Najlepsza płyta po Reunion

Zbiór ankiet i Waszych opinii dotyczących Iron Maiden i ich dokonań nagraniowych,koncertowych itd...

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Jaka jest najlepsza płyta od 2000 roku?

Brave New World
40
56%
Dance of Death
6
8%
A Matter of life and death
9
13%
The Final Frontier
4
6%
Wszystkie słabe
0
Brak głosów
Wszystkie świetne
13
18%
 
Liczba głosów: 72

Awatar użytkownika
MetallicaTruFan^^
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 890
Rejestracja: czw wrz 02, 2010 4:52 pm

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: MetallicaTruFan^^ »

DeJMIeN Wielki pisze:w Ghost Of The Navigator użył chyba jeszcze
Nie jestem pewien, ale to była chyba jedna z najszybszych pojedyńczych stóp, które słyszałem :)
Awatar użytkownika
Minotaurus
-#Prowler
-#Prowler
Posty: 3
Rejestracja: ndz maja 01, 2011 11:43 am

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: Minotaurus »

PanPrezes pisze:Moim zdaniem na DoD zespołowi zabrakło trochę jaj - chcieli zrobić duży krok do przodu, ale w pewnym momencie zawahali się i lekko zachwiali. Z tond powstała płyta trochę nierówna - krótsze utwory choć są dobre, nie mają nawet startu do klasyków z lat osiemdziesiątych (za wyjątkiem cudownego Rainmakera oczywiście), ale te bardziej epickie z miejsca stały się klasyką. Dopiero to pokazało im co jest obecnie ich największą siłą i dało odwagę do nagrania tak genialnej i niestrawnej dla fanów ze zboczeniem na punkcie czystości gatunku płyty jaką jest AMOLAD.
Co do DoD to dla mnie jego największym plusem są cudowne melodyjne solówki, coś z czym zespół się chyba definitywnie pożegnał wchodząc na nową drogę, a czego mi trochę brakuje, mimo bezgranicznej miłości do ostatnich płyt.
Bardzo ciekawe spostrzeżenia,ale nie zgadzam się.

Uważam,że Iron Maiden dalej gra heavy-metal czyli to z czego jest znany,tylko,że w niektórych utworach bez tej siły wyrazu,nie ma wcale ambicji progresywnych.
Myślę też,że zespół sprawia wrażenia jakby był na rozdrożu,nie dlatego,że wacha się między drogą heavy-metalową a progresywną,tylko między heavy-metalem spod znaku Iron Maiden a czymś co próbował zrobić Bruce Dickinson na swoich płytach.

Chemical Wedding już powstało,dlatego te wydawało by się nowatorskie utwory jak Brighter than a Thousands Suns czy Lord of Light przestają być nowatorskie. Bruce miał większą swobodę twórczą na albumach solowych i tego typu materiał jest po prostu dużo bardziej świeży i autentyczny,brzmi naturalnie. Zwróć uwagę na to,że Bruce i Adrian,który grał przecież na jego najlepszych "solówkach" często nagrywają razem.

Co do solówek,to myślę,że Dave i Janick przeżywają pod tym względem pewien kryzys twórczy na dwóch ostatnich płytach,choć muszę też zaznaczyć,że ostatnio Janick był równy na Brave New World.
Adrian ma zdecydowanie najwięcej pomysłów,choć myślę,że naprawdę sprawdził by się gdyby skomponował coś w 100% sam,od początku do końca.

Jeszcze apropo Montsegur,dla mnie to jeden z gorszych utworów na Dance of Death,pamiętam,że bardzo mnie rozczarował,jest dla mnie troszkę zbyt idący w schematy typowe dla niemieckiego melodyjnego heavy-metalu,brakuję tutaj faktycznie jaj i tego uderzenia typowego dla Ironów. Janick ewidentnie nie sprawdza się w krótkich utworach.

Wracając do nowatorstwa to myślę,że Paschendale to bardziej nowatorski utwór niż te z A Matter of Life and Death czy The Final Frontier,choćby dlatego,że był nagrany wcześniej.

Szeregując te 4 albumy to najlepsza jest Brave New World,najmniej lubię A Matter of Life and Death. The Final Frontier jest nieco równiejszy niż Dance of Death,ale to albumy o podobnej klasie.
Brave New World to absolutne dzieło,album do którego można porównywać inne,mocny kopniak ale i masa pięknych melodii .
PanPrezes
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1731
Rejestracja: czw paź 21, 2010 5:06 pm
Skąd: Żywiec

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: PanPrezes »

Nikt nie mówi że grają muzykę czysto progresywną jak stary Rush czy King Crimson, ale z tego co czytałem w wywiadach przy okazji AMOLAD to zarzekali się, że jest to płyta progresywna, ale jak na zespół taki jak Maiden, co jest moim zdaniem prawdą. Ironi trochę paradoksalnie idąc do przodu sięgają do coraz dalszej przeszłości, śmielej korzystają z osiągnięć tych starych i wielkich zespołów, ale w sposób przemyślany i odpowiedni dopasowując je do swojej stylistyki.
Minotaurus pisze:Jeszcze apropo Montsegur,dla mnie to jeden z gorszych utworów na Dance of Death,
Przede wszystkim jest stanowczo za długi.
Minotaurus pisze:Brave New World to absolutne dzieło
To akurat prawda niepodważalna dla każdego kto ma uszy i wszystkie zwoje mózgowe na właściwym miejscu ;-)
Chyba nie do końca wiesz o czym mówisz. Śpiewanie unisono tak jak robi to np Blaze w Judgement of Heaven oczywiście jest wykonalne. Jednak z tak wysokimi dźwiękami jak robi to Bruce w Montsegur jest to nieosiągalne dla większości ludzi.
Faktycznie trochę tam za wysoko dla normalnych ludzi, ale jakby tak lekko wsadzić jaja do imadła... ;-)
Awatar użytkownika
DeJMIeN Wielki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4443
Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
Skąd: ze wsi warszawa

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: DeJMIeN Wielki »

do momentu usłyszenia Final Frontier, Ja to w ogóle uważałem, że Janick od okresu po BNW był w zespole potrzebny tylko do rzucania gitarą na koncertach :lol: zwłaszcza, że zarówno na DoD jak i na AMOLADzie jest on współautorem najmniej lubianych przeze mnie kawałków czyli Gates Of Tommorow i The Legacy, ale na szczęście teraz nasz Jan się pozbierał i m.in. dzięki niemu otrzymaliśmy takie rzeczy jak Talisman i Alchemist, który jest zdecydowanie jego najlepszym szybkim numerem od Ghost Of The Navigator. Na FF zdecydowanie najbardziej kuleje Dave, płyta byłaby jeszcze lepsza gdyby usunąć z niej MWWBaK, jedyny kawałek z FF który mi jeszcze w ucho nie wszedł, ale skoro już stało się jak się stało, to jest przynajmniej chwila wytchnienia po 3 doskonałych numerach :)
Awatar użytkownika
Kai.
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 306
Rejestracja: wt cze 01, 2010 5:53 pm
Skąd: Lublin

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: Kai. »

DeJMIeN Wielki pisze:
Journeyman666 pisze: Face in the Sand jest jedynym utworem gdzie zdecydował się zagrać z "podwójną stopą".
w Ghost Of The Navigator użył chyba jeszcze
Nie. Do tej pory tylko w "Face in the Sand" :!:
You can't kill the metal, The metal will live on. Iron Maiden is my religion!
Awatar użytkownika
Journeyman666
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1474
Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: Journeyman666 »

Kai. pisze:
DeJMIeN Wielki pisze:
Journeyman666 pisze: Face in the Sand jest jedynym utworem gdzie zdecydował się zagrać z "podwójną stopą".
w Ghost Of The Navigator użył chyba jeszcze
Nie. Do tej pory tylko w "Face in the Sand" :!:
Zgadza się, w Ghost of the Navigator była zawsze pojedyncza stopa. Co zresztą widać na RiR
Awatar użytkownika
erosinho
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1836
Rejestracja: czw sie 19, 2010 6:35 pm
Skąd: Góra Kalwaria

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: erosinho »

[quote="Minotaurus"]Uważam,że Iron Maiden dalej gra heavy-metal

Nie zgodzę się. Od dwóch płyt nie grają heavy metalu, przynajmniej takiego w klasycznym, "podręcznikowym" tego słowa znaczeniu. A nawet kawałki, które heavy metalowymi mogłyby być (np. Mother of mercy) są nagrane jakoś tak bez polotu i energii, ta ich "heavy metalowosć" jest mocno przytłumiona i gdzieś na płycie ucieka.
Awatar użytkownika
Journeyman666
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1474
Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: Journeyman666 »

erosinho pisze:(np. Mother of mercy) są nagrane jakoś tak bez polotu i energii
No wiesz, ja tam słyszę energię i polot. Moim zdaniem słychać tam dużo więcej energii niż na paru starszych płytach.
Awatar użytkownika
krusejder
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11506
Rejestracja: wt sie 10, 2010 12:46 pm

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: krusejder »

Journeyman666 pisze:
3. Dance Of Death - 4 świetne numery

4. The Final Frontier - 2 świetne numery
Z ciekawości zapytam - jakie masz na myśli?
DoD: Montsegur, Dance of Death, Paschendale, Journeyman

TFF: The Talisman, When The Wild Wind Blows
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Awatar użytkownika
krusejder
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11506
Rejestracja: wt sie 10, 2010 12:46 pm

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: krusejder »

alistair pisze: Może nie jest to odpowiedni temat, ale napiszę parę słów o 'Dance Of Death', bo widzę, że większość nisko ocenia ten album. Zgadzam się, że jakość dźwięku na standardowym CD jest kiepska. Ja doceniłem tę płytę dopiero po kilku latach, kiedy stałem się posiadaczem wersji japońskiej. Słyszałem kilka opinii, że całkowicie zmienia się swoją ocenę, po odsłuchaniu utworów w wersji DVD Audio.
Nie zgodzę się. Muzyka to melodie a nie produkcja. Jeśli melodie są dobre, to słaba produkcja ich nie przytłumi. Dopiero w szerszym rozumieniu producent jako współtwórca muzyki ma znaczenie, bo np. wpływa na konstrukcję utworów, czyli znacznie więcej niż mix.
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Awatar użytkownika
MetallicaTruFan^^
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 890
Rejestracja: czw wrz 02, 2010 4:52 pm

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: MetallicaTruFan^^ »

krusejder, ale musisz przyznać, że niektóre kawałki na Dance of Death są takie "nijakie", a zagrane na żywo kopią tyłek nieźle...
Awatar użytkownika
erosinho
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1836
Rejestracja: czw sie 19, 2010 6:35 pm
Skąd: Góra Kalwaria

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: erosinho »

Journeyman666 pisze:
erosinho pisze:(np. Mother of mercy) są nagrane jakoś tak bez polotu i energii
No wiesz, ja tam słyszę energię i polot. Moim zdaniem słychać tam dużo więcej energii niż na paru starszych płytach.
Widzisz, co osoba to opinia. Ja ogólnie Mother of mercy bardzo lubię, świetny kawałek, ale refren - mimo iż znakomity - zagrany jest jakby na pół gwizdka, brak mi w nim tej mocy, którą zespół miał jeszcze powiedzmy na BNW, Dlatego chciałbym usłyszeć ten kawałek na żywo, bo to może być koncertowy killer.
Awatar użytkownika
MrCrowley
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 472
Rejestracja: sob sie 14, 2010 5:33 pm
Skąd: Poręba

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: MrCrowley »

Oddałem głos na wszystkie, czego tłumaczyć nie trzeba. Po prostu uważam że wszystkie są świetne.
A Dance of Death naprawdę lubię. Pierwsze wrażenie było fatalne, choć Rainmaker służył mi jako dzwonek w telefonie ( :B ) i darzyłem go sympatią, tak samo jak utwór tytułowy. Ostatnio naszło mnie na obejrzenie Death on the Road i... Journeyman (utwór live, nie użytkownik ;) )nakłonił mnie do przesłuchania płyty. A wrażenia po przesłuchaniu zmotywowały do kolejnego, jeszcze jednego i następnego przesłuchania.
Naprawdę lubię tą płytę ;] i szukam osoby która podziela moje zdanie :mrgreen:
Awatar użytkownika
krusejder
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11506
Rejestracja: wt sie 10, 2010 12:46 pm

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: krusejder »

Przemo142 pisze:krusejder, ale musisz przyznać, że niektóre kawałki na Dance of Death są takie "nijakie", a zagrane na żywo kopią tyłek nieźle...
To tylko dowód na to, że Shirley wnosi ujemną wartość dodaną do zespołu ;)

Jasne, że się zgadzam z Twoją wypowiedzią. A także powiedziałbym to samo o kawałkach z TFF :)
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Awatar użytkownika
Emilio
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4071
Rejestracja: sob cze 12, 2010 12:47 am
Skąd: Oborniki, k Poznania

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: Emilio »

krusejder pisze:krusejder, ale musisz przyznać, że niektóre kawałki na Dance of Death są takie "nijakie", a zagrane na żywo kopią tyłek nieźle...



To tylko dowód na to, że Shirley wnosi ujemną wartość dodaną do zespołu
To samo mozna powiedzieć o kilku kawałkach przed epoka Shirleya.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
PanPrezes
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1731
Rejestracja: czw paź 21, 2010 5:06 pm
Skąd: Żywiec

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: PanPrezes »

Nie wiem co wszyscy chcecie od Jaskiniowca - fakt spieprzył niemiłosiernie DoD, ale wszystkie pozostałe płytki studyjne brzmią wzorcowo! Potężnie, głęboko i przede wszystkim czytelnie... Ale wszystkim dogodzić się nie da ;-)
voivod
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 819
Rejestracja: ndz cze 13, 2010 12:36 pm

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: voivod »

W porownaniu do plyt wyprodukowanych przez Martina Bircha to one w ogóle nie maja brzmienia. Kawałki z BNW tez duzo wiecej zycia maja na zywo.
Siwy
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3399
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: już nie Warszawa

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: Siwy »

Jak już pisałem niejednokrotnie w tego typu tematach, dla Brave New World nie ma równych i moim zdaniem jest to najlepsza płyta ever!

1. BNW
2. DoD
3. AMoLaD
poza zestawieniem - TFF
PanPrezes pisze:Nie wiem co wszyscy chcecie od Jaskiniowca - fakt spieprzył niemiłosiernie DoD, ale wszystkie pozostałe płytki studyjne brzmią wzorcowo! Potężnie, głęboko i przede wszystkim czytelnie...
W Brave się nie czepiam jego produkcji, bo nie słyszę zbytnio wad. DoD jeszcze może być, na AMoLaDzie się troszkę poprawił, ale ostatniej płyty po prostu nie mogę słuchać! to, co słyszałem z wykonań live jest nawet dobre, ale na płycie jest do wyrzygania. Już chyba pół roku nie słuchałem TFF w całości i może ze cztery czy pięć razy w ogóle to zrobiłem. może koncert pozostawi na mnie jakieś wrażenie i wtedy jakoś bardziej się przekonam do tej płyty, ale jak na razie jest to dla mnie pierwsza i za razem ogromna porażka w historii tego zespołu
PanPrezes
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1731
Rejestracja: czw paź 21, 2010 5:06 pm
Skąd: Żywiec

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: PanPrezes »

Na TFF jest zdecydowanie mniej kompresji niż na BNW, chociaż myślę, że to trochę spłaszczone i niesamowicie potężne brzmienie jest nawet atutem Nowego Wspaniałego Świata.
Siwy pisze:Już chyba pół roku nie słuchałem TFF w całości i może ze cztery czy pięć razy w ogóle to zrobiłem. może koncert pozostawi na mnie jakieś wrażenie i wtedy jakoś bardziej się przekonam do tej płyty, ale jak na razie jest to dla mnie pierwsza i za razem ogromna porażka w historii tego zespołu
Ja o czym już wiele razy pisałem przez długi czas uważałem AMOLAD za pierwszą i zarazem ogromną porażkę ulubionego zespołu, teraz to chyba moja ulubiona ich płyta... Czasem wystarczy po prostu zmienić nastawienie, by zobaczyć rzeczy z innej strony i je docenić.
Awatar użytkownika
Steve
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 985
Rejestracja: czw sty 07, 2010 10:09 pm
Skąd: Wrocław

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: Steve »

Oczywiście głos na Brave New World - najbardziej klasyczny album ze wszystkich po reunion, można go słuchać w całości. Na reszcie zawsze się coś pomija.
ODPOWIEDZ