Powerslave
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Powerslave
Ludzie nie kłóćcie się, jeden lubi tą płytę ,drugi jej nie lubi, no i nie zmienicie tego. Ja też kiedyś nie cierpiałem No Prayera, ale teraz jakoś tam sie do niego przekonałem. Ale fakt,faktem że nie jest to tragiczna płyta. Nie zawsze sie nagrywa Number of the Beast czy Seventh Son of a Seventh Son.
Wywnioskowałem to po tym,jak pisałeś że jak słuchałeś w 1981 r. Ironów to tak fascynowała cię perka Burra.
To że Blaze miał inne możliwości to nic nie znaczy, napisałes że najgorsza kupa wogóle , a trzeba było napisać że z Brucem, bo ja też uważam,że jest najgorsze z Brucem,ale nie wogóle.
Jeden kawałek?, no jeszcze jest tytułowy, Bring Your Daughter,Run Silent Run Deep, Holy Smoke(ja go akurat nie lubie,ale ten utwór może sie podobać)
Wywnioskowałem to po tym,jak pisałeś że jak słuchałeś w 1981 r. Ironów to tak fascynowała cię perka Burra.
To że Blaze miał inne możliwości to nic nie znaczy, napisałes że najgorsza kupa wogóle , a trzeba było napisać że z Brucem, bo ja też uważam,że jest najgorsze z Brucem,ale nie wogóle.
Jeden kawałek?, no jeszcze jest tytułowy, Bring Your Daughter,Run Silent Run Deep, Holy Smoke(ja go akurat nie lubie,ale ten utwór może sie podobać)
Ostatnio zmieniony pn maja 01, 2006 10:39 pm przez Nomad, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Powerslave
co cię śmieszy ze nie czepiam się producenta płyty i warunków w jakich została nagranaobserwator pisze:słuchasz tak długo a nie wiesz kto zawinił przy produkcji-to troche śmieszne...
Re: Powerslave
nie kupa wogóle tylko tragiczna a to trochę różnica a mimo że Blaze śpiewa tak jak śpiewa to płyty z nim są bardziej maidenowskie niż Prayer z Bruce'm ale cały czas powtarzam to moje zdanie i nie musi się nikt z nim zgadzać.ThunderBird pisze:napisałes że najgorsza kupa wogóle , a trzeba było napisać że z Brucem, bo ja też uważam,że jest najgorsze z Brucem,ale nie wogóle.
-
obserwator
- -#Long distance runner

- Posty: 895
- Rejestracja: wt lut 28, 2006 11:35 pm
- Skąd: jelenia góra
Re: Powerslave
no, ale gdyby został adrian to i tak płyta brzmiała by podobnie, tylko pewnie solówki były by trochę inne, z tego co wiem to janick przyszedł już "na gotowe" także.....adam IM pisze:co cię śmieszy ze nie czepiam się producenta płyty i warunków w jakich została nagrana dla mnie sposób gry Janicka jest nie do przyjęcia i tyle może on i nadawał się do gry z Gillanem ale tu mi nie pasi i już.
mi się właśnie granie janicka bardzo podoba i na trasie moim zdaniem tez dawał radyadam IM pisze:dla mnie sposób gry Janicka jest nie do przyjęcia i tyle może on i nadawał się do gry z Gillanem ale tu mi nie pasi i już.
ale ty masz swoje teorie na ten temat i jest git, można wywnioskować z twojego postu, że "no prayer..." jest cieńki bo gra tam na gitarze janick gers
mtszły
Re: Powerslave
No już nie przesadzaj ,że ten Janick to taki całkowity cieniarz, przecież grał też na innych płytach , i tam też odpowiadał za partie gitarowe. Poza tym myślisz ,że Steve trzymał by cieniarza w składzie.
Janick może cie irytować, i ja to rozumiem ,bo ty pamiętasz stare Maiden w najlepszym składzie, ale nie odmawiajmy chłopu talentu.
Maiden oczywiście najlepsze płyty nagrywało w latach 80, ale nie zwalajmy całej winy na Janicka, moze to wina innych czynników, albo poprostu tego ,że to co najlepsze Maideni zrobili gdy byli w najlepszej formie, mieli najlepsze pomysły itd.
Ale ogólnie dobrze ,że sie jakieś dyskusje o Maiden toczą, gdzie padają jakieś sensowne argumenty, nawet jeśli byłyby kontrowersyjne.
Janick może cie irytować, i ja to rozumiem ,bo ty pamiętasz stare Maiden w najlepszym składzie, ale nie odmawiajmy chłopu talentu.
Maiden oczywiście najlepsze płyty nagrywało w latach 80, ale nie zwalajmy całej winy na Janicka, moze to wina innych czynników, albo poprostu tego ,że to co najlepsze Maideni zrobili gdy byli w najlepszej formie, mieli najlepsze pomysły itd.
Ale ogólnie dobrze ,że sie jakieś dyskusje o Maiden toczą, gdzie padają jakieś sensowne argumenty, nawet jeśli byłyby kontrowersyjne.
Re: Powerslave
mnie ten gość wogóle nie pasi do całości nie odpowiada mi sposób jego gry ale inne płyty jakoś mogę znieść a tej nie.obserwator pisze:można wywnioskować z twojego postu, że "no prayer..." jest cieńki bo gra tam na gitarze janick gers
-
obserwator
- -#Long distance runner

- Posty: 895
- Rejestracja: wt lut 28, 2006 11:35 pm
- Skąd: jelenia góra
Re: Powerslave
no dobra spoko, rozumiem cię, masz swoje zdanie, płyta o której dyskutujemy ma swoich zwolenników i przeciwników, ja jestem zwolennikiem i bardzo cenię tą płytę oraz janicka gersaadam IM pisze:mnie ten gość wogóle nie pasi do całości nie odpowiada mi sposób jego gry ale inne płyty jakoś mogę znieść a tej nie.
mtszły
Re: Powerslave
Akurat my tu dyskutujemy o płycie Powerslave
Faktycznie to co wkurza, na No Prayer to to że nie ma porządnego epickiego utworu,bo z pewnoscią Matka Rosja takim nie jest.
Na Powerslave mamy patosu aż za dużo,co też niektórym przeszkadza(mi nie )
Faktycznie to co wkurza, na No Prayer to to że nie ma porządnego epickiego utworu,bo z pewnoscią Matka Rosja takim nie jest.
Na Powerslave mamy patosu aż za dużo,co też niektórym przeszkadza(mi nie )
-
obserwator
- -#Long distance runner

- Posty: 895
- Rejestracja: wt lut 28, 2006 11:35 pm
- Skąd: jelenia góra
Re: Powerslave
to co, że nie ma żadnego epickiego utworu, dla mnie pod względem muzycznym przebija powerslave i jeszcze dużą część dyskografii 
mtszły
Re: Powerslave
Widzicie, znowu kłótnie, tak jak mówiłem...
No Prayer For The Dying może się nie podobać ze względu na to, że jest na styl taki hard rock'owy, Janick nie był jeszcze wtedy doświadczony (na FOTD jest już znacznie lepiej), brak Adriana (brzmienia i solówek), po SSOASS Maideni nagrali słabszy album. Zresztą Adrian też odszedł ze względu na ten styl jaki Steve wprowadził do zespołu (na ten okres) - to coś znaczy, skoro Adrian to perfekcjonista. Dla mnie jest to jeden z najsłabszych albumów, ale Ci którzy nie przepadają za "normalnym" stylem Maiden mogą być wniebowzięci (np. fani Deep Purple). Kwestia gustu, ale jak już mówiłem nie ma co się kłócić bo i tak nie dojdziecie do porozumienia. Zresztą bardzo chciałbym aby KAŻDY (te osoby, które dyskutowały powyżej) z Was napisał powody - dlaczego ten album się Wam podoba/niepodoba. Mówienie w stylu "podoba mi się i koniec" jest conajmniej dziwne...
No Prayer For The Dying może się nie podobać ze względu na to, że jest na styl taki hard rock'owy, Janick nie był jeszcze wtedy doświadczony (na FOTD jest już znacznie lepiej), brak Adriana (brzmienia i solówek), po SSOASS Maideni nagrali słabszy album. Zresztą Adrian też odszedł ze względu na ten styl jaki Steve wprowadził do zespołu (na ten okres) - to coś znaczy, skoro Adrian to perfekcjonista. Dla mnie jest to jeden z najsłabszych albumów, ale Ci którzy nie przepadają za "normalnym" stylem Maiden mogą być wniebowzięci (np. fani Deep Purple). Kwestia gustu, ale jak już mówiłem nie ma co się kłócić bo i tak nie dojdziecie do porozumienia. Zresztą bardzo chciałbym aby KAŻDY (te osoby, które dyskutowały powyżej) z Was napisał powody - dlaczego ten album się Wam podoba/niepodoba. Mówienie w stylu "podoba mi się i koniec" jest conajmniej dziwne...
-
obserwator
- -#Long distance runner

- Posty: 895
- Rejestracja: wt lut 28, 2006 11:35 pm
- Skąd: jelenia góra
Re: Powerslave
a więc ok, nie będe zbytnio oryginalny w swojej wypowiedzie, ale...
*podoba mi się brzmienie albumu, właśnie takie hardcorowe jak mówisz bart
*bruce inaczej śpiewa, co dla mnie też jest na plus
*znajdują się na tej płytce jedne z moich najbardziej lubianych kawałków:
assasian, bring your daughter, no prayer, hooks in you, public enema, tailgunner, reszta tez jest dobra
*podoba mi się zmiana w składzie, janick dla mnie bardzo dobrze wypadł na tym albumie i darze go sympatią
*zmiana stylu-nie chciałbym, żeby nagrali kolejnego seventh sona, albo somewhera
*podoba mi się brzmienie albumu, właśnie takie hardcorowe jak mówisz bart
*bruce inaczej śpiewa, co dla mnie też jest na plus
*znajdują się na tej płytce jedne z moich najbardziej lubianych kawałków:
assasian, bring your daughter, no prayer, hooks in you, public enema, tailgunner, reszta tez jest dobra
*podoba mi się zmiana w składzie, janick dla mnie bardzo dobrze wypadł na tym albumie i darze go sympatią
*zmiana stylu-nie chciałbym, żeby nagrali kolejnego seventh sona, albo somewhera
mtszły
Re: Powerslave
Pamiętajcie też, że jeżeli mówię, że jakiś album jest jednym z nasłabszych to ma u mnie ocenę minimum 6+/7-! To nie jest tak, że jest cienki. Najsłabsze albumy Maidenów są dla mnie conajmniej dobre, a przynajmniej dwa kawałki z tej płyty uważam za bardzo dobre.
Re: Powerslave
No bo to by było troche nieświerze juz, to tak,jakby nagrali kolejnego Feara, wiec Bruce odszedł(też dlatego że był znużony tym wszystkim i może dzięki temu był potem Brave), Ironi co dwie płyty zmieniają styl średnio, więc zarzuty że grają ciągle to samo są głupie.
Jak mówie , No Prayer ma swoje cechy,które mogą być wadą a mogą być zaletą. Inna sprawa ,że Hooks in You np.to Adrian napisał,wiec własnie cięzko powiedzieć kto był odpowiedzialny za ten kierunek. Z tego co czytałem w Run to the Hills, Adriana ciągneło do takich brzmień np.Reach Out ,takie US Hard Rock,ale z drugiej strony Adrianowi nie podobało sie te garożowe brzmienie,które tak forsował Bruce, który wydaje sie że na płytach NPfD i FotD mógł wreszcie przeforsować swoje pomysły ,które chciał wrzucić na Somewhere.
Jak mówie , No Prayer ma swoje cechy,które mogą być wadą a mogą być zaletą. Inna sprawa ,że Hooks in You np.to Adrian napisał,wiec własnie cięzko powiedzieć kto był odpowiedzialny za ten kierunek. Z tego co czytałem w Run to the Hills, Adriana ciągneło do takich brzmień np.Reach Out ,takie US Hard Rock,ale z drugiej strony Adrianowi nie podobało sie te garożowe brzmienie,które tak forsował Bruce, który wydaje sie że na płytach NPfD i FotD mógł wreszcie przeforsować swoje pomysły ,które chciał wrzucić na Somewhere.
święte słowa, ja zawsze tak samo powtarzam,każdy album Maiden ma przynajmiej 2-3 świetne utworyBartSmith pisze:Pamiętajcie też, że jeżeli mówię, że jakiś album jest jednym z nasłabszych to ma u mnie ocenę minimum 6+/7-! To nie jest tak, że jest cienki. Najsłabsze albumy Maidenów są dla mnie conajmniej dobre, a przynajmniej dwa kawałki z tej płyty uważam za bardzo dobre.
-
obserwator
- -#Long distance runner

- Posty: 895
- Rejestracja: wt lut 28, 2006 11:35 pm
- Skąd: jelenia góra
Re: Powerslave
hmmmm, przecież ja nie napisałem, że grają ciągle to samoThunderBird pisze:Ironi co dwie płyty zmieniają styl średnio, więc zarzuty że grają ciągle to samo są głupie.
7th son i somewhere są po prostu "podobne" a nie, że wszystko bo tak nie napisałem
ja mam tak samoBartSmith pisze:Pamiętajcie też, że jeżeli mówię, że jakiś album jest jednym z nasłabszych to ma u mnie ocenę minimum 6+/7-! To nie jest tak, że jest cienki. Najsłabsze albumy Maidenów są dla mnie conajmniej dobre, a przynajmniej dwa kawałki z tej płyty uważam za bardzo dobre.
mtszły
Re: Powerslave
Nie ,nie stary ogólnie pisze, że często ludzie zarzucają Maiden, że grają to samo, na forach czy recenzjach 
-
obserwator
- -#Long distance runner

- Posty: 895
- Rejestracja: wt lut 28, 2006 11:35 pm
- Skąd: jelenia góra
Re: Powerslave
wiesz generalnie IM to mistrzowie trzech akordów a z tego trudno coś wycisnąć innego na każdej płycieThunderBird pisze:Nie ,nie stary ogólnie pisze, że często ludzie zarzucają Maiden, że grają to samo, na forach czy recenzjach
Re: Powerslave
No tak,ale ogólnie to wogóle, zawsze była jakaś fobia na to, w 1984 Maidenom mówiono ,że Powerslave i PoM to jedno i to samo, jeszcze wcześniej recenzenci zajeżdzali Killers,jak Maideni w 1986 pokazali inne oblicze, to troche to zamilkło, znowóż w 1988 w USA Maiden było za lekkie, i wręcz komercyjne, bo thrash był w modzie, zawsze coś było nie tak.Już nie pisze o pomyjach na Dance of Death, ile było tego gadania żeadam IM pisze:wiesz generalnie IM to mistrzowie trzech akordów a z tego trudno coś wycisnąć innego na każdej płycieThunderBird pisze:Nie ,nie stary ogólnie pisze, że często ludzie zarzucają Maiden, że grają to samo, na forach czy recenzjach
Montsegur to Fallen Angel 2, że Face in the Sand to Blood Brothers 2,a No More Lies to kopia Clansmana i że ogólnie wszystko sie powtarza.
Ale to tak bywa,że Maideni są rozchwytywani na całym świecie, a ci co tak krytykują ,to mogą sobie tylko popisać.
Re: Powerslave
tyle że ja nie piszę tego jako zarzut. ja się na nich wychowałem. to była moja pierwsza prawdziwa kapela HM i jest nią nadal ale ugruntowała moje gusta. ile bym dał żeby zagrać choć jeden numer z nimi na scenie...ThunderBird pisze:No tak,ale ogólnie to wogóle, zawsze była jakaś fobia na to, w 1984 Maidenom mówiono ,że Powerslave i PoM to jedno i to samo, jeszcze wcześniej recenzenci zajeżdzali Killers,jak Maideni w 1986 pokazali inne oblicze, to troche to zamilkło, znowóż w 1988 w USA Maiden było za lekkie, i wręcz komercyjne, bo thrash był w modzie, zawsze coś było nie tak.Już nie pisze o pomyjach na Dance of Death, ile było tego gadania żeadam IM pisze:
wiesz generalnie IM to mistrzowie trzech akordów a z tego trudno coś wycisnąć innego na każdej płycie
Montsegur to Fallen Angel 2, że Face in the Sand to Blood Brothers 2,a No More Lies to kopia Clansmana i że ogólnie wszystko sie powtarza.
Ale to tak bywa,że Maideni są rozchwytywani na całym świecie, a ci co tak krytykują ,to mogą sobie tylko popisać.
Re: Powerslave
Oj kto by nie dał
, jak widze i słucham róznych historii ludzi związanych z Iron Maiden, ile ludzi coś ważnego zawdzięcza Iron Maiden, to ugruntowuje sie w przekonaniu jak wspaniały jest to zespół.
