Teraz słucham...
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Teraz słucham...
Na plakacie z Metal Hammera Lilker był w koszulce Excel. Chyba, że były dwa plakaty Nucelar Assault w MH w co wątpię. Nie byli aż tak znani.
Re: Teraz słucham...
Na metalfescie w Jaworznie i potem we warszawskiej progresji w 2013 było pełno fanów Onslaught takze widac było że ludzie czekali na ich comeback z niecierpliwością skoro takie tłumy biły nawet w takiej Polsce na ich koncertyAdrian S.O.S. pisze: ↑śr sie 19, 2020 2:56 pm Chyba osiągnęli skoro są znanym na całym świecie i lubianym wśród fanów thrashu zespołem
- Adrian S.O.S.
- -#Rainmaker

- Posty: 6565
- Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm
Re: Teraz słucham...
Plakat z polskiej wersji MH? A z któregoż roku? Do 1995 roku polska wersja była przedrukiem niemieckiej, czasem angielskiej wersji MH. Ten plakat jest z lat 80, na odwrocie było Poison. Lilker odszedł z NA w 1992 roku i wrócił dopiero w XXI wieku. No chyba, że wtedy pojawił się plakat NA z Lilkerem w koszulce Onslaught co byłoby siódmą wodą po dziesiątym kisielu 
Re: Teraz słucham...
Tak się głośno zastanawiam - od kiedy zapieprzanie w czyjejś koszulce jest wyznacznikiem czegokolwiek? Lemmy miał zdjęcie w koszulce Deathwish a Ci to są jeszcze mniej znani od Onslaught (znakomity zespół!). Excel to też nie są jacyś mistrzowie popularności (kolejny dobry band!).
Re: Teraz słucham...
Iron Maiden "Newcastle '86"
Re: Teraz słucham...
Dla mnie nie jest, ale za wszelką cenę niektórzy starają się udowodnić, że Onslaught to był ważny zespół, bo Lilker chodził w takiej koszulce (choć nie chodził, a przynajmniej nie ma żadnych namacalnych dowodów). 
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12431
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Teraz słucham...
Nie, są obiektywnie ciekawe - dużo się dzieje, tematy i motywy zmieniają się regularnie, a mimo to utwory zachowują spójność stylistyczną. Nie musisz tego lubić, natomiast jeśli to dla ciebie nudne, to równie dobrze możesz uważać czekoladę za słoną - a to jest idiotyzm.
Jedynka Bathory nie jest muzyką tylko źle nagranym jazgotem.
To jest opinia. Ale gdyby ktoś nazwał Halforda "nieutalentowanym", "jednowymiarowym", "o kiepskich warunkach głosowych" to już nie jest opinia tylko błąd. Ja fanem Halforda nie jestem, nie trafiłby do mojego top 50, natomiast z faktami - jego talentem, skalą głosu się po prostu nie dyskutuje.To naprawdę nie jest trudne. Uważam Halforda za najlepszego wokalistę w metalu i jest to tylko i wyłącznie moja osobista opinia
Re: Teraz słucham...
Nie są, ale wytłumaczalne jest dlaczego Lilker ich znał. A warto dodać, że USA to naprawdę duży kraj, natomiast w dobie przedinternetowej taka muza nie była na wyciągnięcie ręki. I pewnie by sobie to Excel było poza zasięgiem Lilkera, który Venice może widział jedynie na zdjęciach, ale mieli to szczęście, że znaleźli się na splicie z Suicidal Tendencies, którzy jak wiadomo byli promowani przez MTV już od 1983 roku i co ważniejsze uznani za rewelację sezonu. I tak oto zespół Excel dotarł do uszu Dannyego Lilkera. The rest is history. Ja na przykład w życiu nie poznałbym zespołu Metal Onslaught, gdyby nie znaleźli się na splicie z Haunting the Chapel Slayer.
Re: Teraz słucham...
Dużo się dzieje, zmieniające motywy - to wszystko nie musi równać się temu, że jest ciekawie. Można napierdolić milion motywów do jednej piosenki i dalej będzie to nudny kloc. Tylko nudny kloc z milionem motywów. Proste nie? No. Więc tak Opeth jest dla mnie turbo nudny.Dzosef pisze: ↑śr sie 19, 2020 6:54 pmNie, są obiektywnie ciekawe - dużo się dzieje, tematy i motywy zmieniają się regularnie, a mimo to utwory zachowują spójność stylistyczną. Nie musisz tego lubić, natomiast jeśli to dla ciebie nudne, to równie dobrze możesz uważać czekoladę za słoną - a to jest idiotyzm.
Jedynka Bathory nie jest muzyką tylko źle nagranym jazgotem.
To jest opinia. Ale gdyby ktoś nazwał Halforda "nieutalentowanym", "jednowymiarowym", "o kiepskich warunkach głosowych" to już nie jest opinia tylko błąd. Ja fanem Halforda nie jestem, nie trafiłby do mojego top 50, natomiast z faktami - jego talentem, skalą głosu się po prostu nie dyskutuje.To naprawdę nie jest trudne. Uważam Halforda za najlepszego wokalistę w metalu i jest to tylko i wyłącznie moja osobista opinia
Jak już gdzieś napisałem to nie Dzosef definiuje co jest muzyką a co nie i gdzie zaczyna się jazgot. Także Twoja OPINIA w tym temacie to tylko to i nic więcej. Z jednym się zgadzam - jedynka Bathory jest źle nagrana. Jak wiele metalowych płyt.
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12619
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Teraz słucham...

Deathspell Omega - Inquisitors of Satan
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Teraz słucham...
Jest też proste wytłumaczenie dlaczego Lilker mógł znać Onslaught. Wydawali się w tej samej wytwórni co on w czasach Nuclear Assault (Combat/Under One Flag). Jestem absolutnie przekonany co do tego, że Lemmy dokładnie w ten sam sposób trafił na Deathwish.Vorgel pisze: ↑śr sie 19, 2020 6:56 pmNie są, ale wytłumaczalne jest dlaczego Lilker ich znał. A warto dodać, że USA to naprawdę duży kraj, natomiast w dobie przedinternetowej taka muza nie była na wyciągnięcie ręki. I pewnie by sobie to Excel było poza zasięgiem Lilkera, który Venice może widział jedynie na zdjęciach, ale mieli to szczęście, że znaleźli się na splicie z Suicidal Tendencies, którzy jak wiadomo byli promowani przez MTV już od 1983 roku i co ważniejsze uznani za rewelację sezonu. I tak oto zespół Excel dotarł do uszu Dannyego Lilkera. The rest is history. Ja na przykład w życiu nie poznałbym zespołu Metal Onslaught, gdyby nie znaleźli się na splicie z Haunting the Chapel Slayer.
Re: Teraz słucham...
Mógł znać Onslaught, co nie oznacza od razu że był fanem.
Re: Teraz słucham...
Z tym zgoda. Może był, może nie był. Ciekawe czy Lemmy był fanem Deathwish.
Re: Teraz słucham...
Dzosef pisze: ↑śr sie 19, 2020 6:54 pmNie, są obiektywnie ciekawe - dużo się dzieje, tematy i motywy zmieniają się regularnie, a mimo to utwory zachowują spójność stylistyczną. Nie musisz tego lubić, natomiast jeśli to dla ciebie nudne, to równie dobrze możesz uważać czekoladę za słoną - a to jest idiotyzm.
Jedynka Bathory nie jest muzyką tylko źle nagranym jazgotem.
To jest opinia. Ale gdyby ktoś nazwał Halforda "nieutalentowanym", "jednowymiarowym", "o kiepskich warunkach głosowych" to już nie jest opinia tylko błąd. Ja fanem Halforda nie jestem, nie trafiłby do mojego top 50, natomiast z faktami - jego talentem, skalą głosu się po prostu nie dyskutuje.To naprawdę nie jest trudne. Uważam Halforda za najlepszego wokalistę w metalu i jest to tylko i wyłącznie moja osobista opinia
Co to znaczy "dużo"? Jeśli ktoś całe życie słuchał AC/DC na zmianę z Saxon, to pewnie przy słuchaniu Ghost Reveries może mu parować łeb. Jeśli ktoś słyszał trochę więcej, to już nie będzie uznawał, że dzieje się tam dużo, ergo - jeśli zastosowane rozwiązania mu się nie podobają - może uznawać te utwory za nudne, bo same zmiany riffów i rytmów nie muszą być dla kogoś zajmujące. Czyli Opeth nie musi być ciekawy, wszystko zależy od punktu odniesienia. Tak samo nie możesz powiedzieć, że Black Sabbath jest obiektywnie ciężkie, bo jeśli puścisz War Pigs komuś wychowanemu na Vital Remains, to nie zrobi to na nim żadnego wrażenia. Kwestia indywidualnego postrzegania sztuki, które bierze się z różnego poziomu osłuchania, upodobań i oczekiwań.
Tymczasem czysto dźwiękowo:
Ornette Coleman - The Shape Of Jazz To Come
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12431
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Teraz słucham...
Skoro Opeth jest dla Ciebie nudny, to masz upośledzoną percepcję, to jest proste i oczywiste i nie jest to opinia, tylko obserwacja.Zdan pisze: ↑śr sie 19, 2020 7:02 pmDużo się dzieje, zmieniające motywy - to wszystko nie musi równać się temu, że jest ciekawie. Można napierdolić milion motywów do jednej piosenki i dalej będzie to nudny kloc. Tylko nudny kloc z milionem motywów. Proste nie? No. Więc tak Opeth jest dla mnie turbo nudny.Dzosef pisze: ↑śr sie 19, 2020 6:54 pmNie, są obiektywnie ciekawe - dużo się dzieje, tematy i motywy zmieniają się regularnie, a mimo to utwory zachowują spójność stylistyczną. Nie musisz tego lubić, natomiast jeśli to dla ciebie nudne, to równie dobrze możesz uważać czekoladę za słoną - a to jest idiotyzm.
Jedynka Bathory nie jest muzyką tylko źle nagranym jazgotem.
To jest opinia. Ale gdyby ktoś nazwał Halforda "nieutalentowanym", "jednowymiarowym", "o kiepskich warunkach głosowych" to już nie jest opinia tylko błąd. Ja fanem Halforda nie jestem, nie trafiłby do mojego top 50, natomiast z faktami - jego talentem, skalą głosu się po prostu nie dyskutuje.To naprawdę nie jest trudne. Uważam Halforda za najlepszego wokalistę w metalu i jest to tylko i wyłącznie moja osobista opinia
Jak już gdzieś napisałem to nie Dzosef definiuje co jest muzyką a co nie i gdzie zaczyna się jazgot. Także Twoja OPINIA w tym temacie to tylko to i nic więcej. Z jednym się zgadzam - jedynka Bathory jest źle nagrana. Jak wiele metalowych płyt.
Re: Teraz słucham...
Właściwie odpisał Ci odpowiednio Schizoid i to kończy sprawę.

