''Perfekcyjne'' albumy
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: ''Perfekcyjne'' albumy
Oddech znakomity.
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: ''Perfekcyjne'' albumy
Dopiero teraz dostrzegłem swoją literówkę w tytule płyty.Vorgel pisze: ↑pn sie 19, 2019 12:27 pmNo właśnie. Też te dwie płyty lubię najbardziej. Sea of Madness to u mnie nr. 2 utworów Maiden, po Revelations.dostoevsky pisze: ↑czw sie 15, 2019 12:50 amPrzecież "Sea of Madness" to znakomity utwór (solo Adriana i bridge w środku miodzio).
W mojej ocenie Maiden ma w swojej dyskografii dwa perfekcyjne albumy: "Peace of Mind" i "Somewhere in Time". All killer no filler.
Absolutnie nie uważam "Die With Your Boots On" czy "Sun and Steel" za perfekcyjne numery, ale to z pewnością nie są fillery.
"Can I Play With Madness" jest całościowo dobrym utworem - oceniam go wysoko za świetne połączenie muzyki z tekstem. Co do "The Prophecy" to nie wnosi on nic szczególnego do historii Siódmego Syna. Muzycznie ten utwór mnie przekonuje, album w tym momencie wyraźnie zwalnia lub wręcz opada z sił. Ale warto czekać na to cudowne outro na gitarach akustycznych.
Re: ''Perfekcyjne'' albumy
Jedynka bije wszystko na głowę. Każda kompozycja. Chodzi o wydawnictwo europejskie - osmioutworowe.
Ten album to ideał.
Ten album to ideał.
-
Deleted User 7842
Re: ''Perfekcyjne'' albumy
Wiem, że pewnie wielu z Was uśmiechnie się pod nosem czytając tę odpowiedź, ale jak dla mnie takim albumem jest TNOTB. Wszystkie utwory z tejże płyty (włącznie z nielubianym przez wszystkich Ganglandem) to numery, którym po prostu nie można nic zarzucić i stanowią dla mnie niepodważalną klasykę.
Re: ''Perfekcyjne'' albumy
Zgadzam się z kolegą Zoltarem. Zawsze uważałem Powerslave za najlepszy album IM z BD. Z przyczyn, z powodu których zostałem odsądzony od czci i wiary, uznałem jednak, że najlepszy album z BD, to jego debiut z IM, czyli TNOTB. Chodzi mi oczywiście o wydanie pierwotne - ośmioutworowe. Nawet mniej lubiane utwory jak Invaders czy Gangland bardzo dobrze wpasowują się w album. Także dwa debiuty, tj. debiut płytowy zespołu i debiut płytowy BD z IM uważam w chwili obecnej za "perfekcyjne" albumy.
- Ziomaletto
- -#Invader

- Posty: 211
- Rejestracja: ndz sie 13, 2017 7:54 pm
Re: ''Perfekcyjne'' albumy
Zoltar pisze: ↑wt paź 29, 2019 5:48 pm Wiem, że pewnie wielu z Was uśmiechnie się pod nosem czytając tę odpowiedź, ale jak dla mnie takim albumem jest TNOTB. Wszystkie utwory z tejże płyty (włącznie z nielubianym przez wszystkich Ganglandem) to numery, którym po prostu nie można nic zarzucić i stanowią dla mnie niepodważalną klasykę.
Zgodzę się, jeśli chodzi o oryginalne wydanie - ponieważ Total Eclipse sprawia wrażenie napisanego bez polotu i dodanego na siłę. Ot taki zbędny przerywnik przed Hallowed.
Do "perfekcyjnych" płyt zaliczyłbym jeszcze Somewhere In Time oraz The X Factor.
Re: ''Perfekcyjne'' albumy
Jakbym słyszał siebie. SiT, The X Factor i Brave New World to prawie idealne płyty Maiden.Ziomaletto pisze: ↑sob sty 25, 2020 4:04 pmZoltar pisze: ↑wt paź 29, 2019 5:48 pm Wiem, że pewnie wielu z Was uśmiechnie się pod nosem czytając tę odpowiedź, ale jak dla mnie takim albumem jest TNOTB. Wszystkie utwory z tejże płyty (włącznie z nielubianym przez wszystkich Ganglandem) to numery, którym po prostu nie można nic zarzucić i stanowią dla mnie niepodważalną klasykę.
Zgodzę się, jeśli chodzi o oryginalne wydanie - ponieważ Total Eclipse sprawia wrażenie napisanego bez polotu i dodanego na siłę. Ot taki zbędny przerywnik przed Hallowed.
Do "perfekcyjnych" płyt zaliczyłbym jeszcze Somewhere In Time oraz The X Factor.
W SiT nie mam się do czego przyczepić. Jest spójna od początku do końca.
W The X Factor piękny klimat. Ostatni utwór trochę jednak niedopracowany.
Brave New World ma The Fallen Angel
Re: ''Perfekcyjne'' albumy
No Unbeliever jest troszkę słabszy, ale mimo wszystko (niesamowicie równego poziomu) nie nazwałbym jej perfekcyjną. To bardzo dobra płyta, ale jednak nie to co SiT. Z kolei na Brave New World bardziej mi przeszkadza Blood Brothers i ostatnio również BNW (te powtórzenia refrenu).
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
- Ziomaletto
- -#Invader

- Posty: 211
- Rejestracja: ndz sie 13, 2017 7:54 pm
Re: ''Perfekcyjne'' albumy
geri92 pisze: ↑sob sty 25, 2020 4:25 pmJakbym słyszał siebie. SiT, The X Factor i Brave New World to prawie idealne płyty Maiden.Ziomaletto pisze: ↑sob sty 25, 2020 4:04 pm Zgodzę się, jeśli chodzi o oryginalne wydanie - ponieważ Total Eclipse sprawia wrażenie napisanego bez polotu i dodanego na siłę. Ot taki zbędny przerywnik przed Hallowed.
Do "perfekcyjnych" płyt zaliczyłbym jeszcze Somewhere In Time oraz The X Factor.
W SiT nie mam się do czego przyczepić. Jest spójna od początku do końca.
W The X Factor piękny klimat. Ostatni utwór trochę jednak niedopracowany.
Brave New World ma The Fallen Angel![]()
Czyżbym był jedynym, który uwielbia The Unbeliever?
Re: ''Perfekcyjne'' albumy
Troszkę słabszy nie znaczy, że jest zły. Tylko słabszy od pozostałych. Nie bardzo dobry, a jedynie dobry.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Re: ''Perfekcyjne'' albumy
Unbeliever jest ciekawy.
Ma bardzo dziwne intro i zwrotki. Z kolei refren i partia środkowa to miód.
Ma bardzo dziwne intro i zwrotki. Z kolei refren i partia środkowa to miód.

