Powerslave
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Powerslave
Ostatnio rozwazalem sobie ze na Powerslave zamiast Losfer Words powienien byc Revelations, wtedy otrzymalibysmy perfekcyjny album niczym 7th Son
Re: Powerslave
o tak, i bym jeszcze Flash of the Blade wymieniła, to by wyjszło arcydzieło.Dziku pisze:Ostatnio rozwazalem sobie ze na Powerslave zamiast Losfer Words powienien byc Revelations, wtedy otrzymalibysmy perfekcyjny album niczym 7th Son
Re: Powerslave
a zeby było śmieszniej, jak dopiero zaczynałem się interesować maiden, to myślałem że Powerslave to ich najlepszy album, że jest tam właśnie Revelations, Aces High, Trooper itd.Dziku pisze:Ostatnio rozwazalem sobie ze na Powerslave zamiast Losfer Words powienien byc Revelations, wtedy otrzymalibysmy perfekcyjny album niczym 7th Son
Re: Powerslave
Pomyliło ci się z Life After Death. 
Re: Powerslave
własnie takie teksty w muzyce są najgorsze,takie które nam agresywnie narzucają jakieś zdanie...to stereotyp że z tekstów Maiden nie można nic wynieśc, bezpośrednio nie, ale pośrednio napewno tak, poza tym to osobista sprawa każdego, ocena tekstów ...tak Freeze zapomniałem o These Colour's Don't Run ,też świetny tekstmiki pisze:jak ktoś lubi to ok, ale nie wyniesie się nic z nich. nie mówię, ze to źle czy dobrze. są takie to bajeczki
Re: Powerslave
o nomad wrocil
heh
ja tam do powerslave sie przekonac nie umiam dokonca
ja tam do powerslave sie przekonac nie umiam dokonca
już nie mam tu najwięcej postów

Re: Powerslave
ale do tej płyty nie trzeba sie przekonywać, słuchasz i muzyka kopie w tyłek, poprostuSzajba pisze:o nomad wrocilheh
![]()
ja tam do powerslave sie przekonac nie umiam dokonca
Re: Powerslave
wole plyty "oscienne"Nomad pisze:ale do tej płyty nie trzeba sie przekonywać, słuchasz i muzyka kopie w tyłek, poprostu
już nie mam tu najwięcej postów

Re: Powerslave
He dokładnie. To nie X Factor, z którym sie trzeba oswoić.Nomad pisze:ale do tej płyty nie trzeba sie przekonywać, słuchasz i muzyka kopie w tyłek, poprostu
Pamietam jak pierwszy raz odsłuchiwałem Powerslave z analoga; Trzymałem okładke w dłoniach 20 cm od oczu i gdyby ktoś zobaczył wyraz mojej twazry to by sie chyba ze śmiechu polulał...
...run, live to fly, fly to live. aces high
Re: Powerslave
mi żaden nic nie narzuca, ale jakoś we mnie zyje. Maideny nigdy tego nie spowodowałyNomad pisze:własnie takie teksty w muzyce są najgorsze,takie które nam agresywnie narzucają jakieś zdanie...
Re: Powerslave
twoje zdanie, ja mam zupełnie inne , mi ta konwencja większości tekstów Maiden bardzo odpowiada, wogóle są bardzo takie, chłopięce,że tak powiem, wojny,mity ,legendy...lubie takie klimaty, troche nie na czasie,ale mi to sie własnie podoba, ten tradycjonalizmmiki pisze:mi żaden nic nie narzuca, ale jakoś we mnie zyje. Maideny nigdy tego nie spowodowałyNomad pisze:własnie takie teksty w muzyce są najgorsze,takie które nam agresywnie narzucają jakieś zdanie...
Ja nie cierpie tych wszystkich tekstów "społecznie zaangażowanych" ,żygać sie chce.
Re: Powerslave
społecznie zaangażowanych też nie lubię. raz, ze po prostu nie lubie a dwa, ze jak już teksty są społecnzie zaangażowane to w 99% są one typu "rząd jest zły, zróbmy rewolucję, zerwijmy więzy"
Re: Powerslave
Muszę dodać, że w AMOLAD można się doszukać również innych powiązań z Powerslave. Część tekstów w AMOLAD jest "oskarżycielskich", szykanują ludzkie postępowanie, najczęśćiej prowadzące do samodestrukcji (vide Brighter, For the greater...) - w ten sam sposób jest napisane 2 Minutes To Midnight, choć niektórym to umyka bo jest utrzymane w nieco "lżejszej" tonacji. No i z Brighterem łączy go też bezpośrednio tematyka.
Re: Powerslave
Tak to sobie tłumaczNomad pisze:Jeśli Duellists czy Flash of the Blade to wypełniacze to 70% utworów Maiden wydanych po Seventh Sonie to wypełniacze ...
No właśnieYaaqb pisze:Swoją drogą miało Cię tu nie być podobno, heh.
To, że kopie tyłek nie znaczy, że jest super... i widzisz, Ty się dziwisz co się ludziom podoba w "AMOLAD", a ja się dziwię czemu uważasz "Powerslave" za genialny albumNomad pisze:ale do tej płyty nie trzeba sie przekonywać, słuchasz i muzyka kopie w tyłek, poprostu
Nie inaczejSzajba pisze:wole plyty "oscienne"
Re: Powerslave
Ja sobie tego na koncercie nie wyobrazamArtur pisze:ale już taki "Back In The Village" - straszny średniak...
heh ja tez pamietam te chwile...ciemny pokoj, sluchawki na uszach i Aces Highpaniron pisze:Pamietam jak pierwszy raz odsłuchiwałem Powerslave z analoga; Trzymałem okładke w dłoniach 20 cm od oczu i gdyby ktoś zobaczył wyraz mojej twazry to by sie chyba ze śmiechu polulał...
Re: Powerslave
Genialny to słowo względne, może genialny bym dał Numberowi i 7thSonowi, ale Powerslave to z pewnością album bardzo dobry, ma pecha, bo ma przed i po ,dwie niesamowite płyty,ale to nie znaczy że nie może być bardzo dobry, wiesz płyty można oceniać róznie,albo całościowo,albo po ilości utworów genialnych,w tej drugiej kategorii Powerslave wypada wprost świetne, a dla mnie to chyba wazniejsze jest, wole np.konwencje 4 świetne utwory i reszta średnich niż np.8 dobrych ,na BNW tak troche jest, niby wszystko dobre,ale troche sie ze sobą czasem zlewa w jedno, brak takich naprawde wybitnych.Artur pisze:To, że kopie tyłek nie znaczy, że jest super... i widzisz, Ty się dziwisz co się ludziom podoba w "AMOLAD", a ja się dziwię czemu uważasz "Powerslave" za genialny albumNomad pisze:ale do tej płyty nie trzeba sie przekonywać, słuchasz i muzyka kopie w tyłek, poprostu![]()
)
A AMOLAD to ,sorry ale do pięt Powerslave nie dorównuje, oczywiście wg.mnie, wogóle to naprawde dziwie sie jak można inaczej sądzić,ale oczywiście po pierwsze,każdy ma inny gust,a po drugie zawsze można zmienić zdanie.
Re: Powerslave
Ja z kolei naprawde się dziwie, jak można tak sądzic o AMOLAD
No, ale ta płyta ma chyba to do siebie, że albo się ja kocha albo nienawidzi...
Re: Powerslave
Ale tego nie odbieram "Powerslave", bo sam uważam, że to i tak b. dobry album. Jednk nie podzielam Twoich wszystkich zachwytów nad nim i czasem się nawet dziwię, że tak go cenisz.Nomad pisze:ale to nie znaczy że nie może być bardzo dobry
To raczej przede wszystkim, i jakkolwiekNomad pisze:albo całościowo
To jednak album to całość, a nie 4 utwory.Nomad pisze:albo po ilości utworów genialnych,w tej drugiej kategorii Powerslave wypada wprost świetne
"Nomad", "The Thin Line Between Love & Hate", "The Fallen Angel", "Dream Of Mirrors"...Nomad pisze:brak takich naprawde wybitnych
A ja np. nie i tu się różnimyNomad pisze:wole np.konwencje 4 świetne utwory i reszta średnich niż np.8 dobrych
A ja się nie dziwię, wybacz...Nomad pisze:A AMOLAD to ,sorry ale do pięt Powerslave nie dorównuje, oczywiście wg.mnie, wogóle to naprawde dziwie sie jak można inaczej sądzić
Re: Powerslave
Dla mnie na BNW najbliżej ideałowi to ma Ghost of Navigator, a akurat dwa utwory tradycyjnie wymieniane przez fanów jako najlepsze czyli Wicker Man i Blood Brothers są u mnie dośc nisko. Fallen Angel na samym końcu i tu sie nie dogadamy,heh. Nomad i Dream of Mirrors świetne,ale jednak nie ta klasa co takie Powerslave czy Rime of the Ancient Mariner .
Powerslave i BNW sąsiadują u mnie od dłuższego czasu w rankingu płyt, raz jedno jest wyżej ,raz drugie...
A Back in the Village na koncert sobie wyobrażam oczywiście, bez rewelacji,ale też bez nudów,które na koncertach są najgorsze.
Powerslave i BNW sąsiadują u mnie od dłuższego czasu w rankingu płyt, raz jedno jest wyżej ,raz drugie...
A Back in the Village na koncert sobie wyobrażam oczywiście, bez rewelacji,ale też bez nudów,które na koncertach są najgorsze.
Re: Powerslave
Doskonale o tym wiemNomad pisze:Fallen Angel na samym końcu i tu sie nie dogadamy,heh
Hmmm. wybacz, ale:Nomad pisze:Nomad i Dream of Mirrors świetne,ale jednak nie ta klasa co takie Powerslave czy Rime of the Ancient Mariner .
The Nomad = Rime Of The Ancient Mariner
Dream Of Mirrors >= Powerslave
No ja bym przysypiał na refrenach choćbyNomad pisze:A Back in the Village na koncert sobie wyobrażam oczywiście, bez rewelacji,ale też bez nudów,które na koncertach są najgorsze.


