''Perfekcyjne'' albumy

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Tadeo
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 66
Rejestracja: pn wrz 07, 2015 7:34 pm

Re: ''Perfekcyjne'' albumy

Post autor: Tadeo »

Pomimo całej mojej sympatii dla zespołu, muszę przyznać, że Iron Maiden ma genialne utwory (zarówkno rockery i epiki), ale nie ma w dyskografii albumu perfekcyjnego. Jak widać każdy tę perfekcję może inaczej interpretować. Dla niektórych będzie to album, do którego mają sentyment, dla innych album najbardziej wyrównany pod względem poziomu kompozycji, a inni skupiają się na ogólnym wrażeniu z słuchania płyty lub szukają zbędnych dźwięków czy zapychaczy. Dla mnie album perfekcyjny to taki, gdzie nie mogę się do niczego przyczepić i nieczego bym nie zmienił, ani wyrzucił z tracklisty.
Dla mnie panowie z Iron Maiden idealnej płyty nie nagrali (jeszcze :P ). Jadnak najbliżej takiego wyczynu byli moim zdaniem w przypadku płyt SiT oraz SSoSS. Killers jest nierówna, więc już nie zasługuje na miano perfekcyjnej. Powerslave to 4 utwory genialne i 4 przeciętne - gdyby to był album złożony z tych 4 lepszych utworów to mielibyśmy ideał :) Brave New World jest bardzo dobry, ale są tam dwa utwory, które stanowią dla mnie zapychacze: "The Mercenary" i "The Fallen Angel". Jednak na obronę Ironów muszę powiedzieć, że albumy, które uważam ogólenie za perfekcyjne mogę policzyć na palcach jednej ręki - mam tu na myśli, np. Dream Theater "images and words", gdzie nie ma dla mnie zbędnej kompozycji ani nuty.
Deleted User 2259

Re: ''Perfekcyjne'' albumy

Post autor: Deleted User 2259 »

Skradłeś moje serce tym Images and Words - mój album wszech czasów :)
Deleted User 1499

Re: ''Perfekcyjne'' albumy

Post autor: Deleted User 1499 »

Tadeo pisze: pt cze 14, 2019 9:33 pm Brave New World jest bardzo dobry, ale są tam dwa utwory, które stanowią dla mnie zapychacze: "The Mercenary" i "The Fallen Angel"
. :shock:
Jak Mercenary to faktycznie wypełniacz (Dobry wypełniacz) tak Fallen Angel jest zajebistym jednym z najcięższych kawałków Maiden.

Tadeo pisze: pt cze 14, 2019 9:33 pmJednak na obronę Ironów muszę powiedzieć, że albumy, które uważam ogólenie za perfekcyjne mogę policzyć na palcach jednej ręki - mam tu na myśli, np. Dream Theater "images and words", gdzie nie ma dla mnie zbędnej kompozycji ani nuty.
I tu wychodzą gusta. Dla mnie Dream Theater to jest kpina i porażka. Nie mogę znieść wokalu , a same kompozycje są co najwyżej przeciętne. Riverside gasi ich jak świeczkę , podobnie Porcupine Tree czy chociażby Eloy.
Deleted User 2259

Re: ''Perfekcyjne'' albumy

Post autor: Deleted User 2259 »

Zupełnie inna wrażliwość muzyczna, jak widać.

Brave New World : Mercenary trochę męczy, za to Blood Brothers moim zdaniem to zupełnie zbędny moment na płycie, na koncercie wypada jednak spoko.
Deleted User 1499

Re: ''Perfekcyjne'' albumy

Post autor: Deleted User 1499 »

Invader pisze: sob cze 15, 2019 3:06 pm Zupełnie inna wrażliwość muzyczna, jak widać.

Najwidoczniej. A progresywny rock/metal uwielbiam i w sumie tylko tego teraz słucham. Ale DT do mnie całkowicie nie przemawia.

BNW ma naprawdę zajebistego adwokata w postaci Rock in Rio , każdy utwór z tej płyty na RiR brzmi idealnie,.
Awatar użytkownika
Tadeo
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 66
Rejestracja: pn wrz 07, 2015 7:34 pm

Re: ''Perfekcyjne'' albumy

Post autor: Tadeo »

sekcjazwlok pisze: sob cze 15, 2019 2:58 pm
Jak Mercenary to faktycznie wypełniacz (Dobry wypełniacz) tak Fallen Angel jest zajebistym jednym z najcięższych kawałków Maiden.
Nie mówię, że te utwory są złe (są naprawdę przyzwoite), ale moim zdaniem odbiegają poziomem od pozostałych kompozycji z BNW, które są już bardzo dobre :)
A co do Dream Theater to lubię ten zespół, szanuję, ale potrafię spojrzeć obiektywnie na ich osiągnięcia. Druga płyta bardzo im wyszła i nie ma tam słabego momentu. Udało im się to tylko raz, ale jednak się udało. Jednak i tak wszystko rozbija się o gusta i guściki ;)
Deleted User 2259

Re: ''Perfekcyjne'' albumy

Post autor: Deleted User 2259 »

Jak dla mnie udało się im to jeszcze kilka razy, no ale... to moje zdanie.
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21468
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: ''Perfekcyjne'' albumy

Post autor: pz »

Invader pisze: sob cze 15, 2019 3:06 pm Zupełnie inna wrażliwość muzyczna, jak widać.

Brave New World : Mercenary trochę męczy, za to Blood Brothers moim zdaniem to zupełnie zbędny moment na płycie, na koncercie wypada jednak spoko.

Haha. Ilu ludzi, tyle opinii. Dla mnie Blood Brothers na płycie może być, na koncercie porażka.

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
PowerSeventhSon
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 296
Rejestracja: śr paź 15, 2014 11:08 am

Re: ''Perfekcyjne'' albumy

Post autor: PowerSeventhSon »

Perfekcyjne są jedynie fragmenty utwory. Jak już zdecydowanie bardziej utwory niż albumy. Najbliżej do tego mają Rime of the Ancient Mariner, Infinite Dreams i 22 Acacia Avenue. Ten ostatni nie jest utworem z mojego ścisłego Top ale jest nieprawdopodobnie naładowany genialnymi fragmentami, przecież utwór nie trwa 10 minut, a tyle się dzieje. Perfekcyjny w kategorii NWOBHM jest tytułowy utwór z Killers, zaś w kategorii epiku Sign of the Cross. Warto wspomnieć nie tylko o dokonaniach z Dickinsonem na wokalu.
Awatar użytkownika
FanMaiden
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 275
Rejestracja: ndz cze 06, 2010 11:21 pm

Re: ''Perfekcyjne'' albumy

Post autor: FanMaiden »

Debiut, The X Factor, Brave New World, a z koncertówek Live After Death - to są moim zdaniem arcydzieła IM.
http://muzycznerecenzje123.blogspot.com https://rateyourmusic.com/~Rosa2207
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: ''Perfekcyjne'' albumy

Post autor: Vorgel »

Somewhere in Time. Na Seventh Son też leżą mi wszystkie utwory, choć są nierówne. Na Number i Piece są dwa znane utwory, które mi niespecjalnie leżą, ale nie psuje to obrazu całych albumów.
Awatar użytkownika
FanMaiden
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 275
Rejestracja: ndz cze 06, 2010 11:21 pm

Re: ''Perfekcyjne'' albumy

Post autor: FanMaiden »

"Seventh Son of a Seventh Son" byłby doskonały, gdyby nie obecność "Can I Play With Madness", na "Somewhere in Time" mam podobnie z "Sea of Madness", a w przypadku "Powerslave" z "Back in the Village".
http://muzycznerecenzje123.blogspot.com https://rateyourmusic.com/~Rosa2207
Awatar użytkownika
sajki
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2877
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: ''Perfekcyjne'' albumy

Post autor: sajki »

Jestem jedynym, któremu na SiT najbardziej przeszkadza Wasted Years?
Awatar użytkownika
Geri666
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4166
Rejestracja: śr lis 17, 2010 11:47 pm
Skąd: Wwa

Re: ''Perfekcyjne'' albumy

Post autor: Geri666 »

FanMaiden pisze: śr sie 14, 2019 12:28 pm "Seventh Son of a Seventh Son" byłby doskonały, gdyby nie obecność "Can I Play With Madness", na "Somewhere in Time" mam podobnie z "Sea of Madness", a w przypadku "Powerslave" z "Back in the Village".
+1

Wiele osób się zachwyca 7 synem, jaki to nie jest najlepszy, perfekcyjny KONCEPT album (trzeba podkreślić, jakby to był nie wiadomo jaki wyczyn), a przy okazji zapomina, że przy każdym odsłuchu skipuje Can I play with Madness. :D

Dla mnie perfekcyjny album nie ma żadnej skazy - wszystkie utwory są równe i katuje się je od początku do końca. Według mnie w przypadku IM, niestety takiego albumu nie ma, choć SSOAS, SIT, BNW czy X Factor są naprawdę blisko.
Awatar użytkownika
FanMaiden
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 275
Rejestracja: ndz cze 06, 2010 11:21 pm

Re: ''Perfekcyjne'' albumy

Post autor: FanMaiden »

Bo "Seventh Son..." to byłby perfekcyjny koncept album, gdyby nie "Can I Play wIth Madness", który może zły nie jest, ale muzycznie nie dosięga do poziomu innych utworów.
http://muzycznerecenzje123.blogspot.com https://rateyourmusic.com/~Rosa2207
Awatar użytkownika
dostoevsky
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2347
Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
Skąd: St Andrews

Re: ''Perfekcyjne'' albumy

Post autor: dostoevsky »

:shock: Przecież "Sea of Madness" to znakomity utwór (solo Adriana i bridge w środku miodzio).

W mojej ocenie Maiden ma w swojej dyskografii dwa perfekcyjne albumy: "Peace of Mind" i "Somewhere in Time". All killer no filler.

"Seventh Son of a Seventh Son" byłby perfekcyjny, gdyby nie "The Prophecy". Tuż za peletonem "The X Factor", "Brave New World" i "A Matter of Life and Death".

Morał jest taki, że Maiden rządzi i nawet nowsze albumy są "nie dodatkiem, nie pieprzem do g*wna", ale ważnymi pozycjami w dyskografii. :)
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11843
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: ''Perfekcyjne'' albumy

Post autor: Bon Dzosef »

Wolisz can i play with madness od prophecy i uważasz Boots, czy Sun and Steel za perfekcyjne? :o
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: ''Perfekcyjne'' albumy

Post autor: Vorgel »

dostoevsky pisze: czw sie 15, 2019 12:50 am :shock: Przecież "Sea of Madness" to znakomity utwór (solo Adriana i bridge w środku miodzio).

W mojej ocenie Maiden ma w swojej dyskografii dwa perfekcyjne albumy: "Peace of Mind" i "Somewhere in Time". All killer no filler.

No właśnie. Też te dwie płyty lubię najbardziej. Sea of Madness to u mnie nr. 2 utworów Maiden, po Revelations.
Awatar użytkownika
Michał
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5301
Rejestracja: sob lis 02, 2013 10:19 pm
Skąd: Ruda Śląska

Re: ''Perfekcyjne'' albumy

Post autor: Michał »

Ostatnio dużo Kata słucham i chyba zaryzykuje wpisanie tu Oddechu Wymarłych Światów.
NAJWIĘKSZY FAN DAWIDA PODSIADŁO NA SANATORIUM



Deleted User 5490

Re: ''Perfekcyjne'' albumy

Post autor: Deleted User 5490 »

Michał pisze: pn sie 19, 2019 3:02 pm Ostatnio dużo Kata słucham i chyba zaryzykuje wpisanie tu Oddechu Wymarłych Światów.
Perfekcyjny, najlepszy wujowo brzmiący polski album. :D :D :D
ODPOWIEDZ