SPOILER: Relacja - Iron Maiden w Sztokholmie 17 i 18.11.2006

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

miki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4867
Rejestracja: sob paź 04, 2003 1:41 pm
Skąd: katowice

Re: SPOILER: Relacja - Iron Maiden w Sztokholmie 17 i 18.11.2006

Post autor: miki »

Iron maidenka pisze: tak jak ktoś stwierdził - Nomad obraził się na Maiden i teraz szuka jakiegolwiek powodu do czepienia się - teraz jest to strój no niedługo się Bruce'owej babci czepi
ja się na nikogo nie obrazilem, jak kto się ubiera mam gdzieś, choć czasem moge się pośmiać. z tych bruca spodni miałem taki śmiech, ze sobie zrobiłem na koncert wrocław03 takie same i w nich pojechałem ;f
Deleted User 1499

Re: SPOILER: Relacja - Iron Maiden w Sztokholmie 17 i 18.11.2006

Post autor: Deleted User 1499 »

A co w jego spodniach smiesznego??
Takie chcial i mnie tam nie interere w czym wyskoczy na koncercie , byle dobrze go wykonal.
Freeze
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 535
Rejestracja: śr lis 24, 2004 1:14 am
Skąd: Lublin

Re: SPOILER: Relacja - Iron Maiden w Sztokholmie 17 i 18.11.2006

Post autor: Freeze »

No bo są dosyć oryginalne te "śmieciowe" portki. Te "pasiaste" też ;p
miki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4867
Rejestracja: sob paź 04, 2003 1:41 pm
Skąd: katowice

Re: SPOILER: Relacja - Iron Maiden w Sztokholmie 17 i 18.11.2006

Post autor: miki »

sekcjazwlok pisze:Takie chcial i mnie tam nie interere w czym wyskoczy na koncercie , byle dobrze go wykonal.
tak jest proszę pana. nie miałem prawa się odezwać.
Filik10
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1237
Rejestracja: ndz mar 19, 2006 7:54 pm
Skąd: Z wykluwalni fanów Iron Maiden

Re: SPOILER: Relacja - Iron Maiden w Sztokholmie 17 i 18.11.2006

Post autor: Filik10 »

Mi tam ubrania Bruce nie podobają, bardziej reszty zespołu - ale szczerze mówiąc wisi mi to w czym wychodzą na scene. Bardziej liczy się muzyka. Choć w sumie dobrze, że nie latająjak wokalista Bohem w czerwonych trampkach i nie mają specjalnych wiatraczków tylko po to aby rozwiać sobie włosy :P
Żabka
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 744
Rejestracja: sob maja 13, 2006 2:47 pm
Skąd: Wrocek

Re: SPOILER: Relacja - Iron Maiden w Sztokholmie 17 i 18.11.2006

Post autor: Żabka »

miki pisze:ja się na nikogo nie obrazilem, jak kto się ubiera mam gdzieś, choć czasem moge się pośmiać. z tych bruca spodni miałem taki śmiech, ze sobie zrobiłem na koncert wrocław03 takie same i w nich pojechałem ;f
Ja nie mówię, że Ty się obraziłeś i mnie na przykład też śmieszyły te spodnie, Bruce myślę też dla jaj je założył, no i fajnie bo było wesoło. Ale co innego się śmiać a co innego wyśmiewać. Chodziło mi tylko o to, że jak ktoś chce się przyczepić to zawsze znajdzie powód - nawet apsurdalny...
Freeze
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 535
Rejestracja: śr lis 24, 2004 1:14 am
Skąd: Lublin

Re: SPOILER: Relacja - Iron Maiden w Sztokholmie 17 i 18.11.2006

Post autor: Freeze »

*absurdalny ;P

No z tym czepianiem się to racja, każdy powód jest dobry. Nie mówię, że nie wolno złego słowa powiedzieć, ale co mają ubrania do muzyki? :P To nie Kiss, tu nie są one integralną częścią zespołu.
Żabka
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 744
Rejestracja: sob maja 13, 2006 2:47 pm
Skąd: Wrocek

Re: SPOILER: Relacja - Iron Maiden w Sztokholmie 17 i 18.11.2006

Post autor: Żabka »

Freeze pisze:*absurdalny ;P
to przez Jasia Śmietane :lol:

Freeze pisze: Nie mówię, że nie wolno złego słowa powiedzieć, ale co mają ubrania do muzyki?
no więc właśnie, jak ktoś chce się czepić to niech chociaż używa sensownych argumentów.
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: SPOILER: Relacja - Iron Maiden w Sztokholmie 17 i 18.11.2006

Post autor: Nomad »

Na nikogo sie nie obrażam,ale faktycznie od marca 2006 patrze na to troche inaczej , to też świadczy o tym jak Iron Maiden jest dla mnie ważne, ja wiem,że jak ktoś ma kupe kasy(to nie zarzut ,komunizmu w Polsce nie ma) to dla niego nawet zagraniczny koncert jest lepszy, bo koncert łączy z fajną wycieczką po jakimś Europejskim mieście,ale nie wszystkich na to stać, i dlatego tak sie denerwują, zresztą mnie bardziej ta ich nowa trasa dziwi niż denerwuje, zespół z takim stażem, powinien dbać bardziej o prestiż niż o kase,zresztą kasowo też na tym do dupy wychodzą, bo w Europie Wsch. tracą pomału wpływy.

A co do Bruce'a to tylko jeden przykład, poprostu jak widze tego gościa w latach '80 to myśle ze wychodzi na scene po to by rozpieprzyć wszystko do okoła, a teraz to raczej nie, a jego zdjęcie z Teraz Rocka przypomina bardziej jakiegoś błazna niż muzyka rockowego,ale spoko liczy sie muzyka...

Podkreślam ,że wole Bruce'a wokalnie od każdego innego wokalisty Maiden ,najlepiej lubie płyty z nim ,najlepszy wg.mnie album bez niego ,czyli debiut jest u mnie gdzieś na 7 miejscu, ale Bruce lata świetności ma już dawno za sobą i zastanawiam sie czy nie ciągnie tego zespołu na dno, mówie artystycznie, bo finansowo to napewno nie.
Dla większości fanów Bruce jest nie tylko najlepszym wokalistą, ale też i liderem zespołu ,przynajmiej tak jest w Polsce, uważają oni że Bruce to najważniejsza osoba w Maiden i wogóle, to jest dla kogoś kto poważnie słucha Maiden absurdalne, ale niestety taka panuje opinia.
Skoro tyle osób w show-buissnesie mówi że Bruce jest zadufanym w sobie gwiazdorem to może coś w tym jest , bo chyba wszyscy na Bruce sie nie uwzięli, skoro ktoś potrafi w środku trasy zespołu ,powiedzieć zabieram zabawki a wy sobie radźcie sami, to nie jest zbyt odpowiedzialną osobą ,powiem więcej egoistą.

Mam prawo krytykować wiele posunieć zespołu, i nie obchodzi mnie czy wg.młodych zapaleńców będe fanem czy "fanem " ,np.to jakie kapele biorą na supporty ,zamiast promować młode kapele heavy-metalowe ,którym taka promocja byłaby bardzo potrzebna, promują takie kapele jak My Chemical Romance czy Trivium ,to troche śmieszne, to tak jakby Rainbow czy Judasi wzieli na support w latach '80 Depeche Mode albo Duran Duran bo takie kapele były modne, brali Maidenów i inne kapele heavy i pomogły im zaistnieć. Albo np.setliste, Maideni mogli przynajmiej dać ludziom na stronie głosować za starymi utworami, jeśli już grali całą płytę, ale nie bo po co? Jeszcze 7 lat temu fani wybrali cały setlist na trasie Ed Hunter i to było w porządku, Wicker mówisz że oni grają tylko dla siebie, no to bardzo miłe, ale to niestety dzięki fanom doszli do tego do czego doszli finansowo, bo krasnoludki ich płyt nie kupowały i na koncerty nie chodzili.
Zresztą, teraz Ironi mogą nasrać do płyty i i tak nastolatki ze Szwecji i krytycy powiedzą że to wspaniała płyta, w latach '80 za takie płyty jak Killers, Powerslave czy Seventh Son krytyka ich niszczyła, i efekt był taki że grając każdą płyte i robiąc kazdą trase, Ironi wskładali 200 % umiejętności i jak wtedy grali każdy wie.
Nie wiem co by było gdyby w latach '80 zagrali coś takiego jak AMOLAD ?

Żeby było jasne ,co po raz setny podkreślam, za takie płyty jak Number of the Beast czy Seventh Son szanuje ich ,uwielbiam i są u mnie nr.1 Brave New World też,żeby nie było że lubię tylko lata '80.
Deleted User 1499

Re: SPOILER: Relacja - Iron Maiden w Sztokholmie 17 i 18.11.2006

Post autor: Deleted User 1499 »

miki pisze:
sekcjazwlok pisze:Takie chcial i mnie tam nie interere w czym wyskoczy na koncercie , byle dobrze go wykonal.
tak jest proszę pana. nie miałem prawa się odezwać.
Przeciez ni o to mi chodzilo , ale dla mnie te spodnie nie sa smieszne ot troche inne.
Awatar użytkownika
Abstract
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4423
Rejestracja: pt cze 03, 2005 10:16 am
Skąd: Sosnowiec

Re: SPOILER: Relacja - Iron Maiden w Sztokholmie 17 i 18.11.2006

Post autor: Abstract »

Nomad pisze:Nie wiem co by było gdyby w latach '80 zagrali coś takiego jak AMOLAD

Jeżeli chodzi Ci o poziom albumu to byłoby to ocenione na mocną czwórkę (w skali 6-stopniowej), naotmiast jeżeli chodzi o styl albumu ,to na bank by czegoś takiego nie nagrali. To nie były czasy heavy metalu w tym typie
Awatar użytkownika
WICKER MAN
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6609
Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
Skąd: Warszawa

Re: SPOILER: Relacja - Iron Maiden w Sztokholmie 17 i 18.11.2006

Post autor: WICKER MAN »

Nomad pisze:zresztą mnie bardziej ta ich nowa trasa dziwi niż denerwuje, zespół z takim stażem, powinien dbać bardziej o prestiż niż o kase,zresztą kasowo też na tym do dupy wychodzą, bo w Europie Wsch. tracą pomału wpływy.
Prestiżowo 3 koncerty w Sztokholmie z recenzjami na pierwszych stronach gazet i newsami w TV są warte więcej niż cała trasa po Europie Wschodniej. ;) Także jeśli chodzi o wpływy z biletów czy zyski ze sprzedaży płyt. Bądźmy realistami - w Polsce po prostu następuje tendencja inna niż w całej Zachodniej Europie - zmniejsza się zainteresowanie metalem, a coraz mniej ludzi kupuje oryginalne płyty (BNW: 35.000 i złoto, DOD: ok. 17.000, AMOLAD: 8000. Nie mówiąc już o DVD Early Days, które sprzedało się słabo mimo promującego go gigantycznego koncertu w Chorzowie). W związku z tym nie dziwię się zespołom (nie tylko Maiden), że nie palą się przyjeżdżać do kraju, w którym są okradani (bo nie oszukujmy się - AMOLAD słyszało pewnie jeszcze więcej osób niż DOD, ale większość jedynie ściągnęła go z netu). Tak długo jak nie poprawi się sytuacja na rynku płyt, a także nie zwiększy się zainteresowanie koncertami (u nas nigdy nie wyprzedawały się tak szybko jak na zachodzie), tak musimy liczyć się z tym, że zespół, choć lubi naszą publiczność (ale też bez przesady, bo w takiej Szwecji rzeczywiście jest o wiele lepsza!), nie będzie nas rozpieszczał i będzie odwiedzał nas raz na 3 lata przy okazji jakiejś większej trasy - np. historycznej. Nie ma u nas popytu na coroczne koncerty Maiden! W takiej Szwecji mogliby co roku grać na wypełnionym po brzegi 60-tysięcznym stadionie Ullevi, a u nas po koncercie w Spodku w 2003 mieli problemy z zapełnieniem wrocławskiej 6-tysięcznej Hali Ludowej (w dniu koncertu były jeszcze jednak bilety). Winić za to można społeczeństwo - wszystkich tzw. "fanów", którzy słuchają zespołu, ale już nie kupują jego płyt tylko ściągają je z netu, a także media, które w naszym kraju są nieprzychylne muzyce metalowej i nie będą jej promować.
Nomad pisze:A co do Bruce'a to tylko jeden przykład, poprostu jak widze tego gościa w latach '80 to myśle ze wychodzi na scene po to by rozpieprzyć wszystko do okoła, a teraz to raczej nie, a jego zdjęcie z Teraz Rocka przypomina bardziej jakiegoś błazna niż muzyka rockowego,ale spoko liczy sie muzyka...
Tzn? O które zdjęcie Ci chodzi? Bruce ubiera się tak samo, na luzie, już od lat 90-tych więc dziwne, że dopiero po 15 latach to zauważyłeś. ;) Wg. mnie to dobrze, że chce być sobą, a nie udawać kogoś kim nie jest latając wszędzie w obcisłych skórzanych ciuchach.
Nomad pisze:Skoro tyle osób w show-buissnesie mówi że Bruce jest zadufanym w sobie gwiazdorem to może coś w tym jest , bo chyba wszyscy na Bruce sie nie uwzięli, skoro ktoś potrafi w środku trasy zespołu ,powiedzieć zabieram zabawki a wy sobie radźcie sami, to nie jest zbyt odpowiedzialną osobą ,powiem więcej egoistą.
Nie wiem kto tak mówi o Brusie... Chyba tylko Sharon Osbourne. :lol:
Nie porównuj Bruce'a z 1993 roku z obecnym - bo to dwie zupełnie inne osobowości. Teraz Dickinson jest już ustatkowanym, spokojnym 48-latkiem, któremu nie w głowie rock'n'rollowe ekscesy (poza kilkoma gadkami na scenie). Wtedy jeszcze sam nie wiedział za bardzo co chce w życiu osiągnąć i był już znużony (zresztą to prawda - Bruce szybko się nudzi i dlatego lubi tyle urozmaiceń - zawodów itp.). Teraz realizuje się twórczo w zespole, a granie mniejszej ilości koncertów sprawia mu dużą frajdę więc jest w 100% lojalny i zaangażowany w kapelę.
Nomad pisze:to jakie kapele biorą na supporty ,zamiast promować młode kapele heavy-metalowe ,którym taka promocja byłaby bardzo potrzebna, promują takie kapele jak My Chemical Romance czy Trivium ,to troche śmieszne, to tak jakby Rainbow czy Judasi wzieli na support w latach '80 Depeche Mode albo Duran Duran bo takie kapele były modne, brali Maidenów i inne kapele heavy i pomogły im zaistnieć.
My Chemical Romance nie brali jako support. A Trivium to przecież właśnie wschodząca młoda gwiazda metalu!! Wg. wielu osób jest to jedyny młody zespół, który za kilka lat ma szansę stać się gwiazdą pokroju Metallicy czy Iron Maiden! A Maideni biorąc tych młodych i ambitnych chłopaków (którzy do tego darzą ich i inne stare zespoły niesamowitym szacunkiem) w trasę jedynie im pomagają! To samo tyczy się innych młodych kapel takich jak Dragonforce (nadzieja power metalu), Bullet For My Valentine itp. Więc nie możesz wmówić Maiden, że nie promują młodych i ambitnych zespołów metalowych!
Nomad pisze:Albo np.setliste, Maideni mogli przynajmiej dać ludziom na stronie głosować za starymi utworami, jeśli już grali całą płytę, ale nie bo po co? Jeszcze 7 lat temu fani wybrali cały setlist na trasie Ed Hunter i to było w porządku, Wicker mówisz że oni grają tylko dla siebie, no to bardzo miłe, ale to niestety dzięki fanom doszli do tego do czego doszli finansowo, bo krasnoludki ich płyt nie kupowały i na koncerty nie chodzili.
To powtarza sam zespół - bez fanów by nie istnieli. Maideni grają koncerty dla fanów, ale jeśli chodzi o nagrywanie płyt to chcą przede wszystkim zaspokoić własne twórcze ambicje i się samorealizować - tak jak każdy dojrzały zespół. Dlatego eksperymentują z brzmieniem i nie boją się zabrnąć w takie rejony jak prog-metal. Żałosne by było, gdyby nagrali płytę tylko po to, aby podlizać się publiczności - np. kopię The Number of The Beast co przecież, jak powiedział Adrian, byłoby dla nich o wiele prostsze niż szukanie nowego brzmienia.

Co do setlisty to w obecnej sytuacji, kiedy grają na przemian trasy albumowe i historyczne, zadowalają wszystkich fanów. Publiczność raz usłyszy stare i dawno nie grane utwory z lat 80-tych oraz największe hity, aby później zobaczyć zespół wykonujący na scenie cały swój najnowszy album. Chyba mało który zespół oferuje takie bogactwo materiału na swoich koncertach - wiele kapel zmienia repertuar raz na 3-5 lat, a Maiden przy okazji każdej trasy grają coś nowego.
Nomad pisze:Zresztą, teraz Ironi mogą nasrać do płyty i i tak nastolatki ze Szwecji i krytycy powiedzą że to wspaniała płyta, w latach '80 za takie płyty jak Killers, Powerslave czy Seventh Son krytyka ich niszczyła, i efekt był taki że grając każdą płyte i robiąc kazdą trase, Ironi wskładali 200 % umiejętności i jak wtedy grali każdy wie.
Widzę, że bardzo Cię boli to, że w Szwecji Maiden są bożyszczami tłumów i równie popularni co U2 lub Rolling Stones. Cóż, to kwestia kulturowa - Szwecja, jak i cała Skandynawia, zawsze była otwarta na cięższe gatunki muzyczne, a rock i metal miewały się tam doskonale. U nas niestety większość społeczeństwa woli łatwo wpadającą w ucho muzykę typu pop, hip hop itp. i taką mieszanką karmią nas media. Czytałem o badaniach, w których wyszło, że w krajach wysoce rozwiniętych panuje o wiele większa tolerancja muzyczna i gatunki "ekstremalne" (czyli właśnie np. metal) są tam o wiele bardziej popularne niż w krajach, powiedzmy "rozwijających się". ;)
Jeśli chcecie żyć w kraju, w którym metal jest wręcz muzyką narodową to przeprowadźcie się do któregoś z krajów skandynawskich lub do Finlandii. ;)
Nomad pisze:Nie wiem co by było gdyby w latach '80 zagrali coś takiego jak AMOLAD ?
Odnieśliby sukces, bo to jeden z ich najlepszych albumów. 8) Choć tak naprawdę tylko zespół z tak ugruntowaną pozycją jak Maiden może wypuścić złożony i trudny w odbiorze, progresywny album, który okaże się bestsellerem.
Awatar użytkownika
Abstract
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4423
Rejestracja: pt cze 03, 2005 10:16 am
Skąd: Sosnowiec

Re: SPOILER: Relacja - Iron Maiden w Sztokholmie 17 i 18.11.2006

Post autor: Abstract »

Tą wypowiedzią Wicker chyba wyjaśnił wiele rzeczy których sam byłem ciekaw. Może jesteś w stanie coś powiedzieć o ubiorze Bruce'a ? :B
miki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4867
Rejestracja: sob paź 04, 2003 1:41 pm
Skąd: katowice

Re: SPOILER: Relacja - Iron Maiden w Sztokholmie 17 i 18.11.2006

Post autor: miki »

WICKER MAN pisze:Bądźmy realistami - w Polsce po prostu następuje tendencja inna niż w całej Zachodniej Europie - zmniejsza się zainteresowanie metalem, a coraz mniej ludzi kupuje oryginalne płyty (BNW: 35.000 i złoto, DOD: ok. 17.000, AMOLAD: 8000. Nie mówiąc już o DVD Early Days, które sprzedało się słabo mimo promującego go gigantycznego koncertu w Chorzowie).
a może to nie do końca spadek zainteresowania metalem a wynik tego, że jednak iron maiden już nie za bardzo kręci? sam nie kupiłem tej płyty, nie dlatego, ze nie lubie metalu, bo słucham właśnie, ale dlatego, ze nie widzę po co mam na to wydać pieniądz. po prostu ta płyta nie zaskakuje, nie nurtuje, nie spodziewałem się nic specjalnego i to nie przyszło, nie czekałem na nią, nie byłem napalony od niewiadomo-jak długiego czasu na dzień premiery. nie widzę tu związku, a raczej jakiegokolwiek powodu do wyrażenie zdania, że spada zainteresowanie metalem. dalej na swoim przykładzie powiem, że np. na nowy frontside to ja czekałem tak, ze sekuny liczyłem prawie i w piatek jak premiera była to leciałem jak nienormalny po płytkę do sklepu, a nie znalazałem za łatwo, bo była powyprzedawana. zgodziłbym się z Tobą, gydybyś napisal, ze spada zainteresowanie akurat iron maiden, jakoś osłabła gorączka na nich, ale nie na metal. aha, błędne koło tu widzę.

nie ma koncertu --> nie kupuje się płyt --> nie ma koncertu. bądź, co bądź przykra sprawa.

WICKER MAN pisze:W takiej Szwecji mogliby co roku grać na wypełnionym po brzegi 60-tysięcznym stadionie Ullevi, a u nas po koncercie w Spodku w 2003 mieli problemy z zapełnieniem wrocławskiej 6-tysięcznej Hali Ludowej (w dniu koncertu były jeszcze jednak bilety). Winić za to można społeczeństwo - wszystkich tzw. "fanów", którzy słuchają zespołu, ale już nie kupują jego płyt tylko ściągają je z netu, a także media, które w naszym kraju są nieprzychylne muzyce metalowej i nie będą jej promować.
w szwecji jest wszystko inne. władza, ustrój, gospodarka - przede wszystkim. tam oni nawet z nudów mogliby chodzić na taki koncert, bo ich stać, są bogaci cholernie. niesprawiedliwe trochę to porownanie. Ciebie stać na koncert w szwecji nawet jak jedziesz z polski, mnie też by było stać, jakbym chciał - fakt, ale jednak tacy ludzie są w mniejszości, niestety. paradoks znowu, bo jak sobie ktoś płyty odmówi to na koncert będzie mieć, ale jak odmówi to koncertu nie będzie. no mowie, przykra ta cała sprawa jest, ale tutaj ja iron maiden nie oskarżam za nic. nie powiem w tej kwestii na nich złego słowa. jednak nie umniejszałbym fanom, którzy nie mają na kupowanie płyty, choć jednak jak zależy to czasem faktycznie dziwne to jest, bo jednak płyta wychodzi raz na kilka lat, no ale nie mi oceniać czy czyjaś sytuacja pozwala nawet raz na pare lat wydać te 6-7 dych na płyte.

co do fanów to szweckich nie widziałem na żywo, ale chyba aż tak lepsi jak polska nie są ;f

WICKER MAN pisze:My Chemical Romance nie brali jako support. A Trivium to przecież właśnie wschodząca młoda gwiazda metalu!! Wg. wielu osób jest to jedyny młody zespół, który za kilka lat ma szansę stać się gwiazdą pokroju Metallicy czy Iron Maiden! A Maideni biorąc tych młodych i ambitnych chłopaków (którzy do tego darzą ich i inne stare zespoły niesamowitym szacunkiem) w trasę jedynie im pomagają! To samo tyczy się innych młodych kapel takich jak Dragonforce (nadzieja power metalu), Bullet For My Valentine itp. Więc nie możesz wmówić Maiden, że nie promują młodych i ambitnych zespołów metalowych!

nie bardzo mi się wydaje, zeby takie supportowanie aż taki znaczenie miało. to raczej jakiś taki gest maidenów dla nich, to akurat fajne, wzięli chłopaków bo ich lubią. za promowanie trivium to jest rrrecords odpowiedzialne i spełnia to dobrze, bo w sumie się sypie lekko i coraz mniej kapel zrzesza, więc jak coś złapie to robi z tego co może, cokolwiek - nie ten temat. wzięli trivium bo się z nimi lubią, muzyki ich lubią posłuchać zanim sami wyjdą, cholera ich wie. ja bym tego nie oceniał ani dobrze ani źle, ale jak już to lepsze niż gorsze. mniej fajne jest jak córkę swoją wciska harris, choć to trochę da się zrozumieć. żenadą byłoby jakby właśnie za wszelką cenę jakieś heavy-kopie-ir0n-maiden wciskali, wtedy posądzałbym ich o to, ze chcą tamtych upokarzać, grając po nich niby to samo, ale lepsze, trudniejsze itd.. tu nic złego do nich nie mam.

WICKER MAN pisze:Dlatego eksperymentują z brzmieniem i nie boją się zabrnąć w takie rejony jak prog-metal. Żałosne by było, gdyby nagrali płytę tylko po to, aby podlizać się publiczności - np. kopię The Number of The Beast co przecież, jak powiedział Adrian, byłoby dla nich o wiele prostsze niż szukanie nowego brzmienia.
nie nazwałbym tego prog-metalem w życiu, moze pare patentow tak, ale na pewno nie całość tego co teraz robią. a na pewno nie byłoby łatwo im the number of the beast drugi raz nagrać, bo tam była fajna ta świezośc, a tego w nich akurat za cholere nie ma. niby można nazywać to co robią teraz ekperymentowaniem, jednak jest to bardzo na siłe. te patenty na nowej płycie były już nie raz i nie chodzi tu o to, ze musieliby odejśc od swojego stylu, bo niegłupi jesteście i wiecie, ze nie o to chodzi. jednak po prostu cięzko może w tak ściśle ramowej muzyce coś ciekawszego robić, dlatego jej nie słucham już chyba. może w heavy metalu to było właśnie tym o co chodzi? skończyć po prostu w pewnym momencie, może na tym polega idea akurat tego gatunku? że w pewnym momencie, może i najlepszym się kończy, bo po prostu dalej się nie da. przyznam, że byliby dla mnie totalnie wielcy jakby po jakimś tam nawet fear of the dark skończyli, bo powiedzieliby, ze już dalej nie idą. albo po brave new world - przyznaliby, że spróbowali raz jeszcze, zadziałała lekko magia powrotu wokala, ale to tyle, bo na następnej płycie już nie będzie ten wokal takim came-backiem. no i już właśnie po brave new world poszło sobie to wszystko co w tym albumie jeszcze fajne było.

WICKER MAN pisze:Co do setlisty to w obecnej sytuacji, kiedy grają na przemian trasy albumowe i historyczne, zadowalają wszystkich fanów. Publiczność raz usłyszy stare i dawno nie grane utwory z lat 80-tych oraz największe hity, aby później zobaczyć zespół wykonujący na scenie cały swój najnowszy album. Chyba mało który zespół oferuje takie bogactwo materiału na swoich koncertach - wiele kapel zmienia repertuar raz na 3-5 lat, a Maiden przy okazji każdej trasy grają coś nowego.
a wiele kapel gra przy okazji prawie każdego koncertu coś nowego. no, ale nie chodzi, zeby się licytować tu.

WICKER MAN pisze:U nas niestety większość społeczeństwa woli łatwo wpadającą w ucho muzykę typu pop, hip hop itp. i taką mieszanką karmią nas media.
jeżeli k44 albo kanał audytywny jest łatwy i lekki w odbiorze to nie wiem jak np. iron maiden określić, ale nie ten temat hehe

Wicker, 5
Freeze
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 535
Rejestracja: śr lis 24, 2004 1:14 am
Skąd: Lublin

Re: SPOILER: Relacja - Iron Maiden w Sztokholmie 17 i 18.11.2006

Post autor: Freeze »

Dłuuuga lektura... Wybaczcie, ale odpowiem krócej...

No cóż, Bruce został nazwany błaznem - prędzej to w latach '80 wyglądał jak błazen w tych obcisłych spodenkach, lamparcich skórkach itp, niż teraz. Przede wszystkim, zarówno w ubiorze jak i muzycznie nie bardzo widzę sens mówienia, że przecież tak by nie było w '80, no bo jak by niby mogło być? Inne czasy, inny wiek zespołu, inna moda, inna technika... Teraz mamy XXI wiek, to już na pewno nie będzie to samo.

Płyta? Sądzę, że oceniono by ją wysoko, a nawet jeśli nie, to nie sądzę, aby się tym przejęli, tak samo jak raczej nie przejmowali się recenzjami płyt w latach '80. I opinie krytyków na pewno nie stanowiły motywacji do dawania 200% na koncercie, które notabene dalej są takie, choć ich forma nieco się zmieniła, ale to chyba naturalne?

Granie całej płyty i nagrywanie takiego a innego materiału - wałkowane setki razy, ale powiem raz jeszcze - wolę, aby byli twórczy i grali coś innego, szukali ciekawych aranżacji, starali się grać tak, by zaskakiwać niż wałkować stary materiał i odejść do lamusa, stać się kolejnym starym dinozaurem, który coś tam nowego nagra, ale główną atrakcją są stare kawałki (Vide Metallica i nie czepiam się na siłę Mety, bo Metę szanuję, St. Anger jest tylko słaby, a nie tragedia, ale widać jak to wyszło po ostatniej trasie...) i nic ponadto. Że się komuś nie podoba? Trudno, jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził. Dla mnie ta płyta jest znakomita, a bynajmniej nie jestem Szwedzkim nastolatkiem ;d

A sprzedaż płyty? Również wałkowane, ale cóż. Obecny sprzedaje się gorzej niż ten wydany 6 lat temu, bo niestety teraz od tego mamy multimedia, większość osób woli te płytkę ściągnąć i już (choć wielu znajomych po usłyszeniu AMOLAD stwierdziło "chyba tę jednak kupię"), w 2000 dostęp do internetu nie był aż tak powszechny przecież.

Bruce zadufanym w sobie gwiazdorem? Daj spokój, poczytaj o takich ludziach jak np Paris Hilton, miast sugerować się opiniami pani Sharon O.

Trivium, owszem, wyglądają zabawnie teraz, szczególnie Heafy :D Ale muzycznie Crusade wymiata. I dobrze, że Ironi biorą takie zespoły na trasę, tak jak w latach '80 pomogło im np Kiss.

K44? No, nie jest, ale to nie jest dobry przykład ;) Chodzi raczej o jakieś hiphopolo z radia ;>
Żabka
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 744
Rejestracja: sob maja 13, 2006 2:47 pm
Skąd: Wrocek

Re: SPOILER: Relacja - Iron Maiden w Sztokholmie 17 i 18.11.2006

Post autor: Żabka »

Freeze pisze:Bruce zadufanym w sobie gwiazdorem? Daj spokój, poczytaj o takich ludziach jak np Paris Hilton, miast sugerować się opiniami pani Sharon O.
no już nie popadaj w skrajność z tą hiltonką :lol:
ale tak to popieram :)
Awatar użytkownika
WICKER MAN
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6609
Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
Skąd: Warszawa

Re: SPOILER: Relacja - Iron Maiden w Sztokholmie 17 i 18.11.2006

Post autor: WICKER MAN »

A'propos Hiltonki to taka ciekawostka. Wpiszcie w google "Paris Hilton" i w zależności od tego jakie strony wcześniej przeglądaliście to na pierwszym miejscu wyskoczy Wam albo blondi, albo hotel w Paryżu. :twisted:
miki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4867
Rejestracja: sob paź 04, 2003 1:41 pm
Skąd: katowice

Re: SPOILER: Relacja - Iron Maiden w Sztokholmie 17 i 18.11.2006

Post autor: miki »

ona myśle, ze miasto paris (paryż) założono dla jej czci.
Awatar użytkownika
WICKER MAN
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6609
Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
Skąd: Warszawa

Re: SPOILER: Relacja - Iron Maiden w Sztokholmie 17 i 18.11.2006

Post autor: WICKER MAN »

Koncertu ze Sztokholmu będzie można posłuchać pod tym linkiem (już jutro o 20!):

http://www.sr.se/p3/live/
freeforce
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 558
Rejestracja: sob mar 25, 2006 10:07 pm
Skąd: Lublin

Re: SPOILER: Relacja - Iron Maiden w Sztokholmie 17 i 18.11.2006

Post autor: freeforce »

WICKER MAN pisze:Koncertu ze Sztokholmu będzie można posłuchać pod tym linkiem (już jutro o 20!):

http://www.sr.se/p3/live/
I będzie można to nagrać ??
ODPOWIEDZ