Najlepsza płyta Kata
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: Najlepsza płyta Kata
Mind Cannibals.
Re: Najlepsza płyta Kata
No to się wkrótce zacznie 
Re: Najlepsza płyta Kata
666 - ta surowosc powala jak Kill'em All
Re: Najlepsza płyta Kata
Dałem na "Oddech...", genialna płyta i brak słabych utworów. IMO minimalnie wygrywa z Bastardem i Balladami. 
Re: Najlepsza płyta Kata
"Bastard". Jest to jedyny Kat jaki nie ma dla nie słabych utworów...
Re: Najlepsza płyta Kata
Najlepsza płyta ? 666 bo siarki tam jak w winie za 5 zł \m/ Czas zemsty, Wyrocznia czy CZarne zastępy to chyba już kult polskiego thrash/black metalu !
Re: Najlepsza płyta Kata
Dla mnie cała dyskografia Kata jest świetna. Cieszę się, że jest w Polsce zespół który nigdy nie wydał słabego albumu
Mind Cannibals nie liczę, bo nie słuchałem zbyt dokładnie [trochę w Empiku]. Ale jakbym miał już na jakiś album zagłosować to byłby to Bastard. Albo 666. Albo Oddech. No nie wiem, za trudny wybór. Na pewno najniżej sobie cenię Róże, ale i tak są świetne.
Re: Najlepsza płyta Kata
Jak dla mnie Róże 
Re: Najlepsza płyta Kata
Jak dla mnie "Oddech ..." pierwszy album, który usłyszałem. Oddech mnie powalił na plecy, płyta piękna pod każdym względem. Choć miałem dylemat też nad "Różami.." za odi profanum vulgus
Re: Najlepsza płyta Kata
Zdecydowanie "666", za "Noce Szatana" - moim zdaniem najlepszy riff KATA, za "Czas Zemsty" - cudny klimat i "Czarne Zastyępy" - piosenke, dzięki której nauczyłem się gwizdać na palcach!
Re: Najlepsza płyta Kata
Podpisuje sie pod tymM@ti pisze:Dałem na "Oddech...", genialna płyta i brak słabych utworów. IMO minimalnie wygrywa z Bastardem i Balladami
-
Angelofdeath
- -#Prodigal son

- Posty: 30
- Rejestracja: pn gru 09, 2013 6:55 pm
Re: Najlepsza płyta Kata
Głos na oddech, świetna płyta.
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19517
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Najlepsza płyta Kata
Wszystkie płyty konkretne od początku do końca. Kapela, która miała bardzo wiele do powiedzenia w tamtych czasach i zrobiła dla polskiego metalu duuuużo więcej, aniżeli przereklamowane Turbo i TSA. Najlepsze "Oddech...", "666" i "Bastard". "Mind Cannibals" w ogóle nie toleruje i nie zaliczam do dyskografii.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
-
Angelofdeath
- -#Prodigal son

- Posty: 30
- Rejestracja: pn gru 09, 2013 6:55 pm
Re: Najlepsza płyta Kata
Nie przesadzaj..Turbo i TSA również mają swój udział.. Wystarczy posłuchać Heavy Metal Świat, TSA, albo moją ulubioną-Rock'N'Roll.. przecież te płyty są świetne, i to jeszcze na tamten okresLukaSieka pisze:Wszystkie płyty konkretne od początku do końca. Kapela, która miała bardzo wiele do powiedzenia w tamtych czasach i zrobiła dla polskiego metalu duuuużo więcej, aniżeli przereklamowane Turbo i TSA. Najlepsze "Oddech...", "666" i "Bastard". "Mind Cannibals" w ogóle nie toleruje i nie zaliczam do dyskografii.
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19517
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Najlepsza płyta Kata
Płyty mieli Ok, przecież nie powiedziałem, ze nagrywali złe. Udział mieli, ale na pewno nie AŻ TAK duży jaki miał Kat na wszystkie kapele metalowe w naszym kraju, zwłaszcza te bardziej ekstremalne. Z resztą wystarczy zajrzeć do nie tak dawno wypuszczonej i swoją drogą bardzo dobrej książki napisanej przez Wojtka Lisa i Tomka Godlewskiego "Jaskinia Hałasu", w której niemal każdy w pierwszym rzędzie wymienia Kat jako główne metalowe inspiracje lat osiemdziesiątych. Turbo i TSA nie dość, że olewane to często i nawet mieszane z błotem....
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Najlepsza płyta Kata
Bastard - rewelacyjny warsztat!
Re: Najlepsza płyta Kata
True story!LukaSieka pisze:Wszystkie płyty konkretne od początku do końca. Kapela, która miała bardzo wiele do powiedzenia w tamtych czasach i zrobiła dla polskiego metalu duuuużo więcej, aniżeli przereklamowane Turbo i TSA. "Mind Cannibals" w ogóle nie toleruje i nie zaliczam do dyskografii.
Najlepsza, Bastard jest idealna w każdym calu.
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19517
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Najlepsza płyta Kata
O "Bastard" mógłbym pisać godzinami, ale zamiast rozpisywać się o każdym kawałku z osobna, opisywać najdrobniejsze "achy" i "echy", wole napisać krótko a konkretnie, w kilku prostych słowach opisać cały wachlarz moich zróżnicowanych i płomiennych emocji, tak, żeby nie przerodziło się to w jakiś esej
A opisywac jest co, bo zaj*bistych gitarowych motywów tu co niemiara, partie Irka Lotha - czapki z głów. Teksty w bardzo dużym stopniu wpływają na ogólną ocenę płyty, są jeszcze bardziej wyraziste i dosadne, aniżeli na wcześniejszych pytach. Kostrzewski szydzi chyba absolutnie ze wszystkiego (do tego w jakim stylu!). Sam wokal dużo bardziej zróżnicowany, adekwatny i idealnie dopasowany do liryków, tak przejęty i poruszony.
W tamtym czasie Metallica mogłaby tylko takiej płyty pozazdrościć, przy tym się od Kata dużo nauczyć, zobaczyć jak powinno grać się taką muzykę. Bo jest ona tu dużo szybsza, bardziej zróżnicowana, bogata, aż gęsta i soczysta od tych wszystkich riffów. Nie jest tak schematyczna, porozbijana na zwrotki jak "Metallica" z 1991 roku. I za to chyba te płytę tak bardzo cenie! Za zadziorny "W Bezkształtnej Bryle Uwięziony", za różnorodny "Zawieszony Sznur", tytułowy i szybki "Bastard", za zwariowany numer "Odmieńcy" z Voivodowym wstępem, no i takie cudowne wyjście z płyty w postaci chyba legendarnego już i bardzo przejmującego kawałka "Łza Dla Cieniów Minionych" w którym Kostrzewski po raz kolejny pokazuje, że wokalistą i tekściarzem jest nieprzeciętnym i nietuzinkowym.
Śmiem twierdzić, że "Bastard" jest płytą o której nie tylko śmiało można mówić, że jest jednym z najlepszych nagranych płyt na naszej ziemi, ale też dzięki której kapela umocniła swoją pozycje i bezapelacyjnie stałą się grupą nie mniej ważną w gatunku niż Overkill, Kreator, Annihilator czy nawet Slayer.
A opisywac jest co, bo zaj*bistych gitarowych motywów tu co niemiara, partie Irka Lotha - czapki z głów. Teksty w bardzo dużym stopniu wpływają na ogólną ocenę płyty, są jeszcze bardziej wyraziste i dosadne, aniżeli na wcześniejszych pytach. Kostrzewski szydzi chyba absolutnie ze wszystkiego (do tego w jakim stylu!). Sam wokal dużo bardziej zróżnicowany, adekwatny i idealnie dopasowany do liryków, tak przejęty i poruszony.
W tamtym czasie Metallica mogłaby tylko takiej płyty pozazdrościć, przy tym się od Kata dużo nauczyć, zobaczyć jak powinno grać się taką muzykę. Bo jest ona tu dużo szybsza, bardziej zróżnicowana, bogata, aż gęsta i soczysta od tych wszystkich riffów. Nie jest tak schematyczna, porozbijana na zwrotki jak "Metallica" z 1991 roku. I za to chyba te płytę tak bardzo cenie! Za zadziorny "W Bezkształtnej Bryle Uwięziony", za różnorodny "Zawieszony Sznur", tytułowy i szybki "Bastard", za zwariowany numer "Odmieńcy" z Voivodowym wstępem, no i takie cudowne wyjście z płyty w postaci chyba legendarnego już i bardzo przejmującego kawałka "Łza Dla Cieniów Minionych" w którym Kostrzewski po raz kolejny pokazuje, że wokalistą i tekściarzem jest nieprzeciętnym i nietuzinkowym.
Śmiem twierdzić, że "Bastard" jest płytą o której nie tylko śmiało można mówić, że jest jednym z najlepszych nagranych płyt na naszej ziemi, ale też dzięki której kapela umocniła swoją pozycje i bezapelacyjnie stałą się grupą nie mniej ważną w gatunku niż Overkill, Kreator, Annihilator czy nawet Slayer.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Najlepsza płyta Kata
Metallica nie musiała się uczyć, jak grać taką muzykę, bo grała ją na wydanym 4 lata wcześniej albumie. To Luczyk się inspirował Metą, a nie Meta winna Luczykiem.LukaSieka pisze: W tamtym czasie Metallica mogłaby tylko takiej płyty pozazdrościć, przy tym się od Kata dużo nauczyć, zobaczyć jak powinno grać się taką muzykę.
I by było jasne- kocham każdy studyjny album Kata, ostatni również.



