gumbyy pisze:flightoficarus pisze:prosty i klasyczny thrash metal
Dokładnie. Typowe niemieckie thrashowanie bez zbytniego kombinowania.
Nie wiem czy "Cracked Brain" i "Release From Agony" to znowu takie proste granie, bez jakiegoś kombinowania. Może nie jest to nic na miarę "Piece Of Time" Atheist czy Mekong Delty, ale znam dużo prościej gnające do przodu kapele, jak choćby wspomniany Tankard.
Poza tym niegdyś moja druga ulubiona niemiecka thrashowa kapela (zaraz po Sodom), którą miałem przyjemność oglądać na żywo 6 razy (tyle samo co Sodom

). Generalnie od pierwszego dema i zajeb**tego splitu z Tormentor do wydanego w 1989 roku "Live Without Sense" było baaardzo dobrze, dalej już średnio. Mimo, że po "Cracked Brain" również od czasu do czasu sięgam i mam na cd "Them Not Me" oraz "Destruction" to za bardzo tych płyt nie uważam, nie patrze na nie przez pryzmat zespołu Destruction. Płyty po wskrzeszeniu starego stylu tez często katuje. Co prawda "All Hell Breaks Loose" początkowo nie zrobił na mnie piorunującego wrażenia (chyba to wina Petera Tagtgrena), to już przy okazji "The Antichrist" byłem poskładany totalnie. Moc i siła tego materiału potwierdziła się tylko na wspólnym z Sodom i Kreator koncercie w warszawskiej proximie w 2002 roku.
Z tych najnowszych lubię "Spiritual Genocide", bardziej "D.E.V.O.L.U.T.I.O.N.".
"Metal Discharge" i "Day Of Reckoning" wydają się trochę wtórne (zwłaszcza ta pierwsza). Nie pogardzę też "Alive Devastation", który swego czasu często wałkowałem, choć z początku za bardzo nie leżało mi brzmienie (głownie perkusji).
Ostatni koncert z Jaworzna (metalfest) wspominam też bardzo dobrze

Może zabrakło dwóch-trzech koncertowych killerów w secie, ale gig sam w sobie bardzo żywiołowy i bardzo udany.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.