Judas Priest

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13305
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Judas Priest

Post autor: Schizoid »

Zdan pisze: śr lut 05, 2020 11:44 pm Jedno mnie zastanawia - jeśli ktoś ma pierwowzory i nie sięga dalej to ile można tłuc te Maideny, Priesty, Running Wildy etc.? Bo zakładam, że w mniej znane kapele z epoki też nie sięga bo też pewnie odtwórcze ;) Ja bym tak nie mógł bo by mi się po prostu zwyczajnie przejadło. Poza tym gdy wypowiadam się o danej muzyce to dobrze żebym jednak ją znał (syndrom Vorgela - tobie Schizoid tego nie zarzucam) ;)
A to jest akurat banalnie proste, po prostu nie słucham tych wykonawców bez przerwy. Mam na tyle zróżnicowany gust i potrzeby muzyczne, że w takich okolicznościach ograniczenie do powiedzmy kilkunastu (liczba z dupy, nie liczyłem) kapel grających heavy metal nie stanowi dla mnie żadnego problemu. Kocham takie Mercyful Fate, ale nie tknę ich jakoś do maja, ostatnio odpaliłem płytę Judas Priest po raz pierwszy od pół roku, przez ten czas ich w zasadzie nie słuchałem.

Co do tematu właściwego: dla mnie Jugulator to przede wszystkim kapitalne Cathedral Spires z pięknym, naprawdę cudnym intrem, Blood Stained, Burn In Hell i Bullet Train. Mocne strzały, na koncertach też dobrze wypadały. Z Demolition lubię Hell Is Home, Lost And Found oraz In Bewteen. Ta płyta ma ten problem, że ma kilka serio dobrych kompozycji, ale z drugiej strony trochę kupsztali pokroju Metal Messiah.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Judas Priest

Post autor: Zdan »

Jeśli tak to w porządku. Mnie zawsze w metalu interesowało grzebanie dalej niż tych kilku najbardziej popularnych wykonawców. Ich płyty znam na pamięć (co nie znaczy, że ich nie słucham) a poznawanie co jakiś czas czegoś nowego zawsze mnie pozytywnie nastraja i daje kopa do szukania dalej. W thrashu gdybym znał tylko największych to serio przegapiłbym mnóstwo znakomitej muzyki.
Awatar użytkownika
Metalophil
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1944
Rejestracja: pn cze 30, 2003 10:21 am
Skąd: Lublin

Re: Judas Priest

Post autor: Metalophil »

Schizoid pisze: pt lut 07, 2020 4:51 pm
Zdan pisze: śr lut 05, 2020 11:44 pm Jedno mnie zastanawia - jeśli ktoś ma pierwowzory i nie sięga dalej to ile można tłuc te Maideny, Priesty, Running Wildy etc.? Bo zakładam, że w mniej znane kapele z epoki też nie sięga bo też pewnie odtwórcze ;) Ja bym tak nie mógł bo by mi się po prostu zwyczajnie przejadło. Poza tym gdy wypowiadam się o danej muzyce to dobrze żebym jednak ją znał (syndrom Vorgela - tobie Schizoid tego nie zarzucam) ;)
A to jest akurat banalnie proste, po prostu nie słucham tych wykonawców bez przerwy. Mam na tyle zróżnicowany gust i potrzeby muzyczne, że w takich okolicznościach ograniczenie do powiedzmy kilkunastu (liczba z dupy, nie liczyłem) kapel grających heavy metal nie stanowi dla mnie żadnego problemu. Kocham takie Mercyful Fate, ale nie tknę ich jakoś do maja, ostatnio odpaliłem płytę Judas Priest po raz pierwszy od pół roku, przez ten czas ich w zasadzie nie słuchałem.

Co do tematu właściwego: dla mnie Jugulator to przede wszystkim kapitalne Cathedral Spires z pięknym, naprawdę cudnym intrem, Blood Stained, Burn In Hell i Bullet Train. Mocne strzały, na koncertach też dobrze wypadały. Z Demolition lubię Hell Is Home, Lost And Found oraz In Bewteen. Ta płyta ma ten problem, że ma kilka serio dobrych kompozycji, ale z drugiej strony trochę kupsztali pokroju Metal Messiah.
Metal Messiah był ostatnim numerem na albumie, a jego tekst był proroczy i zapowiadał powrót Halforda na kolejnym \m/
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: Judas Priest

Post autor: lochinvar »

Metalophil pisze: pt lut 07, 2020 7:45 pm
Schizoid pisze: pt lut 07, 2020 4:51 pm
Zdan pisze: śr lut 05, 2020 11:44 pm Jedno mnie zastanawia - jeśli ktoś ma pierwowzory i nie sięga dalej to ile można tłuc te Maideny, Priesty, Running Wildy etc.? Bo zakładam, że w mniej znane kapele z epoki też nie sięga bo też pewnie odtwórcze ;) Ja bym tak nie mógł bo by mi się po prostu zwyczajnie przejadło. Poza tym gdy wypowiadam się o danej muzyce to dobrze żebym jednak ją znał (syndrom Vorgela - tobie Schizoid tego nie zarzucam) ;)
A to jest akurat banalnie proste, po prostu nie słucham tych wykonawców bez przerwy. Mam na tyle zróżnicowany gust i potrzeby muzyczne, że w takich okolicznościach ograniczenie do powiedzmy kilkunastu (liczba z dupy, nie liczyłem) kapel grających heavy metal nie stanowi dla mnie żadnego problemu. Kocham takie Mercyful Fate, ale nie tknę ich jakoś do maja, ostatnio odpaliłem płytę Judas Priest po raz pierwszy od pół roku, przez ten czas ich w zasadzie nie słuchałem.

Co do tematu właściwego: dla mnie Jugulator to przede wszystkim kapitalne Cathedral Spires z pięknym, naprawdę cudnym intrem, Blood Stained, Burn In Hell i Bullet Train. Mocne strzały, na koncertach też dobrze wypadały. Z Demolition lubię Hell Is Home, Lost And Found oraz In Bewteen. Ta płyta ma ten problem, że ma kilka serio dobrych kompozycji, ale z drugiej strony trochę kupsztali pokroju Metal Messiah.
Metal Messiah był ostatnim numerem na albumie, a jego tekst był proroczy i zapowiadał powrót Halforda na kolejnym \m/
Jak widzę, w/w utwór nawet u forumowiczów budzi skrajne emocje od ekstra, bardzo dobry do kupsztala. Ciekawe.
Awatar użytkownika
Metalophil
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1944
Rejestracja: pn cze 30, 2003 10:21 am
Skąd: Lublin

Re: Judas Priest

Post autor: Metalophil »

lochinvar pisze: pt lut 07, 2020 8:09 pm
Metalophil pisze: pt lut 07, 2020 7:45 pm
Schizoid pisze: pt lut 07, 2020 4:51 pm

A to jest akurat banalnie proste, po prostu nie słucham tych wykonawców bez przerwy. Mam na tyle zróżnicowany gust i potrzeby muzyczne, że w takich okolicznościach ograniczenie do powiedzmy kilkunastu (liczba z dupy, nie liczyłem) kapel grających heavy metal nie stanowi dla mnie żadnego problemu. Kocham takie Mercyful Fate, ale nie tknę ich jakoś do maja, ostatnio odpaliłem płytę Judas Priest po raz pierwszy od pół roku, przez ten czas ich w zasadzie nie słuchałem.

Co do tematu właściwego: dla mnie Jugulator to przede wszystkim kapitalne Cathedral Spires z pięknym, naprawdę cudnym intrem, Blood Stained, Burn In Hell i Bullet Train. Mocne strzały, na koncertach też dobrze wypadały. Z Demolition lubię Hell Is Home, Lost And Found oraz In Bewteen. Ta płyta ma ten problem, że ma kilka serio dobrych kompozycji, ale z drugiej strony trochę kupsztali pokroju Metal Messiah.
Metal Messiah był ostatnim numerem na albumie, a jego tekst był proroczy i zapowiadał powrót Halforda na kolejnym \m/
Jak widzę, w/w utwór nawet u forumowiczów budzi skrajne emocje od ekstra, bardzo dobry do kupsztala. Ciekawe.
Normalne, wszak to kwestia gustu. Dla mnie to od początku był top 3 tego albumu. Faktem jest natomiast to, że z klasycznym Priest nie ma nic wspólnego. Zwrotki są tam w zasadzie rapowane. Ale mnie się to w tym przypadku jakoś podoba. Dużo się dzieje w tym numerze. I refren zajebisty.
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: Judas Priest

Post autor: lochinvar »

No a gdyby tak teraz z perspektywy czasu porównać Killing Machine i British Steel, to która lepiej wytrzymała próbę czasu ?
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16759
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Judas Priest

Post autor: gumbyy »

Wieki nie słuchałem "Demolition". Nawet nie kupiłem tej płyty... mam jakąś przegrywkę od kogoś. Z tego co pamiętam to 3-4 utwory były spoko, a reszta nijaka.
www.MetalSide.pl
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: Judas Priest

Post autor: lochinvar »

Podobają mi się recenzje Danko na MetalSide.pl. Krótko, zwięźle i na temat. Bez zbędnego filozofowania w kierunku technikalii. Oczywiście, jak słusznie podał w jednym z komentarzy, wszystko kwestia gustu. Można się co najwyżej nie zgodzić z punktacją, ale to kwestia umowna. Danko ocenił Stained Class na 10, Killing Machine na 8, British Steel na 9. Osobiście najbardziej dopracowana pod względem produkcyjnym i muzycznym jest British Steel. Jakkolwiek skomponowana według podobnych receptur co Killing Machine. Kompozycje bardziej zwarte, dynamiczne, ale i urozmaicone, mniej wycieczek RH w górne rejestry, mięsiste, ale selektywne brzmienie. Co prawda już inny perkusista i producent oraz rocznikowo 2 lata różnicy, chociaż faktycznie mniej, to jednak bliżej Killing Machine do British Steel niż do Stained Class.
Dla mnie British Steel 10, Killing Machine (po uwzględnieniu czasu, w którym został nagrany, nowatorstwa) również 10, Stained Class 9 (nie wszystkie kompozycje do końca mi odpowiadają). British Steel nadal brzmi świeżo i nowocześnie, podobnie Killing Machine, Stained Class trochę mniej.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13305
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Judas Priest

Post autor: Schizoid »

British Steel>Killing Machine. Nie jakoś bardzo, ale jednak.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Metalophil
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1944
Rejestracja: pn cze 30, 2003 10:21 am
Skąd: Lublin

Re: Judas Priest

Post autor: Metalophil »

Schizoid pisze: wt lut 11, 2020 12:24 pm British Steel>Killing Machine. Nie jakoś bardzo, ale jednak.
+1
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Judas Priest

Post autor: Zdan »

To mnie odwrotnie - to co przed British Steel > British Steel.
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12453
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Judas Priest

Post autor: Bon Dzosef »

Obie są takie sobie w porównaniu z takim Swod i SC
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13305
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Judas Priest

Post autor: Schizoid »

Zdan pisze: wt lut 11, 2020 3:15 pm To mnie odwrotnie - to co przed British Steel > British Steel.
Przychylam się do tej myśli, ale z pierwszego zbioru wyłączam Killing Machine i Rocka Rollę :wink:

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Judas Priest

Post autor: Zdan »

Rocka Rollę faktycznie wyłączę bo to jeszcze Priest w fazie bardzo embrionalnej. Ale Killing Machine bardzo ale to bardzo lubię (ot chociażby za tytułowy czy cover Fleetwood Mac).
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: Judas Priest

Post autor: lochinvar »

Z Killing Machine są takie rockery jak: Delivering The Goods, Rock Forever, Hell Bent For Leather, Running Wild. Burning Up i Killing Machine trochę ugrzecznione jednak też fajnie się słucha. Evening Star też jest dobre i ballada Before The Dawn. Zawsze najmniej podobały mi się: Take On The World i Evil Fantasies. Z kolei z British Steel najlepsze dla mnie to: Rapid Fire, Grinder, Breaking The Law, Steeler i wolniejszy The Rage. Dalej szły: Living After Midnight i Don't Have To Be Old To Be Wise. Najmniej lubię: Metal Gods i United.
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16759
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Judas Priest

Post autor: gumbyy »

Zdan pisze: wt lut 11, 2020 4:04 pm Killing Machine
Delivering the Goods
Rock Forever
Evening Star
Hell Bent for Leather
Running Wild
Before the Dawn
www.MetalSide.pl
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: Judas Priest

Post autor: lochinvar »

Stained Class. Wersja remasterowana z szarą obwódką i srebrnymi napisami z przodu i z tyłu z logo serii. Uważam, że remaster jest dosyć dobrze zrobiony, chociaż dwa bonusy zbędne, z uwagi także na to, że pochodzą z późniejszego okresu działalności zespołu. Aktualnie płyta bardzo wysoko stoi w ocenach fanów i fachowców. Środek punkowej zawieruchy w UK. Mnie zawsze było bardzo trudno przyzwyczaić się do "wysokich" zaśpiewów RH. Muzycznie czuć już zbliżający się ruch NWOBHM. Takie połączenie hard rocka i heavy metalu, chociaż chyba bliżej do hard rocka. Dla mnie trzy kompozycje bardzo wyróżniają się z tej płyty. Rozpędzony Exciter, "progresywny" Beyond The Realms of Death oraz "tajemniczy" Saints In Hell z tymi "świdrującymi" gitarami. Trochę mniej lubię: Stained Class, Invader, Savage, Heroes End, gdzie najciekawsze to: Stained Class oraz Heroes End, ale i lekko rozpędzony Invader też bardzo dobry. Niezbyt przekonują mnie: White Heat, Red Hot oraz Better By You, Better Than Me.
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12650
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Judas Priest

Post autor: blackcocker »

Na jakiej podstawie stwierdzasz, że Beyond jest progresywne?
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: Judas Priest

Post autor: lochinvar »

blackmailer pisze: śr lut 12, 2020 9:24 am Na jakiej podstawie stwierdzasz, że Beyond jest progresywne?
Gdybym napisał bez cudzysłowa stwierdzałbym, że jest progresywny. Z racji, że jest cudzysłów oznacza to, że dla mnie jest taki progresywnopodobny. Dla mnie to taki epicki utwór balladowy.
barsiarz
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3932
Rejestracja: ndz lip 28, 2013 12:07 pm

Re: Judas Priest

Post autor: barsiarz »

Żelazny pisze: śr lut 05, 2020 9:48 pm Bilet do Bratysławy kupiony, na płytę ok. 200 zł, za skład z Saxon dobra cena
Na jakiej stronce kupowałeś? ticketlive.sk?
ODPOWIEDZ