Obserwator --> zarzuć jakimiś przykładowymi set listami jeśli dysponujesz :>
Megadeth
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Megadeth
Pewnie standardowy mix 
Obserwator --> zarzuć jakimiś przykładowymi set listami jeśli dysponujesz :>
Obserwator --> zarzuć jakimiś przykładowymi set listami jeśli dysponujesz :>
Re: Megadeth
Ostatnio grali:
Perth setlist:
Sleepwalker
Take No Prisoners
Wake Up Dead
Hangar 18
Gears Of War
A Tout Le Monde (with Cristina Scabbia)
Ashes In Your Mouth
Washington Is Next
Tornado Of Souls
Symphony Of Destruction
Peace Sells - EXT.
Burnt Ice
Holy Wars/Mechanix
Perth setlist:
Sleepwalker
Take No Prisoners
Wake Up Dead
Hangar 18
Gears Of War
A Tout Le Monde (with Cristina Scabbia)
Ashes In Your Mouth
Washington Is Next
Tornado Of Souls
Symphony Of Destruction
Peace Sells - EXT.
Burnt Ice
Holy Wars/Mechanix
-
obserwator
- -#Long distance runner

- Posty: 895
- Rejestracja: wt lut 28, 2006 11:35 pm
- Skąd: jelenia góra
Re: Megadeth
na metalmanii w 97 był set skrócony
Sydney Setlist:
Sleepwalker
Take No Prisoners
Wake Up Dead
Hangar 18
Gears of War
A Tout Le Monde (with Cristina Scabbia)
In My Darkest Hour
Ashes in Your Mouth
Washington is Next
Tornado of Souls
Symphony of Destruction
Peace Sells
Burnt Ice
Holy Wars
Tokyo Setlist:
Sleepwalker
Take No Prisoners
Wake Up Dead
Skin O' My Teeth
Washington Is Next
Kick The Chair
Darkest Hour
Hangar 18
Gears Of War
A Tout Le Monde
Tornado
Ashes In Your Mouth
Never Walk Alone
Symphony Of Destruction - Ext.
Trust
Peace Sells - Ext.
Burnt Ice
Holy Wars
Sydney Setlist:
Sleepwalker
Take No Prisoners
Wake Up Dead
Hangar 18
Gears of War
A Tout Le Monde (with Cristina Scabbia)
In My Darkest Hour
Ashes in Your Mouth
Washington is Next
Tornado of Souls
Symphony of Destruction
Peace Sells
Burnt Ice
Holy Wars
Tokyo Setlist:
Sleepwalker
Take No Prisoners
Wake Up Dead
Skin O' My Teeth
Washington Is Next
Kick The Chair
Darkest Hour
Hangar 18
Gears Of War
A Tout Le Monde
Tornado
Ashes In Your Mouth
Never Walk Alone
Symphony Of Destruction - Ext.
Trust
Peace Sells - Ext.
Burnt Ice
Holy Wars
mtszły
Re: Megadeth
Szkoda że nie ma She Wolf.
-
obserwator
- -#Long distance runner

- Posty: 895
- Rejestracja: wt lut 28, 2006 11:35 pm
- Skąd: jelenia góra
Re: Megadeth
grają też "she wolf" wymiennie z jakimś kawałkiem, nie pamiętam jakimM@ti pisze:Szkoda że nie ma She Wolf.
mtszły
Re: Megadeth
Powinni na każdym koncercie to grać. Koncertowo ten kawałek miażdży.
-
obserwator
- -#Long distance runner

- Posty: 895
- Rejestracja: wt lut 28, 2006 11:35 pm
- Skąd: jelenia góra
Re: Megadeth
nooo, jest wypas, ale jeszcze lepiej by było, gdyby grali wersje rozszerzoną, taką jak na "rude awakening" z tymi pięknymi solóweczkamiM@ti pisze:Powinni na każdym koncercie to grać. Koncertowo ten kawałek miażdży
mtszły
Re: Megadeth
O to to, widziałem ją na youtube. Poezja.
Re: Megadeth
Taki set by mi w zupełności wystarczyłobserwator pisze:Sydney Setlist:
Sleepwalker
Take No Prisoners
Wake Up Dead
Hangar 18
Gears of War
A Tout Le Monde (with Cristina Scabbia)
In My Darkest Hour
Ashes in Your Mouth
Washington is Next
Tornado of Souls
Symphony of Destruction
Peace Sells
Burnt Ice
Holy Wars
Kurka, aż 4 kawałki z "Rust In Peace"
Mogliby tylko dorzucić chociaż jeden z "The System Has Failed" i wzmocnić reprezentację "Countdown To Extinction"
Ale nie ma co narzekać, pięknie będzie na pewno.
-
obserwator
- -#Long distance runner

- Posty: 895
- Rejestracja: wt lut 28, 2006 11:35 pm
- Skąd: jelenia góra
Re: Megadeth
o tak !Artur pisze:Mogliby tylko dorzucić chociaż jeden z "The System Has Failed" i wzmocnić reprezentację "Countdown To Extinction"
Ale nie ma co narzekać, pięknie będzie na pewno.
no, mi w sumie też, ale jednak wolałbym usłyszeć około 20 wałków. zresztą, najważniejsze, że w końcu zobacze 'deth i to jest piękneArtur pisze:Taki set by mi w zupełności wystarczył
mtszły
Re: Megadeth
Megadeth widziałem 2 razy ('97 i '01) i za każdym razem miazga była doskonała
W marcu pewno będzie podobnie
Ja nie odpuszczę tego koncertu...
www.MetalSide.pl
-
Deleted User 622
Re: Megadeth
za gondolinem:
Wg. nieoficjalnych źródeł, Glen Drover nie jest już gitarzystą Megadeth. Jego następcą ma zostać Chris Broderick, który w przeszłości związany był z takimi zespołami jak Jag Panzer i Nevermore.
Re: Megadeth
Właśnie na onecie przeczytałem. Niech Friedman wraca. :j
-
obserwator
- -#Long distance runner

- Posty: 895
- Rejestracja: wt lut 28, 2006 11:35 pm
- Skąd: jelenia góra
Re: Megadeth
"Potwierdziły się informacje o zmianie w składzie grupy Megadeth. Szeregi legendy thrash metalu opuścił gitarzysta Glen Drover.
Glen opuścił formację Dave'a Mustaine'a z powodów rodzinnych. Jego następcą został już oficjalnie Chris Broderick, który ma za sobą staż w grupach Nevermore i Jag Panzer. Lider Megadeth zapewnia, że z nowym gitarzystą zespół będzie brzmieć jeszcze mocniej niż z Droverem.
Koncertowy chrzest Brodericka jako członka Megadeth nastąpi 4 lutego w Finlandii."
chrzest już się odbył i z tego co mi wiadomo to chris wypadł bardzo dobrze. macie tutaj kilka filmików ze znośną jakością
http://uk.youtube.com/watch?v=5r0ZYowqarc
http://uk.youtube.com/watch?v=k5H-PL5rmug
http://uk.youtube.com/watch?v=wPM-nGb57nM
http://uk.youtube.com/watch?v=zKU4Q33cUAg
tutaj solówki są wykonane idealnie
Glen opuścił formację Dave'a Mustaine'a z powodów rodzinnych. Jego następcą został już oficjalnie Chris Broderick, który ma za sobą staż w grupach Nevermore i Jag Panzer. Lider Megadeth zapewnia, że z nowym gitarzystą zespół będzie brzmieć jeszcze mocniej niż z Droverem.
Koncertowy chrzest Brodericka jako członka Megadeth nastąpi 4 lutego w Finlandii."
chrzest już się odbył i z tego co mi wiadomo to chris wypadł bardzo dobrze. macie tutaj kilka filmików ze znośną jakością
http://uk.youtube.com/watch?v=5r0ZYowqarc
http://uk.youtube.com/watch?v=k5H-PL5rmug
http://uk.youtube.com/watch?v=wPM-nGb57nM
http://uk.youtube.com/watch?v=zKU4Q33cUAg
tutaj solówki są wykonane idealnie
mtszły
Re: Megadeth
Ważne żeby nie pitolił jak Pitrelli i już będzie dobrze 
Re: Megadeth
www.MetalSide.pl
-
obserwator
- -#Long distance runner

- Posty: 895
- Rejestracja: wt lut 28, 2006 11:35 pm
- Skąd: jelenia góra
Re: Megadeth
ja wiem, wiem. tak tylko wkleiłem sobie - takie potwierdzeniegumbyy pisze:To już wiadomo prawie od miesiąca
mtszły
-
obserwator
- -#Long distance runner

- Posty: 895
- Rejestracja: wt lut 28, 2006 11:35 pm
- Skąd: jelenia góra
Re: Megadeth
na youtube pojawiły się filmiki ze stockholmu. boderick gra solówki chyba lepiej niż sam friedman
mtszły
Re: Megadeth
Wkurzyłem sie dziś strasznie
Pierwszy raz słuchałem remasterów "Peace Sells..." i "So Far, So Good..." (nieważne, że obydwa mam od ponad roku
to i tak nie pierwsza taka sytuacja
"Somewhere In Poland 2003" KATa nadal czeka na premierowy odsłuch, a nie słuchalem tego nawet z mp3
ale to już temat na osobną historię
).
Pomny doświadczeń z trzema jakie posiadałem już wcześniej i które przesłuchałem już dość sporo razy (RIP, CTE, Y) wiedziałem, że coś na pewno było zmieniane, ale mialem nadzieje, że były to zmiany takie jak w przypadku "Countdown To Extinction" i "Youthanasia", czyli z mojego punktu widzenia raczej kosmetyczne, bo na "Rust In Peace" nie podoba mi sie że pozmieniał chórki w "Take No Prisoners" + chyba cośtam jeszcze w "Five Magics".
Po prawdzie to nie wiem dlaczego na to liczyłem, bo logika powinna podpowiadać co innego, w końcu CTE i Y nagrywane były dużo później, kiedy Megadeth już nie przepijał całej kasy na studio
no ale wracając do sedna - to co Mustaine zrobił z "Peace Sells..." woła wg mnie o pomste do nieba :angry tak jak przy słuchaniu CTE i RIP nie byłem powiedzmy zniesmaczony, a remastera "Youthanasii" słucha sie akurat wyśmienicie, tak przy "Peace Sells..." byłem zszokowany. Ja nie wiem po co ten facet to robił, czemu nie potrafił zrozumieć, że pewnych rzeczy sie nie zmienia, że album ma być pewnym zapisem danej epoki, możliwości nagrywania jakie wtedy były... pozbawił ten album tego czegoś, tego zajebistego klimatu.. brakuje mi przestrzeni, wszystko ścisnął, gitary jakby pozbawił ostrości. w ogóle to chyba nawet partie wokalne pozmieniał w niektórych miejscach O_o naprawde, chwilami to jakbym innej płyty słuchał. Pewnie sie przyzwyczaje z czasem, ale sądzę, że bede preferował mp3 "Peace Sells..." aniżeli 'oryginał' (nie sądziłem, że to kiedyś napisze), no masakra.
Paradoks - 4 bonus tracki zamieszczone na remasterze "Peace Sells...", którymi nie są wersje demo (jak w przypadku remasterów 3-ech albumów przytoczonych wcześniej) a mixy dokonane przez oryginalnego producenta albumu, Randy'ego Burnsa ale nie te ostateczne które znalazły sie na albumie ale jakieś wstępne, chwilami dużo bardziej przypominają mi moje kochane "Peace Sells..." niż to co zrobił Mustaine...
w przypadku "So Far, So Good... So What!" nie jest może tak tragicznie, w sumie dobrze że nieco brzmienie perkusji poprawił, ale bez wpadek sie nie obyło - początek "Into The Lungs Of Hell" i te 'fanfary', których na normalnej wersji na pewno tak dobrze nie słychać to jakiś ROTFL. Pierwsza (dosłownie) sekunda "In My Darkest Hour" też mnie wkurzyła strasznie. Ogólnie to w tym wypadku jest nieco lepiej niż przy "PSBWB" (co też jest swoistym paradoksem, bo to o "So Far..." panowała opinia że ma spieprzone brzmienie), ale też za dużo ingerencji.
Nie kumam po co to zmieniał
Spróbuje sie do tego przyzwyczaić, jutro specjalnie znowu zapodam wszystkie 5 remasterów a potem zestawie z tym co mam na mp3, ale niestety całościowo to uważam, że głupio zrobił, strasznie głupio. W sumie to żal, płytki ładnie wydane, wszystko cacy, wystarczyło zostawić muzyke bez jakiejkolwiek ingerencji i wszystko byłoby git...
A swoją drogą to ranking mi sie nieco zmienił
a w każdym razie czołówka, bo od czasu jak mam znowu faze na nich to i tak puszczam póki co tylko 5 pierwszych płyt
Rust In Peace / Countdown To Extinction
Peace Sells... But Who's Buying?
So Far, So Good... So What! / The System Has Failed
zobacze jeszcze czy lepsza "Youthanasia" czy "United Abominations".
Pierwszy raz słuchałem remasterów "Peace Sells..." i "So Far, So Good..." (nieważne, że obydwa mam od ponad roku
Pomny doświadczeń z trzema jakie posiadałem już wcześniej i które przesłuchałem już dość sporo razy (RIP, CTE, Y) wiedziałem, że coś na pewno było zmieniane, ale mialem nadzieje, że były to zmiany takie jak w przypadku "Countdown To Extinction" i "Youthanasia", czyli z mojego punktu widzenia raczej kosmetyczne, bo na "Rust In Peace" nie podoba mi sie że pozmieniał chórki w "Take No Prisoners" + chyba cośtam jeszcze w "Five Magics".
Po prawdzie to nie wiem dlaczego na to liczyłem, bo logika powinna podpowiadać co innego, w końcu CTE i Y nagrywane były dużo później, kiedy Megadeth już nie przepijał całej kasy na studio
no ale wracając do sedna - to co Mustaine zrobił z "Peace Sells..." woła wg mnie o pomste do nieba :angry tak jak przy słuchaniu CTE i RIP nie byłem powiedzmy zniesmaczony, a remastera "Youthanasii" słucha sie akurat wyśmienicie, tak przy "Peace Sells..." byłem zszokowany. Ja nie wiem po co ten facet to robił, czemu nie potrafił zrozumieć, że pewnych rzeczy sie nie zmienia, że album ma być pewnym zapisem danej epoki, możliwości nagrywania jakie wtedy były... pozbawił ten album tego czegoś, tego zajebistego klimatu.. brakuje mi przestrzeni, wszystko ścisnął, gitary jakby pozbawił ostrości. w ogóle to chyba nawet partie wokalne pozmieniał w niektórych miejscach O_o naprawde, chwilami to jakbym innej płyty słuchał. Pewnie sie przyzwyczaje z czasem, ale sądzę, że bede preferował mp3 "Peace Sells..." aniżeli 'oryginał' (nie sądziłem, że to kiedyś napisze), no masakra.
Paradoks - 4 bonus tracki zamieszczone na remasterze "Peace Sells...", którymi nie są wersje demo (jak w przypadku remasterów 3-ech albumów przytoczonych wcześniej) a mixy dokonane przez oryginalnego producenta albumu, Randy'ego Burnsa ale nie te ostateczne które znalazły sie na albumie ale jakieś wstępne, chwilami dużo bardziej przypominają mi moje kochane "Peace Sells..." niż to co zrobił Mustaine...
w przypadku "So Far, So Good... So What!" nie jest może tak tragicznie, w sumie dobrze że nieco brzmienie perkusji poprawił, ale bez wpadek sie nie obyło - początek "Into The Lungs Of Hell" i te 'fanfary', których na normalnej wersji na pewno tak dobrze nie słychać to jakiś ROTFL. Pierwsza (dosłownie) sekunda "In My Darkest Hour" też mnie wkurzyła strasznie. Ogólnie to w tym wypadku jest nieco lepiej niż przy "PSBWB" (co też jest swoistym paradoksem, bo to o "So Far..." panowała opinia że ma spieprzone brzmienie), ale też za dużo ingerencji.
Nie kumam po co to zmieniał
Spróbuje sie do tego przyzwyczaić, jutro specjalnie znowu zapodam wszystkie 5 remasterów a potem zestawie z tym co mam na mp3, ale niestety całościowo to uważam, że głupio zrobił, strasznie głupio. W sumie to żal, płytki ładnie wydane, wszystko cacy, wystarczyło zostawić muzyke bez jakiejkolwiek ingerencji i wszystko byłoby git...
A swoją drogą to ranking mi sie nieco zmienił
Rust In Peace / Countdown To Extinction
Peace Sells... But Who's Buying?
So Far, So Good... So What! / The System Has Failed
zobacze jeszcze czy lepsza "Youthanasia" czy "United Abominations".
-
obserwator
- -#Long distance runner

- Posty: 895
- Rejestracja: wt lut 28, 2006 11:35 pm
- Skąd: jelenia góra
Re: Megadeth
z tym "peace sells..." to się zgodzę w większości, choć nie przeszkadzają mi te zmiany brzmieniowe aż tak. faktem jest, że płyta straciła swoją "zadziorność", ale w sumie dobrze mi się słucha tego remastera i się przyzwyczaiłem. propos "so far..." to wg mnie wszystko na +
myślę, że dave po prostu zrobił tak, jak chciał żeby zawsze było
ja teraz z niecierpliwością czekam jak mi się występ z helsinek zassa, no i wyczekuje jakiegoś broadcastu. chris wymiata solóweczki pięknie po prostu i chcę to usłyszeć w jak najlepszej wersji
mam nadzieję, że "ua" nie było ostatnią płytą 'deth, i że z chrisem nagrają coś jeszcze lepszego
ja teraz z niecierpliwością czekam jak mi się występ z helsinek zassa, no i wyczekuje jakiegoś broadcastu. chris wymiata solóweczki pięknie po prostu i chcę to usłyszeć w jak najlepszej wersji
mam nadzieję, że "ua" nie było ostatnią płytą 'deth, i że z chrisem nagrają coś jeszcze lepszego
mtszły
