''Perfekcyjne'' albumy

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
sajki
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2877
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: ''Perfekcyjne'' albumy

Post autor: sajki »

Oddech znakomity.
Awatar użytkownika
dostoevsky
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2347
Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
Skąd: St Andrews

Re: ''Perfekcyjne'' albumy

Post autor: dostoevsky »

Vorgel pisze: pn sie 19, 2019 12:27 pm
dostoevsky pisze: czw sie 15, 2019 12:50 am :shock: Przecież "Sea of Madness" to znakomity utwór (solo Adriana i bridge w środku miodzio).

W mojej ocenie Maiden ma w swojej dyskografii dwa perfekcyjne albumy: "Peace of Mind" i "Somewhere in Time". All killer no filler.

No właśnie. Też te dwie płyty lubię najbardziej. Sea of Madness to u mnie nr. 2 utworów Maiden, po Revelations.
Dopiero teraz dostrzegłem swoją literówkę w tytule płyty. :oops: "Revelations" trochę mi się przejadło, ale to bez wątpienia znakomity utwór.
Dzosef pisze: pn sie 19, 2019 12:20 pm Wolisz can i play with madness od prophecy i uważasz Boots, czy Sun and Steel za perfekcyjne? :o
Absolutnie nie uważam "Die With Your Boots On" czy "Sun and Steel" za perfekcyjne numery, ale to z pewnością nie są fillery.

"Can I Play With Madness" jest całościowo dobrym utworem - oceniam go wysoko za świetne połączenie muzyki z tekstem. Co do "The Prophecy" to nie wnosi on nic szczególnego do historii Siódmego Syna. Muzycznie ten utwór mnie przekonuje, album w tym momencie wyraźnie zwalnia lub wręcz opada z sił. Ale warto czekać na to cudowne outro na gitarach akustycznych.
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: ''Perfekcyjne'' albumy

Post autor: lochinvar »

Jedynka bije wszystko na głowę. Każda kompozycja. Chodzi o wydawnictwo europejskie - osmioutworowe.
Ten album to ideał.
Deleted User 7842

Re: ''Perfekcyjne'' albumy

Post autor: Deleted User 7842 »

Wiem, że pewnie wielu z Was uśmiechnie się pod nosem czytając tę odpowiedź, ale jak dla mnie takim albumem jest TNOTB. Wszystkie utwory z tejże płyty (włącznie z nielubianym przez wszystkich Ganglandem) to numery, którym po prostu nie można nic zarzucić i stanowią dla mnie niepodważalną klasykę.
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: ''Perfekcyjne'' albumy

Post autor: lochinvar »

Zgadzam się z kolegą Zoltarem. Zawsze uważałem Powerslave za najlepszy album IM z BD. Z przyczyn, z powodu których zostałem odsądzony od czci i wiary, uznałem jednak, że najlepszy album z BD, to jego debiut z IM, czyli TNOTB. Chodzi mi oczywiście o wydanie pierwotne - ośmioutworowe. Nawet mniej lubiane utwory jak Invaders czy Gangland bardzo dobrze wpasowują się w album. Także dwa debiuty, tj. debiut płytowy zespołu i debiut płytowy BD z IM uważam w chwili obecnej za "perfekcyjne" albumy.
Awatar użytkownika
Ziomaletto
-#Invader
-#Invader
Posty: 211
Rejestracja: ndz sie 13, 2017 7:54 pm

Re: ''Perfekcyjne'' albumy

Post autor: Ziomaletto »

Zoltar pisze: wt paź 29, 2019 5:48 pm Wiem, że pewnie wielu z Was uśmiechnie się pod nosem czytając tę odpowiedź, ale jak dla mnie takim albumem jest TNOTB. Wszystkie utwory z tejże płyty (włącznie z nielubianym przez wszystkich Ganglandem) to numery, którym po prostu nie można nic zarzucić i stanowią dla mnie niepodważalną klasykę.

Zgodzę się, jeśli chodzi o oryginalne wydanie - ponieważ Total Eclipse sprawia wrażenie napisanego bez polotu i dodanego na siłę. Ot taki zbędny przerywnik przed Hallowed.

Do "perfekcyjnych" płyt zaliczyłbym jeszcze Somewhere In Time oraz The X Factor.
Awatar użytkownika
Geri666
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4166
Rejestracja: śr lis 17, 2010 11:47 pm
Skąd: Wwa

Re: ''Perfekcyjne'' albumy

Post autor: Geri666 »

Ziomaletto pisze: sob sty 25, 2020 4:04 pm
Zoltar pisze: wt paź 29, 2019 5:48 pm Wiem, że pewnie wielu z Was uśmiechnie się pod nosem czytając tę odpowiedź, ale jak dla mnie takim albumem jest TNOTB. Wszystkie utwory z tejże płyty (włącznie z nielubianym przez wszystkich Ganglandem) to numery, którym po prostu nie można nic zarzucić i stanowią dla mnie niepodważalną klasykę.

Zgodzę się, jeśli chodzi o oryginalne wydanie - ponieważ Total Eclipse sprawia wrażenie napisanego bez polotu i dodanego na siłę. Ot taki zbędny przerywnik przed Hallowed.

Do "perfekcyjnych" płyt zaliczyłbym jeszcze Somewhere In Time oraz The X Factor.
Jakbym słyszał siebie. SiT, The X Factor i Brave New World to prawie idealne płyty Maiden.

W SiT nie mam się do czego przyczepić. Jest spójna od początku do końca.
W The X Factor piękny klimat. Ostatni utwór trochę jednak niedopracowany.
Brave New World ma The Fallen Angel :P
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21467
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: ''Perfekcyjne'' albumy

Post autor: pz »

No Unbeliever jest troszkę słabszy, ale mimo wszystko (niesamowicie równego poziomu) nie nazwałbym jej perfekcyjną. To bardzo dobra płyta, ale jednak nie to co SiT. Z kolei na Brave New World bardziej mi przeszkadza Blood Brothers i ostatnio również BNW (te powtórzenia refrenu).

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Awatar użytkownika
Ziomaletto
-#Invader
-#Invader
Posty: 211
Rejestracja: ndz sie 13, 2017 7:54 pm

Re: ''Perfekcyjne'' albumy

Post autor: Ziomaletto »

geri92 pisze: sob sty 25, 2020 4:25 pm
Ziomaletto pisze: sob sty 25, 2020 4:04 pm Zgodzę się, jeśli chodzi o oryginalne wydanie - ponieważ Total Eclipse sprawia wrażenie napisanego bez polotu i dodanego na siłę. Ot taki zbędny przerywnik przed Hallowed.

Do "perfekcyjnych" płyt zaliczyłbym jeszcze Somewhere In Time oraz The X Factor.
Jakbym słyszał siebie. SiT, The X Factor i Brave New World to prawie idealne płyty Maiden.

W SiT nie mam się do czego przyczepić. Jest spójna od początku do końca.
W The X Factor piękny klimat. Ostatni utwór trochę jednak niedopracowany.
Brave New World ma The Fallen Angel :P

Czyżbym był jedynym, który uwielbia The Unbeliever?
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21467
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: ''Perfekcyjne'' albumy

Post autor: pz »

Troszkę słabszy nie znaczy, że jest zły. Tylko słabszy od pozostałych. Nie bardzo dobry, a jedynie dobry.

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Awatar użytkownika
Geri666
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4166
Rejestracja: śr lis 17, 2010 11:47 pm
Skąd: Wwa

Re: ''Perfekcyjne'' albumy

Post autor: Geri666 »

Unbeliever jest ciekawy.

Ma bardzo dziwne intro i zwrotki. Z kolei refren i partia środkowa to miód.
ODPOWIEDZ