiego sformułowania chyba).
Re: Co dalej z legendą Iron Maiden-dyskusja
Skunkworks Bruca to grunge i jest niezłeBartSmith pisze:Thunder - co Ty masz do grunge'u? Przecież nie jest taki zły.
Re: Co dalej z legendą Iron Maiden-dyskusja
Jeśli by spojrzec na sprawe wylacznie pod tym katem to masz racje oczywiscie, co nie zmienia faktu,ze Thunder jednak dramatyzuje. Moim zdaniem o jakims kryzysie moznaby mowic gdyby nagle spadla sprzedaz biletow na koncert, bo jednak mam wrazenie,ze ci,ktorzy z oczywistych wzgledow nie moga sie nazwac fanami pieniadze na bilet jednak wyloza.Vlad Tepes pisze:To oznacza, że mamy w kraju więcej złodziei niż fanów. Uważam, że fan nie powinien okradać swojego zespołu.
Re: Co dalej z legendą Iron Maiden-dyskusja
Matek, ale ja jestem katolikiem. Na papierze, ale zawsze, więc mogłem to uznać jako wyśmiewanie (również). Czasem cieżko niektórych z was zrozumieć, bo piszecie jakoś tak inaczej
.


