Dyskusje o innych zespołach i albumach
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Szajba
-#Lord of light
Posty: 9895 Rejestracja: sob gru 24, 2005 1:22 pm
Skąd: Metropolia Czeladzka
Post
autor: Szajba » ndz wrz 09, 2007 12:13 pm
M@ti pisze: Byłoby "chłopaki z Vadera dali dupy". ;]
tyż fakt
już nie mam tu najwięcej postów
slayer
-#Rainmaker
Posty: 6853 Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm
Post
autor: slayer » ndz wrz 09, 2007 12:20 pm
Szajba pisze: nie-vaderowy, fakt, ale nie gadaj, że fatalny
no osobno nie przesłuchałbym go drugi raz
Zobaczymy jak wypadnie na blitz
Jazz is not dead, it just smells funny.
Szajba
-#Lord of light
Posty: 9895 Rejestracja: sob gru 24, 2005 1:22 pm
Skąd: Metropolia Czeladzka
Post
autor: Szajba » ndz wrz 09, 2007 12:24 pm
slayer pisze: Zobaczymy jak wypadnie na blitz
niewiadomo czy bedzie
już nie mam tu najwięcej postów
slayer
-#Rainmaker
Posty: 6853 Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm
Post
autor: slayer » ndz wrz 09, 2007 12:28 pm
zapowiadali
Jazz is not dead, it just smells funny.
jesper
-#Clairvoyant
Posty: 1313 Rejestracja: pn mar 31, 2003 8:16 pm
Skąd: Lublin
Post
autor: jesper » ndz wrz 09, 2007 12:46 pm
IMHO najlepszy utwór VADER od czasów "Sothis" :rocx
Szajba
-#Lord of light
Posty: 9895 Rejestracja: sob gru 24, 2005 1:22 pm
Skąd: Metropolia Czeladzka
Post
autor: Szajba » ndz wrz 09, 2007 12:48 pm
jesper nie pij więcej, prosze Cie
już nie mam tu najwięcej postów
slayer
-#Rainmaker
Posty: 6853 Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm
Post
autor: slayer » ndz wrz 09, 2007 12:50 pm
Jazz is not dead, it just smells funny.
jesper
-#Clairvoyant
Posty: 1313 Rejestracja: pn mar 31, 2003 8:16 pm
Skąd: Lublin
Post
autor: jesper » ndz wrz 09, 2007 1:03 pm
... eeeech malkontenci :angry ... mi ten utwór się podoba choć stylistycznie całkiem inny od tego co prezentuje VADER na swoich płytach i i jako kompozycja bardzo prosty - fajnie buja, ciekaw jestem wykonania LIVE podczas nadchodzącej trasy.
Szajba
-#Lord of light
Posty: 9895 Rejestracja: sob gru 24, 2005 1:22 pm
Skąd: Metropolia Czeladzka
Post
autor: Szajba » ndz wrz 09, 2007 1:07 pm
stary... mnie też sie bardzo kawałek podoba, ale sothis to kurde ... od tego kawałka choćby wings jest lepsze
już nie mam tu najwięcej postów
Dani Filth
-#Long distance runner
Posty: 863 Rejestracja: pn sie 28, 2006 7:34 pm
Post
autor: Dani Filth » ndz wrz 09, 2007 1:16 pm
A i tak najlepsze jest "The Sea Came In At Last" i "Warlords"
Nemesis...as one we stand!!
Szajba
-#Lord of light
Posty: 9895 Rejestracja: sob gru 24, 2005 1:22 pm
Skąd: Metropolia Czeladzka
Post
autor: Szajba » ndz wrz 09, 2007 1:16 pm
CARNAL :rocx
już nie mam tu najwięcej postów
M@ti
-#Rainmaker
Posty: 6375 Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:51 pm
Skąd: z Norwegii
Post
autor: M@ti » ndz wrz 09, 2007 1:39 pm
Ja lubię Angel of Death Vadera.
jesper
-#Clairvoyant
Posty: 1313 Rejestracja: pn mar 31, 2003 8:16 pm
Skąd: Lublin
Post
autor: jesper » ndz wrz 09, 2007 1:53 pm
... ha
lepsze lub tak samo dobre, kwestia gustu - osobiście bardzo cenie cała twórczość VADER ze wskazaniem na "De Profundis" jako najlepszy ich album - a przynajmniej mój ulubiony :rocx ... w sumie na każdym albumie jest mniej lub więcej klasycznych deathowych killerów, VADER ma juz swój charakterystyczny ugruntowany styl od lat, dlatego z przyjemnością słucham także ich kawałków które brzmią zdecydowanie inaczej, bez względu na to czy mniej lub bardziej odstają stylistycznie od klasycznych killerów zespołu.
Ironkostek
-#Trooper
Posty: 257 Rejestracja: pt kwie 06, 2007 12:32 pm
Skąd: Katowice
Post
autor: Ironkostek » ndz wrz 09, 2007 5:22 pm
Nowy numer jest dośc oryginalny i całe szczęście
herki
-#Clansman
Posty: 4928 Rejestracja: pn maja 23, 2005 6:05 pm
Skąd: wawa
Post
autor: herki » ndz wrz 09, 2007 5:33 pm
M@ti pisze: Ja lubię Angel of Death Vadera.
W oryginale lepsze.
A ten kawałek to jakieś ssanie worów xd Fajny tylko jest głos Petera na początku, a tak to gówno jakieś kosmiczne.
Ironkostek
-#Trooper
Posty: 257 Rejestracja: pt kwie 06, 2007 12:32 pm
Skąd: Katowice
Post
autor: Ironkostek » pt wrz 14, 2007 2:42 pm
mało który cover przerasta oryginał. I chociaż Vaderowi fajnie wyszedł Angel to wolę slayerową wersję.
Bonzo
-#Clairvoyant
Posty: 1395 Rejestracja: wt kwie 01, 2003 12:15 am
Skąd: Katovitz\Olkusz
Post
autor: Bonzo » sob wrz 15, 2007 12:59 am
Ironkostek pisze: mało który cover przerasta oryginał. I chociaż Vaderowi fajnie wyszedł Angel to wolę slayerową wersję.
Matiemu chyba nie o Angel of Death Slayera chodzilo, a nawet gdyby to mi sie zajebiscie podoba AoD Thin Lizzy w wykonaniu Vadera
Go my hero!
M@ti
-#Rainmaker
Posty: 6375 Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:51 pm
Skąd: z Norwegii
Post
autor: M@ti » sob wrz 15, 2007 1:04 am
Bonzo pisze: Matiemu chyba nie o Angel of Death Slayera chodzilo
Powiedziałem to dla jaj, chodziło mi o to że Angela grał od początku Vader a Slayer to tylko scoverował. Nikt nie zrozumiał. :j
Bonzo pisze: a nawet gdyby to mi sie zajebiscie podoba AoD Thin Lizzy w wykonaniu Vadera
A to Thin Lizzy też AoD nagrał?
Bonzo
-#Clairvoyant
Posty: 1395 Rejestracja: wt kwie 01, 2003 12:15 am
Skąd: Katovitz\Olkusz
Post
autor: Bonzo » sob wrz 15, 2007 1:07 am
no ja myslalem ze o tego AoD Tobie i Herkiemu chodzilo, a nie tak wyswiechtanego Slaja, cover Thin Lizzy jest na singlu o tym samym tytule, do plyty Revelations, szczerze polecam!
solo gra Jacek Hiro