Bunt w muzyce! lol

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

herki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4928
Rejestracja: pn maja 23, 2005 6:05 pm
Skąd: wawa

Bunt w muzyce! lol

Post autor: herki »

Tak się składa, że na temat prezentacji maturalnej wybrałem sobie "44. Dzieła literackie i muzyczne jako wyraz buntu przeciw konwencjom i normom. Omów zagadnienie na wybranych przykładach.". Wybrałem go myśląc, że coś z tego ułożę. No niestety tak to jest, że mieszając coś co się lubi do tego typu rzeczy, może je znacznie ułatwić, ale oczywiście jeszcze łatwiej można je spieprzyć. Tak czy owak zdając sobie z tego sprawę podtrzymuję ten oto temat. Do pojutrza muszę podać poglądową bibliografię, ale jeszcze nie miałem czasu nad problemem pomyśleć. Dlatego proszę, abyście podali swoje typy dzieł muzycznych, które mogłyby się nadawać do tego typu prezentacji. Tylko proszę bez idiotycznych postów typu "Zielony Ogórek zespołu Fasolki, bo jest zielony i to jest bunt przeciwko czerwonym komuchom" itd itd (podany przykład był pierwszym jaki wymyśliłem i do tej pory jedynym).

No to zarzucajcie swe typy, jaka to muzyka nie ma dla mnie znaczenia, ważne żeby był bunt i nieco wyższych lotów :!:

Z góry dziękuję i się wdzięczę.
Awatar użytkownika
Szajba
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: sob gru 24, 2005 1:22 pm
Skąd: Metropolia Czeladzka

Re: Bunt w muzyce! lol

Post autor: Szajba »

hm...fajny temat, prawie jak mój "motywy literackie w utworach iron maiden" :B moje typy:

Sex Pistols - God save the queen
Judas Priest – Breaking the Law
Sweet Noise - Dzisiaj mnie kochasz, jutro nienawidzisz
Turbo - Dorosłe Dzieci
Turbo – Szalony Ikar
Skid Row – 18 and Life
Bob Marley – Bad Boys
Pidżama Porno - Twoja Generacja
KSU - Chodnikowy Latawiec


to tak ode mnie ;)
Ostatnio zmieniony pn lis 12, 2007 8:07 pm przez Szajba, łącznie zmieniany 2 razy.
już nie mam tu najwięcej postów :roll: :evil:
Matek
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5477
Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm

Re: Bunt w muzyce! lol

Post autor: Matek »

poczekaj na nomada, on Ci przedstawi swoje teorie nt buntu w grunge'u i numetalu ;) z rzeczywystością nie ma to za wiele wspólnego (czyt. pierdololo zwykłe ;) ) ale można założyć że nauczyciele nei są w temacie, a dla kogoś takiego jego biadolenie może wydać się sensowne ;]
Awatar użytkownika
Szajba
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: sob gru 24, 2005 1:22 pm
Skąd: Metropolia Czeladzka

Re: Bunt w muzyce! lol

Post autor: Szajba »

Matek pisze:ale można założyć że nauczyciele nei są w temacie, a dla kogoś takiego jego biadolenie może wydać się sensowne ;]
dokładnie. ja pamiętam, że dostałem pytanie"dlaczego autor textu flight of icarus akurat zainteresował się tym mitem?", "który przekaz łątwiej trafia do odbiorcy? muzyka czy książka? uzasadnij" i jeszcze coś. więc taki temat to zajebsita sprawa bo Cie nie zagną ;)
już nie mam tu najwięcej postów :roll: :evil:
Awatar użytkownika
hail_the_leaf
-#Invader
-#Invader
Posty: 226
Rejestracja: śr maja 16, 2007 3:33 pm
Skąd: GW

Re: Bunt w muzyce! lol

Post autor: hail_the_leaf »

Pierwsze do głowy przyszło mi "Odi Profanum Vulgus" , a więc podaję.
herki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4928
Rejestracja: pn maja 23, 2005 6:05 pm
Skąd: wawa

Re: Bunt w muzyce! lol

Post autor: herki »

Zaraz obadam te Twoje typy, bo znam tylko połowę.

A ile miałeś punktów Szayba w końcu? I serio miałeś temat "motywy literackie w utworach iron maiden"? xd
hail_the_leaf pisze:Pierwsze do głowy przyszło mi "Odi Profanum Vulgus" , a więc podaję.
No o Kacie też od razu pomyślałem. W zasadzie parę ich tekstów by się znalazło, zwłaszcza z Róż czy Szyderczych, np. "Oczy Słońc".
Ostatnio zmieniony pn lis 12, 2007 8:18 pm przez herki, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Szajba
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: sob gru 24, 2005 1:22 pm
Skąd: Metropolia Czeladzka

Re: Bunt w muzyce! lol

Post autor: Szajba »

A ile miałeś punktów Szayba w końcu?
17/20
herki pisze:I serio miałeś temat "motywy literackie w utworach iron maiden"? xd
mam CI moją prace wysłać byś uwierzył :> zresztą wklejałem kiedyś fragment ;)
EDIT:
z kata to może Purpurowe Gody ;)
już nie mam tu najwięcej postów :roll: :evil:
Awatar użytkownika
slayer
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6853
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm

Re: Bunt w muzyce! lol

Post autor: slayer »

Ale Kat jest lirycznie jak woda w klozecie ;)
Moze Lao Che - Powstanie Warszawskie
Jazz is not dead, it just smells funny.
herki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4928
Rejestracja: pn maja 23, 2005 6:05 pm
Skąd: wawa

Re: Bunt w muzyce! lol

Post autor: herki »

No wiem, że jest, a Judasi - Breaking The Law to może nie? ;] Na razie chcę uzbierać nieco materiału, co z tym zrobię to się potem zastanowię xd A tego Lao Che właśnie jeszcze nie słyszałem, a sporo dobrego o tym słyszałem. Zapoznam się.
Awatar użytkownika
slayer
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6853
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm

Re: Bunt w muzyce! lol

Post autor: slayer »

No Lao Che wydaje mi sie bardzo na miejscu, szczegolnie, ze mozesz zaplusowac np. tym ze wykorzystuja poezje Baczyńskiego
Jazz is not dead, it just smells funny.
Awatar użytkownika
Tomek(JMM)
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1435
Rejestracja: pt paź 22, 2004 8:47 pm
Skąd: Łódź

Re: Bunt w muzyce! lol

Post autor: Tomek(JMM) »

Nie zapomnij o "Dziwny To Jest Świat" Niemena. No i czy możesz wykorzystywać też zagraniczne kompozycje do tekstu?
juras
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1574
Rejestracja: ndz lut 06, 2005 2:41 pm
Skąd: Poznań

Re: Bunt w muzyce! lol

Post autor: juras »

ale to te dzieła mają wyrażać bunt, czyli mieć jakąś buntowniczą treść, czy same mają być buntem (np. jakaś muzyka eksperymentalna jako bunt wobec konwencji muzycznych)? ;-)
nie no zartuje, zapewne chodzi o to pierwsze. JMM słusznie tu zasugerował Niemena, dodaj na przykład jeszcze "Chcemy być sobą' Perfectu no i pewnie 'Mury' Kaczmarskiego byłyby na miejscu. Nauczycielce pewnie lepiej przemówią takie przykłady ;-) no i warto odwołać się do muzyki punkowej, która sama przez się wyraża już radykalny bunt. najlepiej dezerter 'uległość', ksu 'pod prąd' albo coś armii, np: 'to moja zemsta'. móglbyś tu zabłysnąć odwołując się do gnozy, bunt przeciw wrzeceniu człowieka w ten świat, w to ciało.
literackich przykładów też szukasz?
herki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4928
Rejestracja: pn maja 23, 2005 6:05 pm
Skąd: wawa

Re: Bunt w muzyce! lol

Post autor: herki »

Tomek(JMM) pisze:Nie zapomnij o "Dziwny To Jest Świat" Niemena. No i czy możesz wykorzystywać też zagraniczne kompozycje do tekstu?
No mogę też zagraniczne oczywiście. Dzięki z propozycję.

Juras -> w sumie masz rację, ale np. Mury wydają mi się strasznie oklepane, chociaż mógłbym coś tam też o nich zrobię. No na razie zbieram materiały, potem pomyślę jak będę miał trochę więcej jak to wszystko pozlepiać :) Jak masz jakieś literackie przykłady to też chętnie przyjmę;)

A i co to jest ta gnoza o której piszesz? Domyślam się, że to literówka jakaś ale nie mogę rozszyfrować co miało być xd
juras
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1574
Rejestracja: ndz lut 06, 2005 2:41 pm
Skąd: Poznań

Re: Bunt w muzyce! lol

Post autor: juras »

http://pl.wikipedia.org/wiki/Gnoza
http://gnosis.art.pl/prokopiuk_gnoza_i_gnostycyzm01.htm
tu tak na szybko co znalazłem o samej definicji, a tu masz dobre wyjaśnienie o co chodzi w kontekście armii. jest to fragment komentarza specjalisty od gnostycyzmu, a dotyczy własnie tekstów armii.

W odczuciu i rozumieniu - także w micie - gnostyckim, człowiek został "wrzucony" w świat (nie ze swej winy), który jest jego więzieniem. (Motyw "wrzucenia" w świat powrócił w XX wieku w filozofii egzystencjalistycznej - HEIDEGGER używa pojęcia Geworfenheit.) Ale u BUDZYŃSKIEGO - nie wiem, czy z (bezwiednej?) inspiracji gnostyckiej czy (świadomej?) inspiracji egzystencjalistycznej - motyw "wrzucenia w świat" znajdujemy wyrażony expressis verbis: To moja zemsta: "Nie jestem stąd/Tu mnie wrzucono pewnego dnia... Tu mnie zabito pewnego dnia/By zabić znów... Tu moje życie jest nieobecne/Prawdziwa miłość jest niepodobna/Tu mnie wrzucono/Bym sam na sam". (Teraz zatem nastrój rozpaczy jest w pełni zrozumiały - i zrozumiały jest "krzyk" człowieka, który ją wyraża.)

Człowiek "wrzucony w świat" ma pełne poczucie alienacji - nie jest sobą prawdziwym (czy to doznanie miał na myśli RIMBAUD, kiedy pisał: "Ja - to ktoś inny"?). BUDZYŃSKI mówi to wprost w tekście Nie ja: "Nie jestem tym za kogo mnie masz... Nie żyję i nie umieram/przeważnie jestem niczym... nie ja/nie ja/nie ja".

Poczucie porzucenia znajdujemy z kolei w tekście To, czego nigdy nie widziałem: "Aniołowie powoli wracają do nieba/a my na dole patrzymy do góry/i każdy z nas umiera od nowa/bo jesteśmy sami, jesteśmy mordercami...". W tym tekście pojawia się także motyw pomyłki jako przyczyny naszego "wrzucenia w świat": "Jeździec bez głowy pomylił drogę/pokazał nam bezsenny kraj/i cały nasz grzech zaciążył tak...".

W gnozie - w przeciwieństwie do tzw. chrześcijaństwa ortodoksyjnego (zwłaszcza zaś w katolickiej, a później protestanckiej tradycji Pawłowo-Augustyńskiej) - człowiek jest wprawdzie istotą "upadłą", ale nie upadłą totalnie. Nawet w najgłębszą i najciemniejszą noc upadku nie opuszcza go światło ducha. Ten wątek wypełnia tekst Gdzie ja tam będziesz Ty - owym "Ty" może być dla nas każdy drugi człowiek, ale przecież w każdym człowieku żyje wyższe Ty: Soter-Zbawiciel, Wyzwoliciel. Na dnie duszy nikt z nas nie jest osamotniony.

W Legendzie jednak - zdumiewająco jednolitej w swej mrocznej poezji - dominuje jeszcze atmosfera otchłani, rozpaczy i śmierci: "Głowa ma dość/łomot starego ja/jak można znosić myśl, że dąży się do zła/przez wszystkie dni, za jakiś dawny grzech/spójrzmy jak pada cień/będzie nasza śmierć". W Legendzie niejako przeżywamy ową nadranną - najgłębszą noc, poprzedzającą nadejście światła dnia.

Światło pojawia się w Przebłysku 5 - tu podnosi się wołanie: "Światło - świeć/Światło - prowadź mnie... Przyniosłeś ogień, beztroski śmiech", by przejść niemal w litanię: "Zawsze i wszędzie/w błędzie, obłędzie/cokolwiek się stanie/gdziekolwiek będziesz/niech cię strzeże/niech cię wspiera... Światło". (Tę atmosferę oczekiwania, "początku nadziei", pogłębia Opowieść zimowa.)

Człowiek uwięziony - dusza ludzka w świecie materii - może ulec rozpaczy, a nawet rezygnacji, ale może też sięgnąć po broń buntu. W poezji BUDZYŃSKIEGO płomień buntu wybucha w tekście To moja zemsta: "Słuchajcie więc/To moja pieśń/Moja herezja/To moja zemsta/To moja walka/Moja nadzieja/Że nie jestem stąd/Nie z tego świata...". Jest to bunt czysto gnostycki - nie w imię jakichkolwiek "wartości" materialnych, lecz w imię transcendencji. Jest to Herezja dużą literą - Herezja nadziei na wyzwolenie.

Bunt ten krzepnie, wzmaga się i precyzuje w tekście Niezwyciężony. Tu człowiek odpowiada na głos Wyzwoliciela: "Jak orzeł spadasz na zdobycz... oddaję Ci twój czas i czekam na znak". Słyszymy wezwanie do Bóstwa w nas: "Niezwyciężony/poznać się daj... wstawaj i walcz". (Tylko Bóstwo w nas "mieszka tak blisko, najbliżej jak tylko się da".)

Wreszcie - finis coronat opus - tekst Podróż na Wschód. (Pamiętajmy, że Wschód zawsze był symbolem Światła.) "Cóż po mnie tu?" - oto prastare pytanie gnostyka. I odpowiedź: "Uciekaj stąd". (Tym, którzy postawę taką obrzucają epitetem "eskapizmu", trzeba przypomnieć słowa wielkiego historyka angielskiego, ARNOLDA TOYNBEE'EGO: "Czy można nazwać eskapistą człowieka, który opuszcza tonący statek, by sprowadzić pomoc?".)

Tak więc w (dokładnie) dziesięciu tekstach BUDZYŃSKIEGO przewija się przed nami cały mit gnostycki we wszystkich swych najważniejszych kategoriach: wrzucenia człowieka w świat, jego rozpaczy, jego buntu, jego nadziei na wyzwolenie - i jego wyzwolenia, Podróży na Wschód. Oczywiście, Autor tych tekstów mógł ulec bezpośredniej inspiracji gnostyckiej - w naszych czasach publikuje się i pisze w świecie dość sporo o gnozie i gnostycyźmie. Gdyby nawet tak było, zawsze pozostaje jeszcze pytanie, dlaczego właśnie mit gnostycki go zainteresował. Gdyby jednak wątki tego mitu pojawiły się w twórczości BUDZYŃSKIEGO spontanicznie, w sposób bezwiedny, mielibyśmy do czynienia z przykładem zmartwychwstawania (nie jedynym zresztą) gnozy i gnostycyzmu, powstawania z pozornej śmierci ostatniego półtora tysiąca lat.

Tym, co zdumiewa mnie w tym fakcie i nastraja do zadumy, nie jest nawet samo jego pojawienie się w naszych czasach (jak powiedziałem, nie jest ono czymś wyjątkowym ani w naszej kulturze, ani nawet na gruncie rocka). Fakt ten bowiem jest jednym z symptomów "wołania o pomoc", które dobywa się z piersi człowieka, kiedy zawiodły go tradycyjne i ortodoksyjne drogi ratunku. Tym, co jest w nim dla mnie najbardziej uderzające, jest odrodzenie mitu gnostyckiego w tej sferze kultury masowej, którą sam uważam za jej dno. I znajduję tylko jedno wyjaśnienie tego - tak pozornie wewnętrznie sprzecznego - zjawiska. Wyjaśnienie to znajdujemy w - notowanym od I Chingu po STEINERA i JUNGA - paradoksalnym charakterze świata, w który nas wrzucono: zgodnie z rządzącym nim prawem enantiodromii "przeciwieństwa się stykają" i osiągnąwszy swą skrajną postać, przechodzą jedno w drugie. Toteż tylko w najciemniejszej otchłani rodzi się największe Światło. (Prawa tego nie muszę uzasadniać szczegółowo.)

nie wiem czy Ci się to przyda, tak czy siak powodzenia ;-)
herki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4928
Rejestracja: pn maja 23, 2005 6:05 pm
Skąd: wawa

Re: Bunt w muzyce! lol

Post autor: herki »

Hm, ciekawe tylko boję się, że nie zapoznam się na tyle dogłębnie z zagadnieniem, aby potem odpowiedzieć na mniej lub bardziej chamskie pytanie komisji. No ale warto by było spróbować xd

A pytałeś też o dzieła literackie, jak masz jakieś ciekawe propozycje to wal.
juras
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1574
Rejestracja: ndz lut 06, 2005 2:41 pm
Skąd: Poznań

Re: Bunt w muzyce! lol

Post autor: juras »

heh, żeby nie było wątpliwości to ja nie jestem żadnym znawcą tego tematu ;-) ale bardzo lubię armię i kiedyś zainteresowała mnie ta interpretacja. a co do literatury, to też żaden ze mnie znawca, ale moge pomyśleć ;-)
Awatar użytkownika
slayer
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6853
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm

Re: Bunt w muzyce! lol

Post autor: slayer »

herki pisze:No mogę też zagraniczne oczywiście
U2-Walk On
pewien rodzaj buntu... w walce o wolnosc, lirycznie jak i muzycznie przepiekne
Jazz is not dead, it just smells funny.
Dani Filth
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 863
Rejestracja: pn sie 28, 2006 7:34 pm

Re: Bunt w muzyce! lol

Post autor: Dani Filth »

Behemoth - "The Apostasy"

Apostazja (z gr. odstąpienie, bunt) — odejście od wiary; w pierwotnym znaczeniu — całkowite porzucenie wiary chrześcijańskiej. Obok herezji i schizmy należy do podstawowych przyczyn rozłamów jedności Kościoła. Termin został również adoptowany do ogólnych pojęć religioznawczych oraz wykorzystywany przez religie i wyznania niechrześcijańskie.

Pierwsze co mi się nasunęło na myśl, gdy zobaczyłem ten temat :)
Nemesis...as one we stand!!
Awatar użytkownika
Abstract
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4424
Rejestracja: pt cze 03, 2005 10:16 am
Skąd: Sosnowiec

Re: Bunt w muzyce! lol

Post autor: Abstract »

Tak, świetny pomysł zarzucić Behemothem i apostazją na prezentacji maturalnej :D
Evil
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 755
Rejestracja: czw lis 01, 2007 4:08 pm

Re: Bunt w muzyce! lol

Post autor: Evil »

to by byl chyba bunt egzaminatorow i olali by Cie na dzien dobry
ODPOWIEDZ