Vorgel pisze: ↑śr mar 24, 2021 11:41 am
W takim razie polecam wszystkim odsłuchać demówkę Vadera 'Morbid Reich' i powiedzieć czy napisanie o tym, że brzmi za dobrze, można traktować poważnie.
Dla mnie "Necrolust" ma świetne brzmienie. Takie jakie powinno mieć to demo. "Morbid Reich" brzmi o wiele lepiej, bo niemal jak płyta. Ale wole z takim brzmieniem słuchać "The Ultimate Incantation", na którym są z resztą wszystkie kawałki z "Morbid Reich". Cała filozofia.
Nie zmienia to faktu że Morbid Reich to świetny materiał. Nawet po wydaniu pierwszej płty było spore zapotrzebowanie na Morbid Reich dlatego wychodziło kilka razy wznowienie na kasecie. Jeżeli chodzi o kwestie brzmienia tych dem to raczej zostawiam to każdemu z osobna. Bo choćby Fenriz z Darkthrone mówił kilka razy że Vader docenił dopeiro kiedy usłyszał piatą albo szósta kopie dema Necrolust . Jak dla mnie zarówno Necrolust jak i Morbid Reich pod tym kątem są ok. Oczywiście Morbid Reich jest nagrane o piekło lepiej niż Necrolust. Co do lepszej produkcji nie ma tu nawet co gadać bo Morbid Reich brzmi już strasznie profesjonalnie jak na podziemną kapele jaką był wtedy Vader, ówczesne czasy i nasz kraj.
Vorgel pisze: ↑śr mar 24, 2021 12:22 pm
Nie interesują mnie hity, tam nie ma hitów, bo żaden z tych utworów nie był hitem. Są melodyjne kawałki, które ja doskonale pamiętam i sądzę, że nie jestem jedyny. Niektórzy używają sobie na tej płycie, bo ja ją lubię, co jest śmieszne, inni po prostu od razu odrzucają, nawet nie są skłonni dać jej szansy, gdyż od startu 'są na niej melodyjki'. Co to w ogóle za argumentacja?
Twoim zdaniem ponad 20 lat temu, kiedy słuchałem "Swansong" od razu ją odrzuciłem, nie dawałem jej szansy ponieważ Ty ją lubiłeś ?
Słyszałem Swansong zaraz po ukazaniu w bodajże 1996 roku i bez dwóch zdań też kierowałem się zdaniem Vorgela przy okazji jej słuchania
Ogólnie najsłabsza płyta Carcass. Zgodze się z Billem Steerem który twierdzi że to nie powwinno sie ukazac pod szyldem Carcass. To inne granie niż to co Carcass prezentowało wcześniej
Widać ze Vorgelek nie może przeboleć faktu iz Vader swego czasu bez pomocy wielkich wytwórni w które to tak mocno jest wpatrzony sprzedał kilkadziesiąt egzemplarzy dema Morbid Reich . Ja raczej jestem z tego faktu dumny że SAMI, bez niczyjej pomocy osiągnęli taki sukces. Bo to jest na prawdę wielki sukces i wyczyn być znanym w każdym rejonie świata bez dużego kontraktu. No ale widac ze dla niektórych muzyka to tylko wytwórnia, platynowe płyty i pieniądze
Adrian S.O.S. pisze: ↑śr mar 24, 2021 4:51 pm
Ja raczej jestem z tego faktu dumny że SAMI, bez niczyjej pomocy osiągnęli taki sukces. Bo to jest na prawdę wielki sukces i wyczyn być znanym w każdym rejonie świata bez dużego kontraktu. No ale widac ze dla niektórych muzyka to tylko wytwórnia, platynowe płyty i pieniądze
No bo osiągnęli to wszystko sami razem z Mariuszem Kmiołkiem. Za co ogromny szacunek. Nawet grupy z USA nie mogły się pochwalić tak wydanym demo z profesjonalnym kolorowym coverem i tak obszerną wkładką
Adrian S.O.S. pisze: ↑śr mar 24, 2021 4:51 pm
Widać ze Vorgelek nie może przeboleć faktu iz Vader swego czasu bez pomocy wielkich wytwórni w które to tak mocno jest wpatrzony sprzedał kilkadziesiąt egzemplarzy dema Morbid Reich
Na pierwszy rzut oka widać ze chłopina nie może sobie poradzić z tym ani z wcześniejszymi rzeczami tak jak niedawno z tym że nie potrafi wychwycić elementów punka na metalowych płytach
Co do samego Vader to jedyne co mi przychodzi na myśl żeby o nich napisać to po prostu świetny zespół. Od początku do samego końca. Super ze tyle wytrwali przy swoim pomimo tylu problemów. Fanem death metalu nie jestem ale Vader robił zawsze na mnie duże wrażenie. Welcome to the Morbid Reich, De Profundis, Litany i Tibi Et Igni to albumy do których zawsze wracam z wielką przyjemnością
Vorgel pisze: ↑pt mar 12, 2021 10:24 am
Ja pamiętam jak ten album się ukazał. Nikt nie mówił, że tam punka słyszy. Dosłownie nikt.
Vorgel pisze: ↑pt mar 12, 2021 11:39 am
Ja pamiętam jak oceniano ten album wtedy i sam tam punka też nie słyszałem, poza dwoma czy trzema rock and rollowymi numerami, jeśli to nazwać punkiem.
Vorgel pisze: ↑czw mar 11, 2021 5:33 pm
Nie wierzcie, że na Get What You Deserve Sodom jest punk.
Vorgel pisze: ↑czw mar 11, 2021 11:02 pm
Przestań się ośmieszać człowieku, to zakrawa już na groteskę, punkowy album Sodom. Ja pier...
Vorgel pisze: ↑czw mar 11, 2021 11:36 am
Sodom nie mają punkowej płyty, to jest zespół metalowy
Vorgel pisze: ↑czw mar 11, 2021 12:22 pm
Kolega nie znalazł w tym Sodom z połowy lat 90 punka. Bo go tam po prostu nie ma.\
Sugerujesz zatem że Twoje wypowiedzi to kłamstwa Brak słów....
Vorguś teraz wszystkiego będzie się wypierał tego co na okrągło pisał żeby za wszelką cene znowu wyjść cna największego znawcę punk rocka i najlepszego fachowca od Sodom
Sugerujesz zatem że Twoje wypowiedzi to kłamstwa Brak słów....
A czytałeś jego komentarz? Ja pisałem o punku, a on o elementach punka. Albo nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, albo manipulujesz. Od początku pisałem, że w thrashu są elementy punka, ale nie jest to tożsame z punkiem.
octavarium pisze: ↑pt mar 26, 2021 11:54 am
W ogólnym rozrachunku nie potrafisz wyłapać trochę tego co w rzeczywistości słyszą wszyscy. Nawet laicy. A niby taki znawca To dużo pokazuje
Bycie oryginalnym na siłę, sianie zamętu i jawne prowokacje co raz słabiej wychodzą Vorgelkowi
Vorgel pisze: ↑pt mar 26, 2021 1:24 pm
Wy nie odróżniacie punka od metalu, skoro twierdzicie, że na GWYD Sodom gra punk. Jest więc dokładnie na odwrót.
Czyli wszyscy recenzujący te płytę tez nie odróżniają punka od metal ?
I nikt zdaje się nie napisał że SODOM GRA PUNK. Nie wiem po co wmawiać tego typu teskty skoro nikt o Sodom nie napisał że to punkowy zespół. Raczej każdy pisał ze thrash metalowy. Co nie ejst wcale dziwne bo np taki Motorhead ma co najmniej dwie płyty bardziej bluesowe co nie oznacza przecież ze Motorhead gra bluesa
Vorgel pisze: ↑pt mar 26, 2021 1:24 pm
Wy nie odróżniacie punka od metalu, skoro twierdzicie, że na GWYD Sodom gra punk. Jest więc dokładnie na odwrót.