Powerslave

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: Powerslave

Post autor: Nomad »

Ludzie nie kłóćcie się, jeden lubi tą płytę ,drugi jej nie lubi, no i nie zmienicie tego. Ja też kiedyś nie cierpiałem No Prayera, ale teraz jakoś tam sie do niego przekonałem. Ale fakt,faktem że nie jest to tragiczna płyta. Nie zawsze sie nagrywa Number of the Beast czy Seventh Son of a Seventh Son.

Wywnioskowałem to po tym,jak pisałeś że jak słuchałeś w 1981 r. Ironów to tak fascynowała cię perka Burra.
To że Blaze miał inne możliwości to nic nie znaczy, napisałes że najgorsza kupa wogóle , a trzeba było napisać że z Brucem, bo ja też uważam,że jest najgorsze z Brucem,ale nie wogóle.
Jeden kawałek?, no jeszcze jest tytułowy, Bring Your Daughter,Run Silent Run Deep, Holy Smoke(ja go akurat nie lubie,ale ten utwór może sie podobać)
Ostatnio zmieniony pn maja 01, 2006 10:39 pm przez Nomad, łącznie zmieniany 1 raz.
adam IM
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 337
Rejestracja: pn maja 01, 2006 5:50 pm
Skąd: z wioski zwanej zabrze

Re: Powerslave

Post autor: adam IM »

obserwator pisze:słuchasz tak długo a nie wiesz kto zawinił przy produkcji-to troche śmieszne...
co cię śmieszy ze nie czepiam się producenta płyty i warunków w jakich została nagrana :?: dla mnie sposób gry Janicka jest nie do przyjęcia i tyle może on i nadawał się do gry z Gillanem ale tu mi nie pasi i już.
adam IM
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 337
Rejestracja: pn maja 01, 2006 5:50 pm
Skąd: z wioski zwanej zabrze

Re: Powerslave

Post autor: adam IM »

ThunderBird pisze:napisałes że najgorsza kupa wogóle , a trzeba było napisać że z Brucem, bo ja też uważam,że jest najgorsze z Brucem,ale nie wogóle.
nie kupa wogóle tylko tragiczna a to trochę różnica a mimo że Blaze śpiewa tak jak śpiewa to płyty z nim są bardziej maidenowskie niż Prayer z Bruce'm ale cały czas powtarzam to moje zdanie i nie musi się nikt z nim zgadzać.
obserwator
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 895
Rejestracja: wt lut 28, 2006 11:35 pm
Skąd: jelenia góra

Re: Powerslave

Post autor: obserwator »

adam IM pisze:co cię śmieszy ze nie czepiam się producenta płyty i warunków w jakich została nagrana dla mnie sposób gry Janicka jest nie do przyjęcia i tyle może on i nadawał się do gry z Gillanem ale tu mi nie pasi i już.
no, ale gdyby został adrian to i tak płyta brzmiała by podobnie, tylko pewnie solówki były by trochę inne, z tego co wiem to janick przyszedł już "na gotowe" także.....

adam IM pisze:dla mnie sposób gry Janicka jest nie do przyjęcia i tyle może on i nadawał się do gry z Gillanem ale tu mi nie pasi i już.
mi się właśnie granie janicka bardzo podoba i na trasie moim zdaniem tez dawał rady

ale ty masz swoje teorie na ten temat i jest git, można wywnioskować z twojego postu, że "no prayer..." jest cieńki bo gra tam na gitarze janick gers
mtszły
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: Powerslave

Post autor: Nomad »

No już nie przesadzaj ,że ten Janick to taki całkowity cieniarz, przecież grał też na innych płytach , i tam też odpowiadał za partie gitarowe. Poza tym myślisz ,że Steve trzymał by cieniarza w składzie.
Janick może cie irytować, i ja to rozumiem ,bo ty pamiętasz stare Maiden w najlepszym składzie, ale nie odmawiajmy chłopu talentu.
Maiden oczywiście najlepsze płyty nagrywało w latach 80, ale nie zwalajmy całej winy na Janicka, moze to wina innych czynników, albo poprostu tego ,że to co najlepsze Maideni zrobili gdy byli w najlepszej formie, mieli najlepsze pomysły itd.

Ale ogólnie dobrze ,że sie jakieś dyskusje o Maiden toczą, gdzie padają jakieś sensowne argumenty, nawet jeśli byłyby kontrowersyjne.
adam IM
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 337
Rejestracja: pn maja 01, 2006 5:50 pm
Skąd: z wioski zwanej zabrze

Re: Powerslave

Post autor: adam IM »

obserwator pisze:można wywnioskować z twojego postu, że "no prayer..." jest cieńki bo gra tam na gitarze janick gers
mnie ten gość wogóle nie pasi do całości nie odpowiada mi sposób jego gry ale inne płyty jakoś mogę znieść a tej nie.
obserwator
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 895
Rejestracja: wt lut 28, 2006 11:35 pm
Skąd: jelenia góra

Re: Powerslave

Post autor: obserwator »

adam IM pisze:mnie ten gość wogóle nie pasi do całości nie odpowiada mi sposób jego gry ale inne płyty jakoś mogę znieść a tej nie.
no dobra spoko, rozumiem cię, masz swoje zdanie, płyta o której dyskutujemy ma swoich zwolenników i przeciwników, ja jestem zwolennikiem i bardzo cenię tą płytę oraz janicka gersa
mtszły
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: Powerslave

Post autor: Nomad »

Akurat my tu dyskutujemy o płycie Powerslave :D :P
Faktycznie to co wkurza, na No Prayer to to że nie ma porządnego epickiego utworu,bo z pewnoscią Matka Rosja takim nie jest.
Na Powerslave mamy patosu aż za dużo,co też niektórym przeszkadza(mi nie )
obserwator
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 895
Rejestracja: wt lut 28, 2006 11:35 pm
Skąd: jelenia góra

Re: Powerslave

Post autor: obserwator »

to co, że nie ma żadnego epickiego utworu, dla mnie pod względem muzycznym przebija powerslave i jeszcze dużą część dyskografii :D
mtszły
BartSmith
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 837
Rejestracja: pn mar 21, 2005 11:16 pm
Skąd: Gniezno

Re: Powerslave

Post autor: BartSmith »

Widzicie, znowu kłótnie, tak jak mówiłem...

No Prayer For The Dying może się nie podobać ze względu na to, że jest na styl taki hard rock'owy, Janick nie był jeszcze wtedy doświadczony (na FOTD jest już znacznie lepiej), brak Adriana (brzmienia i solówek), po SSOASS Maideni nagrali słabszy album. Zresztą Adrian też odszedł ze względu na ten styl jaki Steve wprowadził do zespołu (na ten okres) - to coś znaczy, skoro Adrian to perfekcjonista. Dla mnie jest to jeden z najsłabszych albumów, ale Ci którzy nie przepadają za "normalnym" stylem Maiden mogą być wniebowzięci (np. fani Deep Purple). Kwestia gustu, ale jak już mówiłem nie ma co się kłócić bo i tak nie dojdziecie do porozumienia. Zresztą bardzo chciałbym aby KAŻDY (te osoby, które dyskutowały powyżej) z Was napisał powody - dlaczego ten album się Wam podoba/niepodoba. Mówienie w stylu "podoba mi się i koniec" jest conajmniej dziwne...
obserwator
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 895
Rejestracja: wt lut 28, 2006 11:35 pm
Skąd: jelenia góra

Re: Powerslave

Post autor: obserwator »

a więc ok, nie będe zbytnio oryginalny w swojej wypowiedzie, ale...
*podoba mi się brzmienie albumu, właśnie takie hardcorowe jak mówisz bart
*bruce inaczej śpiewa, co dla mnie też jest na plus
*znajdują się na tej płytce jedne z moich najbardziej lubianych kawałków:
assasian, bring your daughter, no prayer, hooks in you, public enema, tailgunner, reszta tez jest dobra
*podoba mi się zmiana w składzie, janick dla mnie bardzo dobrze wypadł na tym albumie i darze go sympatią
*zmiana stylu-nie chciałbym, żeby nagrali kolejnego seventh sona, albo somewhera
mtszły
BartSmith
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 837
Rejestracja: pn mar 21, 2005 11:16 pm
Skąd: Gniezno

Re: Powerslave

Post autor: BartSmith »

Pamiętajcie też, że jeżeli mówię, że jakiś album jest jednym z nasłabszych to ma u mnie ocenę minimum 6+/7-! To nie jest tak, że jest cienki. Najsłabsze albumy Maidenów są dla mnie conajmniej dobre, a przynajmniej dwa kawałki z tej płyty uważam za bardzo dobre.
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: Powerslave

Post autor: Nomad »

No bo to by było troche nieświerze juz, to tak,jakby nagrali kolejnego Feara, wiec Bruce odszedł(też dlatego że był znużony tym wszystkim i może dzięki temu był potem Brave), Ironi co dwie płyty zmieniają styl średnio, więc zarzuty że grają ciągle to samo są głupie.
Jak mówie , No Prayer ma swoje cechy,które mogą być wadą a mogą być zaletą. Inna sprawa ,że Hooks in You np.to Adrian napisał,wiec własnie cięzko powiedzieć kto był odpowiedzialny za ten kierunek. Z tego co czytałem w Run to the Hills, Adriana ciągneło do takich brzmień np.Reach Out ,takie US Hard Rock,ale z drugiej strony Adrianowi nie podobało sie te garożowe brzmienie,które tak forsował Bruce, który wydaje sie że na płytach NPfD i FotD mógł wreszcie przeforsować swoje pomysły ,które chciał wrzucić na Somewhere.
BartSmith pisze:Pamiętajcie też, że jeżeli mówię, że jakiś album jest jednym z nasłabszych to ma u mnie ocenę minimum 6+/7-! To nie jest tak, że jest cienki. Najsłabsze albumy Maidenów są dla mnie conajmniej dobre, a przynajmniej dwa kawałki z tej płyty uważam za bardzo dobre.
święte słowa, ja zawsze tak samo powtarzam,każdy album Maiden ma przynajmiej 2-3 świetne utwory
obserwator
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 895
Rejestracja: wt lut 28, 2006 11:35 pm
Skąd: jelenia góra

Re: Powerslave

Post autor: obserwator »

ThunderBird pisze:Ironi co dwie płyty zmieniają styl średnio, więc zarzuty że grają ciągle to samo są głupie.
hmmmm, przecież ja nie napisałem, że grają ciągle to samo
7th son i somewhere są po prostu "podobne" a nie, że wszystko bo tak nie napisałem

BartSmith pisze:Pamiętajcie też, że jeżeli mówię, że jakiś album jest jednym z nasłabszych to ma u mnie ocenę minimum 6+/7-! To nie jest tak, że jest cienki. Najsłabsze albumy Maidenów są dla mnie conajmniej dobre, a przynajmniej dwa kawałki z tej płyty uważam za bardzo dobre.
ja mam tak samo
mtszły
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: Powerslave

Post autor: Nomad »

Nie ,nie stary ogólnie pisze, że często ludzie zarzucają Maiden, że grają to samo, na forach czy recenzjach :D
obserwator
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 895
Rejestracja: wt lut 28, 2006 11:35 pm
Skąd: jelenia góra

Re: Powerslave

Post autor: obserwator »

sory, myślałem, ze to do mnie aluzja, zwracam honor
mtszły
adam IM
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 337
Rejestracja: pn maja 01, 2006 5:50 pm
Skąd: z wioski zwanej zabrze

Re: Powerslave

Post autor: adam IM »

ThunderBird pisze:Nie ,nie stary ogólnie pisze, że często ludzie zarzucają Maiden, że grają to samo, na forach czy recenzjach :D
wiesz generalnie IM to mistrzowie trzech akordów a z tego trudno coś wycisnąć innego na każdej płycie :P
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: Powerslave

Post autor: Nomad »

adam IM pisze:
ThunderBird pisze:Nie ,nie stary ogólnie pisze, że często ludzie zarzucają Maiden, że grają to samo, na forach czy recenzjach :D
wiesz generalnie IM to mistrzowie trzech akordów a z tego trudno coś wycisnąć innego na każdej płycie :P
No tak,ale ogólnie to wogóle, zawsze była jakaś fobia na to, w 1984 Maidenom mówiono ,że Powerslave i PoM to jedno i to samo, jeszcze wcześniej recenzenci zajeżdzali Killers,jak Maideni w 1986 pokazali inne oblicze, to troche to zamilkło, znowóż w 1988 w USA Maiden było za lekkie, i wręcz komercyjne, bo thrash był w modzie, zawsze coś było nie tak.Już nie pisze o pomyjach na Dance of Death, ile było tego gadania że
Montsegur to Fallen Angel 2, że Face in the Sand to Blood Brothers 2,a No More Lies to kopia Clansmana i że ogólnie wszystko sie powtarza.
Ale to tak bywa,że Maideni są rozchwytywani na całym świecie, a ci co tak krytykują ,to mogą sobie tylko popisać.
adam IM
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 337
Rejestracja: pn maja 01, 2006 5:50 pm
Skąd: z wioski zwanej zabrze

Re: Powerslave

Post autor: adam IM »

ThunderBird pisze:
adam IM pisze:
wiesz generalnie IM to mistrzowie trzech akordów a z tego trudno coś wycisnąć innego na każdej płycie :P
No tak,ale ogólnie to wogóle, zawsze była jakaś fobia na to, w 1984 Maidenom mówiono ,że Powerslave i PoM to jedno i to samo, jeszcze wcześniej recenzenci zajeżdzali Killers,jak Maideni w 1986 pokazali inne oblicze, to troche to zamilkło, znowóż w 1988 w USA Maiden było za lekkie, i wręcz komercyjne, bo thrash był w modzie, zawsze coś było nie tak.Już nie pisze o pomyjach na Dance of Death, ile było tego gadania że
Montsegur to Fallen Angel 2, że Face in the Sand to Blood Brothers 2,a No More Lies to kopia Clansmana i że ogólnie wszystko sie powtarza.
Ale to tak bywa,że Maideni są rozchwytywani na całym świecie, a ci co tak krytykują ,to mogą sobie tylko popisać.
tyle że ja nie piszę tego jako zarzut. ja się na nich wychowałem. to była moja pierwsza prawdziwa kapela HM i jest nią nadal ale ugruntowała moje gusta. ile bym dał żeby zagrać choć jeden numer z nimi na scenie...
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: Powerslave

Post autor: Nomad »

Oj kto by nie dał :D , jak widze i słucham róznych historii ludzi związanych z Iron Maiden, ile ludzi coś ważnego zawdzięcza Iron Maiden, to ugruntowuje sie w przekonaniu jak wspaniały jest to zespół.
ODPOWIEDZ