Ulubieni gitarzysci

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13276
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Schizoid »

Vorgel pisze: wt lip 07, 2020 9:53 pm
Schizoid pisze: wt lip 07, 2020 3:36 pm To dobrzy gitarzyści, ale jest cała masa lepszych. AC/DC miało coś do zaoferowania, gdy szło w mniej oczywiste rozwiązania, typu wspomnianego przez Ciebie numeru, ale ten etap ich działalności zamknął się na początku lat 80-tych. Od tamtego czasu mamy wesołego i przewidywalnego rock n rolla, który niczym się nie wyróżnia. I za ten całokształt nie powinni być tak wysoko.
A Hendrix który zakończył "etap" na 3 albumach powinien? Dla mnie AC/DC miażdży Henia pod każdym względem. To byli ludzie, którzy wzięli z rock and rolla lat 50 to co najbardziej istotne i zrobili z tego bombę atomową. Absolutny fenomen nie do podrobienia przez nikogo. Najwięksi się na tych patentach wykładali. Po prostu nie da się tego powtórzyć.
Bez Hendrixa nie byłoby heavy metalu w obecnej formie i jego pochodnych. Czy bez AC/DC nie mielibyśmy Hell Awaits? Śmiem wątpić.
AC/DC da się podrobić, sami udowodnili to nagrywając x generycznych, bliźniaczych i nudnych płyt. Z perspektywy czasu widać, że Motorhead pomimo podobnej strategii i stylistyki, wyszedł na tym wszystkim lepiej, niż bracia Young.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Zdan »

Henio na tych trzech płytach wywrócił muzykę do góry nogami nagrywając właściwie wszystko co chciał - hard rock, blues, odjechaną psychodelę. W historii współczesnej muzyki rockowej to bodaj najważniejszy gitarzysta. Czerpali od niego garściami praktycznie wszyscy.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Vorgel »

Motorhead wyszedł lepiej... Nie mając nawet jednej złotej płyty o platynie nie wspominając. AC/DC zdmuchnęli wszystkich łącznie z Led Zeppelin, których ja akurat nie trawię, ale obiektywnie trzeba przyznać, że mieli strzała w odpowiednim czasie. AC/DC lubili wszyscy thrash metalowcy. A o Heniu polecam opinię Friedmana.
Deleted User 2259

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Deleted User 2259 »

Dokładnie, dzisiaj o tym gadalismy ze szwagrem, sam bym wolał jeść szkło niż go słuchać.

No może nie szkło, ale omijam gościa jak tylko mogę. Slasha tak samo.
Ostatnio zmieniony śr lip 08, 2020 12:31 am przez Deleted User 2259, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
octavian
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3588
Rejestracja: pn lis 30, 2015 9:34 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: octavian »

Vorgel pisze: wt lip 07, 2020 11:03 pm Motorhead wyszedł lepiej... Nie mając nawet jednej złotej płyty o platynie nie wspominając
To jest właśnie w muzyce najważniejsze - złote i platynowe płyty :D
Vorgel pisze: wt lip 07, 2020 11:03 pm AC/DC lubili wszyscy thrash metalowcy.
Motorhead thrashowcy w ogóle nie lubili :)
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Vorgel »

Friedman o Heniu 'gdyby ci wszyscy hipisi nie odlatywali na halucynogenach , Hendrix i Grateful Dead niczego by nie osiągnęli'
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Vorgel »

octavarium pisze: wt lip 07, 2020 11:19 pm
Vorgel pisze: wt lip 07, 2020 11:03 pm Motorhead wyszedł lepiej... Nie mając nawet jednej złotej płyty o platynie nie wspominając
To jest właśnie w muzyce najważniejsze - złote i platynowe płyty :D
Vorgel pisze: wt lip 07, 2020 11:03 pm AC/DC lubili wszyscy thrash metalowcy.
Motorhead thrashowcy w ogóle nie lubili :)
Motorhead tak,ale Henia niekoniecznie.
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Zdan »

Vorgel pisze: wt lip 07, 2020 11:21 pm Friedman o Heniu 'gdyby ci wszyscy hipisi nie odlatywali na halucynogenach , Hendrix i Grateful Dead niczego by nie osiągnęli'
Na szczęście mogę mieć w nosie to co twierdzi Marty "Gdybym nie grał w Megadeth to nikt by o mnie nie pamiętał" Friedman ;)

Natomiast wypowiedzi muzyków na temat Hendrixa i to w tonie lekko mówiąc pozytywnym nie chce mi się szukać. Jak ktoś chce to niech sobie to sprawdzi ;)
Awatar użytkownika
octavian
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3588
Rejestracja: pn lis 30, 2015 9:34 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: octavian »

Hendrix był multi-platynowym artystą także gitarzysta musiał być świetnym :wink:
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Zdan »

octavarium pisze: wt lip 07, 2020 11:40 pm Hendrix był multi-platynowym artystą także gitarzysta musiał być świetnym :wink:
A właśnie ;) Sama jedynka to bodaj pięciokrotna platyna w USA - czyli Jimi wiedział co robi grając na gitarce ;)
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13276
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Schizoid »

Vorgel pisze: wt lip 07, 2020 11:03 pm Motorhead wyszedł lepiej... Nie mając nawet jednej złotej płyty o platynie nie wspominając.
Kolorowe krążki = dobre :lol:

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Vorgel »

Zdan pisze: wt lip 07, 2020 11:39 pm

Natomiast wypowiedzi muzyków na temat Hendrixa i to w tonie lekko mówiąc pozytywnym nie chce mi się szukać. Jak ktoś chce to niech sobie to sprawdzi ;)
No ale sam Invader ma podobne zdanie o Heniu co Friedman. A to już o czymś świadczy.

Hendrix niezaprzeczalnie wywarł wpływ na wielu gitarzystów. Ale po nim przyszli lepsi od niego, a także bardziej wpływowi. Z perspektywy czasu, nie da się zaprzeczyć, że Hendrix świetnie grał ... no może po prostu grał zębami, fajne harce z tą gitarą odstawiał. Takie coś mogło robić wtedy wrażenie, nawet teraz robi, bo facet prześcignął swoją epokę. Ale jak ktoś chce posłuchać pierwszych gitarowych wirtuozów z prawdziwego zdarzania, musi sięgnąć po twórczość Deep Purple tudzież Blue Oyster Cult.
Deleted User 2259

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Deleted User 2259 »

No, ale ja nie jestem zadnym autorytetem w dziedzinie gitary, mialem kiedys elektryka, ale to bylo lata temu. Mnie gra tego facet z afro kompletnie nie lezy, i zgadzam się, ze po nim było mnostwo innych wplywowych gitarnikow ;)\

Taka ankiete moglby wygrac Alex Lifeson np, ja bym sie nie obrazil
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Vorgel »

No ale ja, Ty, Friedman, to jest już trzech. A podejrzewam, że dla większości tu piszących Hendrix to nie jest jakiś nie wiadomo jaki geniusz i że z namiętnością go słuchają. Bo wiadomo, że Adrian Smith, Dave Murray itd itp.
Deleted User 2259

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Deleted User 2259 »

+ Mój szwagier, ojciec - to mamy 5 osob. Moj starszy slucha proga od 50 lat i twierdzi, ze nigdy nie rozumial fenomenu tego gitarzysty.

Satriani się nim bardzo inspirował, ale to słychać w niektórych zagrywkach.

Jak dla mnie Satch >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Janick Gers >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>. Hendrix

Wybierasz się na ''Yes'' w przyszłym roku? będzie cały Relayer live.
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Zdan »

Żeby było zabawne w książce o Van Halen sam Angus Young wypowiada się o Hendrixie jako o totalnym innowatorze i facecie który był rewolucjonistą jeśli chodzi o grze na gitarze. Gdzieś nawet jest program w którym stara się zagrać coś w stylu Hendrixa. To wiele mówi ;) Pomijam już tych wszystkich wirtuozów którzy otwarcie mówią, że Hendrix był dla nich inspiracją - od metalowców, po hard rockerów po wymiataczy.

Myślę, że nie bez powodu można podzielić granie na gitarze na przed Hendrixem i po Hendrixie. Do tego jeszcze był artystą o sporym potencjale komercyjnym ;)

Poza tym jak docenia Cię, lubi i chce z tobą nagrać album Miles Davis to cieniasem nie możesz być ;)
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Vorgel »

Invader pisze: śr lip 08, 2020 11:42 am + Mój szwagier, ojciec - to mamy 5 osob. Moj starszy slucha proga od 50 lat i twierdzi, ze nigdy nie rozumial fenomenu tego gitarzysty.

Satriani się nim bardzo inspirował, ale to słychać w niektórych zagrywkach.

Jak dla mnie Satch >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Janick Gers >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>. Hendrix

Wybierasz się na ''Yes'' w przyszłym roku? będzie cały Relayer live.
+ mój brat, moja kobieta, kot mojej kobiety itd...

Buck Dharma>>>>>>>>>>>>Satch>>>>>>>>>>>>>Janick Gers pijany>>>>>>>>>>>>Hendrix

Nie wybieram się na Yes, miałem iść ponownie na Kiss ale wyszło jak wyszło.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Vorgel »

Zdan pisze: śr lip 08, 2020 11:45 am Żeby było zabawne w książce o Van Halen sam Angus Young wypowiada się o Hendrixie jako o totalnym innowatorze i facecie który był rewolucjonistą jeśli chodzi o grze na gitarze. Gdzieś nawet jest program w którym stara się zagrać coś w stylu Hendrixa. To wiele mówi ;) Pomijam już tych wszystkich wirtuozów którzy otwarcie mówią, że Hendrix był dla nich inspiracją - od metalowców, po hard rockerów po wymiataczy.

Myślę, że nie bez powodu można podzielić granie na gitarze na przed Hendrixem i po Hendrixie. Do tego jeszcze był artystą o sporym potencjale komercyjnym ;)

Poza tym jak docenia Cię, lubi i chce z tobą nagrać album Miles Davis to cieniasem nie możesz być ;)
Wspomniany Van Halen był lata świetlne lepszy od Hendrixa, ale Angus i tak powie, że woli Hendrixa, bo facet nie słucha niczego nagranego po latach 60 czym się chwali i z czego jest dumny.

Ja tylko chciałem zauważyć, że Angus i Malcolm to świetni, wpływowi gitarzyści i powinni być na każdej tego typu liście. Piggy z Voivod wskazał Angusa wśród 5 swoich ulubionych gitarzystów. Nie było wśród tej piątki Henia, a Piggy zaczął grać na gitarze na początku lat 70 i nie był typowym metalem ciosający power chords.
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Zdan »

Nie będę mówił kto wskazywał Hendrixa bo tego by za dużo wymieniać ;) Ale jeśli wśród tych misiów są tacy jak Uli Jon Roth i Stevie Ray Vaughan to nie mam pytań za specjalnie ;)

Co do Van Halen to Eddie na pewno był absolutny innowatorem i rewolucjonistą....jak Hendrix ;)
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Vorgel »

Uli Roth to pierwszej klasy wioślarz. Grał tak jak Friedman na długo przed Friedmanem wystarczy posłuchać solówki do Backstage Queen. Zawsze słyszę tam Megadeth.

A Steve Ray Vaughan to żadna rewelacja.

Hendrix zrewolucjonizował podejście do gitary, ale grali to już lepsi od niego ;)
ODPOWIEDZ