10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

Wszystko na temat Sonisphere Festival 2011 w Warszawie

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Emilio
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4071
Rejestracja: sob cze 12, 2010 12:47 am
Skąd: Oborniki, k Poznania

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

Post autor: Emilio »

tomtomala pisze:Czy potraficie czytać ze zrozumieniem?
gumbyy pisze:Fan powinien mieć dyskografię na półce...
Potrafimy. Odniosłem sie do tego konkretnego zdania.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Awatar użytkownika
tomtomala
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2515
Rejestracja: wt gru 11, 2007 2:32 pm
Skąd: Basel

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

Post autor: tomtomala »

ZłapanyWCzasie pisze:eśli krytykowanie tego co złe w Polsce to nie patriotyzm to chyba Dmowski się mylił.
A co jest takiego złego w koncercie IM w Polsce. Nadal bez odpowiedzi jest moje pytanie ile kosztuje Ciebie eskapada do Berlina vs 200 zł za Soni i jakie tam inne interesujące kapele zobaczysz. BTW - też jadę do Berlina i może zaraz okaże się, że przepłaciłem sporo i jadę na jakiś mega festival.
Steve pisze:Może to śmieszne się wyda ale dla mnie to normalne - wole kogoś kto na prawdę z pasją podchodzi do zespołu czy nawet miłością? niż kogoś dla kogo priorytetem staje się "spieranie zespołu"... Co za głupi argument.
No to wszystko jasne. Z pasją podchodzę do IM (to moje zdanie oczywiście) i tak też proszę być traktowany. Czyli posiadam wszelkie papiery i patenty na krytykowanie innych i twierdzenie, że w każdym aspekcie związanym z IM mam racje i tylko rację.
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16719
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

Post autor: gumbyy »

Emilio pisze:Właśnie sie dowiedziałem, że nie jestem fanem Iron Maiden :neutral: :cry: Nie mam ich całej dyskografii, choc może kiedys kupie i przeistocze sie w prawdziwego fana :razz: Uważałem sie tez za fana Lovecrafta, ale brakuje mi 3 wydanych w Polsce ksiazek tego autora :evil: :dance:
Słaba ironia ;) Powinien mieć... proste. Wiadomo, że jak nie ma 1, czy 2 płyt, to nic mu nie umniejsza. Tym bardziej jak jest w trakcie kompletowania, oraz spełnia się w innych aspektach "bycia fanem" Nie bierz wszystkiego dosłownie i na biało-czarno.
Steve pisze:Według Twojego rozumowania, człowiek, który nie ma pieniędzy, (ani większej możliwości ich zdobycia) zwyczajnie go nie stać na płyty, koncerty (choćby bardzo chciał) nie ma prawa być fanem, tak? Mało takich ludzi jest? Na pewno spora ilość by się znalazła...
Fan zrobi wszystko, żeby te pieniądze zdobyć i pojechać na koncert ukochanej kapeli, czy kupić płytę. Nie mów mi, że wielu ludzi nie ma możliwości zarobienia pieniędzy, bo to bzdety. Są setki możliwości i sposobów. Wiadomo, że są choroby i inne sytuacje, ale jak ktoś ma kasę na imprezy i chlanie "hektolitrów" alkoholu to o czym mowa?
Steve pisze: I w oczach innych mimo faktów w/w nie może być fanem. Ok. Rozumiem. :facepalm:
Możesz nawet nazywać się Największym Fanatykiem Iron Maiden Na Świecie. Nie musisz kupować płyt i jeździć na koncerty. Twoja sprawa. Grunt, że przesłuchałeś BNW zgrane od kogoś 1500 razy... Nie to co Ty sobie myślisz czyni Ciebie fanem, tylko Twoje czyny :)
tomtomala pisze:Z Wami to jak dyskusja z wyznawcami Radia Maryja. Ty argument, oni swoje. Ty argument - oni swoje. Masakra.
No masakra... beton trzyma się mocno ;)
tomtomala pisze:Nie rozumiesz ewidentnie. Co czyni Ciebie fanem kapeli IM? To, że bojkotujesz jedyny koncert w Polsce? Wymień mi proszę wyznaczniki prawdziwego fana IM.
To ja po raz kolejny poproszę o to samo... Co czyni Ciebie np. Steve fanatykiem IM? :)
Steve pisze:Do tego, że uważałem się po lekkim zaznajomieniu z zespołem (po mimo braku płyt i ani jednego koncertu na koncie) jego wielkim fanem i nikt nie może mi zarzucić, że takim nie byłem.
Przesłuchałeś jedną płytę i zostałeś wielkim fanem? Sam sobie zaprzeczasz - lekko się zaznajomiłeś z zespołem i obwołałeś się fanem?

Ja kiedyś zjadłem sushi i stałem się jego wielkim fanatykiem...
Steve pisze:Może to śmieszne się wyda ale dla mnie to normalne - wole kogoś kto na prawdę z pasją podchodzi do zespołu czy nawet miłością? niż kogoś dla kogo priorytetem staje się "wspieranie zespołu"... Co za głupi argument.
A czy wspieranie zespołu poprzez kupowanie płyt i uczestniczenie w koncertach to nie jest "podejście z pasją do zespołu, czy nawet miłością"? Myślę, że nawet większą, niż tylko mówienie o tym, że jest się wielkim fanem tego zespołu.
tomtomala pisze:No to wszystko jasne. Z pasją podchodzę do IM (to moje zdanie oczywiście) i tak też proszę być traktowany. Czyli posiadam wszelkie papiery i patenty na krytykowanie innych i twierdzenie, że w każdym aspekcie związanym z IM mam racje i tylko rację.
To ja również :) Powiem więcej... z pasją podchodzę do wielu zespołów, powiem śmiało, że do całej muzyki Heavy. I co teraz? :roll:
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
Steve
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 985
Rejestracja: czw sty 07, 2010 10:09 pm
Skąd: Wrocław

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

Post autor: Steve »

gumbyy pisze:To ja po raz kolejny poproszę o to samo... Co czyni Ciebie np. Steve fanatykiem IM? :)
Nie pisałem, że jestem fanatykiem a wielkim fanem. Chociażby to, że dale mnie to ewidentny numer jeden, potrafię docenić ich twórczość pod każdym względem. Mógłbym z ludźmi gadać o IM do znudzenia i zawsze wychwalać - bo kocham ten zespół i do bycia ich fanem nie potrzeba mi tak na prawdę rzeczy materialnych. Nawet jeśli nie miałbym możliwości kupować płyt to słuchałbym ze zgrywek - żeby tylko móc ich usłyszeć. Dla mnie takie cechy dużo znaczą i wydaje mi się, że są ważne... Z koncertami to już inna sprawa, bo wiadomo, że nic nie odda (DVD/YT) tego klimatu co zobaczenie zespołu na żywo.
gumbyy pisze:Grunt, że przesłuchałeś BNW zgrane od kogoś 1500 razy... Nie to co Ty sobie myślisz czyni Ciebie fanem, tylko Twoje czyny
Kilka osób powiedziało mi w tym momencie, że mi odbiło na ich punkcie. A czyny o których piszesz to niekoniecznie tylko kupowanie płyt i jeżdżenie na koncerty.

gumbyy pisze:ZłapanyWCzasie napisał/a:
za własne pieniądze kserowałem ulotki i plakaty by brać udział w akcjach promocyjnych czy organizując zloty fanów. Za ostatnie pieniądze kupowałem płyty,zawsze mając do wyboru Iron Maiden czy co innego wybierałem Iron,choć widziałem ich już 5 razy.
gumbyy pisze:No to rzeczywiście fanatyk z Ciebie na całego... pięć koncertów i kilka płyt... no i ulotki pokserowane ;)
A zaraz piszesz
gumbyy pisze:Fan zrobi wszystko, żeby te pieniądze zdobyć i pojechać na koncert ukochanej kapeli, czy kupić płytę. Nie mów mi, że wielu ludzi nie ma możliwości zarobienia pieniędzy, bo to bzdety. Są setki możliwości i sposobów. Wiadomo, że są choroby i inne sytuacje, ale jak ktoś ma kasę na imprezy i chlanie "hektolitrów" alkoholu to o czym mowa?
Nie żebym łapał za słowa, ale znam Złapanego bardzo dobrze i nie znam jednocześnie drugiej takiej osoby, która miałaby takiego jebca na punkcie IM. Wiem też, że wiele by poświęcił, żeby pojechać na ich koncert czy kupić płytę ;-)
gumbyy pisze:Sam sobie zaprzeczasz - lekko się zaznajomiłeś z zespołem i obwołałeś się fanem?
Wcale sobie nie zaprzeczyłem. Po prostu w przeciwieństwie do Ciebie ja nie uważam, że aby stać się fanem trzeba w końcu kupić płytę żeby wesprzeć artystę (który i tak gówno ma z płyt zapewne) albo pojechać na koncert.
tomtomala pisze:A co jest takiego złego w koncercie IM w Polsce. Nadal bez odpowiedzi jest moje pytanie ile kosztuje Ciebie eskapada do Berlina vs 200 zł za Soni i jakie tam inne interesujące kapele zobaczysz.
Pozwolę sobie odpowiedzieć na to pytanie bo odpowiedź na nie już kilkukrotnie chyba padła. W tej sprawie "lepszości nad Soni" padały takie argumenty chociażby, że to koncert w hali i jakby nie patrzeć tańszy pomimo zespołów jakie wystąpią obok IM bo dla kogoś te zespoły mogą być nie warte
uwagi. Druga sprawa to kwestia widoczności w sektorze za 200zł - widzę też, że kilka osób nie może się z tym pogodzić, że dla kogoś taki bilet nie wchodzi w grę a ten za 400 jest stanowczo za drogi - zaraz pewnie padnie hasło "nie podoba się? nie jedź" Ok nie ważne... Jak dla mnie po prostu Berlin jest tysiąc razy lepszą opcją niż soni. A pojechać na soni i tak pojadę jeśli np. uda się kupić taniej bilet w GC albo jak będę miał wystarczającą sumę, żeby pozwolić sobie na wydanie 400zł.
tomtomala pisze: Czyli posiadam wszelkie papiery i patenty na krytykowanie innych i twierdzenie, że w każdym aspekcie związanym z IM mam racje i tylko rację.
Bez przesady ;-)
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16719
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

Post autor: gumbyy »

Steve pisze:Nie pisałem, że jestem fanatykiem a wielkim fanem. Chociażby to, że dale mnie to ewidentny numer jeden, potrafię docenić ich twórczość pod każdym względem. Mógłbym z ludźmi gadać o IM do znudzenia i zawsze wychwalać - bo kocham ten zespół i do bycia ich fanem nie potrzeba mi tak na prawdę rzeczy materialnych. Nawet jeśli nie miałbym możliwości kupować płyt to słuchałbym ze zgrywek - żeby tylko móc ich usłyszeć. Dla mnie takie cechy dużo znaczą i wydaje mi się, że są ważne... Z koncertami to już inna sprawa, bo wiadomo, że nic nie odda (DVD/YT) tego klimatu co zobaczenie zespołu na żywo.
Ok... po prostu stworzyłeś sobie własną definicję fana, skrojoną dla Twoich potrzeb. Popatrz na Siebie i zerknij na innych, nawet na tym forum. Porównaj swoje "bycie fanem", do kogoś innego... no na przykład (no przepraszam, że wytykam, ale to akurat Wy przychodzicie mi chłopaki do głowy :)) co robią: Budziol, Paulek, czy WICKERMAN.
Steve pisze:Kilka osób powiedziało mi w tym momencie, że mi odbiło na ich punkcie. A czyny o których piszesz to niekoniecznie tylko kupowanie płyt i jeżdżenie na koncerty.
No to napisz proszę :) Co jeszcze oprócz:

- słuchania zgrywek (postawa godna fana - płyty nie kupię, ale muzyki będę słuchał...)
- doceniania ich twórczości pod każdym względem (cokolwiek to znaczy i ciekawe jak to doceniasz? ;))
- gadania z ludźmi do znudzenia
- zawsze wychwalania

czyni Ciebie "wielkim fanem" :)

Ja tego po prostu nie rozumiem...
Steve pisze:znam Złapanego bardzo dobrze i nie znam jednocześnie drugiej takiej osoby, która miałaby takiego jebca na punkcie IM. Wiem też, że wiele by poświęcił, żeby pojechać na ich koncert czy kupić płytę ;-)
hmm... ok:
ZłapanyWCzasie pisze:Wiesz,od razu jej tak nie ma, mi niewiele już brakuje płyt studyjnych
ZłapanyWCzasie pisze:Ogólnie kocham,przechlałem hektolitry przy tym zespole.
;)
www.MetalSide.pl
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

Post autor: RALF »

Zapomniałeś o mnie, mam blisko 1000 artykułów prasowych dotyczących IM, masę pamiątek, książek, folderów, WSZYSTKIE OFICJALNE WYDAWNICTWA + 246 bootów, pamiątki z koncertów, widziałem IM 8 razy... i nie mam wątpliwości, ze KAŻDA OKAZJA żeby Ich zobaczyć jest dobra - długo już nie pograją.... ;-)
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16719
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

Post autor: gumbyy »

RALF pisze:Zapomniałeś o mnie, mam blisko 1000 artykułów prasowych dotyczących IM, masę pamiątek, książek, folderów, WSZYSTKIE OFICJALNE WYDAWNICTWA + 246 bootów, pamiątki z koncertów, widziałem IM 8 razy... i nie mam wątpliwości, ze KAŻDA OKAZJA żeby Ich zobaczyć jest dobra - długo już nie pograją.... ;-)
O przepraszam... rzeczywiście to postawa godna fana zespołu :pijak: a dodajmy jeszcze niemal histeryczne ( ;-) ) zainteresowanie obecną trasą koncertową :D
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
Kuki91
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1418
Rejestracja: pn kwie 21, 2008 2:16 pm
Skąd: Gliwice

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

Post autor: Kuki91 »

Ale panowie, o czym wy dyskutujecie... To jakim kto jest fanem, to wie każdy sam i w dupie ma czy inni też tak myślą... I to obojętne na jaki zespół ;)

Daleko odeszliscie od tematu "gównianego lineupu" ;)
Awatar użytkownika
Budziol
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 9765
Rejestracja: pt lip 30, 2004 9:19 am
Skąd: Łódź

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

Post autor: Budziol »

matko kochana kilka dni nie zaglądałem w ten temat i 8 podstron ostrej polemiki na temat bycia true ;)

temat o SONI, więc dwa słowa od ojca prawadzącego ;) - jadę do Berlina i Londynu bo chcę zobaczyć MAIDEN w hali, jadę na SONI bo mimo słabego składu gra MAIDEN i wystarczy, a grzechem byłoby odpuścić IRONów w własnym kraju, jednak "SCREAM FOR ME POLAND" - bezcenne :)
gumbyy pisze:do kogoś innego... no na przykład (no przepraszam, że wytykam, ale to akurat Wy przychodzicie mi chłopaki do głowy :) ) co robią: Budziol, Paulek, czy WICKERMAN.
dziękuję za uznanie ;)
gumbyy pisze:Fan zrobi wszystko, żeby te pieniądze zdobyć i pojechać na koncert ukochanej kapeli, czy kupić płytę. Nie mów mi, że wielu ludzi nie ma możliwości zarobienia pieniędzy, bo to bzdety. Są setki możliwości i sposobów. Wiadomo, że są choroby i inne sytuacje, ale jak ktoś ma kasę na imprezy i chlanie "hektolitrów" alkoholu to o czym mowa?
to akurat prawda, przez kilka lat naprawdę moja kolekcja zrobiła się zacna. Jak chcesz zawsze znajdziesz kasę na płytę, singla, koncert. To kwestia wyboru, priorytetów i zmobilizowania się.
tomtomala pisze:- 1995 - 22zł :B
sprawdziłem faktycznie! :!: aż wierzyć się nie chce :)
Awatar użytkownika
remi
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3066
Rejestracja: pn mar 14, 2005 7:01 pm
Skąd: Białystok

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

Post autor: remi »

w 1996 roku średnia pensja w Polsce wynosiła 880 zł, teraz 3500 :mryellow: :lol:
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

Post autor: RALF »

To racja - prawdziwy fan nie odpuści koncertu we własnym kraju...
Awatar użytkownika
tomtomala
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2515
Rejestracja: wt gru 11, 2007 2:32 pm
Skąd: Basel

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

Post autor: tomtomala »

Budziol pisze:sprawdziłem faktycznie! :!: aż wierzyć się nie chce :)
Pierwszy mój koncert Maiden w życiu. Najpierw sprawdziłem na bilecie zanim napisałem :mryellow:
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16719
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

Post autor: gumbyy »

tomtomala pisze:
Budziol pisze:sprawdziłem faktycznie! :!: aż wierzyć się nie chce :)
Pierwszy mój koncert Maiden w życiu. Najpierw sprawdziłem na bilecie zanim napisałem :mryellow:
Też sprawdziłem jak to napisałeś :) i również mój pierwszy koncert Maiden... a i ogólnie pierwszy też :)
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
Budziol
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 9765
Rejestracja: pt lip 30, 2004 9:19 am
Skąd: Łódź

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

Post autor: Budziol »

i mój pierwszy MAIDEN :D
Awatar użytkownika
ttomasz
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2066
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

Post autor: ttomasz »

RALF pisze:To racja - prawdziwy fan nie odpuści koncertu we własnym kraju...
No już bez przesady :razz:
Ale dobra, bez dalszego offtopu ;-)
Awatar użytkownika
Pawel_Maiden
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 67
Rejestracja: wt lis 16, 2010 10:05 pm
Skąd: Lędziny

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

Post autor: Pawel_Maiden »

remi,
w 1996 roku średnia pensja w Polsce wynosiła 880 zł, teraz 3500 :mryellow: :lol:
niby gdzie ?
Awatar użytkownika
Budziol
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 9765
Rejestracja: pt lip 30, 2004 9:19 am
Skąd: Łódź

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

Post autor: Budziol »

srednia krajowa :]

koniec offtopa :!:
Awatar użytkownika
krusejder
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11503
Rejestracja: wt sie 10, 2010 12:46 pm

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

Post autor: krusejder »

Pawel_Maiden pisze:remi,
w 1996 roku średnia pensja w Polsce wynosiła 880 zł, teraz 3500 :mryellow: :lol:
niby gdzie ?
nie da się ukryć, że 880/ 22 > 3500/ 190 i to ponad dwukrotnie. EvilNation drenuje rynek.
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16719
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

Post autor: gumbyy »

krusejder pisze:nie da się ukryć, że 880/ 22 > 3500/ 190 i to ponad dwukrotnie. EvilNation drenuje rynek.
To jeszcze zrób porównanie ile w 95, a ile teraz IM sobie krzyczy za koncert...
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
WICKER MAN
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6609
Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
Skąd: Warszawa

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

Post autor: WICKER MAN »

gumbyy pisze:
krusejder pisze:nie da się ukryć, że 880/ 22 > 3500/ 190 i to ponad dwukrotnie. EvilNation drenuje rynek.
To jeszcze zrób porównanie ile w 95, a ile teraz IM sobie krzyczy za koncert...
Fakt, gaża zespołu wzrosła i to kilkukrotnie w stosunku do tej nawet sprzed 10 lat. Myślę, że gdyby nie wprowadzenie oddzielnego droższego sektora pod sceną to nikt nie narzekałby na ceny biletów na Sonisphere - ludzie wolą łudzić się, że przybędą odpowiednio wcześnie by dostać opaski do golden circle niż płacić za ten przywilej dodatkową kasę.
ODPOWIEDZ