Te, nie rób ze mnie jakiegoś alkoholika ;(syzygy pisze:Raczej o to drugie,
jak zwykle Ci się zdaje :]syzygy pisze:choć pierwsze też się czasem zdarza
odnośnie ankiety - głos na Apetite choc pozotsale tez uwielbiam
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Te, nie rób ze mnie jakiegoś alkoholika ;(syzygy pisze:Raczej o to drugie,
jak zwykle Ci się zdaje :]syzygy pisze:choć pierwsze też się czasem zdarza

wyczuwam aluzjeS1MON pisze:a kto mowi, ze bez chocby Slasha gnr dzis to nie to samo, co 15 lat temu to nie do konca wie co mowi :] wystarczylo byc na koncercie w wawie
Owszem, choć z drugiej strony osoba Weilanda też gwarantuje pewną odmienność, a zarazem dość spore zainteresowanie, wszak Stone Temple Pilots niszową kapelą nie byli.Szajba pisze:a co do velvetu...gdyby nie Slash to ten zespoł utonąłby w morzy wielu innych tego typu zespołow.
Dokłądnie, to jest dla mnie w ogóle istota tej muzyki - dawka pozytywnej energii :rocx Natomiast jednak dołować się przy tej muzyce nie potrafięS1MON pisze:malo jest takich zepsolow, ktore tak potrafia mi walnac dawka humoru...
wiesz...mozna miec sentyment do jakiegos utworu, ktory kojarzy Ci sie z czyms negatywnym z zycia i sluchajac jakiegos utworu przypomina sie cos niemilego...ogolnie w swoich textach gnr ma pare linijek zamulajacychArtur pisze:Natomiast jednak dołować się przy tej muzyce nie potrafię
No spoko, każdy przecież odbiera muzykę inaczej, to raz, a dwa, że faktycznie można mieć jakieś wspomnienia z daną piosenką, których inni ludzie nie mają.S1MON pisze:wiesz...mozna miec sentyment do jakiegos utworu, ktory kojarzy Ci sie z czyms negatywnym z zycia i sluchajac jakiegos utworu przypomina sie cos niemilego...ogolnie w swoich textach gnr ma pare linijek zamulajacych
hmmmm...dzis koncert gnr brzmieniowo nie wyglada jak te parenascie lat temu...zaden zespol nie brzmi tak samo na koncercie po tylu latach...jestes az tak pewien, ze jakbys USLYSZAL kolesi grajacych teraz w gnr a oryginalny sklad to wyczulbys roznice ? ogladalem jeden koncert z RiR i bylem w wawie i ci kolesie nie partacza solo z chocby November Rain...inaczej wygladaja, ale ten zespol TERAZ tez potrafi grac z calym szacunkiem dla skladu z lat `90Davenport pisze:hehe... Gunsi... jeden z najważniejszych dla mojej skromnej osoby zespół... ale niestety już go nie ma... Guns N' Roses to byli Slash, Axl, Matt, Izzy, Duff...
okej... ale skąd pewność, że ci obecni dobrze sprawdzą się w roli tych, którzy byli odpowiedzialni za powstawanie nowego materiału? każdy, kto umie grać, będzie grał dobrze to, co już zostało wymyślone...S1MON pisze:ale ten zespol TERAZ tez potrafi grac z calym szacunkiem dla skladu z lat `90
no nie... ale są zespoły, które brzmią bardzo podobnie, jak np. Grave Digger czy Iced Earth...S1MON pisze:zaden zespol nie brzmi tak samo na koncercie po tylu latach
nie o to chodzi, ale niech Ci będzie...S1MON pisze: jakbys USLYSZAL kolesi grajacych teraz w gnr a oryginalny sklad to wyczulbys roznice ?