Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
FanMaiden
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 275
Rejestracja: ndz cze 06, 2010 11:21 pm

Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: FanMaiden »

Moi zdaniem są świetne, zarówno mroczny "The X Factor" (9/10) jak i melodyjny "Virtual XI" (8/10). I teraz moje pytanie: dlaczego tak wiele osób nie docenia tych płyt?
szatanista
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 951
Rejestracja: wt lut 10, 2004 1:24 pm
Skąd: Legionowo

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: szatanista »

bo wolą wokal Paulo DiAnno
Kozas
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 101
Rejestracja: pn gru 28, 2009 11:00 pm
Skąd: Szczecin/Trzcianka

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: Kozas »

X-Factor bardzo lubię i czesto sobie puszczam piosenki z tego albumu, ale Virtual XI całkowicie mnie nie przekonuje i jest to dla mnie jeden z kilka najgorszych albumow ironow( albo i nawet najgorszy). Nie mowie, ze jest zly, ale jak dla mnie mocno przecietny... Cos takiego jak angel and the gambler przesluchalem z 3 razy i mam dosc chyba do konca zycia. Poza tym Blaze spiewal dobrze, ale ja jestem wielkim fanem Bruce'a i to on jest dla mnie prawdziwym glosem ironow
Awatar użytkownika
wojteq
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1850
Rejestracja: pt cze 30, 2006 11:37 am
Skąd: Szczecin

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: wojteq »

Nie mogę mówić za innych, ale ja nie lubię wokalu Blaze'a, bo uważam że średnio pasuje do maiden. Oczywiście zdarzały mu się perełki (np. Afraid to shoot strangers zaśpiewany lepiej od Dickinsona), ale generalnie słabo śpiewał. Najlepszym dowodem na to jest posłuchanie Clansmana czy Lord of the Flies w wykonaniu Bruce'a, który tchnął życie w te utwory. Ale wracając do samych płyt, to oprócz sprawy wokalu X-factor jest IMO zagrany na jedno kopyto, przy pierwszym przesłuchaniu dosłownie nie mogłem się doczekać aż ta płyta wreszcie się skończy (a to nie jest normalne przy płytach IM). Jedyny pozytyw to Man on the Edge i The Edge of Darkness. Z Virtual XI mam podobnie, choć tutaj chyba jeszcze słabsze utwory są, jedyny fajny chyba gdzie Blaze mi się podoba to Como Estais Amigos, na prawdę "highlight" Blaze'a!! When Two Worlds Collide jeszcze dobrze się słucha, reszta to gnioty. Obie płyty + Killers to najrzadziej słuchane przeze mnie płyty. Praktycznie tą trójkę przesłuchałem raz, dwa i nie mam ochoty więcej.... Co zaś się tyczy solowego Blaze'a, to słyszałem jakiś tam utwór na RMF Hard'n Heavy i całkiem mi się podobał. Wciąż jednak uważam że Blaze to był, poza paroma wyjątkami, niewypał!!
Awatar użytkownika
Nicko McBrain
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 862
Rejestracja: pt maja 01, 2009 2:15 pm
Skąd: Katowice

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: Nicko McBrain »

wojteq pisze:Z Virtual XI mam podobnie, choć tutaj chyba jeszcze słabsze utwory są, jedyny fajny chyba gdzie Blaze mi się podoba to Como Estais Amigos, na prawdę "highlight" Blaze'a!! When Two Worlds Collide jeszcze dobrze się słucha, reszta to gnioty.
chyba zapomniales o Futureal i Educated Fool
Awatar użytkownika
Iron Soldier
-#Invader
-#Invader
Posty: 230
Rejestracja: ndz cze 06, 2010 12:59 pm
Skąd: Brzeszcze

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: Iron Soldier »

W sumie sam niedawno nie cierpiałem płyt z Blaze'm na wokalu. Ale po kilkukrotnym ponownym przesłuchaniu stwierdzam, że Blaze był w swoich utworach najlepszy, a Bruce i Paul w swoich. Futureal, Man on the Edge, The Clansman, Sign of the Cross... wspaniałe kawałki.
Siwy
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3399
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: już nie Warszawa

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: Siwy »

starsi fani nie lubią płyt z Blazem, bo pewnie pamiętają jaka to była kupa po odejściu Bruce'a. Ja zacząłem słuchać Maidenów po radosnym reunion i mogłem na to patrzeć trochę inaczej. I muszę powiedzieć, że mi się płyty z Blazem podobają. X Factor, jak dla mnie jest w czołówce płyt IM. Z jednej strony jest to zupełnie coś innego niż robili muzycy wczesniej, ale z drugiej cały czas jest ten sam duch.
W ogóle takie kawałki jak Fortunes Of War, Educated Fool czy Don't Look to the Eye's of a Stranger mają wszystko, co powinny mieć killery tego zespołu. Fakt, że utwory na Virtualu są przeciągane troszkę sztucznie poprzez powtarzany milion razy refren, ale da się to przeżyć. Przynajmniej solówki są całkiem fajne. Jeżeli chodzi o wokal Blaze'a, to wiadomo, że do Bruce'a mu daleko, ale nie był taki najgorszy i dla mnie płyty z jego udziałem są ciekawym epizodem w historii IM.
wojteq pisze:Obie płyty + Killers to najrzadziej słuchane przeze mnie płyty.
No a tutaj Killersów zupełnie nie rozumiem. Jak dla mnie płyta ta jest nawet lepsza od pierwszej. Ale wiadomo, są różne gusta.
Deleted User 4432

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: Deleted User 4432 »

Też się nad tym zastanawiałem kiedyś . Po prostu po odejściu Dickinsona jego oddani fani byli wkurwieni, posypały się negatywne recenzje i do tych dwóch albumów przylepiona została łatka "Niby Maiden Ale Bez Brusa To Już Nie Może Być To , Łeee..."

Do tej pory wiele osób może się sugerować recenzjami . Ja sam byłem zdziwiony czytając wypowiedzi krytyków i opinie fanów na temat Virtual XI (znałem wtedy tylko ten album i byłem zachwycony ). Myślałem sobie wtedy "Rany ! Jeśli to jest ich najsłabszy stuff to jak wy*&^%iste muszą być pozostałe! " . Teraz jestem mądrzejszy i już wiem , żeby zlewać to co piszą recenzenci muzyczni ;-)
Siwy pisze:wojteq napisał/a:
Obie płyty + Killers to najrzadziej słuchane przeze mnie płyty.


No a tutaj Killersów zupełnie nie rozumiem. Jak dla mnie płyta ta jest nawet lepsza od pierwszej. Ale wiadomo, są różne gusta.
Też właśnie zanotowałem , że wiele osób z jakichś dziwnych powodów wymienia Killers wśród tych najsłabszych . O ile w wypadku takiego Virtuala to jestem jeszcze w stanie ostatecznie zrozumieć , że kogoś drażni powtarzalność refrenów , produkcja (?) ,brak Adriana ale przypadku Killers nie mogę pojąć .
Awatar użytkownika
Moonrise
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 92
Rejestracja: śr cze 23, 2010 9:44 am
Skąd: Poznań

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: Moonrise »

Nie słuchałem jeszcze Maiden przed odejściem Bruce'a, ani też w czasach Blaze'a, nie czytałem recenzji i po wielokrotnym przesłuchaniu też uznałem te 2 płyty za najgorsze z powodu wokalu, muzycznie są bardzo dobre, ale maniera wokalu w żaden sposób mi się nie podoba, a przedewszystkim nie pasuje do reszty i szkoda mi tych wszystkich kawałków, które przez to tracą...
Awatar użytkownika
Nocny Jastrząb
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 341
Rejestracja: czw maja 26, 2005 12:11 am
Skąd: Wrocław

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: Nocny Jastrząb »

W X Factor muszę się jeszcze bardziej wsłuchać, ale Virtual XI ma u mnie bardzo wysoką pozycję. Piękne kompozycje idealnie pasujące do wokalu Blaze'a.
Awatar użytkownika
Nav
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 46
Rejestracja: śr cze 23, 2010 12:38 am

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: Nav »

X Factor - Man on the edge to jedna z piosenek Maiden, które najmniej lubię. To 'falling down' mnie zabija, a i ogólnie piosenka jak dla mnie monotonna i to jak Blaze w niej śpiewa mi się zupełnie nie podoba. W ogóle z X Factora to chyba tylko Sign of the cross lubię tak naprawdę, reszta jest taka "może być", czyli nie przeszkadza mi, ale nie słucham ze szczególnym entuzjazmem.

Virtual XI za to bardzo lubię, poza When two worlds colide, The angel and the gambler i Lightning strikes twice, które na początku jest ok, ale potem strasznie mi się nudzi. Za to Clansman, Como estais amigos, The educated fool i Don't look to the eyes of a stranger bardzo lubię.

Generalnie według mnie Blaze nie śpiewał źle, głos miał niezły, tylko po prostu nie pasował do Maiden. Jednakże na to, jakie są albumy, ma duży wpływ życie członków zespołu, przeżycia, refleksje itd, dlatego widać różnicę pomiędzy stylem np albumów z Paulem di Anno kiedy wszyscy byli 'gniewni i młodzi' i ich styl z tamtych czasów idealnie zostawił ślad w Running free czy Prowler. Inne są późniejsze albumy z Brucem, a także inne były te z Blazem, co niewątpliwie słychać. Według mnie to może i dobrze, że był ten okres w dziejach zespołu, może dzięki temu potem z nową siłą objawił się geniusz zespołu z powróconym Brucem w Brave New World ;-)

Trochę przydługi post mi wyszedł, ale w skrócie - Blaze był niezłym wokalistą, tylko to po prostu nie ten zespół. Mam na myśli, że ten bardziej klasyczny styl Maiden to jednak piosenki, które śpiewa Bruce. Które zostały zresztą napisane niejako pod niego, bo Blaze TAK śpiewać nie umiał, więc i piosenki były inne.
"Just like a mirror reflecting the moves of your life and in the river reflections of me"
Awatar użytkownika
Nocny Jastrząb
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 341
Rejestracja: czw maja 26, 2005 12:11 am
Skąd: Wrocław

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: Nocny Jastrząb »

Nav pisze:Virtual XI za to bardzo lubię, poza When two worlds colide

Bluźnisz :mrgreen:
Awatar użytkownika
Nav
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 46
Rejestracja: śr cze 23, 2010 12:38 am

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: Nav »

Wierz mi, to że muszę sama przed sobą przyznać, że nie lubię jakiejś piosenki Maiden, boli bardziej mnie niż Ciebie :cry:

;-)
"Just like a mirror reflecting the moves of your life and in the river reflections of me"
Awatar użytkownika
Nocny Jastrząb
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 341
Rejestracja: czw maja 26, 2005 12:11 am
Skąd: Wrocław

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: Nocny Jastrząb »

Nav pisze:Wierz mi, to że muszę sama przed sobą przyznać, że nie lubię jakiejś piosenki Maiden, boli bardziej mnie niż Ciebie
Żeby tak od razu Collide które na mnie strasznie działa :razz:
Awatar użytkownika
Nav
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 46
Rejestracja: śr cze 23, 2010 12:38 am

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: Nav »

Cóż mogę powiedzieć. Chyba tylko tyle, że w takim razie nici z ewentualnego małżeństwa :lol:
"Just like a mirror reflecting the moves of your life and in the river reflections of me"
Awatar użytkownika
Nocny Jastrząb
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 341
Rejestracja: czw maja 26, 2005 12:11 am
Skąd: Wrocław

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: Nocny Jastrząb »

Nav pisze:Cóż mogę powiedzieć. Chyba tylko tyle, że w takim razie nici z ewentualnego małżeństwa
Tak. To by była kośc niezgody :mrgreen:
Awatar użytkownika
Stokrotka
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 372
Rejestracja: czw mar 25, 2010 5:37 pm

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: Stokrotka »

Ja akurat bardzo cenię płyty nagrane z Blaze'm. Uważam, że Blaze ma bardzo dobry wokal, który pasuje do specyficznego klimatu płyt z nim nagranych. Chętnie słucham X Factor i Virtual XI. Jednocześnie przyznaję, że Bruce tchnął nowe życie w kilka kawałków zaśpiewanych na koncertach, ale oryginalne wersje w wykonaniu Blaze'a też są niezłe, więc lubię jedne i drugie. ;-)
Awatar użytkownika
ttomasz
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2066
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: ttomasz »

Stokrotka pisze:Ja akurat bardzo cenię płyty nagrane z Blaze'm. Uważam, że Blaze ma bardzo dobry wokal, który pasuje do specyficznego klimatu płyt z nim nagranych. Chętnie słucham X Factor i Virtual XI. Jednocześnie przyznaję, że Bruce tchnął nowe życie w kilka kawałków zaśpiewanych na koncertach, ale oryginalne wersje w wykonaniu Blaze'a też są niezłe, więc lubię jedne i drugie. ;-)
Dokładnie!
Nic dodać, nic ująć :cool:
voivod
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 819
Rejestracja: ndz cze 13, 2010 12:36 pm

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: voivod »

Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Bo to dwie najslabsze plyty zespolu. No moze z pominieciem FOTD, gdzie sa 4 swietne kompozycje i duzo mielizny.
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7771
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Czemu tak wiele osób nie lubi płyt nagranych z Blazem???

Post autor: widman »

X Factor zjada kazda plyte nagrana po 2000 roku i gadanie takich glupot powinno sie konczyc krzeslem elektrycznym. Wsluchajcie sie w te plyty ale tak po prostu, normalnie, a nie z winampa czy z mp3 w tramwaju, weźcie posluchajcie tego na full, przeciez X Factor tekstowo i muzycznie, co tutaj kilku mądrzejszych pisalo, jest jedna z najlepszych plyt. Nie wiem dlaczego wszyscy się jej czepiają, tak samo z DiAnno. Popytajcie starych metalowców to wam powiedzą, że Maiden z DiAnno rządzi.
ODPOWIEDZ