Potem traska Golden Years (i koncertówka) . Ma być Mariner
Na koniec trasa pożegnalna z Thin Line i Nomadem w secie. Po zakończeniu działalności Bruce nagra parę świetnych albumów.
i tak bym to widział.
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Mowy nawet nie ma! Trzy konkretne płyty to trzy konkretne płyty. Ja jestem za tym, żeby grali TYLKO utwory z albumów 5-7. Nie powinno być nawet kultowego 'Iron Maiden'. Wiadomo, ciężko sobie wyobrazić koncert bez niego, ale w tamtym roku zagrali jakoś bez 'Fear Of The Dark', jednego z pewniaków na każdym koncercie i było zajebiście. W sumie wolę nawet, żeby zastąpili te klasyki. Pomyśl tylko ile zrobi się miejsca w secie bez 'Numbera', 'Run To The Hills', 'Hallowed', 'Wratchild', 'Sanctuary' albo wlaśnie 'Iron Maiden'. Ironi będą mogli zagrać dużo więcej utworów z końca lat osiemdziesiątych, co będzie nie lada gratką dla młodszych fanów, którzy usłyszą po raz pierwszy i prawdopodobnie już ostatni na żywo sporo utworów z okresu Golden Years. Mam tylko nadzieję, że nie będzie tak jak w Chorzowie z 'Fear Of The Dark'...Kratos pisze:Nie no ze 4-5 klasyków z pierwszych płyt by się przydałoArtur pisze:Ja chcę po prostu trasę Golden Years , gdzie graliby TYLKO utwory z "Powerslave", "Somewhere In Time" i "Seventh Son Of A Seventh Son",Koncert bez Iron Maiden... nie...


Hehe, fantastasyzygy pisze:Ostatni album Maiden ma być geniuszem- tak, żeby nawet liki, Slayer i Copy byli zadowoleni

O, hihi, nawet o mnie pomyśleliście. Również liczę na taki album.Artur pisze:Hehe, fantastasyzygy pisze:Ostatni album Maiden ma być geniuszem- tak, żeby nawet liki, Slayer i Copy byli zadowoleni![]()

Pewnie okolice Bożego Narodzenia... potencjalnie lepsza sprzedażAbstract pisze:A tak przy okazji, zna ktoś termin wydania DVD z trasy Early Years ?

Ale ten zespół nie nazywa się Fear of the Dark, i nie grał Feara na każdym koncercie od początku istnienia. Na gigach promujących Golden Years na pewno będą grali kawałki z wcześniejszych płyt.Addie pisze:Mowy nawet nie ma! Trzy konkretne płyty to trzy konkretne płyty. Ja jestem za tym, żeby grali TYLKO utwory z albumów 5-7. Nie powinno być nawet kultowego 'Iron Maiden'. Wiadomo, ciężko sobie wyobrazić koncert bez niego, ale w tamtym roku zagrali jakoś bez 'Fear Of The Dark', jednego z pewniaków na każdym koncercie i było zajebiście. W sumie wolę nawet, żeby zastąpili te klasyki. Pomyśl tylko ile zrobi się miejsca w secie bez 'Numbera', 'Run To The Hills', 'Hallowed', 'Wratchild', 'Sanctuary' albo wlaśnie 'Iron Maiden'. Ironi będą mogli zagrać dużo więcej utworów z końca lat osiemdziesiątych, co będzie nie lada gratką dla młodszych fanów, którzy usłyszą po raz pierwszy i prawdopodobnie już ostatni na żywo sporo utworów z okresu Golden Years. Mam tylko nadzieję, że nie będzie tak jak w Chorzowie z 'Fear Of The Dark'...Kratos pisze:Nie no ze 4-5 klasyków z pierwszych płyt by się przydałoArtur pisze:Ja chcę po prostu trasę Golden Years , gdzie graliby TYLKO utwory z "Powerslave", "Somewhere In Time" i "Seventh Son Of A Seventh Son",Koncert bez Iron Maiden... nie...

Co z tego skoro nawet jeśli, to i tak by nie zawitali do naszego pięknego krajuNomad pisze:Chciałbym by w 2007 r. zrobili na wakacjach, mini trasę na 20 koncertów po Europie poświęconą w całości płycie The Number of the Beast
paniron pisze:mi sie wydaje, że 15 płyta bedzie kontynuacją Amolada długie kompozycje troche eksperymantów. Potem pewnie trasa promująca. Mam tylko nadzieje, że od czasu do czasu będą jeszcze pogrywać. Choć to jeszcze daleka przyszłość. Bruce pewnie nagra jakiś album, ewentualnie powydziera sie okazyjnie z innymi kapelami. Dave bedzie czytał dziatkom bajki przy kominku. Steve może nagra coś z Nicko i innymi muzykami, albo z córką potem napisze autobiografie, albo Bruce ją napisze![]()
Nicko będzie w TV prowadził program rozrywkowy. A Jan nic nie będzie robił.
Raz na jakiś czas spotkają sie wszyscy na scenie i kilka razy w roku odbędą sie okazyjne koncerty i zagrają całe SIT i SSOASS