Nie znam się w ogóle na gitarach
Nevermore
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Nevermore
Sory za głupie pytanie ale co to jest sweep?
Domyślam się chyba, ale nie wiem jak to opisać...To jest taki wybijający się na tle innych instrumentów wysoki pisk?
Nie znam się w ogóle na gitarach
Nie znam się w ogóle na gitarach
Re: Nevermore
Ja Ci dokładnie co to jest nie powiem, wiem natomiast kiedy jest sweep, a kiedy go nie ma
I tyle, a od strony technicznej to Ci Firuś pewnie powie
Bardzo dużo sweepów, jak wspomniał Fear jest na "TGE" i "EOR"....
No coś tego pokroju, można powiedzieć...syzygy pisze:To jest taki wybijający się na tle innych instrumentów wysoki pisk?
- Wakterstein
- -#Trooper

- Posty: 365
- Rejestracja: ndz lis 20, 2005 2:01 am
Re: Nevermore
Takie pip...pip.pi.piiip.pip....piiiiiiiiiip. Zgadza się?
Re: Nevermore
ROTFLmetal pisze:Nie, to akurat cenzura
Re: Nevermore
syzygy pisze:Sory za głupie pytanie ale co to jest sweep? Razz
To mogę zawszeArtur pisze:I tyle, a od strony technicznej to Ci Firuś pewnie powie
Okropnie dużoArtur pisze:Bardzo dużo sweepów, jak wspomniał Fear jest na "TGE" i "EOR"....
Niesyzygy pisze:...To jest taki wybijający się na tle innych instrumentów wysoki pisk?
Re: Nevermore
Ok. Tu masz dwa fragmenty "This Godless Endeavor". Swoją drogą chyba te sweepy najbardzoej mi pasują, i w sumie są bardzo ciekawie skonstruowane [ mówię o tych pod koniec utworu ] . W tym fragmencie nie słychac dobrze wszystkiego, ale obczaj go : 3:47 , 7:09 - 7:34 . Już kumasz o co chodzi ? 
Re: Nevermore
No już wiem wszystko dzięki za fragment, bo po opisie to za wiele nie zrozumiałemFear pisze: Już kumasz o co chodzi ?
Re: Nevermore
Bo opis to była teoriasyzygy pisze:No już wiem wszystko dzięki za fragment, bo po opisie to za wiele nie zrozumiałem Razz
Dlaczego :> ?syzygy pisze:Czyli już wiem, że zwolennikiem sweepów nie jestem Wink
Re: Nevermore
A dla mnie te sweepy się podobają bardzo, i nie przeszkadzają wcale, oczywiście dla osób które znają się na tym i wiedzą co i jak sweepy mogą się przejeść ale jeśli ktoś nie wie kompletnie co to takiego nie zauważy nawet gdzie to jest grane i jeszcze będzie się tym zachwycał, bo to faktycznie zajebiście brzmi. Dla mnie to oni moga sweepować non stop. 
Re: Nevermore
M@ti :beer Nevermore fucking rulezM@ti pisze:Dla mnie to oni moga sweepować non stop.
Re: Nevermore
No bo podałem akurat momenty najlepszego sweepu NM jaki słyszałem dotąd :] Swietna harmoniaM@ti pisze:bo to faktycznie zajebiście brzmi
Re: Nevermore
Rulez rulezArtur pisze:M@ti Peace Man! Nevermore fucking rulez
Re: Nevermore
No te sweepy co podałes to fajne są ale rzeczywiście co za dużo to nie zdrowoM@ti pisze:Dlaczego :> ?
Re: Nevermore
Ej, ja to powiedziałem a nie M@ti 
Re: Nevermore
Hehe pierwsze słyszę żebym Ci sweepy podawał.syzygy pisze:M@ti napisał:
Dlaczego :> ?
No te sweepy co podałes to fajne są ale rzeczywiście co za dużo to nie zdrowo Razz Chociaż.... Nevermore z dnia na dzień mi się coraz bardziej podoba Wink trochę ciężkie były początki, ale myślę, że wyszedłem wreszcie na prostą Wink
Re: Nevermore
Tak trzymać :beer Rozumiem, że tak "This Godless Endavor", jak i "The Politics Of Ecstasy" się co najmniej spodobałysyzygy pisze:Nevermore z dnia na dzień mi się coraz bardziej podoba trochę ciężkie były początki, ale myślę, że wyszedłem wreszcie na prostą
:beer :rocxM@ti pisze:Rulez rulez Qrde ostatnio se Politics...słuchałem i dopiero uświadomiłem sobie jaki genialny jest kawałek Seven tongues of God. Coś wspaniałego.Oczywiście cała płyta jest genialna ale ten utwór rozwalił mnie z całą mocą.
Re: Nevermore
W pozytywnym tego słowa znaczeniu.Artur pisze:Zajebiście syfiaste
Re: Nevermore
Jak najbardziejM@ti pisze:W pozytywnym tego słowa znaczeniu.
Re: Nevermore
Fakt, ale oprócz TGE (w moim przypadku przynajmniej), dla mnie to to od razu było perełką z krystalicznym brzmieniem, ani trochę syfu.Artur pisze: Jak najbardziej Very Happy Nevermore to jeden taki zajebisty syf, chaos, oczywiście tylko z początku

