03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław

Wszystko na temat trasy koncertowej promującej najnowszą płytę.

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Steve
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 998
Rejestracja: czw sty 07, 2010 10:09 pm
Skąd: Wrocław

Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław

Post autor: Steve »

Dzosef pisze:Serio, łażę na koncerty thrash/death i nie ma dla mnie problemu z moshem czy wall of death. Natomiast na barierce na IM był po prostu zjebany, bezsensowny napór zwierząt zwanych polską publiką.
No właśnie o to chodzi, że niektórzy nie potrafią pojąć, że to co się działo we Wrocku, nie ma nic wspólnego z kontrolowaną zabawą czy nawet jakimś ostrzejszym młynem, a jest zwyczajnym pływaniem w dziczy bydła, które za wszelką cenę chce się dopchać do sceny byle 10cm bliżej. :lol:

Był gnój, większość to potwierdza i koniec kropka. Pchanie się w kierunku sceny było porównywalne do wypierdolenia się najebanym, ryjem na chodnik. :facepalm: Dzicz, gnój, smród, Livenation. Dziękuje dobranoc. Szkoda w ogóle szczempić ryja...
Awatar użytkownika
Scoobany
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 129
Rejestracja: czw sie 13, 2015 11:44 pm

Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław

Post autor: Scoobany »

Nomad.1985 pisze:https://www.youtube.com/watch?v=wwhceuQPCk8

Teraz zagadka? Dlaczego publiczność z Polski tak się nie bawi? If Eternity Should Fail, 2 dni później na tym samym kawałku nie dało się ustać na nogach.
Rzeczywiście świetnie się tam bawią. Energia jak na niedzielnej mszy. :D
braindead
-#Prowler
-#Prowler
Posty: 2
Rejestracja: pn lip 04, 2016 8:42 pm

Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław

Post autor: braindead »

Jedni narzekają na tych, którzy pogują, drudzy na tych, którzy się nie bawią, tylko kręcą filmiki. Dla wszystkich jest miejsce na koncercie, tylko trzeba sobie samemu odpowiednie miejsce znaleźć. Jak chcę sobie spokojnie oglądać koncert, to nie idę pod scenę, zawsze na środku jest największy ścisk, po bokach jest spokojnie. Kiedyś chciałem być jak najbliżej sceny i wtedy liczyłem się z tym, że większość osób też tam chce być i zachowują się różnie. Po latach chodzenia na koncerty wolę sobie stanąć z boku i się spokojnie bawić i słuchać muzyki, tyle że tam ludzie niemrawi i nie ma z kim poskakać. Po prostu trzeba wybrać najlepszą dla siebie opcję. Jak będę chciał iść pod scenę, to pojadę do Czech.

Ale uwierzcie mi, kiedyś na koncertach była o wiele większa rzeźnia. I dokładnie tak jak pisze erosinho, kiedyś mieliśmy opinię jednej z najbardziej żywiołowych publiczności i śmialiśmy się z Niemców i Czechów, że stoją jak kołki, piją piwo i jedzą kanapki w pierwszym rzędzie jak na pikniku. Teraz powoli sami się tacy stajemy, częściowo przez telefony, częściowo pewnie dlatego, że kiedyś koncertów było znacznie mniej i jak przyjechał Slayer to było mega wydarzenie, nie mówiąc już o Ironach czy Metallice. Teraz już nie ma takiego głodu koncertów, nie ma już tego szału.
Nomad.1985
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 352
Rejestracja: sob cze 11, 2016 10:58 am

Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław

Post autor: Nomad.1985 »

Ostatni raz. Ludzi, którzy drą ryja napierdalać, uprawiają jakieś ściany śmierci, poga itd. GÓWNO obchodzi Iron Maiden. Gdyby do tych ludzi powiedzieć coś dobrego o Iron Maiden, zapytać o ulubiony album albo przy nich zachwycać się muzyką IM to by albo się zdziwili, albo by okrutnie wyśmiali. To są ludzie, którzy Iron Maiden wrzucają do worka z punkiem, reagge, jakimś ska czy metalcore itd. Dla nich to ma być sposób na nudę, odreagowanie stresu życia codziennego związanego często z pracą biurowo-kierowniczą albo przede wszystkim buntem nastoletnim. Dlatego wypieprzają bez mrugnięcia okiem te 300 zł i na te kilka dni w roku zamieniają się w ...właśnie nie wiem co bo bydła nie chcę obrażać. Zespół na scenie, utwory, solówki, riffy, wokale Brusa, różne smaczki koncertowe, wszystko mają głęboko gdzieś, są w swoim amoku i reszta publiczności nic a nic ich nie obchodzi. Nie ma to nic wspólnego z żywiołowością czy uwielbieniem dla zespołu.

Zachowanie np. Czechów, którzy koncert heavy-metalowy chcą przestać i nagrywać go z komórek też mi nie odpowiada i wiele razy o tym zresztą pisałem. Dlatego staram się teraz też tam nie jeździć na koncerty. Skrajności są zawsze głupie. Tylko, że obecnie chyba z dwojga złego wolę już chyba Czechów. To co zobaczyłem we Wrocławiu sprawia, ze mam dosyć koncertów w Polsce na bardzo długo. Byłem we Wrocławiu 2003, Chorzowie 2005, Warszawie 2008 i Łodzi 2013 i nigdzie nie było takiego czegoś.
micmart
-#Charlotte
-#Charlotte
Posty: 24
Rejestracja: ndz cze 30, 2013 12:11 pm

Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław

Post autor: micmart »

hipcio_stg pisze: Bardzo podobało mi się przkomarzanie Bruca z Adrianem w kwestii wokalu i podkradania mikrofonu. Pokazali, że się bawią na scenie, a im bardziej się bawią, tym lepiej ludzie ich odbierają. Jeżeli u nas czują się tak swobodnie to jestem niemalże pewien, że każda trasa zahaczy o Polskę. Czy to halowa czy stadionowa!
- zgadza się, ta akcja była świetna :)
Awatar użytkownika
beaviso
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1975
Rejestracja: pn mar 31, 2003 4:15 pm
Skąd: Gdańsk

Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław

Post autor: beaviso »

Pamiętam koncerty IM w Polsce sprzed nastu+ lat, kiedy to po gigu na podłodze hali leżały pogubione buty. Takie były ruchy z przodu na płycie. Dzisiaj butów się już nie gubi, bo jest spokojniej. A jeśli ktoś nie chce czuć naporu tłumu, to staje nieco dalej...
Awatar użytkownika
Felcio
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4174
Rejestracja: wt lis 17, 2015 11:42 pm

Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław

Post autor: Felcio »

Jak tak czytam co niektóre posty to teraz trochę żałuję, że się nie wybrałem do tego Wrocławia.
Awatar użytkownika
soulburner
-#Invader
-#Invader
Posty: 208
Rejestracja: czw kwie 17, 2003 3:13 pm
Skąd: Tomaszów Mazowiecki

Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław

Post autor: soulburner »

Dodam też parę słów od siebie na temat koncertu, choć praktycznie wszystko zostało już powiedziane. Sam występ Iron Maiden uważam za fantastyczny, choć czasami faktycznie nie wszystko było dobrze słychać, szczególnie niektórych solówek, no i czasami Bruce gdzieś znikał - i wcale nie w wysokich rejestrach, przy których faktycznie ma prawo czasami "nie wyrobić", po prostu przez jakiś czas był za cicho. Widać było, że cały zespół ma niezłą radochę z grania i to udzielało się też publiczności.

Fantasycznie zabrzmiały utwory z The Book Of Souls, co sprawiło, że jeszcze bardziej lubię tę płytę. Death or Glory i Tears Of A Clown były po prostu przecudowne, a "łoo-oo ooo-oo-o" na TRATB wręcz piękne. Tu też był moment, że trochę dźwięk zbyt mocno się zlewał i część instrumentalna nie urwała głowy. Świetnie brzmiała perkusja i Nicko zwyczajnie dał czadu. CotD, Powerslave, HBTN - bajka sprawa. Blood Brothers również świetne, a przy Wasted Years aż mi się smutno zrobiło :P

Słów kilka o publiczności. Widać było ewidentnie, że wiele osób przyszło na koncert tylko dlatego, że metalowy i że można się wyszaleć. Ja wiem, że Iron Maiden to nie jest David Gilmour i zachowanie publiczności jest zupełnie inne, ale to nie jest ani punk, ani thrash, ani cokolwiek innego, tylko wcale nie taki ostry/ciężki heavy metal, przy którym się podnosi ręce do góry, klaszcze, skacze, drze mordę, kiedy Dickinson prosi ;) śpiewa i ogląda widowisko. Nie pojmuję sensu pogo i moshpitów, nie przy takiej muzyce. Rozumiem, że można czasem dostać z łokcia, przeżyję napieranie publiczności z tyłu, bo zwykle jest to chwila i potem się znów wszystko luzuje, no i wiadomo, że są momenty, kiedy nagle każdy chce być bliżej.

Sporo osób wokół mnie (GC, prawa strona, dość blisko sceny, ale nie umiem określić w metrach) autentycznie dobrze się bawiło, było skakanie, śpiewanie itp., ale tuż obok i zaraz za mną działo się czasami prawdziwe piekło. Odsuwanie się ludzi i robienie kółka i niepewne oczekiwanie kiedy będzie jakiś "czad", bo chcieli się zwyczajnie ponapierdalać. Widać było na ich twarzach radość z tego, co zaraz będzie się działo i totalny brak znajomości zespołu, na którego koncert przyszli. Na szczęście udało mi się odsunąć na tyle, aby nie zginąć ;)

Wkurzali też ludzie, którzy pchali się pod scenę "na chama", zderzając się z innymi, odpychając ich na siłę. Spoko, każdy ma prawo się przecisnąć dalej (lub próbować się przecisnąć), ale można to zrobić delikatniej. Nie denerwują mnie osoby, które chcą podejść bliżej i spokojnie je przepuszczę, ale kiedy ktoś chce mnie staranować, to... to się ode mnie odbije ;) ale jest to mocno irytujące, szczególnie, że nie zwracają oni uwagi na to, czy taranują faceta, czy drobną dziewczynę, która już czuje się na tyle niepewnie, że ma ochotę uciekać.

W drugiej połowie koncertu przemieściłem się (lub zostałem przemieszczony ;)) w minimalnie inne miejsce i znalazłem się wśród osób z przeciwnego krańca - stojących w miejscu jak wryci i ewidentnie nagrywających całość koncertu komórkami. Gratuluję świetnie wydanych pieniędzy, ale nie wnikam, każdy lubi co innego ;)

Reasumując: po koncercie Iron Maiden ma mnie wszystko boleć. Mam nie mieć siły mówić, mieć trudności ze staniem i chodzeniem. Odczuwać efekty następnego dnia, a nawet i następnego po nim (i tak też było :)). Ale nie dlatego, że walczyłem o przetrwanie, tylko dlatego, że dobrze się bawiłem - a jak powinna wyglądać zabawa na koncercie Iron Maiden już pisałem wyżej.

Mimo tych minusów był to najlepszy koncert, na którym byłem i nie mogę doczekać się kolejnego \m/
You must gather your party before venturing forth.
Udun
-#Charlotte
-#Charlotte
Posty: 10
Rejestracja: wt cze 28, 2016 12:57 pm

Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław

Post autor: Udun »

Deleted User 1499

Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław

Post autor: Deleted User 1499 »

soulburner pisze: Reasumując: po koncercie Iron Maiden ma mnie wszystko boleć. Mam nie mieć siły mówić, mieć trudności ze staniem i chodzeniem. Odczuwać efekty następnego dnia, a nawet i następnego po nim (i tak też było :)). Ale nie dlatego, że walczyłem o przetrwanie, tylko dlatego, że dobrze się bawiłem - a jak powinna wyglądać zabawa na koncercie Iron Maiden już pisałem wyżej.

Mimo tych minusów był to najlepszy koncert, na którym byłem i nie mogę doczekać się kolejnego \m/
Dobrze napisane , podpisuję się pod tym.
Awatar użytkownika
erosinho
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1848
Rejestracja: czw sie 19, 2010 6:35 pm
Skąd: Góra Kalwaria

Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław

Post autor: erosinho »

W 100% zgadzam się z tym co napisał braindead. Wystarczyło stanąć trochę z boku i można było całkiem komfortowo, z dobrym widokiem, świetną akustyką posłuchać i pooglądać występu zespołu. A i telefon dało radę wyciągnąć z kieszeni i strzelić kilka fotek.
Polska publika robi się powoli od kilku lat taka czesko-niemiecka niestety - byle się nie spocić za mocno, żeby nikt na białe najki nie stanął i nie zgniótł paluszka. I super, jakby udało się zrobić selfie blisko sceny a potem jak najszybciej wrzucić na pejsbuka.
Ktoś kto stał w samym środku i narzeka na ścisk - to trochę tak jakby pojechać w sierpniu do Egiptu i narzekać na upał. No ale malkontentów u nas w kraju nigdy nie brakowało.
Awatar użytkownika
Bikerozo78
-#Prowler
-#Prowler
Posty: 4
Rejestracja: pn lip 04, 2016 7:49 am

Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław

Post autor: Bikerozo78 »

Witam.Koncert Super !!!Od poczatku pod scena (drugi rzad) z fanami w tłoku w koszulkach fanclubu.Ciezko bylo sie utrzymac do konca gigu ale dobrzy ludzie pomagali.Niekturzy na chamca sie pchali i jeszcze z telefonem w reku.To sie oglada , słucha i chłonie calym cialem a nie kreci dla hecy.Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
Beny82
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1012
Rejestracja: sob maja 31, 2003 10:13 am
Skąd: Wawa

Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław

Post autor: Beny82 »

a, że jeszcze nikt nie wspomniał na temat odpalonej racy?;p
Deleted User 2259

Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław

Post autor: Deleted User 2259 »

Czyżby Twoja ? ktoś tam pisał.

Na szybko : widziałem ich lepsze koncerty mnie się podobało bardzo, byłem gdzieś w okolicach 5-10 rzędu cięzko powiedzieć, bo czasem się przemieszczałem wraz z tłumem na przeciwko H i Dave'a.Zespół w dobrej formie, czasem słabiej słyszałem prawą stronę i Dickiego, szczęśliwie nie miałem stać obok różnych pogowców, co jeszcze Anthrax jak zawsze spoko, zespołu syna Steve'a nie widziałem.Aha i dalej nie otworzyłem nowego albumu, jak na pierwszy raz te utwory z TBoS mi się podobały zwłaszcza otwieracz i chyba ? Death or Glory :lol:.Pozdro :)
Awatar użytkownika
Bikerozo78
-#Prowler
-#Prowler
Posty: 4
Rejestracja: pn lip 04, 2016 7:49 am

Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław

Post autor: Bikerozo78 »

Race jak to zwykle bywa na stadionie ktos odpali.Ochrona doklanie nie macała.Mozna bylo przemycic.Jakies gdżety nabyli?Ja nie moglem dorwac nic po wyjsciu z plyty. Tez zwlekalem z otwarciem płyty choc kupilem ja w dniu premiery wraz z kubkiem do kawy z eddim.Zmiana sprzetu grajacego mnie przytrzymala.Teraz żonglerka płytami.He !!!
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10216
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław

Post autor: RALF »

Kupiłem program tournee a w Pradze Trooperka i czapeczkę. Jeden i drugi koncert jak dla mnie miód! W Pradze znalazłem się na GC (w tyle) i akustykę miałem bardzo dobrą..
Deleted User 1499

Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław

Post autor: Deleted User 1499 »

erosinho pisze:W 100% zgadzam się z tym co napisał braindead. Wystarczyło stanąć trochę z boku i można było całkiem komfortowo, z dobrym widokiem, świetną akustyką posłuchać i pooglądać występu zespołu. A i telefon dało radę wyciągnąć z kieszeni i strzelić kilka fotek.
Polska publika robi się powoli od kilku lat taka czesko-niemiecka niestety - byle się nie spocić za mocno, żeby nikt na białe najki nie stanął i nie zgniótł paluszka. I super, jakby udało się zrobić selfie blisko sceny a potem jak najszybciej wrzucić na pejsbuka.
Ktoś kto stał w samym środku i narzeka na ścisk - to trochę tak jakby pojechać w sierpniu do Egiptu i narzekać na upał. No ale malkontentów u nas w kraju nigdy nie brakowało.
Sorry ale nie byłem a białych najkach, nie robiłem selfie iphonem , nie przeszkadzało mi zgniatanie paluszka. Natomiast wkurw**ało mnie jak przy skakaniu dostałem w plery od jakiegoś zapoconego brudasa który nie orientował się nawet jaki utwór leci, ale obudził się w nim taki fan że bez zajęcia pozycji przy barierkach jego świat by się zawalił.
Chociaż ja to tam kit, do wpadania mi na plecy przywykłem , do najmniejszych też nie należę także średnio mnie to ruszało, ale chamówą było wpadanie całym cielskiem na kobitki.Doskonale zdaję sobie sprawę że to nie filharmonia, na nie jednym koncercie byłem , ale wszystko ma swoje granice.
Awatar użytkownika
Michał
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5301
Rejestracja: sob lis 02, 2013 10:19 pm
Skąd: Ruda Śląska

Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław

Post autor: Michał »

Bikerozo78 pisze:Race jak to zwykle bywa na stadionie ktos odpali.Ochrona doklanie nie macała.
Jak teraz myślę to ja w ogóle sprawdzany nie byłem
Bilet skasowali przeszedłem dalej i usłyszałem tylko 'rozłóż ręce' - rozłożyłem ale nikt nie podszedł i nawet na mnie uwagi nie zwracali.
Trochę to straszne, że na taki wielki gig tak słabo kapsowali
A myślałem, że w Gdańsku pod tym względem było słabo
NAJWIĘKSZY FAN DAWIDA PODSIADŁO NA SANATORIUM



Awatar użytkownika
Bikerozo78
-#Prowler
-#Prowler
Posty: 4
Rejestracja: pn lip 04, 2016 7:49 am

Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław

Post autor: Bikerozo78 »

Po koncercie jacys goscie rozkladali na ziemi koszulki i plakaty na sprzedaz jak wszyscy juz wracali.Polacy to niebyli.Smieszne to bylo.Szkoda ze 2 -ów niekupiles :D .Tourbook'i to zawsze jakas pamiatka.Troopera w butli na szczescie mozna kupic juz w kilku sklepach bo inaczej nigdy bym niesprobowal.Pozdrawiam !11
Awatar użytkownika
erosinho
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1848
Rejestracja: czw sie 19, 2010 6:35 pm
Skąd: Góra Kalwaria

Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław

Post autor: erosinho »

Bikerozo78 pisze:Po koncercie jacys goscie rozkladali na ziemi koszulki i plakaty na sprzedaz jak wszyscy juz wracali.Polacy to niebyli.Smieszne to bylo.Szkoda ze 2 -ów niekupiles :D .Tourbook'i to zawsze jakas pamiatka.Troopera w butli na szczescie mozna kupic juz w kilku sklepach bo inaczej nigdy bym niesprobowal.Pozdrawiam !11
Ten sam koleś, jakiś ciapaty, przed koncertem sprzedawał koszulki, a po koncercie - plakaty po 2 dychy.
ODPOWIEDZ