A Matter Of Life And Death - opinie

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Deleted User 2259

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: Deleted User 2259 »

Bamoko pisze:onadto jeżeli ktoś uważa tę płytę za dno, a dyskusję za tracenie czasu to dziwię się, po co cały czas się tu udziela.
Dokładnie,przeglądam i szkoda nawet czytać tych wypocin,dla mnie ten album to dno.EOT.
Awatar użytkownika
mimski
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2087
Rejestracja: ndz wrz 07, 2003 3:23 pm
Skąd: Falubazy

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: mimski »

Bamoko pisze:Niech włączy sobie coś na swoją miarę (jakiegoś Edward The Great czy cóś) i da sobie na wstrzymanie.
Oczywiście że włączę (bo coś mi się wydaje, że pijesz do mnie)! Przynajmniej jest to kompilacja konkretnych utworów, które kopią dupsko w odróżnieniu od AMOLAD'a, który jest do dupy.

Tak jak napisałem dwie strony wcześniej, dyskusja nad AMOLAD'em jest marnowaniem czasu, aczkolwiek potem temat dyskusji nieco się zmienił, bo poszedł w kierunku progresywności... choć de facto nie wiem po co się tłumaczę, miałem ochotę zmarnować swój czas, więc to zrobiłem i nic Ci do tego kolego.

I sugeruję rzetelnie podejść do analizy dyskursu jaki ma tu miejsce, w którym nie zachowuję się jak Alfa i Omega, ale jestem otwarty na wymianę myśli. Choć na razie żadne peany na cześć tego gniota mnie nie przekonały... ale może Tobie się uda?
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
Odyseusz
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 309
Rejestracja: pn lis 04, 2013 1:00 pm

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: Odyseusz »

dla mnie zdecydowanie najsłabsza płyta Ironów w dyskografii

o miejsce przedostatnie biją się Virtual XI i FInal Frontier, tzn w sumie to biją się o przed-przed ostatnie ;)
Awatar użytkownika
Bamoko
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 101
Rejestracja: pt sie 27, 2010 9:02 pm

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: Bamoko »

Hmmm... Przekonać nieprzekonywalnego. Nie zamierzam wchodzić w bezproduktywne spory. Może po prostu założę temat, w którym z góry postawię tezę, iż BNW to kiepski album (szczerze mówiąc to cenię go najniżej, ze wszystkich nagranych w 6-osobowym składzie) i z uporem maniaka będę to powtarzał każdemu, kto odważy się napisać coś pozytywnego o tym krążku. Ot taka metoda podpatrzona na powyższych stronach ...
Awatar użytkownika
mimski
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2087
Rejestracja: ndz wrz 07, 2003 3:23 pm
Skąd: Falubazy

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: mimski »

Bamoko pisze:Nie zamierzam wchodzić w bezproduktywne spory.
Dla mnie nie są bezproduktywne, osobiście świetnie się przy tym bawię i mnie to wciąga. :)
Może po prostu założę temat, w którym z góry postawię tezę, iż BNW to kiepski album (szczerze mówiąc to cenię go najniżej, ze wszystkich nagranych w 6-osobowym składzie) i z uporem maniaka będę to powtarzał każdemu, kto odważy się napisać coś pozytywnego o tym krążku. Ot taka metoda podpatrzona na powyższych stronach ...
Zakładaj! Być może wyniknie z tego coś ciekawego. :)
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
Awatar użytkownika
Rattlehead
-#Invader
-#Invader
Posty: 181
Rejestracja: pn mar 03, 2014 11:14 am
Skąd: Wrocław

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: Rattlehead »

Bamoko pisze:Hmmm... Przekonać nieprzekonywalnego. Nie zamierzam wchodzić w bezproduktywne spory. Może po prostu założę temat, w którym z góry postawię tezę, iż BNW to kiepski album (szczerze mówiąc to cenię go najniżej, ze wszystkich nagranych w 6-osobowym składzie) i z uporem maniaka będę to powtarzał każdemu, kto odważy się napisać coś pozytywnego o tym krążku. Ot taka metoda podpatrzona na powyższych stronach ...
Jedyne mądre posty w tym temacie od jakiegoś czasu. ;-)
A już najlepszy jest Invader, który wpada do tematu, pisze, że dno i wychodzi. Mistrzostwo świata!
Odyseusz
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 309
Rejestracja: pn lis 04, 2013 1:00 pm

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: Odyseusz »

Dno może nie, ale wyraźny spadek formy tak. Ten album jest taki nijaki, nie budzi żadnych emocji, jak słucha się Nomada czy Dream of Mirrors to aż kipi emocjami, pomysłami, siłą wyrazu. Na A Matter.. tego nie ma. Taki przeciętny heavy-metal. Dwa utwory faktycznie są mocno eskperymentalne, mowa o Lord of Light czy Brighter than Thousands Suns, tylko, że wg.mnie Dickinson z Royem umieli robić takie utwory, Ironi nie, im to nie wychodzi ani troszkę.
Do tego kiepska ballada, bardzo słaby otwieracz, epiki w których nie ma pomysłu na 8-10 minut, pełno powtórzeń i wyjątkowo słabe wokale Bruce'a i sola gitarzystów.
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7769
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: widman »

Odyseusz pisze:Taki przeciętny heavy-metal.
To nie jest nawet heavy metal. Jakiś prog-rocko-baroko. Heavy metal to na KILLERS był, na Number czy na POWERSLAVE.
Awatar użytkownika
Rattlehead
-#Invader
-#Invader
Posty: 181
Rejestracja: pn mar 03, 2014 11:14 am
Skąd: Wrocław

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: Rattlehead »

Nie znudziło się Wam to chłopaki? ;-) Choć Wasze gusta są dla mnie niepojęte to jednak pogodziłem się z tym, że nikogo nie przekonam i dałem sobie spokój w temacie AMOLAD.
Awatar użytkownika
mimski
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2087
Rejestracja: ndz wrz 07, 2003 3:23 pm
Skąd: Falubazy

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: mimski »

Niepojęty to jest Twój gust. :) Muzyka powinna sama się bronić, jakoś 7 Syn nie potrzebuje przekonywania o swojej rewelacyjności, podobnie Number, czy Piece Of Mind. Tylko jakoś z AMOLAD'em od samego początku są problemy i niewielu potrafi dostrzec wyjątkowość, świeżość i pazur tego albumu.
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
Awatar użytkownika
Bamoko
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 101
Rejestracja: pt sie 27, 2010 9:02 pm

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: Bamoko »

Rattlehead pisze:Nie znudziło się Wam to chłopaki? ;-) Choć Wasze gusta są dla mnie niepojęte to jednak pogodziłem się z tym, że nikogo nie przekonam i dałem sobie spokój w temacie AMOLAD.
j.w.

"Co nie podoba się mnie, nie może się podobać nikomu innemu, itd".
No cóż są różne formy leczenia własnych kompleksów. ;-)
Awatar użytkownika
mimski
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2087
Rejestracja: ndz wrz 07, 2003 3:23 pm
Skąd: Falubazy

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: mimski »

Bamoko pisze: No cóż są różne formy leczenia własnych kompleksów. ;-)
Hamuj się.
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
Odyseusz
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 309
Rejestracja: pn lis 04, 2013 1:00 pm

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: Odyseusz »

mimski pisze:Niepojęty to jest Twój gust. :) Muzyka powinna sama się bronić, jakoś 7 Syn nie potrzebuje przekonywania o swojej rewelacyjności, podobnie Number, czy Piece Of Mind. Tylko jakoś z AMOLAD'em od samego początku są problemy i niewielu potrafi dostrzec wyjątkowość, świeżość i pazur tego albumu.
Dokładnie!

Od siebie dodam, że są momenty na A Matter... które autentycznie lubię np. intro do Benjamina, zwrotki w Kolorkach czy II część Legacy, ale to są tylko właśnie momenty.
Awatar użytkownika
Bamoko
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 101
Rejestracja: pt sie 27, 2010 9:02 pm

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: Bamoko »

mimski pisze:Hamuj się.
Prośba czy groźba? Po za tym nie do Ciebie, więc o co chodzi?
Awatar użytkownika
krieg
-#Invader
-#Invader
Posty: 225
Rejestracja: wt lip 30, 2013 12:16 pm
Skąd: 3miasto

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: krieg »

Czasem lubię posłuchać i mnie specjalnie nie drażni, idealne tło do sprzątania mieszkania ;) . Tak generalnie w prywatnym rankingu podsumowałbym AMOLAD. Bądźmy szczerzy, gdyby była to płyta innej grupy to prawie nikt nie spojrzałby w jej stronę, jednakże to płyta Maiden, więc kreci się w odtwarzaczu i siłą rzeczy jakoś wbija się w głowę. Słabo broni się na tle wcześniejszych dokonań IM, bądźmy szczerzy to nie dzięki takim płytom chłopaki zaszli tak daleko. Szukanie w AMOLAD ukrytego geniuszu nie ma sensu, bo go zwyczajnie brak. Podsumowując, można posłuchać, spędzić miło czas i nic więcej.
Awatar użytkownika
mimski
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2087
Rejestracja: ndz wrz 07, 2003 3:23 pm
Skąd: Falubazy

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: mimski »

Bamoko pisze:
mimski pisze:Hamuj się.
Prośba czy groźba? Po za tym nie do Ciebie, więc o co chodzi?
Do kogo by nie było, to i tak wyszło obraźliwie.
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
Awatar użytkownika
Rattlehead
-#Invader
-#Invader
Posty: 181
Rejestracja: pn mar 03, 2014 11:14 am
Skąd: Wrocław

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: Rattlehead »

Bamoko pisze:Hmmm... Przekonać nieprzekonywalnego. Nie zamierzam wchodzić w bezproduktywne spory. Może po prostu założę temat, w którym z góry postawię tezę, iż BNW to kiepski album (szczerze mówiąc to cenię go najniżej, ze wszystkich nagranych w 6-osobowym składzie) i z uporem maniaka będę to powtarzał każdemu, kto odważy się napisać coś pozytywnego o tym krążku. Ot taka metoda podpatrzona na powyższych stronach ...
Co Ty wygadujesz?! The Wickerman - 00:00 -> 00:04 - ten moment niszczy wszystko co nagrało AC/DC, LZ i BS włącznie! ;-) Wsłuchajcie się to się przekonacie ;-)

Przepraszam, nie mogłem się powstrzymać. Tak wiem... Idę po maść ;-) ;-)
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7769
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: widman »

Rattlehead pisze:
Bamoko pisze:Hmmm... Przekonać nieprzekonywalnego. Nie zamierzam wchodzić w bezproduktywne spory. Może po prostu założę temat, w którym z góry postawię tezę, iż BNW to kiepski album (szczerze mówiąc to cenię go najniżej, ze wszystkich nagranych w 6-osobowym składzie) i z uporem maniaka będę to powtarzał każdemu, kto odważy się napisać coś pozytywnego o tym krążku. Ot taka metoda podpatrzona na powyższych stronach ...
Co Ty wygadujesz?! The Wickerman - 00:00 -> 00:04 - ten moment niszczy wszystko co nagrało AC/DC, LZ i BS włącznie! ;-) Wsłuchajcie się to się przekonacie ;-)

Przepraszam, nie mogłem się powstrzymać. Tak wiem... Idę po maść ;-) ;-)
Ty tak serio? Nie no sorry, naprawdę, serio? Serio? Naprawdę tak uważasz?
Awatar użytkownika
Rattlehead
-#Invader
-#Invader
Posty: 181
Rejestracja: pn mar 03, 2014 11:14 am
Skąd: Wrocław

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: Rattlehead »

widman pisze:Ty tak serio? Nie no sorry, naprawdę, serio? Serio? Naprawdę tak uważasz?
Nie zauważyłeś, że żartuję? ;-)
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7769
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: widman »

Rattlehead pisze:
widman pisze:Ty tak serio? Nie no sorry, naprawdę, serio? Serio? Naprawdę tak uważasz?
Nie zauważyłeś, że żartuję? ;-)
Nie wiem, bo na tym forum różne teksty idą, więc bym się nawet nie zdziwił, wszak riff do Wickermana jest przecież o wiele lepiej wyprodukowany i nagrany niż AC/DC czy Black Sabbath.
ODPOWIEDZ