Mike Patton

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
likipiki
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3214
Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
Skąd: Racibórz / Kraków

Re: Mike Patton

Post autor: likipiki »

zagrają w Pradze i Berlinie. jeśli w Polsce, to w Spodku/Arenie/hali ŁKSu/Torwarze. pzdr.
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
El Dorado

Re: Mike Patton

Post autor: El Dorado »

Na hali ŁKSu <3 <3 <3 <3
Awatar użytkownika
likipiki
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3214
Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
Skąd: Racibórz / Kraków

Re: Mike Patton

Post autor: likipiki »

dobra, nie mam pojęcia czy to się nazywa hala ŁKSu czy jakkolwiek inaczej. chodzi mi o to co powstaje zaraz obok stadionu. nawet nie wiem w jakim stopniu zaawansowania to jest :)
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: Mike Patton

Post autor: syzygy »

Patton się uwstecznia, trudno :P

kiedy się pojawią pierwsze daty, w jakim okresie mniej więcej będzie ta trasa?
Ceny biletów będą zaporowe?
Awatar użytkownika
Mike Patton
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 483
Rejestracja: czw sie 14, 2008 6:54 am
Skąd: Zakopane

Re: Mike Patton

Post autor: Mike Patton »

Ostatnio zmieniony pt cze 12, 2009 7:44 pm przez Mike Patton, łącznie zmieniany 2 razy.
yankes
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4088
Rejestracja: pt mar 30, 2007 7:06 pm

Re: Mike Patton

Post autor: yankes »

Fajnie, że pomyślałeś o innych, którzy niekoniecznie chcieli znać set listę. To po pierwsze. Po drugie, o tym koncercie już pisałem w temacie występu Faith No More w Gdyni viewtopic.php?t=8503 a o transmisji z download festiwal w temacie o zagranicznych festiwalach viewtopic.php?t=8413&start=160

pozdro ;-)
Awatar użytkownika
Mike Patton
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 483
Rejestracja: czw sie 14, 2008 6:54 am
Skąd: Zakopane

Re: Mike Patton

Post autor: Mike Patton »

Wiem , ale zauważyłem to dopiero po wysłaniu mojego posta...
Deleted User 804

Re: Mike Patton

Post autor: Deleted User 804 »

set usunięty ;-)
herki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4928
Rejestracja: pn maja 23, 2005 6:05 pm
Skąd: wawa

Re: Mike Patton

Post autor: herki »

Rozsądnie ale nazwy kawałków przy linkach trochę set zdradzają :dance:
Deleted User 804

Re: Mike Patton

Post autor: Deleted User 804 »

a na te nie zwróciłem uwagi
Awatar użytkownika
Mike Patton
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 483
Rejestracja: czw sie 14, 2008 6:54 am
Skąd: Zakopane

Re: Mike Patton

Post autor: Mike Patton »

Faith No More - Niemcy, Berlin (Kindl-Buhne Wuhlheide 16.06.2009)

Do Berlina pojechałem z shortcutem. Jechałem aż 17h w jedną stronę, ale opłacało się! W roli supportu Wystąpili Farmers Market i Zu czyli zespoły z wytwórni Pattona. Pierwszego supportu nie widzaiłem, a Zu dało bardzo żywiołowy koncert, szkoda tylko ,że Patton nie wyszedł wykonać z nimi chociażby jednego utwor:( Myślałem, że wyjdzie, bo koncertował z nimi dośc dużo a poza tym był przyszykowany dla niego mikrofon na środku. Patton razem z Roddy'm oglądali koncert zza sceny:)

Jeśli chodzi o Faith No More to dali zajebisty koncert a Patton ze swoich projektów jak Fantomas,Moonchild czy Tomahawk wprowadził niektóre kawałki Faith No More w inny wymiar i jest dużo lepszym wokalistą niż przed laty! Mike mimo kontuzji nogi, którą często podpierał laską, która na początku trasy służyła mu tylko jako rekwizyt skakał często na jednej nodze, żeby nie obciążać tej kontuzjowanej (to się nazywa poświęcenie!) Setlista też super, chociaż już trochę sie powtarza od początku trasy, także mogliby coś zmienić... Mimo to, że Patton dwoił się i troił na scenie i miał kontakt z publicznością to widocznie dla niemców to za mało, bo Kindl-Buhne Wuhlheide nie zapełniła się do ostatniego miejsca powiem nawet, że na trybunch świeciło pustkami może to dlatego, że FNM daję aż 6 koncertów w Niemczech albo dlatego ,że tego samego dnia w Berlinie występowali też Neil Young, Motley Crue i Simply Minds. Niemieccy fani są beznadziejni rzucali często na scenę butelki i kubki plastikowe i stali jak słupy soli, mimo tego zespół aż dwa razy bisował. Moje niektóre clipy z koncertu, także zobaczycie jak kulał i skakał często na jednej nodze Patton... Aha jeszcze jedno rozwalił mnie cover Lady Gagi - Poker Face:)

The Real Thing
- http://www.youtube.com/watch?v=LC39nWXb ... annel_page

From Out Of Nowhere - http://www.youtube.com/watch?v=7cHFls__ ... annel_page

Land Of Sunshine - http://www.youtube.com/watch?v=GtGPHiHH ... annel_page

Caffeine - http://www.youtube.com/watch?v=eY_tMwkU ... annel_page

Evidence Spanish Version
- http://www.youtube.com/watch?v=dYS_Nocq ... annel_page

Poker Face/Chinese Arithmetic - http://www.youtube.com/watch?v=JyWlikgw ... annel_page


Setlista z koncertu:

1.Reunited
2.The Real Thing
3.From Out Of Nowhere
4.Land Of Sunshine
5.Caffeine
6.Evidence (in Spanish)
7.Poker Face/Chinese Arithmetic
8.Surprise! You\’re Dead!
9.Easy
10. Cuckoo for Caca
11.Ashes to Ashes
12.Midlife Crisis
13.Introduce Yourself
14.The Gentle Art of Making Enemies
15. I Started a Joke
16. King for a Day
17. Be Aggressive
18. Epic
19. Mark Bowen

ENCORE 1
20.Chariots of Fire/Stripsearch
21.We Care A Lot

ENCORE 2
22.Pristina
Ostatnio zmieniony czw cze 18, 2009 4:04 pm przez Mike Patton, łącznie zmieniany 3 razy.
Awatar użytkownika
Mike Patton
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 483
Rejestracja: czw sie 14, 2008 6:54 am
Skąd: Zakopane

Re: Mike Patton

Post autor: Mike Patton »

Porcja śmiesznych i ciekawych klipów z tegorocznej trasy Faith No More

Patton skaczący w tłum:) http://www.youtube.com/watch?v=IPxIdY3l ... annel_page

Mike robiący salto jak za młodych lat:) http://www.youtube.com/watch?v=2XQ7zG5t ... annel_page

Mike śpiewający Roddy'iemu happy birthday (Bottum'owi tort wręcza facet- zapomniałem, że Roddy to gej )
http://www.youtube.com/watch?v=OeKRY_7D ... annel_page

Mike Patton połyka a pózniej wyrzyga sznurówkę ze znalezionego buta
http://www.youtube.com/watch?v=9YLvxVoO ... annel_page

Patton znajduje na scenie kobiece majtki zakłada je na głowę wsiada na barki ochraniarza i śpiewa Midlife Crisis
http://www.youtube.com/watch?v=hB_pDOUv ... annel_page

I dalej jazda na ochraniarzu http://www.youtube.com/watch?v=nxH8Dkrr ... annel_page

Mike vs. kamera http://www.youtube.com/watch?v=CFU1KRY9 ... annel_page

Patton masturbuje sie na scenie http://www.youtube.com/watch?v=wUMG73E3mCk

http://www.youtube.com/watch?v=NRjUJdcr ... annel_page
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: Mike Patton

Post autor: syzygy »

krąży gdzieś jakiś dobry boot z trasy FNM?

bardzo dobrze, że Mondo Cane ukazało się po prostu pod szyldem "Mike Patton" a nie jako kolejny jednopłytowy projekt.
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: Mike Patton

Post autor: syzygy »

Kumpel dobrze podsumował Pattona- stara się brzmieć jak maczo. "widziałeś jak on występuje? W białym garniturze...Stąd zero pedalstwa, elegackie brzmienie...."
No dobra, wszystko prawda, brzmi jak maczo, stara się wyglądać jak maczo- ale w wypadku Mondo Cane to się wszystko klei, to nie jest nieudalone usiłowanie stania się czymś więcej- on jest boski, dlaczego ma udawać , że nie jest? :mrgreen:

Płyta roku :cool: ;-)
Awatar użytkownika
Mike Patton
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 483
Rejestracja: czw sie 14, 2008 6:54 am
Skąd: Zakopane

Re: Mike Patton

Post autor: Mike Patton »

Fragment wywiadu z Pattonem z ostatniego Newsweeka:) Jest tam też o wyglądzie i garniturach z Mondo Cane:)

Zapewne nie masz o tym pojęcia, ale twój włoski projekt Mondo Cane, na którym śpiewasz włoskie popowe przeboje idealnie wpisuje się w muzyczny gust Polaków. U nas, bowiem w latach 80. muzyka pop z Włoch była niezwykle popularna…

Mike Patton: Wyobraź sobie, że mam pojęcie. Moi znajomi z Polski opowiadali mi o waszej fascynacji muzyką włoską, że w czasach komunizmu w Polsce tamtejsi gwiazdorzy jak Drupii czy Francesco Napoli byli u was niezwykle popularni i przyjeżdżali często na festiwal…

W Sopocie?

Nie pamiętam nazwy miasta, ale leżało zdaje się nad waszym morzem.

To na pewno chodziło o Sopot.

W każdym razie podobno muzyka z Włoch dla komunistycznej Polski była powiewem świeżości i popowej egzotyki z Zachodu. Nie wiem tylko czy to prawda czy mnie wkręcali.

Dokładnie tak było. Zresztą do dziś powstają u nas muzyczne telewizyjne programy, do których zapraszani są tacy panowie jak Drupii choćby. Rozumiem, zatem polską fascynację włoską muzyką, ale skąd wzięła się ona u ciebie – Kalifornijczyka, który nigdy nie był odgradzany od muzyki przez komunistyczna cenzurę.

Tu akurat nie ma zbyt wielkiej tajemnicy. Moja była żona jest Włoszką i przez blisko sześć lat mieszkałem z nią z Bolonii. Na początku zupełnie nie znałem języka, a że mam wrodzoną awersję do uczenia się w szkołach i wkuwania z podręczników, wpadłem na pomysł, że nauczę się włoskiego słuchając radia. Podczas kiedy żona wychodziła na spotkania ze znajomymi do pracy itp. siedziałem w domu i maniakalnie zasłuchiwałem się w tamtejszych audycjach. W końcu nawet zacząłem nagrywać je na taśmy i z nich uczyć się akcentu, brzmienia. Na początku oczywiście szło mi to okropnie topornie, bo nie miałem pojęcia, o czym mówią, nie znałem słówek a jako uparty człowiek nie chciałem sięgać do słowników. To właśnie podczas słuchania włoskich audycji zacząłem odkrywać ich muzykę. Oczywiście nie mówię tu o wspomnianych przez nas już gwiazdorach lat 70. i 80. jak Drupii, ale o kawałkach dużo wcześniejszych z lat 50. i 60. Włosi byli wówczas pod wielkim wpływem psychodelii, swingu a proste popowe piosenki do radia komponował Ennio Morricone. Kiedy moje małżeństwo się rozpadło i wróciłem do Stanów zabrałem ze sobą wszystkie taśmy i dalej ich słuchałem. Znajomi się ze mnie śmiali, bo włoski towarzyszył mi niemal przy każdym zajęciu czy to było sprzątanie, odkurzanie, gotowani czy komponowanie, ale nie przestałem. W bodaj 2007 roku pomyślałem w końcu, że fajnie byłoby zagrać te numery. Tyle, że nie po bożemu z gitarowym bandem a z wielkim rozmachem – dorzucić do nich orkiestrę, dęciaki, jazzowe gitary zamieniając popowe kawałki w coś na kształt profesjonalnego muzycznego kabaretu z moim włoskim przegiętym imagiem.

Podczas koncertów z Mondo Cane paradujesz w białym staroświeckim garniturze i wyglądasz troszkę na alfons ze starych filmów.

Właśnie o to chodziło. (śmiech) O totalną zgrywę i dobrą zabawę nie tylko z dźwiękami, ale z całym włoskim stereotypem macho z brylantyną na włosach.

Projekt nazywa się Mondo Cane, czy to celowe nawiązanie do słynnego dokumentu „Pieski świat” Paolo Cavary i Gualtiero Jacopettiego?
I tak i nie. Bardzo dobrze znam ten dokument. Na początku lat 60. przez pokazywanie na ekranie drastycznych ujęć prawdziwej śmierci wywołał przecież skandal na świecie i rozpoczął całą falę filmów „mondo” jak choćby seria „Oblicza śmierci”. Więc z jednej strony to było celowe, ale bardzo przekorne nawiązanie do tego filmu. Wiedziałem, że jeśli zatytułuję go Mondo Cane ludzie zwłaszcza ze środowiska metalowego, gdzie ten dokument był popularny będą mieli skojarzenia z krwią, trupami i niezłym czadem a tu proszę – niespodzianka, pan kojarzony z ostrą i ciężką muzyka popierdala sobie po scenie z orkiestrą. Myślę, że kilka osób się na mnie wkurzy (śmiech). A mówiąc już zupełnie poważnie nazwałem ten projekt Mondo Cane nawiązując tak naprawdę nie do filmu a prawdziwego znaczenia tego zwrotu czyli „pieskiego życia”. To taki idiom, który oznacza mniej więcej to, że nic w życiu ci nie wychodzi i ciągle na głowę pada ci deszcz. To określenie idealnie pasowało do treści piosenek, które opowiadają głównie o złamanych sercach, facetach na życiowych rozstajach i tego typu przykrych sprawach.

22 lipca wystąpisz z Mondo Cane we Wrocławiu na największych polskim festiwalu filmowym Era Nowe Horyzonty.

I już się nie mogę doczekać. Dość długo trwały rozmowy z organizatorami na szczęście zakończyły się pozytywnie i przylatuje. Już o tym kiedyś mówiłem w wywiadzie, ale powtórzę to będzie dla mnie dość niezwykłe przeżycie, bowiem wystąpię na scenie we Wrocławiu z orkiestrą, z którą nigdy nie grałem i będziemy mieli bardzo mało czasu na zgranie się, więc adrenalina i lekki stres jest. Ale to dobrze, jak człowieka nie cieszy i nie kręci to, co robi powinien dać sobie z tym spokój.
Awatar użytkownika
Mike Patton
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 483
Rejestracja: czw sie 14, 2008 6:54 am
Skąd: Zakopane

Re: Mike Patton

Post autor: Mike Patton »

Nie będę zakładał nowego tematu, więc dam to tu:

Mike Patton - Laborintus II (Holandia, Amsterdam - 18.06.2010)

Ledwo żywy po Sonisphere Festival pojechałem 17 czerwca do Amsterdamu na koncert Mike Patton (jedyny taki koncert w Europie) Spędziłem 21h w autobusie, żeby wkońcu dotrzeć na 18 czerwca. Koncert odbył się z udziałem ponad 30 osobowej orkiestry i chóry (nie mylić z Mondo Cane) Nie będę się rozpisywał na teamt samego koncertu, bo pewnie i tak nikt tego by nie przeczytał Powiem tylko, że koncert składał się z dwóch częsci. Pierwsza odsłona trwała 30min i wyglądała tak :

http://www.youtube.com/watch?v=68VlxwV7pm8

A druga część trwała 40min. i był to koncert improwizacyjny a brali w niej udział: 2 saksofonistów, perkusista, skrzypaczka, pianista i oczywiście Patton:) A wyglądało to tak:

http://www.youtube.com/wa...feature=related (ten klip akurat nie mojego autorstwa)



Przed koncertem udało mi się spotkać Pattona, poznał mnie bez problemu A po koncercie udało mi się pogadać z Pattonem dłużej i nawet wypić piwo (marzenie się spełniło mogę teraz spokojnie umrzeć Już nie mogę się doczekać kolejnego koncertu z udziałem mojego idola a polski koncert Mondo Cane zbliża się wielkimi krokami :)
Awatar użytkownika
slayer
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6853
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm

Re: Mike Patton

Post autor: slayer »

Generalnie Mondo Cane , pomijając rewelacyjny numer Quello Che conta to chyba jedna z jego najsłabszych produkcji :lol:
Jazz is not dead, it just smells funny.
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: Mike Patton

Post autor: syzygy »

a tak się zasłuchiwałeś przed premierą albumu w youtubowych wstawkach:P
Awatar użytkownika
slayer
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6853
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm

Re: Mike Patton

Post autor: slayer »

Bo youtubowe wstawki są bardzo ok. Płyta jest zbyt dopieszczona, myślę że projekt na żywo zyskuje.
Jazz is not dead, it just smells funny.
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: Mike Patton

Post autor: syzygy »

aha- na żywo bardzo dobry projekt, studyjnie "jedna z jego najsłabszych produkcji"?

:lol: przesada do kwadratu.

Płyta jest dopieszczona i dobrze, po to są płyty studyjne. Patton brzmi na niej świetnie non- stop, na żywo nie zawsze.
ODPOWIEDZ