Judas Priest

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Papa
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 733
Rejestracja: ndz cze 16, 2013 9:29 pm

Re: Judas Priest

Post autor: Papa »

To co, widzimy się w Spodku po raz 3? :twisted:
Awatar użytkownika
Slaug
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1149
Rejestracja: pn wrz 12, 2011 7:56 pm
Skąd: Częstochowa

Re: Judas Priest

Post autor: Slaug »

kiedyś musi być ten ostatni koncert :)
barsiarz
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3901
Rejestracja: ndz lip 28, 2013 12:07 pm

Re: Judas Priest

Post autor: barsiarz »

A to już coś wiadomo odnośnie koncertu?
Awatar użytkownika
WICKER MAN
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6594
Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
Skąd: Warszawa

Re: Judas Priest

Post autor: WICKER MAN »

barsiarz pisze:A to już coś wiadomo odnośnie koncertu?
W tym roku na jesieni tour po Ameryce Północnej... Europę obstawiałbym raczej późną wiosną/latem przyszłego roku - będzie okazja na kilka lukratywnych kontraktów festiwalowych. ;)
Deleted User 2259

Re: Judas Priest

Post autor: Deleted User 2259 »

Czy przypadkiem jakoś nie premiery nowego krążka na dniach? Ktoś słuchałem tego albumu,jak wrażenia,bo podobno kicha straszna.
Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3011
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: Judas Priest

Post autor: Mr.Hankey »

Mi się album w miarę podoba, tyle że jakoś bardziej mi to pachnie solowym Halfordem niż Judas Priest... Ale kichą straszną bym tego albumu z całą pewnością nie nazwał. Bez wątpienia jest to płyta lepsza niż Nostradamus.
No chyba, że ktoś się spodziewał albumu na poziomie Angel Of Retribution, wtedy faktycznie można się rozczarować ;-)
Mandrake
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 303
Rejestracja: wt sie 26, 2003 10:47 am

Re: Judas Priest

Post autor: Mandrake »

Według mnie album jest solidny i równy. Odważę się powiedzieć, że najlepszy od z czasów reuinion.
W ogóle nie słychać braku Downinga. Nawet powiedziałbym, że obecność Ritchiego to duży plus bo sola na tym albumie to naprawdę jeden z mocniejszych punktów. Rob możne bez jakiegoś konkretnego wścieku i wrzasków, ale też daje radę.
Why so serious?
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10216
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Judas Priest

Post autor: RALF »

Albumik dobry, najzwyczajniej dobry - dość równy ale olśnień nie ma...
Zakkahletz
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6550
Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
Skąd: na północ (od W-wy)

Re: Judas Priest

Post autor: Zakkahletz »

barsiarz
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3901
Rejestracja: ndz lip 28, 2013 12:07 pm

Re: Judas Priest

Post autor: barsiarz »

Mi się album podoba - po przesłuchaniu w wypożyczalni zdecydowałem się nawet zamówić - cztery dyszki za taki materiał to naprawdę uczciwa cena. Jest wiele fajnych momentów, praktycznie każdy kawałek ma coś w sobie.
Płyta zaskakująco dobra, choć do produkcji faktycznie można mieć pewne "ale".
Awatar użytkownika
Mikojaski
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1169
Rejestracja: ndz paź 02, 2011 3:55 pm
Skąd: Gdańsk

Re: Judas Priest

Post autor: Mikojaski »

mój faworyt - halls of valhalla. spokojnie mógłby się znaleźć na defenders of the faith i wcale by nie odstawał
While you sleep in earthly delight, Someone's flesh is rotting tonight
Awatar użytkownika
Saimon1995
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 9510
Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
Skąd: Będzin

Re: Judas Priest

Post autor: Saimon1995 »

Płytka już kilkakrotnie przesłuchana... I co mogę powiedzieć? Dla mnie (jakkolwiek to zabrzmi) zaskoczenie zdecydowanie na plus. Podchodziłem do tej płyty i nie nastawiałem się, że będzie to dobry album. A tu niespodzianka. Nie kopie tak jak klasyczne albumy z lat 80., ale słucha się tego naprawdę dobrze. Taki mocny średniak. Tylko ta nieszczęsna produkcja psuje trochę całościowy obraz.
Klaudio
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 51
Rejestracja: wt lut 27, 2007 10:01 am
Skąd: Kraków

Re: Judas Priest

Post autor: Klaudio »

Mocny średniak - trafne określenie.
Czytam Wasze komentarze i widzę trochę zaklinanie rzeczywistości... Jest jak jest, trzeba sobie jasno powiedzieć - to już nie ta jakość muzyki. Na żywo Judas roz(...)dala, ale w studio - niestety - równia pochyła. "Angel" był super (choć już wtedy o klasę niżej od klasyków), "Nostradamus" - dobry (choć gdyby był o 1/3 krótszy, przebiłby "Angel" - ale nie przebił), "Redeemer" - no cóż, i tak kupię, ale już tylko z sentymentu, tylko z uwagi na to, że to Judas...
Gdzie te czasy, kiedy to spadały mi buty przy "Resurrection" - to ostatni WIELKI album Judas. Tak, tak, Judas. Ostatni, który z czystym sumieniem można postawić na półce obok "Painkillera" czy "Defenders". Judasi strasznie się starzeją. Nie czuć tego live (na szczęście), natomiast niestety bardzo, bardzo słuchać to w studio... Życie.
Jedyny plus tej płyty jaki widzę to nadzieja, że z jej promocją zawitają w nasze okolice!
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7768
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Judas Priest

Post autor: widman »

Resurrection to album Halforda
Klaudio
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 51
Rejestracja: wt lut 27, 2007 10:01 am
Skąd: Kraków

Re: Judas Priest

Post autor: Klaudio »

widman pisze:Resurrection to album Halforda
Dla mnie to Judas, podobnie jak "Accident of Birth" to Iron.
Tym bardziej, że obydwa powstały w chwili, gdy zarówno JP jak i IM rzeźbili w g.....linie.
Awatar użytkownika
voivod'
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1570
Rejestracja: pt paź 05, 2012 8:30 pm

Re: Judas Priest

Post autor: voivod' »

Ciekawe spostrzeżenia.

Dodam jeszcze kilka.

Ozzmosis to album Yes
Holy Diver to album Def Leppard
Slip of the Tongue to album Franka Zappy
13 to album Rage Against the Machine
Death Magnetic to album Black Label Society
A Dramatic Turn of Events to album Annihilator
Awatar użytkownika
Pawcio
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 940
Rejestracja: pn lip 11, 2011 11:16 am
Skąd: Śrem

Re: Judas Priest

Post autor: Pawcio »

Holy Diver to album Def Leppard
nieprawda
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 18837
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Judas Priest

Post autor: LukaSieka »

Tak abstrahując od tematu nowej płyty....
Odyseusz pisze:Ja akurat uwielbiam Sad Wings of Destiny,
W zasadzie na SWOD nie ma słabego utworu, wgniatający w fotel Victim of Changes, pełen agresji i jadu The Ripper, energetyczny i niszczący wokalami Roba Tyrant, cudowny gitarowo Dreamer Deceiver...znakomity album
...uważam podobnie. I co to tych starych materiałów Judas Priest również myślę, że trochę zlewana "Rocka Rolla" to bardzo dobry lp. Oczywiście nie dorównuje ona "Sad Wings Of Destiny", ale jest i tak dla mnie nieziemska. Pewnie, dla kogoś kto zaczynał od "Painkiller" pomyśli, od takie sobie pitu pitu, słabe granie. Ale moim zdaniem, ta płyta na dużo więcej zasługuje, bo ma dobre pomysły, bardzo bardzo dobry feeling. W ogóle płyta nieźle się zaczyna, utwór tytułowy też nie najgorszy. "Winter", "Deep Freeze" i "Winter Retreat" hmmmm. Najlepszy ten ostatni chociaż bez podniety. Ale dalej.... Drugą stronę mojego lp rozpoczyna dobry "Cheater", który na pewno nie jest Judasem jakiego znamy ze "Screaming For Vengeance" czy innych późniejszych, ale ma przecież dobry motyw przewodni, taką rock 'n' rollowa wymowę jak na Judas Priest, dobre solo Downinga. "Never Satisfied" - na pewno nie taki jak "Living After Midnight", "The Sentinel" czy "Hell Bent For Leather", ale klasyk! Pierwszy "większy", że tak powiem utwór Judas Priest. W końcu, według mnie najlepszy z płyty trwający prawie 9 minut "Run Of The Mill" z wyeksponowanym w środku duetem Downinga i Tiptona. Z resztą samo wyjście z tego kawałka - potęga! "Dying To Meet You", głównie jego druga część, rozkręcona odpowiednio głośno kruszy zęby! Znowu dobre solo Downinga, świetne linie wokali. Zamykający płytę dwuminutowy utwór wydaje mi się coś momentami przypominać. Jakiś Black Sabbath? Tak czy siak równy utwór, na pewno najlepszy na zakończenie takiej płyty.
Reasumując "Rocka Rolla" to dobra płyta, lepsza niż każda wydana po "Painkiller". Powinna być choćby dla kogoś kto lubi stare hard rockowe klimaty z pod znaku Deep Purple. Led Zeppelin, Black Sabbath... Wiadomo, że to nie debiut na miarę pierwszego lp Black Sabbath czy pierwszego Led Zeppelin. Ale czy takie Deep Purple miażdży swoimi pierwszymi dwoma płytami? Piszcie sobie cos tam chcecie, ale dla mnie pierwsze trzy płyty Judas Priest to miazga! Z reszta późniejsze także :)
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7768
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Judas Priest

Post autor: widman »

Klaudio pisze:
widman pisze:Resurrection to album Halforda
Dla mnie to Judas, podobnie jak "Accident of Birth" to Iron.
Tym bardziej, że obydwa powstały w chwili, gdy zarówno JP jak i IM rzeźbili w g.....linie.
Nie wiem czemu zastanawiam się czasem, jak ktoś ma 36 lat a takie pierdoły wypisuje.
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7768
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Judas Priest

Post autor: widman »

LukaSieka pisze: Ale czy takie Deep Purple miażdży swoimi pierwszymi dwoma płytami?
Dwie pierwsze to w żadnym wypadku.. ale dla mnie "Deep Purple" miażdży solidnie.
ODPOWIEDZ