Killers

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Deleted User 2259

Re: Killers

Post autor: Deleted User 2259 »

widman pisze: Tak jak na jedynce "Strange World"... Dla mnie wypas.
Dokładnie.
Deleted User 1499

Re: Killers

Post autor: Deleted User 1499 »

Killers to spoko album , zadziorny , punkowy , czuć ten klimat surowego Maiden. Ogólnie pojawienie się Bruce pewnie sprawiło że ich los potoczył się tak a nie inaczej , ale dobrze że powstały takie albumy jak IM i Killers.
Awatar użytkownika
MarekMarcin
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 42
Rejestracja: czw lis 20, 2014 8:08 pm
Skąd: Opole

Re: Killers

Post autor: MarekMarcin »

Po pojawieniu się bruce zrobiło się bardziej ... melodyczne?
Deleted User 1499

Re: Killers

Post autor: Deleted User 1499 »

Nie da się ukryć :D
Awatar użytkownika
mic7
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5675
Rejestracja: czw sie 25, 2011 12:53 pm
Skąd: Warszawa

Re: Killers

Post autor: mic7 »

widman pisze:Prodigal Son to liryczna bomba!
Mój ulubiony kawałek z tej płyty (oprócz "The Ides of March"),taki trochę nie w stylu Ironów, czuje się klimat lat 70-tych,przeszywający utwór..
Clan Of Xymox 7.02 ; E.Clapton 29.04 ; Hellhaim,Orgasmatron 16.05 ;Metallica 19.05 ;Savatage + 11.08 ;Deep Purple 8.10 ; Acid Drinkers 12.12
Deleted User 1499

Re: Killers

Post autor: Deleted User 1499 »

Zauważyliście że to jedyny album bez Epika ? :)
Awatar użytkownika
MarekMarcin
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 42
Rejestracja: czw lis 20, 2014 8:08 pm
Skąd: Opole

Re: Killers

Post autor: MarekMarcin »

Nom tak ale w sumie można zaliczyć prodigial son do epika (chodzi i tak słabego epika)
Deleted User 1499

Re: Killers

Post autor: Deleted User 1499 »

No niby też sobie o tym pomyślałem , ale zestawiłem z nim Rime OF The Ancient , Seventh Son i PS wypadł dość słabo :D
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Killers

Post autor: RALF »

Nieee tam nie ma epika!
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7769
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Killers

Post autor: widman »

Ale po co epik jak ma być kwintesencja heavy metalu z Anglii lat 80 ?? Killers to naprawdę energetyczna bomba, nie da się usiedzieć.
Awatar użytkownika
MarekMarcin
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 42
Rejestracja: czw lis 20, 2014 8:08 pm
Skąd: Opole

Re: Killers

Post autor: MarekMarcin »

W sumie racja.
Deleted User 1499

Re: Killers

Post autor: Deleted User 1499 »

widman pisze:Ale po co epik jak ma być kwintesencja heavy metalu z Anglii lat 80 ?? Killers to naprawdę energetyczna bomba, nie da się usiedzieć.
Ale przecież ja nie napisałem że szkoda że nie ma , tylko zauważyłem że to jedyny album bez ;-)
Awatar użytkownika
MarekMarcin
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 42
Rejestracja: czw lis 20, 2014 8:08 pm
Skąd: Opole

Re: Killers

Post autor: MarekMarcin »

Niektórzy są true fanami i jak coś źle odbiorą to jesteś obdarty ze skóry :twisted:
Deleted User 2259

Re: Killers

Post autor: Deleted User 2259 »

Dziś stuknęły 34 lata od wydania tego świetnego albumu :pijak:
Awatar użytkownika
Saimon1995
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 9595
Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
Skąd: Będzin

Re: Killers

Post autor: Saimon1995 »

Invader pisze:Dziś stuknęły 34 lata od wydania tego świetnego albumu :pijak:
Z tej okazji będę świętował i odpalę sobie z wielką chęcią dzisiaj wieczorem ten album. :)
Deleted User 2259

Re: Killers

Post autor: Deleted User 2259 »

Nomad.1985
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 352
Rejestracja: sob cze 11, 2016 10:58 am

Re: Killers

Post autor: Nomad.1985 »

Ten album jest dla wszystkich. Jak ktoś lubi surowe napieprzanie heavy-metalowe to ma Killers, Another Life, Murders in the Rue Mourge, Wrathchilda. Jeśli ktoś natomiast lubi nieco bardziej skomplikowane granie to przecież Ides of March, Prodigal Son czy Genghis Khan muszą go usatysfakcjonować. Gdyby więcej grali z tego albumu na koncertach pewnie stałby wyżej w rankingach fanowskich. Dużo lepsza i dojrzalsza płyta od debiutu, a przy tym równie ostra i agresywna. Czasami sobie myślę, czy ten album nie jest lepszy od The Number of the Beast. Ciężko stwierdzić.
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7769
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Killers

Post autor: widman »

Nomad.1985 pisze: wt cze 28, 2016 10:16 pm Ten album jest dla wszystkich. Jak ktoś lubi surowe napieprzanie heavy-metalowe to ma Killers, Another Life, Murders in the Rue Mourge, Wrathchilda. Jeśli ktoś natomiast lubi nieco bardziej skomplikowane granie to przecież Ides of March, Prodigal Son czy Genghis Khan muszą go usatysfakcjonować. Gdyby więcej grali z tego albumu na koncertach pewnie stałby wyżej w rankingach fanowskich. Dużo lepsza i dojrzalsza płyta od debiutu, a przy tym równie ostra i agresywna. Czasami sobie myślę, czy ten album nie jest lepszy od The Number of the Beast. Ciężko stwierdzić.
Jest lepszy tylko jest bez Dickinsona i już na tym etapie dużo traci :):)
Deleted User 1499

Re: Killers

Post autor: Deleted User 1499 »

Nomad.1985 pisze: wt cze 28, 2016 10:16 pm Ten album jest dla wszystkich. Jak ktoś lubi surowe napieprzanie heavy-metalowe to ma Killers, Another Life, Murders in the Rue Mourge, Wrathchilda. Jeśli ktoś natomiast lubi nieco bardziej skomplikowane granie to przecież Ides of March, Prodigal Son czy Genghis Khan muszą go usatysfakcjonować. Gdyby więcej grali z tego albumu na koncertach pewnie stałby wyżej w rankingach fanowskich. Dużo lepsza i dojrzalsza płyta od debiutu, a przy tym równie ostra i agresywna. Czasami sobie myślę, czy ten album nie jest lepszy od The Number of the Beast. Ciężko stwierdzić.
Jak dla mnie jest zdecydowanie lepszy. The Number strasznie kiepsko brzmi. Natomiast z Killers płynie ten punkowo-metalowy pazur i pomimo że bez Dickinsona( A może i lepiej) w osobistym rankingu jest on dużo wyżej niż The Number.
W Killers fajne i oryginalne jest to że jest to moim zdaniem jedyny album który jest konkretny i bez zbędnego pierdzielenia się w progresywność. I pomimo tego że tą ową progresywność w Maidenach lubię najbardziej , tak ten album jest o tyle wyjątkowy że spokojnie może konkurować z bardziej rozbudowanymi kompozycjami.
Awatar użytkownika
hipcio_stg
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1681
Rejestracja: pn lip 08, 2013 7:13 am

Re: Killers

Post autor: hipcio_stg »

Ja mam z nim podobnie jak z AMOLADEM. Lubię, ale ciężko mi z pamięci wyciągnąć konkretne numery, solówki itp. Jako całość słucha się dobrze, natomiast bardzo rzadko wracam zarówno do killers, jak i amolad. Może porównałęm te dwie płyty, bo obie są równe i nic na nich się nie wybija uwydatniając perełki i wypełniacze. Teraz po napisaniu stwierdzam, że takie opinie dzielą te dwa określenia wśród fanów. Te płyty to albo perełki, albo zapychacze dyskografii.
ODPOWIEDZ