Teraz słucham...

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Teraz słucham...

Post autor: Vorgel »

Absolutne kity i wciskanie ciemnoty, byłem wtedy, w środku tego wszystkiego w PRL, a dopiero na początku lat 90 zaczęły docierać mniej znane rzeczy. Nie muszę nic czytać, ja to wiem.
Awatar użytkownika
Djuk_416
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3463
Rejestracja: wt lis 24, 2015 8:29 pm

Re: Teraz słucham...

Post autor: Djuk_416 »

LukaSieka pisze: śr sie 19, 2020 11:25 pm Miałem ten plakat lata temu. Nie taki jak ze zdjęcia, które wkleił Vorgel,bo w formacie A4 tylko taki jak te duże z Metal Hammera. Z drugiej strony było jakieś gówno pokroju Winger czy Bang Tango.
Widocznie mieliście ty, Felcio i Adrian SOS ten sam wymyślony plakat. Wymyślony bo biedny Vorguś go nie widział, tak jak Winger w Metal Hammerze którego były recenzje nawet w MH. Ich i pełno innych kapel których w Polsce nikt nie znał bo tak jak sam Vorgel pisał to były przedruki często z angielskiej edycji. No ale sam sie już chłop chyba pogubił w tym co pisze
Vorgel pisze: śr sie 19, 2020 11:35 pm Absolutne kity i wciskanie ciemnoty, byłem wtedy, w środku tego wszystkiego w PRL, a dopiero na początku lat 90 zaczęły docierać mniej znane rzeczy. Nie muszę nic czytać, ja to wiem.
Widac Vorgel nawet nie wie co to jest zin hehe
Ostatnio zmieniony śr sie 19, 2020 11:38 pm przez Djuk_416, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Teraz słucham...

Post autor: Vorgel »

LukaSieka pisze: śr sie 19, 2020 11:31 pm
Vorgel pisze: śr sie 19, 2020 11:28 pm Żeby jeszcze doprecyzować, bo tych pierdol już się czytać nie da. Żaden undergroundowy zespól z Polski nie dotarł w latach 80 nawet do RFN, nie mówiąc już o USA,ani nikt z tych kapel z USA nie był wtedy u nas. Kity też trzeba umieć wciskać.
W jakim sensie "nie dotarł" ? Bo w zinach czy to w RFN czy USA polskie kapele udzielały wywiadów. Tak jak np: Vader, Imperator. To samo było w druga stronę. Zespoły z całego świata udzielały wywiadów w polskich zinach.
Vorgel pisze: śr sie 19, 2020 11:30 pm W polskim MH Winger, nie wiesz o czym piszesz. Ciężko sie przyznać do wtopy, wiem.
Tak w polskim, który był przedrukiem z angielskiego Metal Hammera. Sam o tym pisałeś jeszcze dziś :). Gdyby nie ten plakat to bym w życiu nie znał nazwy Winger tak baj de łej.
Byleś wtedy w RFN?
Tak pisałem i nie było plakatu NA w polskim metal hammerze w tamtym czasie. Kiedy NA już de facto nie istniało
Awatar użytkownika
Djuk_416
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3463
Rejestracja: wt lis 24, 2015 8:29 pm

Re: Teraz słucham...

Post autor: Djuk_416 »

Z Vorgelem na serio nie mm sensu pisać na takie tematy bo dla niego cały underground, ziny, fani, książka Jaskinia Hałasu, Nuclear Assault i Metal Hammer sa zmyślone :lol:
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Teraz słucham...

Post autor: Vorgel »

Djuk_416 pisze: śr sie 19, 2020 11:36 pm
LukaSieka pisze: śr sie 19, 2020 11:25 pm Miałem ten plakat lata temu. Nie taki jak ze zdjęcia, które wkleił Vorgel,bo w formacie A4 tylko taki jak te duże z Metal Hammera. Z drugiej strony było jakieś gówno pokroju Winger czy Bang Tango.
Widocznie mieliście ty, Felcio i Adrian SOS ten sam wymyślony plakat. Wymyślony bo biedny Vorguś go nie widział, tak jak Winger w Metal Hammerze którego były recenzje nawet w MH. Ich i pełno innych kapel których w Polsce nikt nie znał bo tak jak sam Vorgel pisał to były przedruki często z angielskiej edycji. No ale sam sie już chłop chyba pogubił w tym co pisze
Vorgel pisze: śr sie 19, 2020 11:35 pm Absolutne kity i wciskanie ciemnoty, byłem wtedy, w środku tego wszystkiego w PRL, a dopiero na początku lat 90 zaczęły docierać mniej znane rzeczy. Nie muszę nic czytać, ja to wiem.
Widac Vorgel nawet nie wie co to jest zin hehe
Póki co ja piszę konkrety a wy raczycie się mitami. Dałem link do plakatu, na drugiej stronie było Poison, bo ja w przeciwieństwie do was nie muszę dowodzić ze słyszałem zespól zanim ten wydał płytę.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Teraz słucham...

Post autor: Vorgel »

Djuk_416 pisze: śr sie 19, 2020 11:39 pm Z Vorgelem na serio nie mm sensu pisać na takie tematy bo dla niego cały underground, ziny, fani, książka Jaskinia Hałasu, Nuclear Assault i Metal Hammer sa zmyślone :lol:
Zacznij od faktów to pogadamy inaczej szkoda mojego czasu. Faktów z TWOJEJ edukacji muzycznej
Awatar użytkownika
Djuk_416
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3463
Rejestracja: wt lis 24, 2015 8:29 pm

Re: Teraz słucham...

Post autor: Djuk_416 »

Vorgel pisze: śr sie 19, 2020 11:43 pm
Djuk_416 pisze: śr sie 19, 2020 11:39 pm Z Vorgelem na serio nie mm sensu pisać na takie tematy bo dla niego cały underground, ziny, fani, książka Jaskinia Hałasu, Nuclear Assault i Metal Hammer sa zmyślone :lol:
Zacznij od faktów to pogadamy inaczej szkoda mojego czasu. Faktów z TWOJEJ edukacji muzycznej
Przeczytaj najpierw wspominaną wcześniej książkę JASKINIA HAŁASU którą pisał mój stary znajomy Tomek Godlewski z którym mieliśmy kasety Mayhem, Morbid Angel i Immolation zanim zaczęto im wydawać płyty w wytwórniach tak jak pisał ktoś wcześniej. To była normalna sprawa. A ze Ty tak nie miałeś to nie znaczy że kto inny musiał tez tego nie mieć. A moze znaczy?
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19522
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Teraz słucham...

Post autor: LukaSieka »

W Jaskini Hałasu od Tomka Godlewskiego i Tomka Lisa praktycznie wszyscy jak jeden mąż wskazują na Bariela z Imperator i Petera z Vader, którzy mieli praktycznie wszystkie dema zespołów death metalowych z USA zanim te wydawały oficjalnie płyty. Wszystko od Morbid Angel, Malevolent Creation, Incantation, Xecutioner (później Obituary), Amon (późniejszy Deicide) po nawet Pentagram z Chile, Sarcofago z Brazylii, Mortem z Peru. Potem mnóstwo ludzi dzięki nim mieli te rzeczy i u siebie na półkach....Ross Dolan (bas i wokal z Immolation) kilkakrotnie na koncertach, na których byłem pozdrawiał Petera z Vader i wspominał, że znają się już od 1988 roku, bo wysyłali sobie już w tamtych latach taśmy.
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Awatar użytkownika
Djuk_416
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3463
Rejestracja: wt lis 24, 2015 8:29 pm

Re: Teraz słucham...

Post autor: Djuk_416 »

LukaSieka pisze: śr sie 19, 2020 11:56 pm W Jaskini Hałasu od Tomka Godlewskiego i Tomka Lisa praktycznie wszyscy jak jeden mąż wskazują na Bariela z Imperator i Petera z Vader, którzy mieli praktycznie wszystkie dema zespołów death metalowych z USA zanim te wydawały oficjalnie płyty
I to jest prawda bo sam miałem mnóstwo taśm od Bariela i Mefisto z Imperatora. Od Petera tez się zdarzyło coś wyrwać chociaż nie widywaliśmy się tak często jak z Barielem z którym miałem kontakt praktycznie na okrągło przez pare lat od 1988 roku
Vorgel pisze: śr sie 19, 2020 11:35 pm Absolutne kity i wciskanie ciemnoty, byłem wtedy, w środku tego wszystkiego w PRL, a dopiero na początku lat 90 zaczęły docierać mniej znane rzeczy. Nie muszę nic czytać, ja to wiem.
Czyli Twoim zdaniem w polskich zinach nie było NIC o zagranicznych zespołach ani te nie udzielały nam wywiadów :D ??
Vorgel pisze: śr sie 19, 2020 11:21 pm Felcio takie kity to sobie możesz pociskać młodym leszczom ale nie mnie. Miałem też starszych kolegów w amatorskich zespołach na przełomie lat 80 i 90, ale nikt nie znał Morbid Angel dopóki nie wydali kultowej debiutanckiej płyty. A tym bardziej w Polsce. Nie mówiąc już o Deicide, którzy w USA dopiero pojawili się w świadomości w 1990. Nie dopiero w PRL. Takie kity to pociskaj kinder metalom.
Zatem skoro Ty nie miałeś demówek Morbid Angel i Amon (który później przeistoczył się w Deicide) to już nikt ich nie mógł mieć :lol: ?? Mocna hipoteza :D bo ja miałem oba dema Amon od Steve'a Asheima z Amon i Deicide przed wydaniem płyty "Deicide" z 1990 roku.
Felcio pisze: śr sie 19, 2020 9:57 pm
Vorgel pisze: śr sie 19, 2020 6:56 pm I pewnie by sobie to Excel było poza zasięgiem Lilkera, który Venice może widział jedynie na zdjęciach, ale mieli to szczęście, że znaleźli się na splicie z Suicidal Tendencies, którzy jak wiadomo byli promowani przez MTV już od 1983 roku i co ważniejsze uznani za rewelację sezonu. I tak oto zespół Excel dotarł do uszu Dannyego Lilkera. The rest is history
To jest takie samo biadolenie jak to o Schuldinerze i jego poznaniu Sortilege z Francji :) . Anthrax mogli znać na początku lat osiemdziesiątych heavy metalowe zespoły z Francji ale Chuck Schuldiner już nie mógł :)
Anthrax mogli a Schuldiner i inni nie mogli. Dlaczego? To wie tylko Vorgel i jego koledzy z USA :D
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19522
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Teraz słucham...

Post autor: LukaSieka »

Tak z pierwszych stron Jaskini Hałasu dla przykładu:

"Oj, tak konkretnie to nie mogę powiedzieć, że ktoś mnie nagle oświecił i w pewnym momencie dowiedziałem się, że istnieje drugi obieg metalowej sceny. Zdobywało się wiedzę o różnych kapelach i część z nich była niedostępna na krążkach czy niewidoczna na obrazkach w niemieckim Metal Hammerze. Ale kapele te miały swe nagrania demo i reprezentowały całkiem nową, muzyczną jakość. Nagrania nie do końca wygładzone ale wściekłe, brudne i autentyczne. Mówię tu o takich kapelach jak: SEPULTURA, DEATH, TERRORIZER, WEHRMACHT czy MORBID ANGEL. Najpierw słuchało się ich nagrań demo. Później dopiero docierały ich płyty. Były to lata 1985-87. Coraz bardziej zaczynały być widoczne kapele z tego drugiego obiegu i w którymś momencie się zorientowałem, że cały ten ruch to praktycznie osobna metalowa scena - underground. Oczywiście większość tych kapel wypłynęła na szersze wody ale był ciągle dopływ nowych równie lub bardziej wściekłych tworów."
Axer (manager Slashing Death)

"Nie pamiętam dokładnie, ale był to rok 1986 albo 1987. Znajomy Radek Kasprzak założył f-club IMPERATOR. Dla nas ludzi słuchających AC/DC i IRON MAIDEN to był szok. Radek podrzucał nam różne demówki zagranicznych zespołów zdobyte od Bariela z IMPERATOR, w tym z tego co pamiętam: NECROPHAGIA, DEATH, MINOTAUR, CORONER, ARTILLERY, które często brzmiały dla słuchaczy SAXON, ACCEPT i tym podobnych jak sto piorunów. Pamiętam też dobrze pierwsze demo IMPERATOR "Endless Sacrifice". Jak na tamte czasy masakra. Potem zacząłem pisać sam do kapel z prośba o podsyłanie demówek. Pierwszą taśmą jaką otrzymałem było "Thy Kingdom Come" MORBID ANGEL. Byłem zdziwiony, że goście z Florydy w Stanach Zjednoczonych odpisali i bez najmniejszych problemów wysłali kasety gościowi z jakiejś nikomu nieznanej wsi Rogoźno koło Wągrowca. Niespełna dwa lata później w 1989 roku korespondowałem już z NOCTURNUS, DREAM DEATH, AZAGTHOTH (pre-UNSEEN TERROR), BLIND ILLUSION, DESEXULT, INFERNAL MAJESTY, OUTRAGE (ger), MINOTAUR, ASSASSIN, DEVASTATION, OBITUARY, AUTOPSY, SACRILEGE, SARCOFAGO, DEATHWISH, CANDLEMASS, VITAL REMAINS, HELLBASTARD, NUCLEAR DEATH i wieloma innymi. Wywiady z większością z nich pojawiała się na stronach mojego pierwszego zina Brutal Death." Bartek Wasilewski (Brutal Death zine)

"W podziemiu działałem od jakiegoś czasu, bo zacząłem próby z moim zespołem i trzeba było narobić wokół siebie trochę hałasu. Pierwsze kroki jakie podjąłem w tym kierunku, to pisanie do ludzi z Polski, na adresy, które były na wkładkach do demówek i flyersach bądź tez poznanych na koncertach m.in IRON MAIDEN, ACCEPT albo festiwalu w Jarocinie. Pierwszymi z którymi utrzymywałem kontakt byli Bariel z IMPERATOR czy Peter z VADER, co było bardzo pomocne i dla mnie kluczowe. Ponieważ przez ich ręce przechodziło masę świetnej muzy zza granicy. Bodajże w 1988 roku rozpocząłem własne podboje Zachodu i otrzymywałem przesyłki z kasetami od kultowych dzisiaj DEATH, CARCASS, MORBID ANGEL, TERRORIZER. Prowadziłem ożywioną korespondencję z różnymi postaciami metalowej sceny tamtych lat; zarówno muzykami jak i wydawcami zinów czy organizatorami koncertów. Człowiek nie zdawał sobie sprawy z tego co robi, bo wtedy w tamtych czasach większość muzy to było tzw. podziemie i to wszystko wydawało się takie normalne. Dwa kanały telewizyjne, bardzo mało radiowych, wszechobecna cenzura, no i ustrój polityczny, bardzo mocno determinowały miejsca, gdzie mogła tworzyć się sztuka. Metal był częścią tamtej rzeczywistości. Może nie odgrywał tak dominującej roli jak punk, czy rock, ale tworzył, mobilizował."
Marek Żak (Bloody Prince, Merciless Death)

"Podziemnej muzyki hardcore punk było jakoś dużo. Artykuły "RAZEM" - tam dowiedziałem się o DISCHARGE itd. W radiu tez troszkę można jej było usłyszeć np. CRUCIFIX. Z metalowym podziemiem było troszkę gorzej. W ogóle heavy metal w radiu stanowił niewielki procent, ale tam właśnie się go osłuchałem. Prawdziwych undergroundowych rodzynków nie można było dostac oficjalnie - zależy zresztą, co przyjmie się za kryteria podziemia. Pomocny wówczas w dostarczeniu muzy był wówczas Bariel z IMPERATOR z Łodzi, póki nie zacząłem pisać z ludźmi z Zachodu. Super byli kolesie z VOIVOD z Kanady. Manipulator prowadził ich fan club i oni robili to w takim podziemnym stylu. Własne grafiki rysowane przez Away'a. Zahandlowałem z nimi koszulkę. Myślę, że zacząłem się interesować coraz głebiej i głebiej sceną podziemną od 1986 roku. To się rozpoczęło po usłyszeniu takich kapel jak POSSESSED ze Stanów. Zafascynowany brzmieniem SLAYER, KREATOR, DESTRUCTION, VENOM - szukałem jeszcze bardziej bezkompromisowego grania".
Marcin "Runaway" Wójcik (Separator)

"Moją forpocztą muzyki podziemnej był Robert Szczur z MANSLAUGHTER. To była końcówka mojej podstawówki, rok 1989. Facet zaczął mnie zasypywać kilogramami ulotek, zinami (Death Metal, Butcher, Holocaust, Sick My Dick), demówkami z całego świata (niezapomniane dla mnie do dzisiaj CARBONIZED czy meksykański TOXODETH). Godziny spędzone w towarzystwie jego i całej staszowskiej ekipy metalowej mocno zapadły mi w pamięć.Robert był tez osobą, która odkryła przede mna magię pisania listów, a następnie tape-tradingu. Był skuteczny, bo niewiele ponad rok później wspólnie z kumplem wydaliśmy zina "Death Attack" w którym znalazły się m.in. PIEKIELNE WROTA, HOLY BATTALION, VADER, SCHISMOPATIC, AUTOPSY. Szalone ale niezwykłe czasy. Ciesze się, że miałem możliwość przeżyć ten złoty okres dla muzycznego podziemia jakim był bez wątpienia przełom lat 80/90. Chociaż z drugiej strony nie popadajmy w przesadę. Nie wszystko było takie idealne. To był już bowiem okres kiedy np. zespoły z, jak to się powszechnie wtedy mówiło Westu, były zalewane naciąganymi prośbami z Polski o darmowe demówki, koszulki. Nasi rodacy-cwaniacy nagminnie pisali, ze w Polsce jest bieda, i nie maja nawet na wysłanie IRC (taki międzynarodowy znaczek pocztowy). Bez owijania w bawełnę uwiecznił to w booklecie do "Tol Cormpt Norz Norz Norz..." IMPALED NAZARENE. Ale jak to śpiewało QUO VADIS na "Monofobii" - "Nie męcz Diabłów, nie męcz Demonów" (śmiech).
Piotr "Siniak" Dorosiński (Death Attack zine)
Ostatnio zmieniony czw sie 20, 2020 2:21 am przez LukaSieka, łącznie zmieniany 1 raz.
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Zakkahletz
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6536
Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
Skąd: na północ (od W-wy)

Re: Teraz słucham...

Post autor: Zakkahletz »

Nic już nie jest takie samo, odkąd przedwczoraj o 15:42 na podstronie nr 1294 tego tematu Zdan swym (nie pierwszym odnośnie DT) buńczucznym piromańskim wezwaniem rozpętał piekło. :mrgreen:

Nie udzielam się w tej dyskusji, ale czytam z wielką ciekawością (dużo można się dowiedzieć, a nieraz skonfrontować pewne kwestie "wspominkowe" od innych ze swoimi) i przyjemnością, czasem śmiejąc się do łez przez takie perełki jak ta:
geri92 pisze: śr sie 19, 2020 3:50 pm
Vorgel pisze: śr sie 19, 2020 3:10 pm Danny Lilkera pamiętam w koszulkach Celtic Frost, Napalm Death, Excel, Voivod. Nie przypominam sobie bym go wdział na jakiejś force w t-shircie Onslaught.
Może tylko do spania zakładał.
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19522
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Teraz słucham...

Post autor: LukaSieka »

Obrazek
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12442
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Teraz słucham...

Post autor: Bon Dzosef »

Zdan pisze: śr sie 19, 2020 7:36 pm Opeth nudzi albowiem znajduję riffy, zagrywki oraz melodie nużącymi i nie porywającymi.
a jednoczesnie jarasz się Onslaught albo zespołami pokroju Riot City

Mi by było wstyd
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Teraz słucham...

Post autor: Zdan »

Dzosef pisze: czw sie 20, 2020 3:05 am
Zdan pisze: śr sie 19, 2020 7:36 pm Opeth nudzi albowiem znajduję riffy, zagrywki oraz melodie nużącymi i nie porywającymi.
a jednoczesnie jarasz się Onslaught albo zespołami pokroju Riot City

Mi by było wstyd
Patrz a mi nie a jeszcze nagrywam z otwartą przyłbicą na Fuzzie. Bombardować zły gust puki nie uznają Opetha za geniusz xD
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Teraz słucham...

Post autor: Zdan »

Dzosef pisze: czw sie 20, 2020 3:05 am
Zdan pisze: śr sie 19, 2020 7:36 pm Opeth nudzi albowiem znajduję riffy, zagrywki oraz melodie nużącymi i nie porywającymi.
a jednoczesnie jarasz się Onslaught albo zespołami pokroju Riot City

Mi by było wstyd
A! Jest jeszcze jedno. Będziemy robić swoje niezależnie od Dzosefów, Opethów, złych gustów i innych Vorgelów ;)
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12619
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Teraz słucham...

Post autor: blackcocker »

Dzosef pisze: czw sie 20, 2020 3:05 am
Zdan pisze: śr sie 19, 2020 7:36 pm Opeth nudzi albowiem znajduję riffy, zagrywki oraz melodie nużącymi i nie porywającymi.
a jednoczesnie jarasz się Onslaught albo zespołami pokroju Riot City

Mi by było wstyd
A jak ty wypisujesz takie brednie to wstyd mi, że lubię Opeth XD
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12619
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Teraz słucham...

Post autor: blackcocker »

Deathspell Omega - Si Monumentum Requires, Circumspice
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Neon
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 14571
Rejestracja: sob cze 08, 2019 7:47 pm
Skąd: Kozienice

Re: Teraz słucham...

Post autor: Neon »

R-9088029-1516832978-7620.jpeg.jpg
R-9088029-1516832978-7620.jpeg.jpg (10.3 KiB) Przejrzano 460 razy
Awatar użytkownika
AncientMariner
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4872
Rejestracja: sob lis 22, 2014 4:50 pm
Skąd: Poznań

Re: Teraz słucham...

Post autor: AncientMariner »

Djuk_416 pisze: czw sie 20, 2020 12:07 am
Vorgel pisze: śr sie 19, 2020 11:21 pm Felcio takie kity to sobie możesz pociskać młodym leszczom ale nie mnie. Miałem też starszych kolegów w amatorskich zespołach na przełomie lat 80 i 90, ale nikt nie znał Morbid Angel dopóki nie wydali kultowej debiutanckiej płyty. A tym bardziej w Polsce. Nie mówiąc już o Deicide, którzy w USA dopiero pojawili się w świadomości w 1990. Nie dopiero w PRL. Takie kity to pociskaj kinder metalom.
Zatem skoro Ty nie miałeś demówek Morbid Angel i Amon (który później przeistoczył się w Deicide) to już nikt ich nie mógł mieć :lol: ??
Nikt nie mógł mieć takich taśm :wink: Dziwie się że do tej pory nikt nie nauczył sie że Vorgel będzie tak długo pisał te swoje wywody aż mu nie przyklaśniecie

i może przenieście te przepychanki do innego tematu, np tu
viewtopic.php?f=4&t=6412&p=336610&hilit ... nd#p336610
bo tutaj chyba nie ma na to miejsca a w tym temacie Muzyka undergroundowa bardziej to pasuje mimo wszystko
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12442
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Teraz słucham...

Post autor: Bon Dzosef »

Zdan pisze: czw sie 20, 2020 3:35 am
Dzosef pisze: czw sie 20, 2020 3:05 am
Zdan pisze: śr sie 19, 2020 7:36 pm Opeth nudzi albowiem znajduję riffy, zagrywki oraz melodie nużącymi i nie porywającymi.
a jednoczesnie jarasz się Onslaught albo zespołami pokroju Riot City
Mi by było wstyd
Patrz a mi nie a jeszcze nagrywam z otwartą przyłbicą na Fuzzie. Bombardować zły gust puki nie uznają Opetha za geniusz xD
Nie musisz ich uważać za geniusz.
Po prostu nudzenie się przy ciekawym zespole i jaranie się absolutnie wtórnymi i monotematycznymi zespołami mnie bawi
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
ODPOWIEDZ