Hmmm... Raczej nie powiedziałbym, że poza sceną członkowie Maiden to typowi 'cockney'e' czy rock'n'roll'owcy.ZłapanyWCzasie pisze:Myślisz,że Ironi to intelektualiści z Oxfordu? to,że Bruce ma teraz chore jazdy(w latach 80 był normalnym facetem) i zajmuję się w tekstach filozofią, a raczej co tu dużo mówić pseudo-filozofią ,Crowleyem i tego typu bzdurami to jedno...ale reszta zespołu (może poza Janickiem ,który jest z kolei rockersem i swoją drogą niezłym pijusem) to typowi cockneye.
Prości ludzie z przedmieść Londynu, którzy nie kończyli ekskluzywnych szkół, wychowali się w prostocie, z pewnością którzy dużo widzieli i dużo wypili. To ta sama stylistyka co AC/DC,Saxon,Deep Purple i Motorhead właśnie,ta sama mentalność bo te same powojenne pokolenie. To nie jest u2 czy Coldplay.
A co do Lemmy'ego to cóż... rock'n'roll nie jest stworzony dla świętych i wielu muzyków, zwłaszcza za młodych lat, sporo nagrzeszyło. Od Lemmy'ego różni ich to, że on grzeszy do dzisiaj i tego nie ukrywa - Jack Daniels, Marlboro i groupies na backstage'u to jego chleb powszedni.
http://www.youtube.com/watch?v=SgUk1j0lrH0
http://www.youtube.com/watch?v=t-_Ol3XT6F0




