oszustwem był co najwyżej koncert polski, jeśli porównamy długość występów w Warszawie i w Sofji (to co wyszło na DVD / blue ray) - ale chyba każda kapela grała tam dłużej i był wspólny jam session na końcu.ZłapanyWCzasie pisze:bo Ci którzy jechali głównie na Megadeth czy Slayer dostali po godzinie gry tych kapel. To był raczej koncert Metallici +supporty. Normalnie to każdy z tych zespołów powinien grac tyle samo,ew.Metallica 20 minut dłużej.
Powiedzmy se szczerze. O ile Megadeth grywa chyba do dziś koncerty pod 2h, to Slayer niekoniecznie. Zatem set Slayera była nieznacznie skrócony względem standardowego. Problemem było gwiazdorstwo Mustaine'a, który W-wę po prostu olał. W zasadzie wszystko jedno, czy nas olewał godzinę, czy dwie, bo tak czy owak, przyjemność wątpliwa.
W warunkach festiwalowych sety są krótsze. Dlatego ceny biletów są niższe


